Prosty sposób, który może dać Ci dużo dodatkowego czasu

Potrzebujesz więcej czasu? Często coś Cię rozprasza i utrudnia działanie?

Jeśli tak, to koniecznie zerknij na prezentację 🙂

Mnie ta metoda bardzo pomogła i mam nadzieję, że Tobie również się przyda.

 

P.S. Jeśli jesteś chętny do pomocy, to w dziale Czyńmy dobro pojawiła się nowa sytuacja (nr 2), z którą staramy się coś zrobić.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (46):
  1. Małgorzata pisze:

    Wyprobowałam tą metodę aby schudnąc po urodzeniu dziecka. Zamieniałam 1 godzinę oglądania TV na 1 godzinę gimnastyki – różnej- jako coś dobrego dla siebie. Podziałało. Polecam

  2. Krzysztof pisze:

    cześć, świetny materiał. Często korzystam z Twojej wiedzy. Pozdrawiam

  3. Justyna pisze:

    Jak pewnie jedna z wielu osób zawsze chciałam uporządkować swoje zdjęcia na komputerze, ale że było tego bardzo dużo nie mogłam się do tego zabrać. Jedak gdy postanowiłam sobie, że dopóki przez każde pierwsze 15 minut korzystania z komputera nie będę porządkować tych zdjęć to nie włączę sobie internetu. I co się okazało… spędzałam na porządkowaniu nawet więcej niż 15 minut, bo mnie to wciągało, a teraz mogę się cieszyć, że mam to już za sobą, bo segregowanie zdjęć na bieżąco to już sama przyjemność 🙂

  4. Agnieszka pisze:

    Witam, metoda świetna, zastąpiłam palenie papierosów gotowaniem:)Jest tylko jeden problem, teraz muszę jak koleżanka Małgorzata odnalezć czas na spalanie zbędnych kilogramów 😉
    Pozdrawiam

  5. ewa pisze:

    Witam, wczoraj natrafilam na twojego bloga, obejzalam wiekszosc prezentacji i przyznaje, ze sa swietne, krotko, ciekawie, praktycznie i na temat. Bardzo pozytywny przekaz zachecajacy do zmian w zyciu… w miejszych czy wiekszych sprawach.SUPER! pozdrawiam.

  6. Ania pisze:

    Hmm… miesiąc bez demotów i zaczęłam wchodzić na kwejka… Ale postaram się i tego sobie zakazać:P Więc nie zawsze to działa. Pozdrawiam:)

  7. Tomi pisze:

    Słuchajcie! Czy ktoś policzył ile razy padło słowo NIE w tej prezentacji. Pamiętajcie tworzenie listy zakazów działa przeciwnie. Akurat ta prezentacja to BREDNIE i BZDURY.
    NIE myśl, że zjadłbyś loda?
    NIE myśl, że masz ochotę na seks?
    NIE myśl, że chciałbyś zagrałbyś w grę?
    NIE myśl, o słodyczach?
    NIE myśl, o serialu…?
    …itd.
    Kto próbował zerwać z jakimkolwiek nałogiem wie, że rozmowa na temat rzucania palenia powoduje ogromna ochotę na zapalenie papierosa.
    Moja rada listę „nie robienia” zastąpcie je listą rzeczy, które chcecie lub musicie zrobić,
    – dodajcie do nich priorytety,
    – wpiszcie w kalendarz,
    – w telefon,
    – wydrukujcie listę kontrolną,
    – zrealizujcie
    Na końcu listy wpiszcie „przyjemności” 🙂

    • Zdecydowanie lepiej być po prostu świadomym tego nad czym pracujesz, czyli na przykładzie Damiana – nie oglądanie filmów z youtube, jednak zamiast zapisywać sobie taką listę w każdym dniu polecam hasło przewodnie, np:
      „Efektywnie wykorzystuję swój czas”
      Pozdrawiam,
      Kacper Bisanz

    • pablo pisze:

      gdyby NiE bylo ZBYTECZNE to by go nie BYLO w slowniku,wszystko zalezy od WLASNEJ SWIADOMOSCI a NiE od pseudotechnik.pozdrawiam NiE

    • Damian Redmer pisze:

      „Tworzenie listy zakazów działa przeciwnie” – czyli wieszając sobie dekalog na ścianie „Nie kradnij, nie zabijaj itd”, w myśl Twoich słów, po pewnym czasie powinienem stać się kradnącym cudze żony mordercą gwałcicielem.
      Jesteś pewny, że tak to działa? 😉
      Słowo „nie” działa tak fajnie jak mówisz tylko w połączeniu ze słowami takimi jak właśnie „myśleć”, „zastanawiać się”, „wyobrażać”. Poza tym jest po prostu zwykłym „nie”.
      Jak komuś będącemu w stanie głębokiej hipnozy powiesz „Nie czujesz bólu” to nie będziesz czuł bólu, więc ta historia, że podświadomość pomija słowo „nie”, to stety/niestety tylko bajka oparta na podstawie tych kilku wymienionych słów (myśleć, wyobrażać sobie itp), w przypadku których rzeczywiście użycie „nie” daje odwrotny skutek.
      Zresztą nawet wtedy, to bardzo subtelny efekt, który na szkoleniach o manipulacji został wyolbrzymiony do rozmiarów techniki władania umysłami 😉
      Ale NIE musisz czytać tej wiadomości do końca i zgadzać się ze wszystkim co piszę. NIE wyobrażaj tez sobie jak dajesz mi wszystkie swoje pieniądze 😉
      (czekam na przelew)

      • Renata pisze:

        A może to dlatego ludzie nie przestrzegają dekalogu?

      • Piotr pisze:

        Bardzo możliwe! 😀

      • Cześć,
        Właśnie od dłuższego czasu zastawiałem się jak to jest z tym słówkiem „nie” i przekazem pozytywnym a negatywnym. Tak sobie myślę, że przydałoby się coś na ten temat więcej (do)po-wiedzieć, może się skusisz na kruka prezentacje? 😉 A może już zrobiłeś i przeoczyłem? 😐 ?
        Co do wpisu to ja sobie zakazałem sobie również gadulstwa i efektami również się dziele w dzisiejszym wpisie. Wyszło ciekawie 🙂
        Ponadto zabroniłem wydawać więcej niż x i podziałało 😉 Przygotowałem o tym wpis-video i ukaże się on 26.05.2012 🙂
        Gorąco Pozdrawiam,
        Marcin Korbiel

  8. Victoria pisze:

    Wszystko super, metoda świetna… z wyjątkiem nazwy zakazanej listy. „Nierobienie” akurat nie zadziała, bo nasz umysł nie rozumie słowa „nie” przy stawianiu mu wymagań. Swoją drogą sugeruję nagranie filmika na temat skuteczności transformacji słownej. Pozdrawiam

  9. Konrad Wietrzyński pisze:

    Cześć wszystkim ja osobiście potwierdzam jego zdanie bo jak się okazało to gdy spędziłem więcej niż jedną dobę na nauce i pracowaniu w e marketingu to znacznie o wiele wiele więcej się nauczyłem niż bym spędził na tym nie więcej niż 15 minut,bo jak sam później tego doświadczyłem to wiedziałem już że mogę myśleć o tym jak o źródle naprawdę pasywnego dochodu utrzymania chociaż jeszcze nic nie zarobiłem to i tak już jestem z tej pracy zadowolony i myślę że na pewno zrozumieliście moje zdanie na ten temat bo jak się okazuje to jest to inwestycją w waszą jak i moją przyszłość więc tak jak teraz napisałem róbcie to co mówię a nie pożałujecie tego już nigdy.POZDRAWIAM CZEŚĆ.:):):):)

  10. Adam pisze:

    Witay, w kwestii telewizji to żadne postanowienie, odstawiłem ten teatrzyk juz około 4 miesiecy temu i powiem szczerze – bez najmniejszego bólu. Nie jest to dla mnie żadna kara… Zyskałem naprawdę ogromną ilość czasu i teraz nikt nie namówi mnie na jej oglądanie. Początkowo „refundowałem” sobie jej brak oglądając wiadomości w necie, ale po kilku tygodniach stwierdziłem, ze i tego czasu mi szkoda, tymbardziej że to nie moje troski, tylko zmartwienia innych ludzi. Wyzwoliłem sie z tego jarzma i nawet nie tęsknie w żaden sposób. Pomimo iż poddawałem się władzy TV jakies 2 godziny dziennie kiedyś, to teraz mam wrażenie, że zyskałem jakieś 3 – 4… Nigdy nie miałem czasu na zwyczajny spacer, a teraz z powodzeniem korzystam z takiej formy rekreacji i wiem, ze czasu starczy i na to i na pracę. Byłem tez fanatykiem nowosci filmowych, które na bieżąco sciągałem z netu. ostatnio stwierdziłem, że ściąganie tego tez nie ma sensu, bo już nie pamiętam, kiedy oglądałem jakiś film. I nie to, że sie nie wyrabiam z czasem, zawyczajnie szkoda na to czasu – nie umiem powiedzieć dlaczego… Chyba że to co robię jest moją pasją i miłością – a to pewnie juz jest argument… Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję – Wiesz za co…

  11. Eliasz pisze:

    Ja osobiście polecam metodę, którą niedawno znalazłem gdzieś w internecie.
    Polega to na tym, że robimy sobie tabelkę na X dni, a w niej czynności, które chcemy zrobić np. Nauka języka, czytanie książki. Można też dodać ograniczenia np. max 3 wejścia na Facebooka. To już zależy od samego autora tabelki. Po wykonaniu czynności zamalowujemy rubrykę w tabelce i pod koniec dnia sumujemy wszystko. Jeśli wszystko zrobiliśmy, to rubrykę „WYNIK” zamalujemy na kolor „pozytywny”. Jeśli przynajmniej jedna rzecz nam się nie udała, malujemy „WYNIK” na „negatywny” kolor. W moim przypadku jest to zielony i czerwony 🙂
    Stosuję tą metodę już przez ponad 3 tygodnie i powiem szczerze, że jestem MEGA zadowolony. Udało mi się zaoszczędzić masę czasu i wykonać rzeczy na które przedtem mi go brakowało. Oczywiście po zakończeniu cyklu tabelkowego możemy zrobić następną, wzbogacając ją o kilka podpunktów 🙂
    Co do prezentacji, to podobała mi się i myślę, że komuś może pomóc 😀
    Pozdrawiam

    • ruby pisze:

      Fajny pomyśł, a możesz podesłać jakieś linki, gdzi emożna na ten temat poczytać? liwka0@o2.pl

      • Damian Redmer pisze:

        Ciężko mi polecić coś konkretnego, bo sam nie korzystałem, z żadnej konkretnej strony. Ale jak wpisałem w google „lista rzeczy do nierobienia” to wyszło wiele interesujących wyników, które myślę, że dostarczą Ci informacji, których szukasz.

  12. Daro pisze:

    Fantastyczny pomysł!! Od jutra tak robię! 🙂

  13. Przemek pisze:

    ja zrezygnowałem jakiś czas temu z portali typu demotywatory ,joemonster i zauważyłem, że traciłem na to około 1,5 godziny dziennie

  14. Cześć,
    U mnie wszystko się zmieniło w życiu gdy znalazłem swój cel, do którego wciąż dążę. Przed tym faktem większość czasu po pracy spędzałem na graniu w gry komputerowe lub oglądanie filmów. Teraz widzę ile czasu zmarnowałem. Wyznaczony cel okazał się dla mnie o wiele mocniejszy niż moje dotychczasowe przyjemności. Powiedziałem sobie, że będę najwyżej grał z 3 godziny w tygodniu. Okazało się, że przestałem grać i oglądać telewizję, a robić tylko to co mnie tak mocno zafascynowało. Po kilku miesiącach zdarza mi się chęć, aby pograć lub obejrzeć film to mam ustalony czas kiedy to robię. Jeszcze przede mną sporo pracy nad sobą. Jednak jestem zadowolony z tego co do tej pory osiągnąłem, zmieniając pewne dotychczasowe przyzwyczajenia.
    Pozdrawiam
    Paweł Protaś

  15. Paweł pisze:

    Swietna metoda. NIE od jutra ale od dzis ja bede stosowal. Wlasnie sobie zapisalem o rezygnacji z facebooka. Duzo lepszy efekt bylby gdybym chcial usunac facebooka wtedy jednak nie byłoby tego postanowienia. Damian robisz genialne prezentacje! ;)) A ja jak kazdy mam chwile slabosci ale sie nie poddaje! Gdy takie chwile sie pojawiaja szybko wracam myslami do informacji zawartych w Twoich prezentacjach xD Czesto tez by dodatkowo sie zmotywowac wchodze na tablecie na YouTube i ogladam filmiki motywacyjne 😉 A to moj ulubiony: http://www.youtube.com/watch?v=RHOowgiiHU0 i pamietajcie MOTYWACJA NIE MA JUTRA. Pozdrawiam ;D

  16. Przemek pisze:

    Nie będę ukrywał: zrezygnuję z jednego złodzieja czasu, czyli pracy etatowej:)

    • Karolina pisze:

      Dołączam się do postulatu.
      Nie dość, że kradnie czas, to w większości przypadków za lepsze wykorzystanie czasu jest kara w postaci dodatkowych przykrych lub nudnych zadań do wykonania, których inni nie zdążyli lub nie chcieli zrobić.
      A swoją drogą – czy masz może Damianie jakieś pomysły na lepsze wykorzystanie czasu gdy oprócz pracy koncepcyjnej musisz równocześnie odbierać telefony od klientów i jeszcze przyjmować petentów- kolegów? Są gorszymi czasopożeraczami niż Facebook, a nie można ich wykreślić z planu dnia. Za praktyczne wskazówki NiE wyobrażam sobie, jak robię przelew 😉

      • Damian Redmer pisze:

        Haha… oczywiście NIE musisz tego robić 😉
        Na to niestety wydaje mi się, że jest tylko jedno lekarstwo, którego sam się teraz uczę: delegowanie. Czyli kupowanie czasu innych osób. Pewnie w większości sytuacji telefony może odbierać za Ciebie ktoś inny, bo są sytuacje gdzie kilku klientów pyta o to samo, czy ma ten sam problem. W takim razie łatwo kogoś przeszkolić, żeby udzielał pomocy za nas, a resztę spraw niech dalej przekazuje Tobie.

  17. Wiesiek pisze:

    Witam.Od jakiegoś czasu oglądam twoje prezentacje.Supr sprawa.Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na nowe.Wiesiek Suska

    • Damian Redmer pisze:

      Bardzo się cieszę, że Ci się podobają 🙂

  18. Anna Nowak pisze:

    Oj Damian, porownujac ta prezentacje z poprzednimi mam wrazenie, ze zrobiles ja ’ na odwal’. Nie popisales sie tym razem. Jak na Ciebie to kiepsciutko.
    Mam taka ogromna prosbe. Moze tak by jakas prezentacja na temat stresu- tak bardzo powrzechny w tym naszym zaganianym swiecie. Pozdrawiam

  19. Natalia pisze:

    Tą metodę akurat znam i chętnie z niej korzystam. Czasem jednak zdarza się, że robię coś, na czym muszę się skoncentrować, a tu ktoś z domowników wchodzi i włącza telewizor albo radio- i masz, po zadaniu! 😀

  20. wanda pisze:

    Chciałabym z tego skorzystać i pewnie to wkrótce zrobię, a przynajmniej spróbuję. Niestety będę musiała wykluczyć czwartek, ponieważ jest to Two dzień na prezentację. Cieszę się, że mogłam Cie poznać.

    • Damian Redmer pisze:

      Haha… 🙂
      Również się cieszę, że możemy się tu spotykać 🙂

  21. Aguta pisze:

    Hej Damianie
    Oczywiście prezentacja ” I Klasa ”
    Ja dodam jeszcze jedną rzecz, że zaczynając od 1 zakazu dla siebie ( w moim przypadku były to gry na kompie) następne zakazy same się realizowały – powiedziałam sobie raz np nie oglądam TV przez godz i już nie musiałam przypominać sobie o tym zakazie. A co jeszcze fajniejsze, działa to też w drugą stronę czyli nakażmy sobie coś zrobić – to ile radochy w tym jest… bo działa jeszcze potężniej:)
    Buziaki

  22. Justyna pisze:

    Też słyszałam, że słowo NIE jest ignorowane przez mózg, ale u małych dzieci. Jesli powiesz dziecku „nie pobrudź się” to na pewno się pobrudzi. Trzeba powiedzieć „baw się tak żeby ubranie było czyste”, nie mam dzieci więc nie testowałam.
    A co do prezentacji. To ja zawsze sobie planuje jakąś czynność poboczną której nie chce mi się robić. tzw czynność małpy czyli prasowanie, wieszanie prania, zcieranie kurzy- coś przy czym się nie myśli. I w nagrodę mogę sobie w tym czasie włączyć tv. To samo sprawdza się w korkach- kiedy jeszcze mieszkałam w mieście i stałam w korkach, zawsze sprzątałam sobie w aucie w tym czasie. (oczywiście nie w bagażniku, ale np. w schowkach, w drzwiach, czysciłam sobie kokpit chusteczkami, nawet kratki nawiewowe jak było duzo czasu;) Teraz nie stoje w korkach i mam brudne auto.
    W czasowym czarodzieju uroczo opowiadałeś jak wpisujesz swoją dziewczynę do grafiku 😉 Też czasem tak robie, że jak chce mi się poogladac you tube, albo telewizje to próbuje znaleźć jakieś dodatkowe profity z tego. Np, przeznaczam ten czas na „dbanie o związek” i razem z męzem sobie oglądamy filmiki, smiejemy sie itd. Może to takie wymówki ale potem nie mam wyrzutów sumienia że zmarnowałam tyle czasu.

  23. Faktycznie 2 łatwe do zastosowania sposoby, które mogą pomóc niejednej osobie.
    Dodam jeszcze, żeby sobie umiejscowić tę listę zakazów w widocznym miejscu, a najlepiej przylepić kartkę samoprzylepną np. na telewizor.
    Co do oszczędności czasu na oglądaniu filmów, to polecam oglądać w przyspieszonym tempie [można to sobie włączyć na YouTube]. Nagrania są w pełni zrozumiane. Np. obejrzałam ten film w niecałe 2 minuty krócej 😉
    Pozdrawiam,
    Magda Bednarczyk

  24. Alek pisze:

    Mały postęp ku ograniczeniu rzeczy, których nie warto robić, a kradną czasami bardzo wiele czasu. Sprawdzanie emaili, portali społecznościowych, czy granie w gierki albo TV no i smski można sobie zniwelować do absolutnego minimum, chyba że akurat to jest twoją pracą z której masz dochód wtedy wędrują na listę rzeczy do robienia. Grunt to dobrze określić podstawowe (patrz: dochodowe) nasze działania i na nich się koncentrować przez większą część dnia, bo wiadomo na relaks też musi być czas, nie zapominajmy o harmonii:) pozdr:)

  25. Paulina pisze:

    Ja też spróbuję. Mam duży problem z tym, kiedy zabieram się do pracy i aż kusi zajrzeć na facebooka. Zacznę właśnie od tego! Dziękuję. Damian, Twoje filmiki są rewelacyjne! Pozdrawiam 🙂

  26. Roksana pisze:

    Zamierzam spróbować.
    Zrobię tak, że tylko w weekendy będę oglądać TV, a za to poświecę czas na naukę 🙂 Pozdrawiam .

  27. Arleta pisze:

    Haha to na prawdę działa 🙂 Dla mnie rezygnacja z tego, co było moim największym utrapieniem była dość szokująca i drastyczna, bo… dezaktywowałam facebooka 🙂 spędzałam na nim całe dnie. Wiem, że można do niego wrócić w bardzo prosty sposób, poprzez zwykłe zalogowanie się, ale już się pochwaliłam znajomym, że jestem WOLNA i teraz dopiero zaczęłam żyć i aż głupio mi teraz logować się od nowa 🙂
    Ale co jest szokujące? Przez to nie siedzę już w internecie na głupich portalach zabierających tylko czas i ogłupiających ludzi, bo nawet jak znajdę coś „porywającego” np.fajnego demotywatora to gdzie to wrzucę? Przecież nie mam facebooka 🙂
    I Co robię z nudów? Działam 🙂 Robię to, co powinnam. Wieczorem- lista rzeczy do zrobienia jutro, rano- wstaję i wykonuję. MEGA 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Super! Gratuluję! 😀

  28. Andriude pisze:

    Zakazy są super ale jeszcze lepsze jest wyznaczyc sobie osobisty cel np. zdrowie, rodzina,własny biznes,uwiedzenie dziewczyny:) itd. potem ten cel np. własny biznes rozplanowac na mniejsze cele(etapy) i jak to mawiał słynny Leo…krok po kroku:) oczywiscie w kazdym aspekcie zycia potrzebna jest odpowiednia wiedza i doswiadczenie nie nalezy o tym zapominac dlatego waznym jest aby z popelnianych błedów wyciagac odpowiednie wnioski lub uczyc sie na cudzych błedach w przypadku biznesu to mozliwe(ksiazki,szkolenia,kursy, spotkania z przedsiebiorcami itd.)

  29. Wojtek pisze:

    Treści zawarte w Twojej prezentacji w moim przypadku sprawdziły się w 100%
    tylko kilka miesięcy temu gdy własnie przez tydzień nie miałem internetu (coś tam sie popsuło) dzięki temu miałem mase wolnego czasu że aż przeczytałem książkę ;P a sięgając pamięcią wstecz rzadko mi się to zdarzało. niestety…
    teraz mam internet i powróciłem do starego nawyku a czytanie, nauka i praca jest zastąpiona oglądaniem filmików oraz godzinami spędzonymi na portalach społecznościowych na których w moim przypadku nic ciekawego się nie działo. a i tak siedzę…

  30. tomek pisze:

    Witam. Wiem ze Twoje prezentacej maja sens nie raz je wykorzystywalem w swoim zyciu, wiec postanowilem wypróbować tez tej, dlugo sie zastanawialem z czego by tu zrezygnowac, myslalem o demotach, mistrzach itp. ale wiedzialem ze jezeli wybiore tylko jedna stronke to pewnie bede dluzej prsesiadywal na innej lub szukal czegos podobnego, dlatego postanowilem swoj zakaz wyogolnic tak wiec zakazalem sobie oglodania wszystkich zdjec poza zdjeciami moich znajomych i co sie okazalo: z 1,5 godziny nauki ankielskiego zrobilo sie 3 godziny, mialem chwile slabosci ale jakos udawalo mi sie przetrwac (poza jednym dniem ale to tylko bylo 5 min ;)) Wielkie dzieki

    • Damian Redmer pisze:

      Łał! Super! Gratuluję! 😀

  31. Madzia :) pisze:

    Zatem tylko tego mi brakowało… wyznaczyć prócz celów, również zakazy!! W moim przypadku problemem jest robienie kilu rzeczy na raz. Przeważnie nie potrafię skupić się na jednej czynności. W efekcie, zaczynam np. odpisywać na maila, za chwilę sprzątam, wracam do maila i przy okazji zacznę z kimś rozmowę na komunikatorze, idę rozwiesić pranie, na dworze okazuje się że trzeba wyrwać trochę chwastów z grządek, jak wracam do domu, to już zapominam że nie dokończyłam pisać maila i już planuje kolejne 10 czynności, więc np. mail leży 4 dni taki nieodpisany, a ja lecę dalej. Takim sposobem niczego ani do końca ani dobrze nie robię i pod koniec dnia, nabiegałam się, a niczego w sumie nie zrobiłam… i jestem zła na siebie. Zakaz numer jeden- nie rób wszystkiego na raz !!

  32. Jacek pisze:

    Bardzo dobry pomysł. Jestem przekonany że da nadspodziewanie dobre wyniki! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.