Muzyka uzdrawia??? (niezwykłe wyniki badań)

Czy muzyka może mieć dobroczynny wpływ na zdrowie?

Sprawia, że się lepiej czujemy, więc coś tam pewnie może delikatnie pomóc…. ale gdy Maciek wgryzł się w badania, okazało się, że jej efekt jest dużo silniejszy i szerszy, niż podejrzewałem. Odpowiednia muzyka pozwala m.in. szybciej się regenerować po wysiłku fizycznym, a to tylko jeden z przykładów.

Sam zobacz:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (18):
  1. Coś w tym jest bo przecież każdy z nas słucha praktycznie każdego dnia muzyki żeby się zrelaksować, a muzyka rzeczywiście wpływa kojąco :))

  2. Andrzej pisze:

    Szkoda ze nie wspominałeś o częstotliwosciach naturalnych w jakich muzyka powinna być nagrywana i odtwarzana np. (432 hz) co jest absolutnym sednem muzyki leczniczej wielowymiarowej , wiec albo jesteś z nimi i piszesz dla mas albo sie ocknij i poszukaj prawdy,

  3. Krystyna pisze:

    Jestem przekonana, że to jest prawda, że muzyka może leczyć takie bóle. Może dodać energii i radości. Ale w niektórych przypadkach, zamiast łagodzić stres, lepiej jest zmienić pracę, albo sposób swojego postępowania.
    Więc, jeżeli oszukujesz, kradniesz, robisz coś, co krzywdzi innych lub sprawia innym ból (tak, tak niewierni mężowie!) i bolą Cię plecy – to zmień swoje postępowanie.
    Bo ranisz drugą osobę, ale siebie też.

  4. Muzyka łagodzi obyczaje 😉

  5. Bożena pisze:

    Rozumiem że ten materiał jest dla „parafian” (p.słownik) bo system Muzykoterapii Dogłębnej Komórkowej jest opracowany przez
    Barbarę Romanowską Angel , zarejestrowany w MEN i nauczany od 2003 roku.
    za co Barbara Romanowska została w lipcu 2016 w Hollywood nagrodzona na festiwalu filmowym i odebrała złotą statuetkę za najlepsza muzykę/uzdrawiającą do filmu (najlepszy kompozytor) a przede wszystkim została nominowana dodatkowo za to co robi z dźwiękiem i dla ludzkości do nagrody Humanitarian Awards..obok Angeliny Julie czy Dalajlamy…. Jakoś o tym w Polsce nikt nie wspomniał .Ponadto nagrała płyty ( mam w sprzedaży )
    W Polsce odbywają się warsztaty … http://www.akademiadzwieku.com/ .,
    a ja zajmuję się MDK od 12 lat … P.Romanowska niestety pracuje w USA .
    Pozdrawiam… Bożena

    • Adam pisze:

      Czy są badania kliniczne metody pani Romanowskiej? Jeśli tak to poproszę o link. Jeśli nie to… 😉

  6. Piotr pisze:

    Good job Maciek 🙂
    Ja słucham niemieckiej volksmusik 🙂 Można powiedzieć, że to odpowiednik disco polo 🙂 (szczególnie zespołu Die Flippers)
    Nie dodaje mi to specjalnie autorytetu, ale teraz będę miał argument naukowy 🙂

  7. Dorota pisze:

    Cześć, w takim razie by usprawnić proces szybkiego uczenia się wcale nie powinna słuchać wolnej relaksacyjnej muzyki a wręcz przeciwnie szybkiej?

  8. Daniel pisze:

    Hej ,
    Do stycznia muszę wybrać temat na moją pracę magisterską. Jestem na seminarium dotyczącym siły woli i z tego obszaru muszę wybrać temat, odnośnie którego zrobię badanie i napiszę pracę. Pomyślałem, że napiszę do Ciebie Damianie z zapytaniem: masz może jakąś rzecz z obszaru siły woli, co do której chciałbyś, aby były przeprowadzone badania ? Może przy okazji podsuniesz mi jakiś ciekawy pomysł na temat pracy magisterskiej. W podziękowaniu będę mógł podesłać Ci wyniki 🙂
    Pozdrawiam,
    Daniel

  9. Maciej pisze:

    Głos Maćka „buczy”. Wcześniej tak nie było. Głos Maćka jest niski, przyjemny. Dziś potrzebowałem włączyć muzykę bez słów, gdy słuchałem, bo mnie to denerwowało. Prosiłbym, Maćku, o zmianę sprzętu nagrywającego.

  10. Arek pisze:

    Materiał ciekawy, ale niekonkretny. Do mnie przemawiają cyfry, liczby, tabelki i wykresy, a nie stwierdzenia typu „lepszy”, „gorszy”. W jakim stopniu lepszy, w jakim gorszy?
    Co to znaczy „dochodzić do siebie”? Albo „znacznie szybciej”. Użycie sformułowań właściwych dla logiki rozmytej zaciemnia faktyczne wyniki. Kiedy po maksymalnym biegu dochodzimy do siebie? Ile czasu badani biegli z submaksymalną prędkością, a ile odpoczywali? Jestem ciekawy tych danych, bo to one mówią o faktycznej restytucji organizmu.
    W badaniu nie mówi się o grupie kontrolnej. Czy jej nie było? W abstrakcie (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21046917) podają, że jedna grupa 30-osobowa (15 K/ 15 M) ćwiczyła w ciągu trzech dni, odpoczywając każdego dnia po ćwiczeniach bez muzyki, z muzyką wolną, a ostatniego dnia z muzą szybką. Czyli drugiego dnia grupa pracowała na zmęczeniu po dniu pierwszym, a trzeciego dnia po zmęczeniu ćwiczeniami w ciągu dwóch dni. Czy efekt pracy na zmęczeniu został uwzględniony w badaniach? Nic o tym nie pisze. Nie ma również śladu o grupie kontrolnej. A gdybyśmy zaczęli wspomaganie odpoczynku od muzyki szybkiej, drugiego dnia stosowali wolną, a trzeciego – odpoczynek bez muzyki, to jak przedstawiałyby się wyniki? Może przeważyć efekt zmęczenia lub efekt wytrenowania. Wtedy siła oddziaływania muzyki na powrót do wartości początkowych była słabsza lub mocniejsza. Nic o tym w badaniu nie pisze.
    Grupa kontrolna mogłaby stosować odpoczynek bez muzyki każdego dnia. Wtedy można coś porównać.
    Podobne badanie (http://www.iosrjournals.org/iosr-jdms/papers/Vol13-issue5/Version-1/N013516064.pdf , Effect of Different Musical Tempo on Post-Exercise Recovery in young adults, Dr. Sheetal Diliprao Bhavsar, Dr. Rahul S. Abhange, Dr. Sayeeda Afroz), lecz wykorzystaniem próby harwardzkiej, a więc umiarkowanego wysiłku, również pokazuje silny wpływ muzyki na uspokojenie organizmu po wysiłku, choć nie nazwałbym tego „dochodzeniem do siebie”, bo takowe trwa dłuższy czas po wysiłku i może dochodzić do kilkunastu dni w sportach siłowych. Samo więc unormowanie się ciśnienia krwi i tętna, świadczy o odzyskaniu wyjściowego ciśnienia krwi i tętna, a nie o odzyskaniu pierwotnej zdolności do wysiłku fizycznego.
    Reasumując, wyniki badań są zgodne z intuicją i obserwacją, ale metodycznie pokazują duże braki. Brak grup kontrolnych.
    Osobiście wolałbym zobaczyć w prezentacji o ile coś jest lepsze, w jakim stopniu gorsze. Jest różnica – lepsze o 2%, lepsze o 30% czy 70%. Gdyby niniejsza prezentacja została uzupełniona o dane numeryczne, faktyczne porównania, jej wartość byłaby „znacznie wyższa”. Skorzystałaby na tym rzesza Czytelników Rozwojowca.
    Tak więc, Panie Autorze, w następnych prezentacjach proszę o umieszczenie konkretów i podparcie ich danymi liczbowymi (ilościowymi). Dzisiejszą prezentację może dałoby się uzupełnić podobnymi danymi?
    Pozdrawiam i życzę ciekawych tematów do prezentacji.

  11. Michal pisze:

    Dziękuje za prezentacje 🙂 bardzo mi się przydała gdyż jestem realizatorem dźwięku. Pozdrawiam serdecznie

  12. Stanisław pisze:

    To prawda.Warto słuchać tego,co do nas indywidualnie pasuje, bo każdy z nas ma inny gust.Zamiast cierpieć w smutku, słuchajmy w zbliżeniu do beztroski.Żyć wtedy łatwiej i przyjemniej.

  13. Arek pisze:

    Nie wiem dlaczego mój komentarz jest niewygodny? Zamieściłem go trzy dni temu. Do tej pory pojawiły się dwa komentarze z 25-go i 26-go listopada, a mój wisi z adnotacją „Twój komentarz oczekuje na moderację.”. Czyli widzę go tylko ja, bo jest niezatwierdzony.
    Sądzę, że powinien zapoznać się w nim autor prezentacji by kolejne konkretyzować. Nie jest to trudne, zważywszy na fakt podawania w badaniach tabelek i wykresów, a Czytelnikom przyniosłoby wyraźną korzyść.
    Pozdrawiam

  14. Bardzo fajny i inspirujący blog. Co do muzyki, to u mnie na chandry wszelkiego rodzaju najlepiej działa Bob Marley ewentualnie Mozart:D więc nie trzeba majteczek ani kropeczek:p Muzyka ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i z czasem pewnie będziemy się dowiadywać na ten temat coraz więcej ciekawych rzeczy 😉 pozdrawiam!

  15. Julia pisze:

    A jaką muzykę najlepiej słuchać macie jakieś playlisty? Ja zawsze jak się uczę to przy muzyce, kilka inspiracji mam ze strony: psychoedukacja.edu.pl/muzyka albo szukam na youtubie, a co poza tym jak chcę czegoś nowego?

  16. Dora pisze:

    A słyszał ktoś o czymś takim jak muzyka nagrywana na podstawie częstotliwości bicia serca Soundofsoul? Znajoma na jakiej konferencji medycyny naturalnej o tym słyszała. Niebawem w Warszawie będzie można nagrać coś takiego. Nie wiem ile w tym prawdy, ale z ciekawości się przejadę zobaczyć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.