Sen starożytnych

W jaki sposób spali nasi przodkowie? Czy ich sposób snu pozwoli Ci lepiej się wysypiać, mieć więcej energii i przy tym jednocześnie nawet mniej spać?

Dopiero zacząłem eksperymentować z tym rodzajem snu, ale myślę, że jest zdecydowanie warty uwagi. Sam zobacz.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (105):
  1. Stefmat pisze:

    Za dużo słów: może i prawdopodobnie. To wszystko o czym mówisz to tylko hipotezy.
    1. Jakość snu starożytnych mogła być związana także z rytmen czuwania nad własnym bezpieczeństwem oraz utrzymywaniem minimalnego ciepła dla nadal efektywnego spania (ognisko).
    2. Lepiej niech każdy sam spi jak potrafi, zmiana rytmu snu może zagrażać zaburzeniami psychicznymi (groźnymi).
    3. Należy najpierw sprawdzić na czym się śpi i jak do tego snu się przygotowuje, to daje najlepszą perspektywę zbudzenia się po przespanej nocy. Ciepło pozdrawiam.

  2. Jolanta pisze:

    Witam ,
    Bardzo ciekawa prezentacja i ciekawe wypowiedzi.
    Absolutnie zgadzam sie z paroma wskazowkami ( nie posiadam polskich znakow wiec moze to byc dla niektorych mala lamigowka, sorry ), ze tzw wprowadzenie do naszej podswiadomosci nakazu o obudzeniu sie o danej porze dziala najlepiej, swiadomosc wykonuje zawsze polecenia podswiadomosci tylko najpierw trzeba ja sobie wycwiczyc, wiec dla tych, ktorzy tego nigdy nie robili jedno powiedzeni sobie przed snem ” obudze sie o 3-ej ” nie bedzie dzialalo. Na poczatku jest to powtarzanie sobie przez pare minut przed snem wlasnie tego zdania a po jakims czasie pare razy. Jeszcz niegdy mnie to nie zawiodlo bez roznicy o ktorej sie klade spac i o ktorej mam wstac budze sie zawsze 5 min przed budzikiem.
    Nastepna sprawa jest schemat czasowy. I tu mam pewna uwage. Trzymanie sie sztywno okreslonego czasu nie bedzie dzialalo na wszystkich jednakowo. Wsluchajmy sie w rytm wlasnego ciala i rytm, w ktorym zyjemy i pracujemy. Zapewne wielu z nas poczuje ciezkie znurzenie psychiczne i fizyczne juz po poludniu i wlasnie wtedy powinni to wykozystac na drzemke czy sen. Pol-sen czy tez pol-drzemka, wylaczajac sie z aktywnosci fizycznej i psychicznej dziala tak samo jak sen ( czego przykladem jest jedna z ostatnich wypowiedzi). Ostre trzymanie sie okreslonego schematu godzinoweg moze byc dla niektorych wprost frustrujace, dlatego proponuje aby kazdy sam dostosowal to do wlasnego trybu zycia, bo spanie w dwuch fazach jest absolutna prawda i daje nam absolutnie wiecej energii i wieksza mozliwosc spokojnej koncentracji a co za tym idzie nauki czy pracy.
    Dla kogos, kto zasypia na wlasa mature mala uwaga. Spanie powyzej 8-miu godzin na dobe doprowadza do jeszcze wiekszego zmeczenia, wiec nie dziwie sie ze po snie 12-sto godzinnym jest jeszcze bardziej zmeczony. Wlasnie dla takiej osoby dwutrybowy sen moze byc zbawienny, pod warunkiem ze nie przkroczy osmiu godzin na dobe, proponuje zastanowic sie nad zdrowym odzywianiem i fizycznym ruchem. Jezeli nie pomoze to prosze zrobic badania ( byc moze na anemie ) gdyz taki spanie do niczego dobrego nie prowadzi.
    Nastepna sprawa jest dla kogos kto poruszyl temat epilepsji. Dwufazowy sen jest zbawienny jezeli zastosujemy go w najbardziej naturalny sposob a nie jezeli chce ktos wyrywac ze snu osobe z epilepsja. Proponuje zaglebic sie w efekty neurotherapie i neurofeetback ( mam nadzieje ze jest juz w polsce ) i wyleczyc traume przez ktora ktos posiada epilepsje.
    Pare wypowiedzi bylo tez na temat app-s do budzenia i cyklu snu. Zgadza sie. Jest to dobre tylko ze wiekszosc z nich jest przystosowana do osmiogodzinnego snu, wiec chyba tutaj ma male zastosowanie plus dziala na ruchy we snie. Sa osoby, ktore spia bardzo niespokojnie i inne, ktore budza sie w takiej samej pozycji jak sie polozyly co jest w moim przypadku. Z ciekawosci przez tydzien probowalam te app i ani razu mnie nie obudzilo. Wiec mechaniczne budzenie nie dziala na wszystkich jednakowo.
    Teraz mam jeszcze jedna prosbe. Ze wzgledu na to ze jest to dopiero druga prezentacja, ktora mialam mozliwisc ogladnac Damianie, chcialabym bardzo obejrzec te chyba poprzednia o tej metodzie X, jezeli jest jeszcze taka mozliwosz.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Jolanta

  3. meri pisze:

    Witam,
    mam trochę inny pogląd na to jak zmienić sen jednoblokowy na dwublokowy. Po pierwsze nic na siłę. ustawianie budzików na wybudzenie uważam za sprzeczne z naturą i bardzo szkodliwe pod każdym względem. Uważam, że nie wolno wybudzać organizmu na siłę po to, by mieć sen dwublokowy, ale…jeśli ktoś rzeczywiście chce to wypróbować, to wystarczy kłaść się wcześniej spać, np. zamiast o północy, położyć się spać o 22. Po kilku dniach organizm sam zacznie się wybudzać w środku nocy z powodu nadmiaru snu, ale będzie się wybudzał w sposób naturalny, nieszkodliwy, w takim momencie kiedy sen będzie stawał się płytki, a nie tak, że nastawiamy budzik na 3 w nocy, bo tak nam się podoba. Trzeba wcześniej też wiedzieć kiedy w jakie fazy wchodzimy, bo jak dobrze pamiętam o 5 rano jest jedna z najniebezpieczniejszych faz w organiźmie człowieka, to zresztą godzina, w której najczęściej umierają starzy ludzie, więc nie radzę bawić się snem. Są takie momenty kiedy, gdy budzisz się w nocy serce bije mocniej, czujesz podenerwowanie, niepokój, a są takie momenty kiedy organizm się wybudza spokojnie i nie chce narazie snu. Przeczytałam kiedyś w książce Dale Carnegie, że nie należy przejmować się kiedy wybudzamy się w nocy i nie możemy zasnąć, bo to oznacza, że organizm właśnie tego nie potrzebuje w tym momencie i zamiast się tym stresować lepiej zająć się czymś pożytecznym i wkrótce sen powróci, bo organizm musi przejść pewną fazę i zacznie znów domagać się snu, zaczną nas piec oczy i znów zaśniemy. Z mojego doświadczenia wiem, że ja, jeśli chodzę wcześniej spać, to wybudzam się właśnie w okolicach 3, 3:30, ale w sposób naturalny nie wymuszony, i nie śpię od 1 do 2 godzin, ale nie przejmuje się tym, bo pamiętam co pisze Carnegie. Wtedy biorę książkę, bo to zajęcie spokojne. Nie radzę włączać telewizora gdzie migają obrazy, bo to rozprasza umysł, jak by nie było spokojny w tym czasie. Komputer? zależy co chcemy robić, na pewno nie gry. bo wciągają i pobudzają, nie mamy się pobudzać, mamy spokojnie wykorzystać moment bez snu. Takie jest moje zdanie i moje doświadczenia 🙂

  4. Cześć,
    Ta prezentacja była na tyle ciekawa, że sprawdziłem to jeszcze tego samego wieczora (bay dobrze pamiętać obejrzanym raz jeszcze przed snem).
    Znalazłem metodę na pobudkę w nocy bez budzików 😉 Napiłem się przed snem (sporo) i poszedłem spać. Jak się obudziłem to do toalety i poczytałem trochę, wyszło że spałem w sumie krócej (3+3=6, zamiast 8-12) i jeszcze przeczytałem prawie całą książkę.
    nie mniej ten wydaje mi się, choć mogę się mylić i często mi to się zdarza, ale wydaje mi się, że ten nawyk może być naprawdę czasochłonny w wypracowaniu 😉 Wydaje mi się, że trzeba by spać regularnie np. 19 do spania, w nocy się budzę i coś robię, do spania i rano wstaje np. 6:00
    Co Ty o tym myślisz Damianie?
    Gorąco Pozdrawiam,
    Marcin Korbiel

    • Damian Redmer pisze:

      19 na sen to chyba trochę za wczesna pora. Ale na pewno to nie jest prosty nawyk. Już pomijając samą siłę woli przy wstawaniu to wiele rzeczy może nam przeszkodzić i sprawić, że np. pójdziemy spać później niż zaplanowaliśmy. Sam nad swoim nawykiem cały czas pracuję i jak znajdę coś optymalnego, co się mnie trzyma, to pewnie o tym jakoś poinformuję.
      Pozdrawiam 🙂

  5. babaruda pisze:

    A mnie udawalo sie budzic bez budzika na zajecia praktyczne w czasach, kiedy chodzilam do liceum- po prostu mowilam sobie, ze musze obudzic sie o 5.30 i zawsze dzialalo. Nie wiem na jakiej zasadzie, ale nigdy nie zaspalam na praktyki. Pozniej zaczelam uzywac budzika i umiejetnosc budzenia sie na czas nie byla mi potrzebna, ale dzis czesto budze sie na kilka minut przed budzikiem. Cos w tym jest.
    Poza tym gratuluje prezentacji, bardzo ciekawie zrobiona. Jak i pozostale.
    W wolnej chwili popraktykuje ze snem dzielonym.

  6. stefmat pisze:

    Mam jeszcze jedną trudność w akceptacji propozycji snu dwuetapowego.
    Zwłaszcza w powoływaniu się na starożytnych.
    Jeżeli odnieść to do obecnych kultur prymitywnych (może to złe określenie -bo dla tych kultur to my jesteśmy jeszcze bardziej prymitywni) bardziej oderwanych od wpływów cywilizacji – to fizjologia pasażu pokarmu u nich trwa ok. 9 godzin, a u nas ok. 19 godzin. W fazie nocnej , kiedy przewagę ma układ parasympatyczny – potrzeby miksji i defakacji są dominujące dla śpiącego organizmu. Tutaj więc wybudzenie i odbarczenie organizmu ma swoje fizjologiczne wytłumaczenie. Natomiast 2-godzinna przerwa na aktywne działanie, kiedy to nie ma światła ; nie wydaje się być dobrze uzasadniona, bo co można jeszcze robić poza kochaniem? Ciepło pozdrawiam

    • Damian Redmer pisze:

      Haha… wybacz, ale strasznie podoba mi się język w jakim napisałeś komentarz 😉
      Z jednej strony mamy stricte biologiczne określenia na sikanie i robienie kupy ;), a z drugiej zamiast biologicznego stosunku płciowego, mamy „kochanie” 😉
      Odpowiadając na pytanie: można się np. modlić.

  7. An pisze:

    jesteś zajebisty;-)

  8. Adrian pisze:

    Witam, mam 19 lat i od około roku śpię zgodnie z cyklem dnia, tzn kładę się spać po zachodzie Słońca, a wstaje o świcie – nie używam budzika w ogóle. szczególnie polecam latem, wiadomo trochę dziwna sprawa isć spać o 21 a wstać o 4 rano, jednak jestem pełny życia cały dzień i jest naprawdę świetnie + rano bez pośpiechu na spokojnie mogę pobiegać, ogarnąć się, powtórzyć materiał i iść na uczelnię.
    W zimie wiadomo sprawa trochę odmienna, idę spać no odpowiedni czas po zachodzie słońca, lecz tak zeby spać te 7 godzin conajmniej i wstać o wschodzie 🙂
    Pozdrawiam

  9. Anna pisze:

    Witam ! Od zawsze śpię po 2- 3 godziny dziennie i świetnie się czuję .Podobno nasz sen jest podzielony na cykle o jednakowej długości . Długość ta dla każdego człowieka jest inna . Wystarczy przespać tylko jeden cykl pod warunkiem ze jego nic ani nikt nie przerwie i czuć się świetnie .A także działa to w druga stronę .Można spać 24 godziny i jeśli ostatni cykl zostanie gwałtownie przerwany wtedy wstaje się takim jak by się wcale nie spało .To prawda, że od budzików można nabawić się lęków, bo prawdopodobnie nie znając długości naszych cyklów nastawiamy je na niewłaściwą porę , Ale na wszystko jest sposób .Przed snem każdego wieczoru wystarczy powiedzieć coś w tym stylu ; Jestem obudzona /y o godz…czuje się świetnie , pełna /y energii na cały dzień itp. Tak wiec budzik używam tylko w wyjątkowej sytuacji ( na wszelki wypadek) ale i tak budzę się wcześniej od niego 🙂 Pozdrawiam serdecznie !

  10. denaturat pisze:

    nigdy czegoś takiego nie próbowałam, ale osobiście najbardziej naturalnie czuję się (gdy jest szkoła 😉 ) chodząc spać koło godziny 2. potem wstaję trochę po 6, idę do szkoły, jestem wyspana i pełna energii cały dzień, po powrocie do domu dwugodzinna drzemka, przy złej pogodzie bywa, że śpię dłużej – i tak jest mi o wiele lepiej niż jak na siłę kładłam się o 23 i spałam do tej 6, bo potem i tak po powrocie chciało mi się spać. poza tym, mój umysł pracuje najlepiej właśnie w nocy, między 22 a 3.

  11. Weronika pisze:

    Osobiście uważam, że sen jest jedną z najbardziej indywidualnych spraw. Jednym wystarcza 3 godziny snu na dobę. Innym 9. Jeszcze innym 4 godziny plus drzemki…. Osobiście, próbowałam tego wszystkiego, bo często czułam się niewyspana. Po 9 godzinach snu bolała mnie głowa, a po 4, byłam jak zombie, spać w ciągu dnia po prostu nie umiem, a wory pod oczami robiły się coraz większe. Do szkoły, zawsze szykuję się rano,razem z prysznicem itd., więc był to jeszcze większy problem…
    Ale wtedy przez przypadek budzik zadzwonił o 3 rano, a ja… po prostu wstałam i zaczęłam szykować się do szkoły. Trwało o oczywiście około 1,5 godziny, a wtedy gdy już miałam wychodzić, spojrzałam w zegarek. Miałam wyjść dopiero o ósmej ! Położyłam się w ubraniach, zasnęłam, i o ósmej nie musiałam robić już kompletnie nic. Tylko wyjść.
    Zostało mi to. Czuję się dzięki temu o wiele bardziej wyspana. Nie mam żadnego problemu ze wstawaniem, w środku nocy. Jeszcze mniejszy niż po drugim śnie. Czuję się świetnie i przestałam się spóźniać do szkoły. Mimo tego, że śpię mniej, to zniknęły wory pod oczami…
    Co do twoich nerwobóli, uważam , że to na wskutek, budzenia się w fazie głębokiego snu. Po pewnym czasie, gdy organizm, zna podział na dwa bloki, przechodzi w fazę głębokiego snu,dwa razy, w czasie pierwszego i drugiego bloku. Kiedy natomiast, był przyzwyczajony do tylko jednej, głębokiej fazy snu, a ty go nagle rozbudzałeś, szkodziło to twojemu organizmowi. W tej chwili, ustawiam tylko jeden budzik- na rano, ponieważ budzę się bez zewnętrznego bodźca o tej samej godzinie.

  12. Kamil pisze:

    Niestety nie dałem rady przeczytać wszystkich komentarzy, ale kiedyś natknąłem się na informację, że już 2h snu dziennie wystarczą człowiekowi do poprawnego funkcjonowania. Można o tym poczytać http://en.wikipedia.org/wiki/Polyphasic_sleep Sam nie potrafię się „przeprogramować” na tego typu sen, ale kilku znajomych to praktykuje i wyjątkowo sobie chwalą.

    • Damian Redmer pisze:

      Osobiście trochę bym uważał z ciągłym stosowaniem snu polifazowego. Owszem jest opcja, aby za jego pomocą dramatycznie skrócić czas snu i stosują go m.in. żeglarze czy astronauci (albo studenci 😉 ), ale nie robią tego ciągle. Po pewnym czasie wracają do „normalnego” trybu snu. Również jak czytałem dzienniki osób, które się przestawił na ten tryb i trwały w nim nawet pół roku, czy rok to zawsze ostatecznie powracały do „normalności”.

  13. weronika pisze:

    a czy mogę dostać odpowiedź z linkiem do prezentacji :http://www.youtube.com/watch?v=NTAV2miBoq8&feature=player_embedded a co do tej to spróbuje eksperymentować ze snem i ciesze się że poruszyłeś ten temat ze snem dzięki ;D

  14. tomek pisze:

    Ja z tym eksperymentuję.Otóż aby obudzić się w środku nocy trzeba po prostu nawodnić się czyli wypić szklankę czystej niegazowanej wody.W środku nocy budzisz się naturalnie bez żadnych cichych czy tam spokojnych dzwonków by honorowo oddać mocz.Przynajmniej ja tak mam. I już! proste.Odkryłem to przypadkowo.Po przejściu na całkowity surowy veganizm absolutnie bez żadnych produktów odzwierzęcych(mięso,mleko,jajka,sery)Moje posiłki to „zielone szejki”z surowych warzyw i owoców przez większość dnia a dopiero na koniec coś gotowanego np. ziemniaki.Przy zapoznawaniu się z tym wspaniałym stylem życia (jak się okazało) jedną z porad było by pamiętać pić odpowiednią ilość wody a szczególnie aby nawodnić się przed snem.To spowodowało,że naturalnie zacząłem budzić się w środku nocy na siu-siu.

  15. Mateusz pisze:

    Wiem, że pewnie było już takie pytanie, ale powiedz mi Damianie ile godzin śpisz 😉 ?

  16. rednask pisze:

    A jak ktoś naturalnie się tak budzi i robi od dawna bo autorytety naukowe nic dla niego nie znaczą ? więc postępuje według swojego organizmu żyje już 40 lat to chyba dobry dowód na to że sen z przerwą na aktywność jest tak samo zdrowy .
    Nie zważałem na opinie innych sam się budzę i niekiedy zastanawiałem się czy to nie chorobowe zjawisko – ale dzięki temu co tu usłyszałem postaram się temat zgłębić .

  17. Karol pisze:

    Jest czwartek, przychodzę z pracy, włączam YouTuba, oglądam nowe wideo rozwojowca, potem oglądam lekkostronniczych i co ja pacze? Lekkostronniczy mówią o rozwojowcu. Swoją drogą ciekawe Damian, czy sypiasz jeszcze czasem jak starożytni? 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Dzisiaj jest właśnie pierwszy dzień kiedy grzecznie spałem w jednym bloku 😉
      Szczerze mówiąc – nie mam zdania na temat tego snu. Wydaje mi się, że jednym może służyć (prawdopodobnie osobom, które naturalnie same się budzą w nocy), a innym niezbyt. Osobiście kilka lat pracowałem nad tym, żeby możliwie najefektywniej i najgłębiej spać w jednym bloku, więc stosując sen starożytnych przez dłuższy czas poczułem, że muszę się do niego bardzo mocno zmuszać.

  18. Mateusz pisze:

    Ważne! czytaj końcówke!.Czesc, bardzo ćiekawe co zrobiłeś tu. Sam interesuje sie snem, jak skrocic go by miec wiecej z dnia, ale by organizm sie regenerował. Czytałem o róznych typach snu, tego co uzywał Leonardo da Vinci i innych. Sam jestem na etapie prób i błedów, moze dla tego ze organizm musi sie przyzwyczaic. Ogolnie wymyslilem własny cykl by móc pogodzić to sobie z pracą, na chwile obecna wyemigrowałem do holandii. kończe pracę jakoś 23 i zaraz po powrocie ide sać czyli jakoś 24. chciałem pac po cztery h no i nadal chce tylko że szukam dobrego cyklu, może jak znajde go to Ci o nim napisze ale nie o to mi tu chodzi, pewnie wiesz ile trwa cykl snu z fazy NREM do REM.
    Więc do sedna! gdy robie sobie za dnia drzemki koło 10-15 min mam juz objawy senne! jak dla mnie rewelka, ze organizm moze juz tak szybko przejsc do fazy REM.

  19. Piotr pisze:

    Mam dwa pytania i proszę o w miarę szybką odpowiedź.Mam 15 lat i 1 pytanie jest takie, czy osobie w tak młodym wieku 2 bloki snu i budzenie się w środku nocy nie zaszkodzi zdrowotnie i 2 pytanie, czy tak krótki sen (6 godzin) nie będzie hamował mojego rozwoju fizycznego (bo jestem w wieku dojrzewania) a jeżeli tak, to czy nie lepiej by mi było spać w systemie snu bifazowego czyli spanie 4,5 lub 6 godzin w nocy i 1,5 w dzień proszę o odpowiedź.
    Pozdrawiam 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Piotrze miej na uwadze, że sen jest szalenie indywidualną sprawą – zależy od Twojego wieku, aktywności fizycznej, diety, stanu zdrowia i jakości samego snu, więc absolutnie nie mogę Ci powiedzieć że 6 h dla Ciebie wystarczy. Może, ale nie musi. Zwłaszcza w tym wieku jest spore prawdopodobieństwo, że potrzebujesz jednak więcej snu. Jeśli chodzi o spanie w 2 blokach, to znowu – to co odkryłem na sowim przykładzie, to fakt, że to bardzo indywidualna sprawa. Otrzymałem wiadomości od osób, które naturalnie same się budzą w środku nocy, ale np. ja tak nie mam i do tej pory pracowałem nad tym, że ładnie i grzecznie przesypiać cały nocny sen, więc zrezygnowałem z podziału snu, bo mi to nie służyło.
      Wiem, że to nie szczególnie satysfakcjonująca odpowiedź, ale jedyna prawdziwa – sen jest zbyt indywidualną sprawą, żeby dało się akurat w tych obszarach dać jakieś precyzyjne zalecenia, które będą działały dla każdego.

  20. Piotr pisze:

    Nie wiem co o tym sądzić, jest cała masa w różnych książkach systemów snu.
    Myślę że wypróbuję wszystkie w wakacje.A gdyby ktoś chciał coś więcej poczytać o różnych systemach snu itp. to polecam książkę „Sen mistrza” Michała Maj nie jest droga a sądzę że warto ją przeczytać.Link do książki w serwisie złote myśli podaję poniżej, Pozdrawiam 🙂
    http://www.zlotemysli.pl/prod/6688/sen-mistrza-michal-maj.html

  21. Raxxi pisze:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kartuzi
    Zwróćcie uwagę na plan dnia i godziny snu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *