Ciekawy wniosek z wyborów prezydenckich…

Czas się przyjrzeć dziedzinie, której zawdzięczamy sporo odkryć w dziedzinie psychologii wpływu, manipulacji i podejmowaniu decyzji – polityce. 😉

W tej prezentacji poznasz ciekawy wniosek z analizy mowy ciała kandydatów na prezydenta.

Okazało się, że patrząc tylko na jedną rzecz w mowie ciała podczas publicznych debat, można było z ponad 87% skutecznością wytypować przyszłego prezydenta USA.

Co to za rzecz?

Zapraszam do oglądania.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (26):
  1. Hanka pisze:

    A ciekawe, jak to się ma do badań mówiących, że częstsze mruganie daje wrażenie naszemu rozmówcy, że jesteśmy bardziej zainteresowani tym, co mówi. No i co z kokietowaniem? 😀 Przecież wiadomym jest, że aby bardziej się podobać trzeba machać często długimi rzęsami 😉

    • Enrike pisze:

      Najwyraźniej kokietowanie nie działa na wyborców 🙂 Raczej nie zwiększa wiarygodności kandydata na prezydenta hahaha 🙂

    • Sławek pisze:

      Marilyn Monroe mrugała rzadko, bardzo powoli i do dziś jest uważana za największy symbol seksu.

    • Patrycja pisze:

      Myślę, że coś do rzeczy może mieć to czy mówimy/ przemawiamy do kogoś (jak np kandydaci na prezydenta), czy słuchamy tego co ktoś mówi do nas. Rzeczywiście mruganie kiedy słuchamy może dawać korzystne wrażenie, jednak napewno nie zostaniemy uznani za zainteresowanych kiedy mrugać będziemy w sposób nienaturalny, „zestresowany”, o jakim mowa w prezentacji. Podobnie podczas kokietowania. Wydaje mi się, że w obu przypadkach to „zdrowe” mruganie jest takie bardziej stylowe 😀 niż mocno częstsze niż normalnie.

    • Sebastian pisze:

      Częstsze mruganie może być objawem stresu. Więc może po prostu mężczyźni lepiej się czuję w sytuacji, kiedy widzą, że kobieta się stresuje, bo to stawia ich wyżej, rozmowa idzie łatwiej. Ponadto, kiedy kobieta się stresuje to może być objaw, że jej zależy żeby wypaść dobrze i znów mężczyzna, który to podświadomie dostrzega czuje się lepiej?

  2. Czesława pisze:

    Hmmmm, a to ciekawe, że mruganie może mieć takie znaczenie. Ale ja bardziej czekam na następną prezentację o odwlekaniu. Pewnie dowiem się skąd to się bierze i jak temu zaradzić.
    Pozdrawiam

  3. Przemysław Ilukowicz pisze:

    >Będę zadłużony…Będę dłużny<
    Och, ta Polska Język

  4. eve pisze:

    Hanka – odpowiedź sama się nasuwa: kiedy mówisz – mrugaj jak najmniej, kiedy słuchasz – mrugaj często 😉

  5. MaciekP pisze:

    Zwykła mruganie 😛
    Kto by pomyślał…
    Powiem coś co odkryłem już kilka lat temu…
    Kiedy chciałem być na MAKSA uczciwy to powtarzałem to sobie – tak afirmacje – tak wierzę w moc podświadomości.
    Podsyłała mi wiele info. jak być uczciwym – czytałem masę książek – to było dla mnie tak naturalne jak oddychanie.
    I wiele, wiele robiłem nieświadomie – jak na przykład mruganie 😛
    To taka ciekawostka która się przydać może…
    Pozdrawiam

  6. Dawid pisze:

    Czy to nie wysuszy moich gałek ocznych ?he tak ze zdrowego pktu widzenia jest wiele innych technik. Mozna wogole nie mrugac a sprawiac wrazenie skrepowanego ;p

  7. Marta pisze:

    Nigdy nie zwracałam uwagi na to jak często mrugam, ciekawa prezentacja.
    Nie mogę doczekać się następnej. Z odwlekaniem chyba wiele osób ma problemy 🙂

  8. Wojtek pisze:

    Niesamowite!!! teraz wykorzystam mojego konika! A co gdy ktoś nie mruga? Mając 6 lat miałem wypadek komunikacyjny. W efekcie wstrzaśnienia mózgu, utraciłem zdolność mnożenia liczb. Uczyłem się tego na nowo i najprawdopodobniej właśnie wtedy utraciłem zdolność bezwarunkowego mrugania. Zeby zamknać oczy musze pomyśleć o tym. Gdy opowiadam te historie, gdzie nie mrugam. Ludzie mowią: jak to? wez mrugnij. Ja wtedy pomyśle i mrugne. A oni na to…. a widzisz właśnie, że mrugasz… 🙂 albo pytają sie jak śpię…. z otwartymi oczami…? Z drugiej strony to prawda w moim przypadku, gdy czuje się nerwowo zaczynam mrugać co jest tez i dla mnie kilkaset wiecej niz normalnie. Czasem podczas stresowej sytuacji potrafie wymrugać limit na całe tygodnie… Pozdrowienia dla wszystkich, zwłaszcza tych co nie mrugaja….

  9. Zo pisze:

    Hi,
    To prawda z tym mruganiem.
    Ale kiedy idziesz na rozmowe o prace pamietaj mrugaj w tym samym czasie/rytmie co prowadzacy rozmowe. W ten sposob dostrajasz swoje neurony lustrzane do pytajacego i jestes lepiej oceniany
    Z.

  10. Marcin pisze:

    Fajne video.
    Treść do przemyślenia. Moim zdaniem tutaj liczy się kontekst(rozmowa z tłumem) mi od razu wyszedł na myśl M. Grzesiak, który przemawia na co dzień wiele razy i mruga bardzo często, nawet bym powiedział że robi to świadomie jeszcze więcej. W jakim celu, hmm zapytam czy to zaawansowane ADHD czy forma ekspresji w przemówieniach do ludzi 😉
    Pozdrawiam

  11. Beata pisze:

    w jaki sposób wykluczono korelacje z innymi cechami?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie wykluczono ;). Po prostu zauważono zależność: osoba, która częściej mruga podczas publicznych debat nadawanych w telewizji, w 7 na 8 przypadków przegrywa wybory. Nigdzie nie jest powiedziane, że to jest jedyny powód, bo gdyby tak było, to można by nic nie mówić na debacie i tylko patrzeć w kamerę niemal nie mrugając ;). To po prostu ciekawy związek.

  12. Witek pisze:

    Przypomniałem sobie, że w sytuacjach gdy z kimś rozmawiałem i sytuacja stałą się dla mnie z jakichś powodów niekomfortowa często zaczynały mnie szczypać trochę oczy, co wymagało ode mnie bym więcej mrugał 🙂 ps. fajna prezentacja

  13. Damianie jak zwykle super prezentacja !!!
    Do tego widzę, że z dziedziny, z której prowadzę bloga (komunikacja niewerbalna, mowa ciała ) 🙂
    http://www.rafalgarbarczyk.pl/
    Ciekawi mnie czy brano również inne kryteria w analizie mowy ciała pod uwagę czy było to tylko samo mruganie ? Jeżeli kandydat przejawiał jakieś zdenerwowanie to na pewno objawiało się to w jego całościowym zachowaniu, w głosie, a mruganie było jednym z objawów. Chyba, że badanym pokazywano same same oczy bez głosu 😛
    Co ciekawe podczas debat w telewizji często kandydat, który patrzy się w kamerę a nie na widownie odnosi o wiele lepsze wyniki, ponieważ wie, że ludzi którzy patrzą na niego przed telewizorami jest o wiele więcej niż w studiu telewizyjnym. 🙂
    Pozdrawiam Rafał 🙂
    http://www.rafalgarbarczyk.pl/

  14. Dominik pisze:

    Przyjdą wybory, będzie trzeba zwracać uwagę na mruganie polityków.
    Dajesz bardzo dobrą i ciekawą wiedzę.
    Dzięki i pozdrawiam

  15. A pisze:

    Nie spodziewałam się, że będzie o mruganiu… ale tak jak poprzednicy nie mogę się doczekać kolejnej prezentacji (mam z tym ogromne problemy). Prezentacja jak zwykle ciekawa 🙂

  16. Joanna pisze:

    Ale jak człowiek myśli o mruganiu, to automatycznie częściej to robi…

  17. Berserk pisze:

    Witaj! Bardzo fajna prezentacja 🙂 Zauważyłem również przy żonglowaniu, że jeśli długo nie mruga, to czuję, jakbym miał w sobie dużo więcej energii, więc samo mruganie męczy, powodując stres i sam stres powoduje zmęczenie 😛

  18. Stanisław pisze:

    Gdzieś miałem nagraną debatę Komorowski, Pawlak, Napieralski, Kaczyński. To o czym mówiłeś w prezencji jest tak ważne, że jak Napieralskiemu usiadła mucha na ustach to nie mógł jej zgonić bo mógłby utracić zaufanie w podświadomości widzów. Tak są szkoleni dzisiaj politycy i tak ważna jest podświadomość słuchających. Dopiero po roku jeden Coach na szkoleniu przyznał mi rację, a społeczeństwo tego nie zauważyło. Mucha chodziła po ustach i policzku Napieralskiego przez 4 sekundy. Zjedz pączka bez oblizywania to zrozumiesz jak trudno nie mrugać w stresie, a jednak i to i to można opanować.

  19. Renata pisze:

    Bardzo ciekawe spostrzeżenia. O ile wiele osób wie jakie gesty czy miny mogą źle wpływać na relacje z innymi to kwestia mrugania nie jest tak często poruszana. Ciekawe jest to, że mruganie można rożnie interpretować w zależności od tego czy mrugający jest słuchaczem czy osobą mówiącą.

  20. Maria pisze:

    Ciekawa prezentacja. Ciężko z tym ograniczeniem mrugania – gdy o tym myślę, automatycznie mrugam więcej ;).
    Natomiast nie mogę się doczekać następnej prezentacji! Ciekawa jestem, do jakich badań dotarłeś i co nam przedstawisz (głównie z tego względu, że sama odwlekam mnóstwo rzeczy do ostatniej chwili).
    Pozdrawiam!

  21. Adam pisze:

    Ciekawe spostrzeżenie, ale też trochę uproszczone. Bo może np. kandydaci mający gorsze wyniki w sondażach byli bardziej zestresowani i przez to mrugali – a samo mruganie nie miało wpływu na decyzje wyborców..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.