Jak w 1 sekundę zmniejszyć ból ręki albo nogi

Witaj w Nowym Roku!

Dzisiaj mam dla Ciebie coś trochę innego. Żeby bezboleśnie przejść przez nowy rok 😉 poznasz ciekawe badanie naukowe. Dzięki niemu dowiesz się, jak w dosłownie 1 sekundę możesz prosto zmniejszyć ból ręki i prawdopodobnie także nogi.

Zapraszam.

 

P.S. Nie ogłaszałem tego publicznie, ale przed świętami powstał na blogu nowy dział: Czyńmy dobro. Proszę, zajrzyj tam od czasu do czasu.
Zobacz również następną prezentację
Świadomy oddech – streszczenie książki >>

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (49):
  1. maciek pisze:

    1 sekundowy sposób na pozbycie sie bólu ręki – obciąć :d

  2. maciek pisze:

    a tak naprawde to chyba dziala, bolaj mnie troche kciuk i jak skrzyzowalem to jakby mniej 🙂

  3. Darek pisze:

    To tak jak w sposobie na pozbycie się bólu fantomowego w odciętej kończynie. Pomogło włożenie zdrowej ręki do skrzyni z lustrem 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawe, nie słyszałem o tym 🙂

      • Jarek pisze:

        Widocznie nie oglądasz dr Housa (House M.D.). Tam był taki przypadek w jednym odcinku. Ale to co napisał Darek to znaczne uproszczenie, bo nie chodziło tylko o włożenie zdrowej ręki do skrzynki (ona zresztą ma jakąś nazwę).

  4. Adam pisze:

    A ja czytałem, że dobrym środkiem przeciwbólowym jest też przyłożenie ręki w bolące miejsce, co nawet odruchowo robimy.

    • Damian Redmer pisze:

      Na pewno coś w tym jest.

  5. Magda pisze:

    Ciekawe… przetestuję przy najbliższej okazji.
    Pozdrawiam.

  6. Marcin pisze:

    Oczywiście-włożenie zdrowej ręki do skrzyni z lustrem(gdy widzimy lustro) osłabia lub uśmierza ból fantomowy w ręce nieistniejącej,tak samo jeśli na oczach osoby po amputacji jest masowana cudza ręka lub noga dokładnie analogiczna do tej której ta osoba już nie ma to również osłabia/uśmierza ból fantomowy-mózg bywa zdezorientowany co tego czyja to jest kończyna i reaguję jakby masowana była jego własna.
    Być może u stygmatyków na tle religijnym występuje podobne zjawisko-jeszcze nie poznane ale kto wie co neuronauki powiedzą o tym w przyszłości?
    w ogóle tym co najbardziej boli a być może-ale tego już nie wiem na 100%-tym co wyłącznie może boleć u człowieka jest skóra i tkanki,które w rozwoju płodowym są w tej samej warstwie co skóra(jest podział układów ciała na 3 części: mezo-,ekto-,egzo-),jedna z tych warstw jest czuciowa i w późniejszym życiu organizmu potencjalnie bolesne jest to co z niej się rozwinie,poza tym jest masa ważnych organów niebolesnych jak np mózg,wątroba-można robić operacje na otwartym mózgu i nic się nie dzieje.Bardzo dobre efekty daje zwykła sugestia nie mówiąc o hipnozie,Daniel Dennett opisał w książce „Odczarowanie” jak odjął kiedyś swojej córce(6letniej) ból ręki przykładając w to miejsce swoją dłoń i mówiąc jej,że teraz ból wychodzi jej z ręki i przechodzi do jego dłoni.Zwykła sugestia,ale działa.Ludzki mózg jest podatny na niektóre sztuczki,przykładając palce pod ramiona iluzjoniści potrafią sprawić,że delikwent poczuje(i on to naprawdę odczuje),że się unosi w powietrzu.Sporo jest też tego typu mechanizmów w dziedzinie widzenia(iluzje wzrokowe).

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawy komentarz. Dzięki za niego 🙂

    • arminwe pisze:

      Wątroba boli i to w bardzo nieprzyjemny sposób.
      Miałem jakiś czas temu robioną biopsję wątroby – igłę wbijali pomiędzy żebra… Robili mi to pod znieczuleniem miejscowym jednak kiedy igła nakuła wątrobę… Potworny tępy ból przeszył cały brzuch, uczucie jakbym zaraz miał wymiotować, posmak w ustach. Obrzydlistwo!
      Z dowcipów postrzegania polecam jeden – znam z czasów szkoły podstawowej – mówi się gościowi, żeby stanął na desce (ma być nisko) i że za moment podniesie się go do sufitu. Potem zawiązuje mu się oczy. Kilka osób podnosi deskę z gościem tylko KILKANAŚCIE centymetrów, a jeden stojąc wyżej (stoi na ławce, krześle) dotyka głowy delikwenta inną deską tak jakby ten podczas podnoszenia dotknął sufitu. Trzeba zsynchronizować moment podniesienia z dotknięciem „deski sufitowej”. W tym momencie „królik doświadczalny” zachowuje się jakby rzeczywiście od podłogi dzieliły go metry… Wtedy można mu np. powiedzieć że może skoczyć czy inną rzecz. Potem mówi mu się żeby zdjął opaskę z oczu – tylko żeby zrobił to ostrożnie bo przecież jest wysoko i żeby nie spadł… Delikwent powinien też mieć coś w rękach aby nie zaczął łapką badać „sufitu”.

  7. Robert pisze:

    Sposób na ból głowy: gdy boli cię głowa skrzyżuj ją z drugą swoją głową. 😉 Szkoda, że się tak nie da. 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      To byłaby rewolucja wśród migrenowców 😉

    • Ania pisze:

      Na ból głowy pomaga bardzo mocne jej ściśnięcie np. szalikiem,swoim dłońmi. Ja osobiście do tego wypijam 2 szklanki wody.J ak dla mnie działa na 100 procent.

  8. klaudia pisze:

    Dobrze wiedzieć:))zawsze się przyda<3pozdrawiam w Nowym Roku…

    • Damian Redmer pisze:

      Dziękuję i również pozdrawiam jeszcze raz!

  9. Dorota pisze:

    Sposób na ból głowy 🙂 – uderzyć sie mocno w piszczel 🙂 to też szybko -nigdy nie boli w dwóch miejscach jednocześnie 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Uderzyć w piszczel i skrzyżować nogi 😉
      Ciekawe czy zadziała…

  10. Ciekawe. Jak będziesz miał jeszcze jakieś neurologiczne ciekawostki to daj znać.
    Swoją drogę czekam na kolejną prezentację z streszczeniem książki.
    Ja kiedyś jak dziewczynę zabolała ręką to chwytałem ją np. za nogę i tam masowałem + coś mówiłem. Reakcja: nagle poczuła coś w innej części ciała + śmiech na moje zachowania i teksty = koniec lub zmniejszenie bólu 😉
    Pozdrawiam,
    Szybki Bill z Bezcennyczas.pl (oglądanie video 2 raz szybciej).

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawy sposób.
      A swoją drogą Twoja strona jest GENIALNA. Przed chwilą zainstalowałem odtwarzacz, który polecasz i coś czuję, że teraz nie będę korzystał już z żadnego innego. 😀
      Pozdrawiam!

  11. Marian pisze:

    Dzięki za taką ciekawostkę, możliwe że wielu osobom może być pomocna

  12. Leszek pisze:

    Sposób z głową też jest dobry.
    Można skrzyżować własną bolącą z głową ukochanej osoby.
    Zetknąć ustami.
    Każdy ból mija.

  13. Hej, kolejny SPOSÓB NA BÓL, który testowałem na sobie np. na ból zęba to założenie sobie klamerki (im silniejsza tym lepiej) na uchu. Ten sposób również wykorzystuje pewne zmieszanie organizmu. W sumie może to być jakieś inne miejsce, ale chodzi o to abyś w kontrolowany sposób dawkował sobie ból w innym miejscu. Uwaga, na prawdziwie katastrofalny ból po wyrwaniu ósemki zęba mądrości ta metoda może nie wystarczyć, wtedy potrzeba zastosować płytę chodnikową, którą należy przyłożyć do głowy z dużą prędkością w celu ogłuszenia pacjenta…
    (mówisz dobrze po angielsku? myślałeś o budowania własnego biznesu nauczania angielskiego? visit http://www.BogatyLektor.pl )

    • Damian Redmer pisze:

      Interesujący sposób z klamerką… no a płyta chodnikowa jest niezawodna. Działa za każdym razem. Bez względu na wiek i płeć 😉
      Co do biznesu nauczania angielskiego, to osobiście nie dam rady się w to zaangażować, bo teraz ciągnę jednocześnie 4 inne projekty (wiem, za dużo i niech nikt nie bierze tutaj ze mnie przykładu – nie polecam, chociaż w takich sytuacjach najlepiej się odkrywa najskuteczniejszy system pracy i triki zwiększające produktywność), ale może komuś na blogu się to spodoba.

  14. Podoba mi się Twój głos i sposób robienia prezentacji. Dużo czasu zajmuje przygotowanie takiego nagrania?
    PS. dzięki, że się podzieliłeś metodą

    • Damian Redmer pisze:

      Cieszę się, że Ci się podoba 🙂
      Tak, niestety ale stworzenie tego typu prezentacji (chociaż krótkiej) zajmuje dobre kilka godzin nie licząc samego szukania informacji.

  15. Ciekawi mnie tylko teraz czy ten ból zmniejsza, bo faktycznie mózg reaguje na to jak przedstawiłeś w tym filmiku (trochę czytałem o mózgu więc wiem, że różne dziwne rzeczy się w nim dzieją) 🙂
    A na ile jest to teraz efekt placebo. Skoro otrzymaliśmy informację, że jakiś naukowiec, ekspert w dziedzinie po badaniach odkrył… to bierzemy za pewnik i podświadomie uważamy, że to powinno działać… i ku naszemu zdziwieniu faktycznie tak jest. 🙂
    Skoro można komuś podać wodę mówiąc, że to magiczny sposób na zmniejszenie bólu głowy i to działa (według badań tak samo mocno jak lekarstwa) to i może zadziałać informacja że skrzyżowane ręce pomagają.

    • Damian Redmer pisze:

      Myślę, że teraz po tej prezentacji faktycznie może pojawić się efekt placebo, jednak wydaje mi się, że w badaniu tego efektu nie było, bo uczestnicy nie spodziewali się zmniejszenia bólu po skrzyżowaniu rąk.
      Swoją drogą mam też kilka ciekawych materiałów o placebo i bólu 😉

  16. Ewelina pisze:

    Na ból głowy szklanka wody? – tak, a to dlatego, iż większość z nas zapomina o piciu płynów: wodzie, zupie czy w innej postaci. Ból głowy w tym przypadku to reakcja organizmu na początki odwodnienia. Szklanka wody to nie placebo tylko właśnie ten magiczny sposób- to coś, czego organizmowi akurat brakuje!
    Znam wiele sposobów na uśmierzenie bólu, ale o o krzyżowaniu kończyn nie słyszałam, wow. Najprędzej wypróbuję go na swoich dzieciach. Pozdrawiam i bólu jak najmniej 😉

  17. Ewelina to o czym piszesz to kac 🙂 Faktycznie ludzie mylą pragnienie z głodem i to prowadzi również do otyłości.
    Ja podałem akurat przykład „wody”, jednak chodziło mi o placebo. Czyli ja wiem, że to woda a ktoś inny myśli, że jest to cudowne, najnowsze lekarstwo. Równie dobrze mogłem podać przykład podania jakiejkolwiek innej rzeczy, informując iż to genialny, nowo odkryty specyfik.
    Może popełniłem błąd podając akurat wodę 🙂 ale to dlatego, że przypomniał mi się akurat ten moment z filmu „Kosmiczny mecz”, w którym królik Bugs nalewa kranówę, którą wypija cała drużyna i dodaje im to powera. ehehe

  18. Klaudia pisze:

    To jest super 🙂 Osobiście uważam że ta metoda może być skuteczna choć to pewnego rodzaju granie z naszym umysłem. ale wierze że jest skuteczna 🙂

  19. Widzisz Damian 😛
    Klaudia napisała „wierze, że jest skuteczna”.
    Ale faktycznie jeśli badanie było przeprowadzane w ten sposób, to wyniki nie powinny opierać się na placebo. Tylko wychodzi na to, że teraz ta technika może być dla osób czytających jeszcze bardziej skuteczna. 🙂
    Pozdrowienia dla Klaudii 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Myślę dokładnie tak jak Ty. Ta metoda jest skuteczna, co udowodniono w badaniu, ale my mając teraz świadomość tego mechanizmu pewnie go jeszcze wzmocnimy przekonaniem 🙂

  20. arminwe pisze:

    Jak dla mnie to skrzyżowanie rąk może być i placebo… skoro działa i nie trzeba łykać żadnych „cudownych” prochów – super!
    Zabawne jest, że zamiast po prostu stosować, szuka się naukowego wyjaśnienia, a raczej nazwy bo inaczej to zabobon, a tu przecież XXI wiek 🙂
    Podam kilka przykładów z mojego własnego doświadczenia:
    kiedy cieknie z nosa wystarczy pocierać „chrapy” czyli listki nosa dosyć mocno. Ja używam do tego akupunktera – magnetyczna końcówka wzmacnia efekt. Nosek przestaje siąpić już po kilkudziesięciu sekundach. Masaż palcami trwa trochę dłużej. Jednak kiedy pokazuję komuś zakatarzonemu co ma zrobić – ten zapyta, wysłucha, uśmiechnie się i dalej będzie „męczył” chusteczkę, a czasem popuka się w czoło. Najczęściej zaś spyta a nie ma jakiegoś procha?
    Jest. Można wydmuchać nos i wciągnąć trochę cynku tak jak tabaki – katar znika.
    ból głowy – jak wyżej napisał ktoś: szklanka wody. Ciepłej i MAŁYMI łykami. Małymi bo ma być wchłonięta; wypita duszkiem skutkuje sygnałem z mózgu: Alarm! Powódź! Wylewaj! I albo natychmiast chce się siusiu, albo człek się poci. Dorzucenie wapnia też pomaga – najlepsze takie co się wchłania na poziomie 90 i więcej procent. Zwykle wapnia właśnie brakuje bo kawa, bo stres, bo zmęczenie… to znacznie lepiej działa na kobiety – im z racji płci wapnia więcej potrzeba.
    Znam też i inny sposób na ból głowy – mocny masaż miejsca między kciukiem, a palcem wskazującym. Kiedy złączy się palce jest to ten punkt, który „najbardziej wystaje” między kciukiem, a palcem wskazującym. Można go znaleźć masując ten obszar i tam gdzie poczuje się jakby prąd przepływał – to właśnie to. Wystarczy spróbować żeby znaleźć. Najprościej masować drugą dłoń robiąc literę C z kciuka i wskazującego, uciskając od dołu i góry. Po chwili wprawy można masować miejsca na obu dłoniach na raz.
    I tu też pokazując to komuś najczęściej słyszę:
    ręka i głowa? Aaaa, akupresura… No tak… Eeeee. Wezmę procha…
    I efekt taki kiedy w samochodzie zapali się światełko ostrzegawcze, że np. brakuje oleju, więc bierzemy nożyk i przecinamy kabelek do kontrolki – lampka zgasła, więc jest cacy i można jechać dalej 😉
    Tym właśnie najczęściej jest ból głowy, jak i każdy ból – Centrala sygnalizuje: Uważaj! Coś się kiepści…
    Podobny efekt – akupresury – wykorzystywany jest do poprawy snu. Być może ktoś widział plakaty w aptekach o listkach czy blaszkach, które mocuje się na nosie i się nie chrapie, lepiej oddycha i coś tam jeszcze – stymulują właśnie aktywne punkty. Tylko, że nie zauważyłem tej informacji, a jest naukowe podkreślenie cudownych właściwości SAMYCH… blaszek. Pewnie gdyby napisali o akupresurze nikt blaszki by nie kupił.
    Jeśli chodzi o ból to mam takie doświadczenie – boli mnie prawy łokieć, za diabła nie pamiętałem czy w coś walnąłem, a że przy wsiadaniu do autka, kilkukrotnie stuknąłem się weń głośno klnąc, tak właśnie myślałem – jakieś maści, okłady, itp….Niedawno siedziałem przy laptopie, coś tam klikałem myszką i… przyszło olśnienie! Łokieć boli bo nie mam podpartej ręki – jest wyciągnięta. Przysunąłem sobie bliżej fotel i podniosłem oparcie na rękę. Pomogło!
    Uświadomiło mi to, że nie wszystko jest tym co się na pozór wydaje.

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawe metody. Dzięki za ten komentarz 😀

  21. xxx pisze:

    Jak dla mnie to jakaś żenada..z tego co widzę jest tu kilka myślących osób, ale to chyba jacyś znajomi autora, bo całość i wypowiedzi niektórych wyglądają jak robione na informatyce w podstawówce..;/

  22. Mi rodzice zawsze rodzice przypominali o leczniczych właściwościach moczu. W sumie działa. Może nie natychmiastowo, ale skutkuje. Osobiście jestem anty wszelkim prochom „lekarstwom”. Wiecie, że w wielu lekach, kiedyś była amfetamina? Za to każą na trzy lata za posiadania suszu roślinnego, o bardzo ładnym zapachu :D. Niestety (albo i stety), obracam się w takim towarzystwie „pozytywnych ludzi”. TO według moich znajomych leczy niemal wszystkie choroby (kobiety podkreślają, że jest bardzo dobra na bóle miesiączkowe). Niektóry z są takimi „fanami”, że głęboko wierzą, że leczy WSZYSTKIE choroby (nawet raka czy AIDS).
    Tak więc ze znanych mi „niezwykłych” metod na bóle rąk i nóg to: mocz i susz roślinny.
    Na bół głowy: akupresura, akupunktura, mocz, susz roślinny
    Podsumowując w pewnych kręgach w których miedzy innymi się obracam susz roślinny z krzaka o siedmiu liściach, w Kalifornii dawany na receptę kiedy masz depresję, a za posiadanie w Polsce nawet 3 lata więzienia – jest lekarstwem na wszystko (tylko potem ma się poważne problemy z pamięcią).
    (Marzyłeś o karierze Georga Lucasa, Tolkiena czy Rowling? Poznaj coś, o czym nie powie ci żaden pisarz: http://nasze-uniwersum.blogspot.com/ Stwórzmy razem coś Wielkiego)

  23. Damian pisze:

    Bardzo dobry poradnik na ten temat,a dlaczego otóż dziś na meczu można powiedzieć ze wybiłem dobie dużego palca u prawej nogi i skrzyżowałem nogi i ręce. Po chwili przestało mnie to boleć i zrobiłem taki ruch tego palca ze nie bolało mnie to tak jak wcześniej. Ogólnie… to ciesze się bardzo 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Bardzo się cieszę, że ta informacja mogła Ci pomóc 🙂

  24. Adam pisze:

    Siema wszystkim .Chciałbym się dowiedzieć czy wy kiedykolwiek próbowaliście pokonać ból siłą umysłu ja potrafię wyłączyć ból głowy i niektórych części ciała takich jak ręce czy nogi. Zaczęło się to wtedy około 20 sierpnia 2011 roku gdy przestałem pić herbatę z cukrem zaczełem myśleć o bólu jak go powstrzymać lub jak go wyłączyć . Najpierw próbowałem z nogami kiedy to miałem głęboką ranę od szkła gdy byłem nad jeziorem ale nie poszłem z nią do lekarza nawet nie brałem żadnych leków z jeziora miałem jakieś 5 kilometrów do domu więc szybko pojechałem na rowerze wtedy ból ustanął bo o nim nie myślałem . Kiedyś musiałbym zaprzestać się bawić dać sobie na luz ale pomyślałem że to tylko rana więc dalej się bawiłem . >kilka dni po tym incydencie bolała mnie głowa ale pomyślałem skoro ból nogi da się wyłączyc to czemu nie można tego samego zrobić z głową . Zrobiłem kilka powolnych oddechów rozlużniłem mięśnie i nagle ból zniknął więc za każdym razem kiedy miałem ból głowy robiłem tak samo dopracowałem tę metodę że potrafiłem wyłączyć ból w ciągu nawet 4 sekund . Choć jak póżniej się przekonałem są także silniejsze bóle głowy ale nie poddałem się trwało to trochę dłużej wyłączyłem go dopiero po kilkunastu minutach .Ból głodu ciężko go pokonać bez jedzenia , ale da się ja robie to tak : produkuje bardzo dużą ilość śliny i połykam ją i wtedy przestawam odczuwać głód pomaga mi także wciąganie brzucha. Są jeszcze inne metody Zmniejszania ból ja ostatnio sprawdziłem metodę pokazaną na prezentacji i myślę że działa . Proszę komentarze

  25. Hononey pisze:

    Ja zawsze sobie wyobrażam, że ból to przyjemność i wtedy się rozluźniam.

  26. Patryk pisze:

    Gdy odmroziłem sobie kiedyś ręce skrzyżowałem je instynktownie i bezwarunkowo :-).
    Choć przy tamtym bólu nie zauważyłem różnicy, ręce zostawiłem skrzyżowane dość długo.

  27. Mateusz pisze:

    Super metoda. ^^

  28. Kinga pisze:

    Dopadają mnie czasem nerwobóle w lewym ramieniu… Przetestowałam,działa! Chociaż tylko( co jednak logiczne) przez czas w którym ręce są skrzyżowane… ale mimo wszystko fenomenalna ciekawostka, dzięki!

  29. lukasz pisze:

    Niestety Damianie. Koncze sie z bolu lewej nogi. Mam ingerencje w uklad nerwowy. Doslowniw koncze sie i… nie pomaga nic… :(((

  30. teresa pisze:

    WITAM wyobrażam sobie bałwana,pingwina i mamuta,strzelam śnieżynką,zamrożone po trzykroć,rzucam ponownie śnieżynką ból zniknął po trzykroć.Nauczyłam się tego z filmu na Planete plus[TAJNIKI BÓLU]działa,dziękuję Damnianie że jesteś,serdecznie pozdrawiam

  31. anita pisze:

    Najczęściej boli mnie głowa i wprawdzie nie mogę tego bólu pozbyć się w sekundę, ale pozbywam się go całkiem szybko, jak wezmę pyralginę rozpuszczalną 🙂 Pomaga niezawodnie

  32. Piotr pisze:

    Z bólem nogi lub ręki najlepiej udać się do lekarza, aby dobrze zdiagnozować przyczynę. Jeśli noga boli w wyniku kontuzji i nie ma przeciwwskazań, można spróbować poruszać się z pomocą laski ortopedycznej.
    https://www.artdeco.sklep.pl/k262,laski-ortopedyczne-inwalidzkie.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.