[Test] Czy tracisz wzrok? Co za to odpowiada?

Mamy do czynienia z nową globalną epidemią – krótkowzroczności.

Są już kraje, w których szkoły średnie opuszcza 80-90% młodych ludzi z potwierdzoną krótkowzrocznością.

Jeśli trend się utrzyma, do 2050 roku połowa światowej populacji będzie miała problem z wyraźnym widzeniem na odległość.

Co za to odpowiada i jak chronić przed tą wadą wzroku siebie i bliskich?

Zapraszam do prezentacji:

Uwaga: Test w prezentacji został zbyt szybko rozmazany (nasz błąd – sprostowanie dodatkowo w komentarzach), żeby pokazać jakiego mniej więcej efektu mogą się spodziewać osoby z wadą wzroku. Gdy zielona część staje się zamazana – to już NIE jest część testu.
To dalsza część animacji.
Gdybyś chciał na spokojnie przeprowadzić ten test, to tutaj jest użyta w nim grafika.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (38):
  1. Agnieszka pisze:

    Każdemu wyjdzie, że ma krótkowzroczność, bo część obrazka zamazuje się w trakcie ćwiczenia z zasłanianiem oka 😉 Należało dodać, że trzeba zatrzymać prezentację, bo wygląda to teraz na manipulację.

    • Adam M. Obara pisze:

      Tu animator. Moja wina, a nie Maćka (autora skryptu). Sam przymgliłem zielone, chodziło mi o zobrazowanie o co chodzi. Niepotrzebnie, jak się okazuje, nie sądziłem, że ktokolwiek będzie miał wątpliwość co do intencji (nie, nie było nią nabranie kogokolwiek)

  2. Sabina pisze:

    Hej! Bardzo ciekawe informacje..dziękuję!

  3. Grzegorz pisze:

    Drogi Damianie. Powinieneś dopisać do listy czynników osłabienie mięśni zarówno oka jak i głowy i szyi. Tak – mięśni. Odpowiednie ćwiczenia, a jest ich spory zestaw poprawiają wzrok – uwaga – w 100% !. Oczywiście medycyna akademicka wkłada nam na oczy okulary z wiekiem zwiększając tylko dioptrie. Dotyczy to zarówno krótko- jak i daleko- wzroczności, a i wielu wad które z pozoru leczone są tylko okularami. To nie teorie spiskowe tylko rzeczywistość. Moja żona, „delikatnie” po 40tce zaczęła od kilku lat nosić okulary zalecone przez okulistę – kwestia czytania, komputer, brak ostrości widzenia i problemy z akomodacją (okulary chyba 1 czy 1,5 z tendencją do powiększania). Lekarz stwierdził że : ma Pani tak z wiekiem. A że babeczka w duszy jest młoda, a na ciele zadbana 😉 to trochę ją zabolało co powiedział lekarz. Chwilowo się pogodziła z tym faktem. Dociekliwa istota z niej jest i znalazła rosyjskiego lekarza, który leczy takie i inne wady ćwiczeniami. Kilka tygodni i babeczka wypieprzyła okulary bo czyta bez nich wszystko niezależnie od wielkości czcionki. Dla mnie i dla niej to szok, ale zadziałało (wadą jest to, że widzi teraz ile mam kasy w portfelu 🙂 ). Tak więc mogę zaświadczyć, że krótkowzroczność (tą wiekową) można odsunąć albo w ogóle jej nie mieć z wiekiem. Teraz za ćwiczenia wzięła się moja córa, mocny astygmatyzm i spora krótkowzroczność. Bez okularów z 3 metrów nie widzi jak jej język pokazuję. Pozdrawiam. Grzegorz

    • Mateusz pisze:

      Witaj Grzegorzu.
      Czy mógłbyś się podzielić tymi ćwiczeniami.
      Byłbym bardzo wdzięczny.
      Pozdrawiam

      • Grzegorz pisze:

        Prostuję – nie wiem czy to lekarz, ale działa skutecznie – Siergiej Litwinow. Ma filmiki na YT. Przyjmuje w Krakowie. Córka się wybiera.
        Drugie sprostowanie – żona ćwiczyła tylko 1 (jeden) tydzień z 1,5 i czyta wszystko bez okularóe. Oczywiście ćwiczy dalej.
        Książka ( ktoś już ją podał) – W. Bates Naturalne leczenie wzroku bez okularów.

      • Mateusz pisze:

        Dziękuje i pozdrawiam

    • Ewa pisze:

      Jak nazywał się ten rosyjski lekarz?

    • Łukasz pisze:

      Brawo!
      Polecam książkę
      Bates William H
      NATURALNE LECZENIE WZROKU
      zmęczone i spięte mięśnie wzroku miałem. A ćwiczenia można a nawet trzeba (zalecenia autora) wykonywać wszędzie nie poświęcając do tego dodatkowego czasu.
      Szczerze polecam!!
      A to że się zielone pole samo zamazuje… bez czytania komentarzy i wyjaśnienia… rzeczywiście… SŁABE!! Panie Damianie! Pstryczek w ucho za manipulacje powinien majster od prezentacji dostać. 😉

      • Damian Redmer pisze:

        Hej! Mój udział w tej prezentacji był akurat na tyle minimalny, że nie zasłużyłem nawet na wymienienie w końcowych napisach 😉
        Więc Grzegorzu proszę poczekaj kilka dni aż Maciek wróci (daje prelekcję w Irlandii) i będzie mógł się ustosunkować – on zgłębiał temat wzroku i badania.
        Łukaszu dzięki za uwagę. Gdy publikowaliśmy to byliśmy w osłabionym składzie przez wyjazd Maćka i rzeczywiście trafił się słaby błąd.
        Adam (grafik) robił co mógł i udzielał się gdzie mógł, żeby to sprostować. Ja przed chwilą dodałem jeszcze informację w opisie pod prezentacją.

  4. ef pisze:

    Ale świszczysz :/ Bardzo źle się słucha na słuchawkach, mimo, że temat ciekawy..

    • Maciej Prósiński pisze:

      Dziękuję za zwrócenie uwagi – spróbuję wyłapać na jakim poziomie wystąpił ten problem.

  5. arek pisze:

    nowy art to się zapytam, może i inni się wypowiedzą. Co ze starym BY ? Osobiście jestem rozczarowany porzuceniem projektu. Uwierzyłem w piękną wizję, kupiłem najdroższy pakiet punktów wiedzy bo wychodziło relatywnie najtaniej i teraz zostałem z punktami a nie wiem czy chcę przedłużać abo. Byliśmy karmieni bajkami dlaczego nie ma nowych modułów bo ktoś tam jest chory, ktoś zajęty a w tym czasie powstało zupełnie nowe BY. Na odczepkę zostały zintegrowane istniejące produkty typu kreator nawyków które chociażby graficznie zupełnei nie pasują do istniejącego BY. Zresztą nowe zmiany imho wypadają słabiej niż to co było na początku. Apki mobilna niet. Szkoda bo pomysł i realizacja bardzo mi się podobały. A wydawszy pewnie już 1tys nie wydam kolejnego 1.3 na nowe BY

    • Damian Redmer pisze:

      Arku przystopowaliśmy z pracami nad starym BY, bo pokazaliście nam, że to nie brak kolejnych ulepszeń platformy ani nawet wiedzy jest często największym hamulcem, tylko swoisty „brak poprowadzenia za rękę” przy wprowadzaniu kolejnych zmian.
      Stare BY było przeciwieństwem tego – sam byłeś sobie coachem. Sam decydowałeś o tym jaką wiedzę i kiedy przerabiać i jakie postanowienia na siebie brać. Ta pełna wolność wyboru faktycznie się sprawdza… ale niestety u znacznej mniejszości osób.
      Okazało się, że większość woli (i osiąga lepsze efekty) gdy każdy element jest ułożony w sposób liniowy. Dlatego powstało dodatkowe nowe BY (Program Rozwoju), żeby każdy mógł wybrać taki styl, jaki mu bardziej pasuje.
      Jeśli chodzi o nowe moduły, to nie „bajki” tylko są przypisane do nich dedykowane osoby, które nie pracowały w największej mierze bezpośrednio przy Programie Rozwoju.
      Zarówno gdy powstawał Program Rozwoju, jak i teraz nadal zajmują się przekopywaniem przez badania dotyczące snu, szczęścia i emocji.
      Powstanie więc Programu może jedynie w minimalnym stopniu spowolniło jeden z tych tematów, bo osobę, która się nim zajmuje czasami prosiłem o dodatkowe rzeczy. Ale nic więcej. Te rzeczy toczą się ciągle niezależnie i niestety jeśli mają być zrobione dobrze, to zajmują czas mierzony w kwartałach, a nie tygodniach.
      Wybacz, że tak to wygląda, ale stosunkowo szybko okazało się, że możemy wypuścić kurs streszczający najbardziej popularne badania albo naprawdę wgryźć się w temat i przyjrzeć się też wszystkiemu co w nich nie gra.
      A nie gra wiele rzeczy, gdy zajrzy się „pod maskę”. Więc mając wybór między:
      1) Kurs na podstawie najpopularniejszych badań, zrobiony ku zadowoleniu uczestników w ciągu zaledwie 5 miesięcy. Przy czym wadą tego byłoby to, że uzyskane po nim efekty byłyby po prostu ok. bo zawierałby sporo prawdziwych rzeczy, ale też trochę takich, które nie działają tak, jak to mówią te najpopularniejsze badania.
      2) Kurs, który wg naszej wiedzy z merytorycznego punktu widzenia jest najlepszy na świecie. Dosłownie. Czyli dajemy sobie na to nie 5 miesięcy, ale np. 2 lata i zaglądamy w każdy kąt, przyglądamy się każdej krytyce danej teorii / badania i robimy go tak dokładnie jak jeszcze nikt inny. Plusem są potencjalnie takie efekty uczestników, jakich nie da żadna inna wiedza, czyli BARDZO dobre. Wadą – zdenerwowanie obecnych użytkowników, że to się ciągnie, a my przez te 2 lata jedynie inwestujemy i inwestujemy czas i pieniądze nie widząc nawet złotówki zwrotu z tej pracy. Więc to dużo bardziej ryzykowna i kosztowna też dla nas ścieżka.
      Ale, że nie jesteśmy w tym dla pieniędzy, wygody, czy nawet żeby być uwielbiani, tylko żeby dostarczać po prostu najlepsze efekty, to idziemy ścieżką nr 2.
      Analogicznie – nie ściemniamy, że stare BY jest najlepsze na świecie dla każdego. Jest, ale okazało się, że tylko dla pewnej grupy osób. Mogliśmy to zataić. Wiele osób i firm robi dokładnie to. Wypuszczają co chwila nowe produkty / szkolenia nie konfrontując nigdy ich skuteczności z wynikami uczestników.
      Ale chcemy być spójni z naszą misją, dlatego zainwestowaliśmy kolejne dziesiątki tysięcy złotych, żeby stworzyć Program Rozwoju.
      Wiem, że to co robimy – przez np. brak nowych modułów na starym BY przez dłuższy czas – może wyglądać niefajnie. Ale stoi za nami prosta misja: „Dostarczać takich efektów, jak nic innego na świecie” i to wszystko przez nią 😉
      Wierz mi – wiele razy jesteśmy kuszeni i obrywamy za to, że się jej trzymamy. Jest trudno, ryzykownie, kosztownie i nie znam żadnej innej firmy na tym rynku, która angażowałaby tyle osób i tyle środków w sam tylko research informacji, który jest przecież wyłącznie naszym kosztem i niczego z niego nie widać na zewnątrz.
      Przez to właśnie wrażenie, że olaliśmy temat, bo nic się nie ukazuje. Kiedy w rzeczywistości ciągle trwają nad nim intensywne prace.
      Ale trzymamy się tego, bo wierzymy, że to najlepsze co – przy naszych ograniczonych zasobach – możemy robić dla innych i świata. Wybacz więc proszę wszelkie dolegliwości tej drogi, które odczuwasz po sobie jako nasz klient. Jednocześnie mam nadzieję, że ostatecznie dadzą Ci one takie owoce, jak nic innego.

  6. tomek pisze:

    Nie wiem jaką świadomość mają ludzie którzy oglądają prezentacje na Rozwojowcu, ale ja mam wrażenie że z prezentacji na prezentację pojawiają się coraz mocniejsze tematy. Wiem że większość ludzi to „zbanalizuje” jednak na prawdę widać we wszystkim ogromną warstwę interpretacyjną, którą jak ktoś zechce to zobaczy. Podsumowując, to wg mnie wiele ten i kilka wcześniejszych tematów, odpowiednio rozwiniętych/nagłośnionych/rozporomowanych może naprawdę realnie zmienić świat.
    Od siebie powiem jeszcze jedną rzecz. Od małego, prowadzę coś co nazwałem „dziennik somatyczny”. Wysunąłem kiedyś przypuszczenie że światło słoneczne ma wpływ na wzrok (jego poprawa). Kiedyś przez jedne przez całe lato czytałem lektury szkolne tylko na zewnątrz (na dworze). Ogólnie przebywałem na słońcu. W pokoju miałem odpowiednią tablice. Na początku eksperymentu sprawdziłem dzięki niej wzrok. Po jakichś 4 miesiącach powtórzyłem sprawdzenie. Mimo że byłem dzieckiem to pamiętam do dziś że wzrok mi się poprawił. Tak na prawdę w późniejszym życiu czasami sobie o tym przypominałem. Właściwie po latach to nawet straciłem pewność czy to co zaobserwowałem było prawdą czy tylko dziecięcym złudzeniem. Jednak informacje z dzisiejszej prezentacji sporo dają do myślenia.

    • Maciej Prósiński pisze:

      Tomku bardzo dziękuję zarówno za te słowa (na prawdę takie słowa są dla mnie najpiękniejszą nagrodą i źródem motywacji!), jak i podzielenie się wiedzą o Twoim własnym przypadku 🙂

  7. tomek pisze:

    Zapomniałem dodać że mam oczywiście krótkowzroczność

  8. Tomasz pisze:

    W dziewiątym roku życia miałem wypadek w trakcie zabawy w wojnę, dostałem bryłką ziemi w oko. W poszpitalnym wypisie stwierdzono zwichniecie rogówki, mimo to do 22-go roku życia mój wzrok był idealny. W wieku 22 lat byłem już po dwóch latach pracy w kopalni i zaczął się pojawiać u mnie, syndrom łyska z pokładu idy. Dzisiaj mam za sobą 27 lat dołu i moja krótkowzroczność w połowie się wycofała, ale faktycznie staram się częściej przebywać na świeżym powietrzu a kontakty z ekranem komputera ograniczyłem do minimum wymagane przez moje stanowisko pracy ( w kopalni monitoring odbywa się za pomocą kamer i systemów komputerowych ).

  9. Piotr pisze:

    Fajna prezentacja, dobry kierunek, czekam na więcej , dzięki !!!

  10. Maciej pisze:

    Witam, kiedy będzie wspomniana w filmie kolejna prezentacja? Bardzo mnie to interesuje, ponieważ sam cierpię na krótkowzroczność :/
    Pozdrawiam 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Na Rozwojowcu publikujemy co czwartek, więc 13.04 🙂

    • Maciej Prósiński pisze:

      Macieju – w ten czwartek 🙂

  11. Beata pisze:

    U mnie stwierdzono krótkowzrocznosc, astygmatyzm. Noszę okulary +9, czasem zakładam soczewki.Często marszczę czoło, aby cos przeczytac. Tak mam od drugiego roku życia. Teraz mam 49 lat. Och, jak bardzo chciałabym sobie pomóc. Byłam u wielu lekarzy i w wielu miastach, i nic. Nawet na tę dolegliwość nie robi się operacji – podobno. Może jest na to jakaś rada? Za kazde zdanie będę wdzięczna.Pozdrawiam serdecznie – Beata

    • WAB pisze:

      Cześć Beato!
      Na wszystko są sposoby. Wzrok także da się poprawić. W przypadku Twoim wystarczyła by duża ilość energii, odblokowanie meridianów przy jednoczesnym oczyszczeniu ciała oraz właściwym dożywieniu organizmu.
      Ja bym to w dużym uproszczeniu zrobił tak:
      1. Codziennie zaczął patrzyć otwartymi oczami w słońce zaczynając od paru sekund do 1-2 godzin dochodząc (Sun Gazing, Hira Ratan Manek, Umasankar Yogi, i inni)
      2. Zrobił bym kilka długich głodówek zaczynając całkiem na sucho by potem przejść do samej wody – minimum 2-3 tygodnie oraz minimum 1-2 razy w roku
      3. Wprowadził bym do odżywiania ważne elementy uzupełniające braki przez które często wzrok się psuje. Pyłek kwiatowy z miodem, świeże odpowiednie surowe soki owocowe i warzywne, i kilka innych produktów w zależności od kondycji ciała.
      4. Natychmiast zrezygnował bym z rozmawiania przez telefon przy głowie, który niezwykle szybko niszczy wzrok. Rozmowa wyłącznie na głośniku z telefonem 30-40 cm od głowy lub przez słuchawki na kablu najlepiej z pierścieniem ferrytowym dla wytłumienia całkowitego. Oprócz tego ograniczył rozmowy komórkowe w takim przypadku do koniecznego minimum.
      5. Chodził boso po nagiej ziemi (trawa, piasek, kamienie), szczególnie w czasie rozmowy przez telefon – chroni to częściowo przed niszczeniem naszej aury przez fale mikrofalowe. A także chodzenie boso jest naturalną akupresurą i dostarczeniem energii. Szczególnie po lesie, po kamyczkach, korze, igłach itp. Im więcej tym lepiej (1-2h dziennie to jest dobry wybór).
      6. Bieganie w przyrodzie. Oczyści to ciało, oczyści umysł, a także wesprze wzrok – jeden z lepszych sposobów.
      7. Komputer i telewizor owszem mogą być nawet 10h dziennie, ale należy odsunąć się od monitora na przynajmniej 1 metr – w razie czego powiększyć czcionkę. Dużo kwiatów i koniecznie cały czas otwarte okno. Najlepiej ustawić komputer tak aby na wprost było okno na które regularnie możemy zerkać by odpocząć. Promieniowanie elektromagnetyczne i jonizacja dodatnia to główne przyczyny zniszczenia aury, utraty energii, a co za tym idzie osłabienia mięśni i zniszczenia struktur odpowiedzialnych za widzenie (nie tylko samego oka).
      8. Zaczął bym regularnie ćwiczyć Qi-gong lub medytować z energią dla uzupełnienia sił. Medytacja na wzór taoistyczny (nie na wzór buddyzmu ZEN) uzupełnia energię. Dobry Qi-gong czyni to samo. To jest bardzo ważny element, gdyż przy małej ilości energii nawet super odżywione i czyste ciało, traktowane najlepszymi sposobami leczniczymi – nie uzdrowi się.
      9. Koniecznie zerknął bym do najbliższego lekarza medycyny chińskiej po diagnozę. Z tego co pamiętam do wątroba jest połączona z oczami – więc u ciebie Beato wątroba jest w kiepskim stanie – polecam oczyszczenie metodą Michałą Tombaka lub innego naturoterapeuty – koniecznie oliwą z oliwek. Wracając do Meritum to diagnoza z medycyny chińskiej wiąże się z tym, że dowiesz się że wątrobę (element Drzewa) można wzmocnić wzmacniając może osłabione płuca ? Albo jeszcze coś innego, i to jest bezcenna wiedza której lekarze w szpitalach nie powiedzą, oraz tego, że oczy powiązane są z wątrobą i woreczkiem żółciowym.
      —————
      Ćwiczenia na oczy? Nie znam poza kilkoma, nigdy nie były mi potrzebne.
      Od 8 roku życia siedzę przy komputerze. Od dzieciństwa programuję – całe dzieciństwo przesiedziałem przy komputerze. Dziś pracuję jako informatyk, mam ponad 30 lat. Wzrok mam idealny i wiele osób twierdzi że mam lepszy od zwykłego, ostro widzę nawet na dalekie odległości, zwykle zanim inni są w stanie przeczytać. Dzisiaj średnio siedzę przed komputerem po 10-12 godzin dziennie, często w weekendy także.
      Wzrok jest Beato jak zęby, ich stan to nie tylko same oczy lub zęby, ale one są odzwierciedleniem funkcjonowania reszty organizmu.
      8.

    • WAB pisze:

      Beatko dodam jeszcze że pierwszą rzeczą jaką bym zrobił oprócz patrzenia otwartymi oczami w słońce (trzeba zdobyć więcej wiedzy jak to robić bezpiecznie), to całkowicie zdjął bym okulary, które działają na szkodę oczu i utrzymują status quo, pozwalając oczom się tylko pogarszać zazwyczaj. Zakładałbym okulary wyłącznie kiedy muszę, na co dzień do chodzenia ściągał bym.

    • WAB pisze:

      Beatko dodam jeszcze że warto nie tracić energii bez potrzeby, gdyż można ją wykorzystać do leczenia. Większość osób traci największe ilości energii w następujące sposoby:
      – nie dosypia
      – w nocy jest aktywnym w dzień (rano) śpi
      – je ekstremalnie syfiaste jedzenie często (czipsy itp)
      – je mało surowego – najlepiej do każdego posiłku
      – nosi okulary przeciwsłoneczne (oczy to brama dla energii)
      – traci nasienie regularnie (mężczyźni) – są sposoby na orgazm bez wytrysku
      – obfite miesiączki (kobiety) – gdyż jedzą dużo zbyt dużo cukru i innych syfów – szczególnie w trakcie miesiączki nie wolno jeść słodyczy, a należy dużo surowego
      – zbyt częste chodzenie do kościoła (w kościele oddajemy energię bogu)
      Dodam jeszcze że zasady czytania książek z bliska lub z daleka, lub w dobrym świetle czy w złym to paranoja i przykładanie wagi do mało istotnej sprawy. Najważniejsza jest zmiana. Raz czytajmy jak jest półmrok, a kolejnym razem jak jest mocne słońce. Raz czytajmy z bliska raz z daleka wysilajmy wzrok – niech nasze oczy ćwiczą – monotonia powoduje zwiotczenie mięśni.

  12. Beata pisze:

    Jesli można przekazać ćwiczenia dotyczące oczu i nazwisko lekarza, Rosjanina, który służy pomocą w takich, jak wyżej, przypadkach, miałabym chociaz odrobinę nadziei. Pozdrawiam – Beata

  13. olo pisze:

    Na YT jest Aliaksandr Haretski, pewnie o niego chodziło.
    Pozdrawiam

  14. Wojtek pisze:

    Kiedyś miałem idealny wzrok. Zaczął się psuć w okresie, gdy zacząłem duuużo więcej korzystać z komputera. Na dworze zawsze spędzałem dużo czasu, a wada powoli, ale cały czas się pogłębia. Mam 24 lata. Coś nie pasi. 🙁

    • Maciej Prósiński pisze:

      Przyczyna powiązana ze zbyt małą ilością silnego światła to jedna z przyczyn, względnie nowoodkryta i bardzo silna (patrz przytoczone statystyki).
      To jednak nie znaczy, że jest to jedyna przyczyna. Możliwe, że gdyby nie Twoje przebywanie na dworze – miałbyś dziś po prostu dużo głębszą wadę, więc tak dobre nawyki nie zmarnowały się.

  15. Darek pisze:

    Mam bardzo poważne wątpliwości co do tych badań.
    Moim zdaniem to nie ilość światła wpływa w tym przypadku na poprawę wzroku, ale to gdzie jest on kierowany. Będąc na zewnątrz patrzymy w dal. W pomieszczeniu patrzymy na krótkie odległości, zwłaszcza czytając czy patrząc w ekran monitora. To powoduje z czasem trwałe zmiany w mięśniach odpowiedzialnych za pracę soczewki oka.
    Z tego względu zaleca się co jakiś czas spoglądanie w dal np. przez okno. A najlepszym ćwiczeniem na poprawę wzroku jest naprzemienne patrzenie na małą i dużą odległość. Stajemy przy oknie i skupiamy wzrok na zmianę na czymś daleko za oknem i na przykład na ramie okna, klamce, firance itp. Wtedy mięśnie soczewki na zmianę kurczą się i rozkurczają. Taka trening fizyczny jak na siłowni tylko dla mięśni soczewki oka.

    • Maciej Prósiński pisze:

      Dlatego dużo dołożyły do tematu badania na zwierzętach, u których wywoływano krótkowzroczność ograniczając dostęp do światła – bez wymuszania kierowania wzroku na bliskie obiekty.
      O ćwiczeniach będę mówił w zapowiedzianej, kolejnej prezentacji.

  16. Justyna pisze:

    Niestety, nie jest to prawda. Wychowałam się na wsi i przebywałam na dworze w dzieciństwie naprawdę bardzo dużo (większość dnia). Natomiast krótkowzroczność wystąpiła u mnie po 22. roku życia i rozwijała się do 40… Także nic mi się nie zgadza, pozdrawiam.

  17. Andrzej W pisze:

    Darku,
    Myślę, że możesz mieć rację. Wszystko zależy od metodologii i jakości przytoczonych badań. Maciej Prosiński mógłbyś skomentować powyższą tezę? 🙂

  18. Sławek pisze:

    Mam 41 lat. Do 18 lat miałem dobry wzrok. Później wystąpiła krótkowzroczność i astygmatyzm. Do dzisiaj nie mam dużej wady coś między -1 a -2 ale gorzej z astygmatyzmem (nie wiem w czym się to mierzy, to podwójne widzenie). Czytałem na internecie o metodach poprawy wzroku i nawet mam książkę ale jej akurat jeszcze nie czytałem. Dlatego , że trochę przyzwyczaiłem się do okularów i teraz nie jestem tak pewien czy naprawdę chciałbym się ich pozbyć. Jasne byłoby dobrze , ale okulary czasami mogą mnie ochronić , gdy uderzy w nie gałąź albo jakiś opiłek , czy coś co inaczej mogłoby uszkodzić mi oko. Wzrok pogarsza mi się ale wolno. Nie wiem czy naprawdę chciałbym teraz skorzystać z naturalnych metod leczenia krótkowzroczności.

    • Maciej Prósiński pisze:

      Wszystko ma swoje wady i zalety – ile znasz osób, którym gałąź czy piłek trwale uszkodził wzrok? Generalnie ryzyko jest tu zbyt małe by ludziom opłacało się nosić okulary ochronne na co dzień.
      Co innego z warunkami warsztatowymi, gdzie okulary ochronne to część podstawowych zasad BHP, więc gdybyś nie nosił w takich sytuacjach okularów korekcyjnych – nosiłbyś ochronne.

  19. Zofia pisze:

    Do Beaty .oraz autora prezentacji
    Zajecia u pana S.Litwinowa w Krakowie sa bardzo drogie .Proponuje ci kupic ksiązke
    Autor Mirzakarim Norbekov-Osioł w okularach .Jezeli masz silna motywacje i jestes zdyscyplinowana to na pewno uda ci sie polepszyc swoj wzrok .-wykonując cwiczenia ktore opisuje autor ,
    PS Autor prezentacji jest czlowiekiem mlodym i zapewne nie wie ze juz od dawna metoda przywracania wzroku poprzez cwiczenia byla opracowana przez wielu lekarzy Najslymmiejszy to Baits,/nie znam angielskiego-wymawia sie Bejts./
    Ksiazke Norbekova polecam szczegolnie autorowi prezentacjiaby poznal inne aspekty /wschodnie/procesu przyracania sprawnosci oczom.Same cwiczenia mechaniczne niewiele pomogą jesli…. dalej prosze przeczytac w ksiązce

  20. Natala pisze:

    Dodam, że ćwiczenia pomagają, trzeba je robic 3 razy dziennie przed jedzeniem. Dlaczego? Bo „głodna” krew szybciej dociera do oka i oczyszcza go. Katarakta to właśnie zanieczyszczenie oka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.