Przytłoczony? Zmień to w 18 sekund

Dzisiaj druga prezentacja Maćka dotycząca potęgi efektu metafor, a w niej sprytny sposób, żeby zmniejszyć przytłoczenie życiem i pracą w 18 sekund.

Zapraszam!

Link do wspomnianego w prezentacji poprzedniego filmiku:

<< Wyrażenia, które nawet niewypowiedziane zmieniają Twoje zachowanie i decyzje

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (29):
  1. Lucyna pisze:

    Jesteś po prostu rewelacyjny. Serdecznie dziękuję za te jakże proste, i jakże ważne informacje. Lucyna

  2. Marcin pisze:

    Bardzo ciekawe i przydatne.
    W odpowiedzi do komentarzy z poprzedniej prezentacji. Mi się styl Maćka podoba. Co prawda mniej energiczny niż Damian, ale że tak powiem jest jakaś głębia w jego głosie.

    • W komentarzach do poprzedniej prezentacji prosiłem by osoby, które zwróciły uwagę na zbyt monotonny ton mojego głosu – dały znać czy w kolejnej problem się powtórzy.
      Cieszę się Marcinie, że dla Ciebie jest ok 🙂

  3. Aga pisze:

    to ma sens 🙂 fajna prezentacja Maćku 🙂

  4. Jan pisze:

    Wszystko ok, tylko Autor albo źle używa słowa „metafora albo nie rozumie co to naprawdę jest metafora. Albo świadomie nadużywa. Słyszałem tu dużo razy słowo „metafora”, ale metafory jako takiej – nie usłyszałem. „Dobiło” mnie: „metafora wysokości”. 🙁

    • Doprecyzowując nieco nieprecyzyjny język 🙂 „Wysoki” np poziom jakości jest metaforycznym określeniem jakości znacznej. Metafora ta jest tak powszechna, że szybciej pomyślimy „wysoka jakość” niż „znaczna jakość”. Czy w takim razie to na pewno jest wciąż metafora? Tak! By się upewnić wystarczy spróbować zmierzyć jakość w centymetrach czy w innych jednostkach, w jakich mierzy się wymairy obiektów w tym wysokość 🙂
      Wiem, że to może dezorientować, ale chcemy czy nie, istnieje szereg metafor, które stały się środkami wyrażania się tak powszechnymi, że język jest nimi przesiąknięty. Podobnie powszechne i wszechobecne metafory:
      Ktoś jest zimny/chłodny (w celcjuszach nie zmierzysz, prawda?) albo ciepły czy gorący. Ktoś jest twardy (testy wytrzymałości na ściskanie?) albo jakiś temat jest „ciężki” (taak?… to zważ go mądralo w kilogramach 😉 )

  5. Robert pisze:

    Preferowanie wyższości nad niższością zalatuje prowokacją polityczną w kontekście zbliżających się wyborów prezydenckich 🙂

    • Niestety metafora i jej efekt działają na nas mocniej niż byśmy chcieli. W swoim czasie mainstreamowym mediom zarzucono przedstawianie przywódców opozycji na zdjeciach zawsze pod takimi kątami by wydawali się niźsi. Przykre, że używa się tych metod by zakłucać naszą percepcję 🙁
      Ale z drugiej strony po to robimy z Damianem te prezentacje, byście mogli sami używać tych samych zjawisk z korzyścią dla siebie i innych 🙂

  6. Adam Mrowiec pisze:

    Aż sprawdziłem jakie są najwyższe budynki w Katowicach.
    Kto wie może za jakiś czas biuro w Altusie 🙂

  7. Bożena pisze:

    Chętnie zapoznawałam się z treściami w Rozwojowcu, ale niestety prezentacje zanadto rozwinęły się w czasie. Każda jest za długa. Na pewno można tę treść można zmieścić w czterech minutach. A nawet gdyby skrócić grę wstępną, to w trzech. Na co trochę liczę. Pozdrawiam.

  8. Michał pisze:

    Nie chcę się chwalić bo nie o to chodzi ale kolejny już raz mam takie fajne uczucie gdy oglądam twoje filmiki. „Ja już to wiedziałem”. Tylko za rzadko tą wiedzę wykorzystuję. Muszę częściej odwiedzać wysokie miejsca i robić to świadomie.

    • Metoda, której sam używam: staram się mniej-więcej zapamiętać jak silne są różne patenty i zastosowania zjawisk, zakładając, że będą mniej-więcej tak silne jak w badaniach je opisujących.
      Np ta metoda powinna dawać od 10% różnicy w górę, a możliwe że nawet do 30%. Dlaczego? Bo 10% różnicy zrobiła tylko jedna dłuższa linia na papierze – jeden drobiazg. A kiedy my stajemy wyżej czy patrzymy na wyzwania z góry – nasz efekt fizycznej metafory tworzy o wiele więcej niż jakaś tam pionowa kreska.
      To oczywiście uproszczenie, ale jeśli orientacyjnie zapamiętasz jaki dużą różnicę dana metoda robi – nie będziesz mógł jej tak łatwo zbagatelizować, a często bagatelizowanie dobrych metod jest mechanizmem ucieczkowym – sztuczką podświadomości by sabotować zmiany 🙂

  9. Grzegorz pisze:

    Dzięki za te prezentacje, często właśnie wykorzystuję mechanizm zaprezentowany dzisiejszym odcinku i efekt jest ogromny w porównaniu z kuciem na siedząco,

  10. Marek pisze:

    Maćku rozumiem że przemawiasz ze studni (przynajmniej ja odbieram to tak jakbyś w niej siedział – popraw mikrofon)no i ogólnie gadamy,gadamy,gadamy……Wiesz o tym, że jeśli w 15 s nie zainteresujesz to po prostu Cię przestaniemy słuchać

  11. Arek pisze:

    „Patrzenie z góry” to ćwiczenie rodem z NLP. Typowy przykład patrzenia z dystansu na problemy interpersonalne. Jeszcze lepiej działa widok interlokutora z innej, niż normalna, perspektywy, podczas trudnej rozmowy z szefem lub inną osobą, która się „czepia”. Wyobrażamy sobie wygrażającego nam szefa z czymś, co go ośmiesza w danej chwili. Przykładowo: w samych gaciach, obrzyganego, zmniejszającego się do rozmiarów krasnoludka (dosłowne patrzenie „z góry”) piszczącego cienkim głosikiem itp., itd. Zmiana perspektywy, w której niniejsza prezentacja zawiera się, to skuteczne narzędzie NLP. Proponuję P.T. Czytelnikom rozszerzenie prezentacyjnego widzenia „z góry” na zmianę perspektywy w szerokim tego słowa znaczeniu. Przy czym absolutnie nie namawiam do arogancji, która czai się za tego rodzaju interpretacją rzeczywistości.
    Przed stworzeniem następnej prezentacji zachęcam autora, by sięgnął do słownika języka polskiego i sprawdził znaczenie słowa „metafora”. Ale może czepiam się, bo późno już i myśli nieuczesane… 🙂

  12. wojteek pisze:

    Dziękuję za wartościową pracę!

  13. Bogdan pisze:

    Wreszcie wyjaśniło się dlaczego prezydent Bul włazi na krzesła… Dzięki 🙂

  14. Ewa pisze:

    Super tekst właśnie tego potrzebowałam.

  15. Malina pisze:

    Patrzeć na wszystko z góry, ciekawa koncepcja, tylko trochę ryzykowna. Można stracić samokontrolę.

  16. Domi pisze:

    Tak mało trzeba, a tak dużo można dzięki temu pokonać.

  17. Jacek pisze:

    Staniecie na krześle i patrzenie z góry na książki… to może być przecież placebo. Samo w sobie nie działa, ale człowiek wmówi sobie że dostanie zastrzyk energii.

  18. Mariusz pisze:

    Damian, mam do Ciebie pytanie, jestem ciekaw Twojej odpowiedzi… Bez owijania w bawełnę, to powiem że mam brzydkie zęby, i jakoś nigdy nie byłem w stanie tego zaakceptować, od nie wiem… roku, zacząłem żałować że przez wcześniejsze lata nie myłem regularnie zębów i jadłem za dużo czekolady, kompletnie o to nie dbając o to. Dopiero ostatnio jakoś zacząłem próbować to zaakceptować… I zauważyłem podobieństwo między Tobą a mną, widzę że sam nie masz idealnych zębów, jak aktorzy z Hollywood 🙂 Powiedz mi proszę, czy kiedyś też się tym przejmowałeś i jak sobie z tym poradziłeś… Pozdrawiam 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Odpowiedź pewnie Cię nie usatysfakcjonuje, ale będzie prawdziwa – nigdy się tym nie przejmowałem. Po prostu 😉

  19. Wanda pisze:

    Nieraz wykorzystywałam ten efekt intuicyjnie. Jeśli jakiś problem mnie przerastał, patrzyłam na to w wyobraźni z wysokości kosmosu i wszystko zyskiwało właściwe proporcje. Wielkie problemy z takiej odległości, nie są wielkie, naprawdę przestają być przytłaczające. Natychmiast zyskuje się dobry dystans, aby dać sobie z nimi radę. Często z tego korzystam, ponieważ (przynajmniej u mnie) sprawdza się, a potrzebna jest tylko wyobraźnia. Polecam 🙂 Dzięki za prezentację, która jest potwierdzeniem, że to właśnie tak działa.

  20. Iza pisze:

    Teraz już wiem dlaczego tak lubie punkty widokowe, dziekuje za info i pozdrawiam.

  21. Daria pisze:

    Jestem zaskoczona. Nawet bym nie pomyślałe, że dzięki czemuś takiemu przestane być przytłoczona! Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *