Logo Rozwojowiec W ten czwartek (28 października) odbywa się darmowe szkolenie online na żywo z Damianem Zobacz szczegóły >>

4 sposoby na zwiększenie odporności na ból

Jak na 4 naukowo potwierdzone sposoby (dwa długotrwałe i dwa krótkotrwałe) zwiększyć swoją odporność na ból?
Zapraszamy do drugiej prezentacji Bartka po odpowiedź:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (7):
  1. Agnieszka pisze:

    Ta prezentacja podoba mi się najbardziej z kilkudziesięciu ostatnich 🙂 Dobra robota!

  2. DoroteK pisze:

    Świetnie 🙂 a wstawki o kotach rewelacyjne 🙂 (sama mam 3 🙂

  3. Ania pisze:

    Melodia budzącą napięcie pod koniec jest zupełnie niepotrzebna, chyba że istnieją na to badania naukowe potwierdzające lepszą przyswajalność materiału 😉 Bartku kręgosłupa się nie łamie. W ten sposób odbierasz sobie wiarygodność.

    • Adam M. Obara pisze:

      Aniu, kręgi kręgosłupa czy kość krzyżową można sobie połamać jak każdą kość – dla ścisłości, Bartek tutaj hiperbolizuje, niemniej rzeczywiście gdyby nie ból, zmiany zwyrodnieniowe postępowałyby u nas znacznie szybciej, nie wspominając o „zwyczajnych” przeciążeniach czy naciągnięciach.

  4. Krzysiek pisze:

    Widziałem program o człowieku, który urodził się z wadą w mózgu, dzięki której nie czuł bólu. Ciągle łamał ręce, nogi. Nie czuł momentu, w którym łamał kończyny uderzając mocno np. ręką. Nie czucie bólu jest tragedią dla tego człowieka.

  5. Arek pisze:

    Za końcówkę prezentacji Autorowi należy się szóstka! Może z małym plusem i minusem, o czym za chwilę.
    Warto znać sposoby na zmniejszenie bólu, ale nie warto go usuwać dokumentnie. Właśnie z powodu jego funkcji jako alarmu. Sam miałem podobne doświadczenia. Otóż byłem z bólami kręgosłupa u znajomego lekarza-neurologa. Po badaniach stwierdził, że przydałaby się operacja. Po mojej odmowie, stwierdził, że w takim razie pozostają leki przeciwbólowe. Odparłem, że leków nie chcę, bo pozbawiają mnie systemu alarmowego – nieograniczony ruchowo przez ból mogę wykonać niefortunny ruch, który zaprowadzi mnie na wózek inwalidzki. Lekarz, starszy już człowiek, zdradził, że też ma bóle kręgosłupa i również nie bierze leków przeciwbólowych.
    Za co minus dla prezentacji? Autor pominął trzy POTĘŻNE czynniki pozwalające przetrzymać dużo większy ból niż bez zastosowania któregoś z nich, a które, miałem taką nadzieję, ujrzę w prezentacji.
    1. Zmiana kwalifikacji odczucia z bólu na inne odczucie, tj. nie kwalifikowanie danego odczucia jako bólu. Po uszczypaniu skóry czuje się ból, który można znieść do pewnej granicy. Gdy uzmysłowimy sobie, że to nie ból, to można dojść do odszczypania tego kawałka skóry, czyli zniszczenia integralności skóry. Podobnie będzie ze schładzaniem tkanek, co może skończyć się odmrożeniami i późniejszymi amputacjami. Stosując ten sposób należy zachować dużą dozę zdrowego rozsądku, żeby nie napytać sobie biedy.
    2. Muzyka. Dźwięki, które na nas działają, wlewają energię w żyły, aktywizują do działania, również podwyższą próg bólu. Spróbujcie tego sposobu przy biegu, gdy zaczynają boleć z wysiłku mięśnie. albo na siłowni katując mięśnie do poziomu wewnętrznego palenia – zapuszczenie tej działającej muzyki spowoduje, że ból jakby zelży, ciało zrobi się lżejsze, zmęczenie przejdzie i można biec/ćwiczyć dalej przesuwając swoje granice możliwości (jak siłacz z poprzedniej prezentacji).
    3. Nastawienie na cel czy raczej motywacja do jego osiągnięcia. Chęć osiągnięcia celu wydatnie pozwala ignorować wszystko co pojawia się na przeszkodzie, m.in. ból. Gdy sportowiec walczy o medal olimpijski, to jakiś tam ból nie jest w stanie zniweczyć jego wieloletnich dążeń. Nie jest to miejsce skopane i utłuczone jak w sportach walki, ale skontuzjowane. Naruszenie integralności tkanek skutkuje potężnym, ostrym bólem, ale wobec medalu nie znaczy on nic. Zwłaszcza gdy ten jest na wyciągnięcie ręki. Ból jest więc odczuwalny, ale jest ignorowany.
    (4.) Dodałbym i czwarty sposób, ale nie wiem czy mogę z uwagi, że czytać ten tekst mogą nieletni. 🙂 Niemniej informacje są dostępne publicznie w necie, więc chyba mogę je i tu napisać. Pomijając środki przeciwbólowe, środkiem spożywczym, który tłumi uczucie bólu jest… alkohol etylowy (dodaję „etylowy”, bo gliceryna też jest alkoholem, ale raczej nie zadziała w podobny sposób). Podobno udowodniono, że alkohol ten działa silniej od paracetamolu. (Wrzuć w Google frazę „piwo-lepsze-niz-srodki-przeciwbolowe-tak-twierdza-naukowcy”, a pokażą się strony z tą informacją”). To jest znowu udowadnianie, że posolona woda słono smakuje. Przecież dawniej szeroko stosowanym środkiem anestezjologcznym, podawanym przez układ pokarmowy była… wódka! Upijano pacjenta przed bardzo bolesnymi zabiegami, np. amputacji nogi czy kończyny górnej. Poza tym do końca ub.roku alkohol był na liście środków antydopingowych WADA m.in. dla sportów walki (również i w tych pokazanych w powyższej prezentacji).[Czyli teraz zawodnicy mogą startować do walki zataczając się po koniaku, nie odczuwają bólu, przy pełnej aprobacie komisji antydopingowej.] Źródło: na www_antydoping_pl wrzućcie frazę „lista-substancji-zabronionych”A jeśli ktoś spożywał alkohol w ciut większej ilości niż jedno standardowe piwo (500 ml / 5%) to być może sam zaznał jego znieczulającego działania. Zresztą jego ludowa nazwa to „znieczulacz”.
    (5) Przypomniał mi się jeszcze jeden silny sposób, który nawet Damian Redmer nie uważa za placebo, mimo prezentacji „obnażającej” akupunkturę. Zresztą przeciwbólowe działania akupunktury było wielokrotnie analizowane przez oficjalną naukę i jest skuteczne. Gdy wrzucicie do Google Scholar frazę ” In the treatment of the intensity of chronic neck pain, acupuncture is more effective than the placebo treatment and presents a safety profile making it suitable for routine use in clinical practice.” to zaraz skieruje Was do publikacji, skąd tę konkluzję zaczerpnąłem.
    Ja sam (ale nie po tej wizycie u neurologa) przy tak silnych bólach kręgosłupa, że każdy ruch owocował jakby dźganiem nożem w kręgosłup, zastosowałem samodzielnie elektropunkturę stymulując trzy punkty aktywne elektrycznie i nieoczekiwanie dla siebie uzyskałem usunięcie bólu w ogóle. Słownie: ból przeszedł całkowicie, jakby go nie było. Akurat nie chodziło i jego pełne usunięcie, ale tak stymulacja elektryczna zadziałała. Później jest problem z kontrolą prawidłowego ułożenia kręgów względem siebie by nie zostać sparaliżowanym od pasa w dół.
    Żeby minusy nie przesłoniły plusów, to BRAWA za powrót do podawania źródeł! Można podejrzeć pełne badanie i wysnuć więcej wniosków niż podaje prezentacja, z uwagi na swój charakter, ograniczona czasowo. A także, co nie bez znaczenie, szybko wyszukać podobne badania.
    Pozdrawiam i przepraszam za przydługi wywód.

    • Bardzo dziękuje za pozytywny komentarz 🙂
      Co do innych sposobów radzenia sobie z bólem, oczywiście, że jest ich wiele. Ja sam np. świadomie pominąłem udowodnione naukowo przeciwbólowe działanie trzymania za rękę ukochanej osoby. Po prostu nie wszystko mieści się w jednej prezentacji, a nie chciałem robić z tego całej serii o bólu. Moim zamiarem było po prostu dostarczenie kilku sposobów które moim zdaniem są najlepsze i najbardziej praktyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *