Jak odbić się od dna? – 'Przegryw' w oczach nauki

Czy byłeś kiedyś na dnie? Ale nie na takim dnie, z którego “można się odbić”, ale na dnie, które wydaje się pod Tobą zapadać?

I przede wszystkim: czy byłeś wtedy w stanie, w którym spodziewałeś się, że – za cokolwiek się weźmiesz – na pewno odniesiesz porażkę?

Jeśli tak, to prawdopodobnie doświadczyłeś stanu nazywanego “przegrywem”.

Na szczęście, okazuje się, że dzięki badaniom naukowym wiemy całkiem sporo o tym, co się z nami dzieje w tym stanie, i jak można z niego wyjść. Zapraszam do obejrzenia:

Link do zapisów do Programu Rozwoju Best You: www.ProgramRozwoju.pl

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (6):
  1. Monika pisze:

    Czuję się „przegrywem” od lat (właściwie od zawsze;)

  2. Grzegorz pisze:

    Witam.
    Jak to jest że mówisz iż 30 dniowa próba jest zupełnie darmowa a kiedy chcę przystąpić do tej próby programu to muszę zapłacić 300 zł?

    • Po pierwsze, nie 30 dni, ale 2x dłużej – 60 dni 🙂 Po drugie, jest to okres testowy, w trakcie którego w dowolnym momencie możesz zrezygnować (choćby i w ostatnim dniu) i dostaniesz zwrot pieniędzy.
      Nie jest to w żaden sposób warunkowe, nie wymaga uzasadnienia ani podania przyczyny (chociaż jak ktoś nam mimo wszystko ją napisze, to jest to dla nas cenne) i taka rezygnacja jest przez nas bezwarunkwo i zawsze uznawana.
      Wszystkie potencjalne wątpliwości odnośnie tego jak to działa, staramy się wyjaśnić na stronie kursu, tej pod linkiem, czyli http://www.ProgramRozwoju.pl

  3. Ewa pisze:

    Świetny materiał i naprawdę spora dawka wiedzy. Już wiem dlaczego mam taki stan jaki mam. Szczerze dziękuję za takie zestawienie faktów. Natomiast nie wiem dlaczego miałby przegryw być powiązany z loser. Jak dla mnie jest to stworzona forma bezosobowa czasownika przegrywać a to odnosi się do stanu a nie do wartości czy osoby. Patrząc na to z tej strony Polski język jest wspaniały bo pozwala popatrzeć na stany z dystansem czego dowodem jest reakcja polskich internautów. Być może jest to odpowiednik angielskiego loser i tam znajdziemy lepiej opisany stan do tego przegrywu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *