Za 10 minut możesz czytać o połowę szybciej

Nie wytrzymałem!

Otrzymuję tyle pytań o szybkie czytanie, że musiałem zrobić prezentację na ten temat. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (36):
  1. AnzelmX pisze:

    A jaki jest sens tworzenia tych map myśli?
    Kiedy posłucha się Matuszewskiego czy Majewskiego wniosek jest jeden: mapa myśli ma za zadanie pomóc w zapamiętaniu informacji temu, kto daną książkę przeczyta (lub odbędzie dane szkolenie); jest niepowtarzalna – każdy z nas czytając tą samą książkę zrobi inną mapę; a nawet czytając tą samą książkę drugi raz ta sama osoba zwróci uwagę na inne szczegóły i powstanie z tego całkiem nowa mapa myśli.
    Podsumowując: publikowanie na blogu Twoich Damianie map myśli w żaden sposób nie zastąpi przeczytanie książki samemu i stworzenie własnej mapy.
    Ps. Po ponad roku od kiedy zapoznałem się z tematem map myśli zacząłem w końcu je stosować – są genialne do zapamiętywania (robienia powtórek) oraz planowania (projekty, szkolenia, wystąpienia publiczne etc.)

    • AnzelmX pisze:

      Ps. Polecam kursy szybkiego czytania, technik pamięciowych i tworzenia map myśli organizowane przez intelektualnie.pl; byłem na kursie w sierpniu zeszłego roku: po 8-godzinnym szkoleniu przyspieszyłem z 270 słów na minutę do 1100.

      • Damian Redmer pisze:

        Map myśli myślę, że zrobiłem już mniej więcej setkę. A co do szybkiego czytania… tak naprawdę nie sztuką jest przyspieszyć, w krótkim czasie – sztuką jest z przyjemnością i komfortem tak szybko czytać. Całkiem niedawno czytałem z prędkością powyżej 2000 słów na minutę, ale w ogóle nie byłem zadowolony, bo z tego prawie nie korzystałem, bo po prostu nie sprawiało mi to szczególnej przyjemności. Musiałem się wysilać. Teraz uczę się szybkiego czytania w zupełnie nowy sposób.
        Większość osób, które w tak krótkim czasie przyspieszają tak znacznie, często czyta mniej niż normalnie, bo czytanie zaczyna kojarzyć z wysiłkiem i napięciem. To nie moje słowa, tylko trenera, który przeszkolił w szybkim czytaniu mnóstwo osób: Kasi Szafranowskiej.

      • Damian Redmer pisze:

        Aha – dla jasności. Absolutnie nie neguję jakości szkoleń prowadzonych przez intelektualnie.pl.
        Mówię tylko, że sama prędkość czytania i zrozumienie idą tak naprawdę na dalszy plan, jeśli nie ma przy tym komfortu.

    • Damian Redmer pisze:

      Zgadzam się w zupełności, że sama mapa myśli niewiele jest w stanie pomóc. Dlatego nie mam zamiaru dawać samej mapy, tylko ma być ona dodatkiem do prezentacji streszczającej najważniejsze moim zdaniem aspekty z danej książki. Oczywiście, to nie zastąpi przeczytania książki samemu, jednak po czymś takim na pewno ma się pojęcie, czy dana książka jest dla kogoś interesująca czy nie oraz jakie informacje się w niej znajdują.
      Możesz zerknąć na prezentację z mapą, w której streściłem książkę „Tak czy Nie” i samemu ocenić na ile jest to przydatne. Dodatkowo gdy robię mapy myśli dla innych, robię je trochę inaczej, niż gdy robię je wyłącznie dla siebie, tak aby łatwiej je było komuś zrozumieć.

  2. Klaudia pisze:

    Świetna robota 😉 myslę że taka umiejętność każdemu sie przyda.
    Bardzo mi sie podobala;-)

  3. Sylwia pisze:

    Ja na kursie w akademii nauki oprócz tych rad, które właśnie zaprezentowałeś dowiedziałam się, że ważne jest też to abyśmy byli maksymalnie skupieni na tekście i mieli odpowiednie pole widzenia. Uczyliśmy się żonglować piłeczkami, wyrzucaliśmy kościami, zakrywając je po chwili ręką i odtwarzaliśmy sumę oczek na kościach, patrzyliśmy się w jakiś punkt, czy robiliśmy ćwiczenie w stylu „mucha idzie” 😛 Tak, abyśmy nabrali odpowiedniej koncentracji przed czytaniem… Co do rozgrzewki, u nas dochodziło do szybkiego wodzenia wskaźnikiem jeszcze kartkowanie. Z czasem wodziliśmy już zygzakiem po tekście jak obejmowaliśmy więcej niż 1 linijkę wzrokiem… Kurs był fantastyczny, problem w tym, że jak na chwilę się wróci do swojego czytania to później zaczyna się od początku.

  4. Magda pisze:

    Hej,
    Faktycznie te 2 wskazówki wpływają znacząco na tempo czytania. Ja dodam jeszcze kilka rad od siebie:
    – Przed czytaniem zapisz na kartce pytania, na które chcesz uzyskać odpowiedź, czytając, zapisz, na co powinieneś zwrócić uwagę, jaki jest cel Twojego czytania,
    – Zapoznaj się z książką: przeczytaj informacje na okładce, przeczytaj spis treści, nagłówki itd.,
    – Warto też zadbać o koncentrację przed samym czytaniem.
    PS. Damian, a Ty jaką prędkością czytasz (jeśli to mierzyłeś, oczywiście) ?
    Pozdrawiam,
    Magda Bednarczyk

    • Damian Redmer pisze:

      Hej!
      Czytałem z prędkością ponad 2000 słów na minutę. Napisałem celowo w czasie przeszłym, nie dlatego, że teraz już nie umiem, tylko dlatego, że czytanie w sposób w jaki się uczyłem, nie sprawiało mi szczególnej przyjemności. Było szybko i efektywnie, ale nie czułem się z tym komfortowo, a chcę żeby czytanie sprawiało mi też przyjemność.
      Potem natrafiłem na Reading Genius, który zupełnie zmienił moje podejście i teraz uczę się na „nowo” zupełnie innymi metodami.
      Również pozdrawiam!

  5. Aga pisze:

    Bardzo przystojny prowadzący 🙂

  6. Tak sprytnej ankiety jeszcze nie widziałem. Szczere gratulacje.

  7. Stasiu pisze:

    Nie rozumiem, mówisz jak mamy czytać, ale uczysz się na „nowo” zupełnie innymi metodami. Czy chcesz byśmy szli też po schodach? Czy też są tu podteksty?

    • Damian Redmer pisze:

      Metoda, którą podałem daje błyskawiczne efekty – dlatego ją podałem. Jeśli komuś zależy żeby właśnie w 10 minut podwoić prędkość swojego czytania, to jak najbardziej polecam tę właśnie metodę. Jednak jeśli komuś zależy na osiąganiu prędkości powyżej 2000 słów na minutę (tak jak mnie) to są też trochę inne sposoby (chociaż ten na pewno też dobrze do tego przygotowuje), które właśnie przerabiam.
      Wszystko zależy od celu.

  8. Patrycha pisze:

    Nie mam Facebooka, więc chcę zagłosować na Bogaty Ojciec Biedny Ojciec w komentarzach;)

  9. humanista pisze:

    Nie piszę tego złośliwie, ale ja szukam kursu, jak po 10 minutach czytać o połowę wolniej. Przecież tempo naszego życia jest czasem przesadzone… Jak czytać o połowę wolniej i delektować się słowami?

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawe… przyznam, że pierwszy raz spotkałem się z zainteresowaniem wolniejszym czytaniem.
      Moim zdaniem jest nawet trudniejsze niż szybkie, bo przy wolnym tempie uwaga bardzo łatwo ucieka.

    • Agnieszka pisze:

      Myślę, że wypowiadanie czytanych słów w głowie może być dobrym sposobem 😉

  10. seba pisze:

    Witam, sam zaczynam z kursem reading genius i mam pytanie jak postępy? Może udzieliłbyś jakiś cennych wskazówek, na jakie rzeczy zwracać uwagę, a na jakie patrzeć przez palce. Czy ten kurs będzie dobry dla osoby która zaczyna dopiero przygodę z szybkim czytaniem?
    Z góry dziękuje i pozdrawiam

    • Damian Redmer pisze:

      Ciężko mi coś jednoznacznie doradzić, bo na mnie pewne rzeczy mogą działać inaczej, bo wcześniej już trochę ćwiczyłem szybkie czytanie. Jednak osobiście najszybsze rezultaty miałem gdy zacząłem wykonywać „hand-swipe excercise”. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z szybkim czytaniem to wydaje mi się, że i tak sporo Ci pomoże i będzie dobry, ale zaznaczam – wydaje mi się, bo tego póki co nie mogę wiedzieć na 100%.

  11. seba pisze:

    A jak poradzić sobie z powtarzaniem słów w głowie bo wydaje mi się że to mój główny problem. Czy w tym kursie są jakieś ćwiczenia na to?

  12. seba pisze:

    A prawie zapomniałem, jak ten kurs poprawił Twoje czytanie i czy warto go stosować? A może szukać coś innego?

  13. Aneta pisze:

    Cześć Damian.
    Dziękuję i Cieszę się, że trafiłam na twoje prezentacje.
    Nie pamiętam dokładnie kiedy sytuacja za chwile opisana prze ze mnie miała miejsce, ale w telewizji podawano próbie osobę, która potrafi bardzo szybko czytać grube książki.
    Ta próba miała sprawdzić:
    -szybkość czytania
    -oraz zrozumienie
    dana osoba po przeczytaniu danej książki miała szczegółowy test na jej temat.
    Wyniki były dla mnie szokujące.
    Na moje szczęście, bądź nie jedyne co było przekazane dla otoczenia to fakt, że szybkie czytanie wpływa na ilość zapamiętywanych rzeczy.
    Trochę to przykre, że w większości przypadkach takich sytuacji pokazuje się tylko efekty, a nie sposób w jaki można to osiągnąć.
    Co do twojej prezentacji, to jak wspomniałeś o wskaźniku, to mnie to zszokowało, bo sama pamiętam, że w pierwszych latach edukacji szkolnej ktoś mi mówił, aby go używać. Wydawało mi się ze to jakiś, żart.
    Teraz widzę, że może coś w tym być i zamierzam sama przetestować, to na sobie.
    Jeszcze raz wielkie dzięki. Jesteś wspaniały!!

  14. bartek pisze:

    Bogaty ojciec, biedny ojciec – przecież tę książkę napisał oszust, który wzbogacił sie na sprzedawaniu właśnie tej ksiażki

    • Łukasz pisze:

      Ludzie zawistni i zazdrośni rozpuścili tą plotkę. A jeżeli ktoś uwierzył w tą lub inne plotki to tylko sam toruje sobie drogę przed osiągnięciem niezależności finansowej.

  15. Marcin pisze:

    Witam. Bardzo fajne filmiki szczególnie o szybkim czytaniu. Nie opowiadają bajek typu za 2 tyg będziesz czytał z prędkością 65 000 słów na minutę. Osobiście wystarczy mi 800 słów na minutę ze zrozumieniem. Mam tylko jedno pytanie powiedzmy że osiągnę tą prędkość. Wiem że jeżeli czegoś się nie używa to zdolność zanika. Wiem też że w moim przypadku z czasem bywa różnie, stąd też pytanie Jak często potem będę musiał czytać aby prędkość czytania została utrzymana na poziomie 800 słów na minutę. Jak często Ty musiałeś czytać aby utrzymać taką prędkość czytania.

    • Damian Redmer pisze:

      Ciężko mi to stwierdzić, bo pamiętaj, że komfortowe tempo czytania to nie to samo co Twoje maksymalne tempo czytania. W rezultacie gdy się spieszysz, albo chcesz jak najszybciej wyszukać jakieś informacje w książce czy ją pochłonąć, to czytasz ją z dużo większą prędkością niż gdybyś czytał ją sobie komfortowo. Przez to zaczynasz naturalnie czasami „trenować” szybsze czytanie. Zresztą jak osiągniesz komfortowe 800 snm, to sam zobaczysz, że zaczniesz czytać dużo więcej niż normalnie i utrzymanie tej prędkości będzie raczej jednym z mniejszych zmartwień 😉

  16. Zuza pisze:

    Damianie, bardzo przydatna prezentacja.Dziękuję 🙂 Nie wiem dlaczego nie dostrzegłam jej wcześniej.
    PS. Powinieneś częściej pokazywać się w swoich publikacjach 😉 😀

  17. Kacper pisze:

    Nigdy nie ćwiczyłem szybkiego czytania. Właśnie sprawdziłem swoją prędkość czytania na internecie i wyszło mi że czytam z prędkością 201 słów na minute przy 80% zrozumienia. Mam pytanie czy to dużo czy mało jak na 14 lat ?

  18. robson pisze:

    Siema. Moja maksymalna komfortowa prędkość czytania wynosi 250 słów na minutę. Tyle, że potrzebuję trochę więcej skupienia. Wydaje mi się, że komfort czytania idzie w parze ze zrozumieniem. Bo jak załóżmy czytam i do końca nie rozumiem tego co czytam, to czuje się troszeczkę poirytowany. Twierdzisz, że czytałeś z prędkością 2000 słów na minutę. Może jednak za bardzo „obciążyłeś mózg” i do końca nie rozumiałeś tego co czytasz dlatego czułeś się nie komfortowo. Po prostu miałeś wrażenie, że gubisz informacje. W takim przypadku chyba nie ma mowy o szybkim czytaniu. Bo nie polega ono na gubieniu informacji. Może tylko wydawało ci się, że rozumiesz, a jakbyś miał streścić stronę którą przeczytałeś w około 7-8 sekund, to stanąłbyś z otwartą gęba i patrzał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *