Grywalizacja – co to jest i jak wykorzystać ją w Twoim rozwoju osobistym?

Kiedy robiłem ankietę z pytaniami o to, jakie tematy prezentacji najchętniej byś zobaczył, to grywalizacja w rozwoju osobistym zdobyła mnóstwo waszych głosów. Więc proszę – oto ona.

Jednocześnie jestem Ci winien odpowiedzi na kilka pytań – m.in. odnośnie projektu „gry” w rozwój osobisty, która miała powstawać. No właśnie – powstaje czy nie? 😉

Zapraszam do prezentacji.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (73):
  1. Krzysiek pisze:

    Dzięki za ten przykład 🙂
    Co do następnej prezentacji: mam nadzeję że to nie będą znane wskazówki typu,, sprawdź mimike”

  2. Jacek pisze:

    No to czekamy! Temat jest fascynujący i aż żałuję, że nie pojawił się w moim życiu wcześniej. Mam nadzieję, że uda się przy okazji stworzyć społeczność „grywalizujących” 🙂

  3. bartek pisze:

    Światowy unikat? Pomysł jak i narzędzie nie byłyby raczej unikalne, wydaje mi się, że można parę istniejących aplikacji zaliczyć do tej idei, np. https://habitrpg.com (lub poszukać pod hasłami np. rl / real rpg, life rpg itd.), choć raczej już widzieliście te narzędzia. „Czegoś” w nich brakuje i można odnieść wrażenie, że to nie działa… Oczywiście nie zniechęcam do niczego, sam taką mini aplikację dla siebie tworzę 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Tak, widzieliśmy, więc jest tak jak napisałeś – sama koncepcja nie jest wcale nowatorska, bo robimy właśnie taki habitRPG. To w czym nasz projekt najprawdopodobniej będzie unikalny, to dużo głębszy poziom grywalizacji niż występuje obecnie we wszystkich istniejących aplikacjach plus włożenie do samej aplikacji też wiedzy (i to TONY wiedzy).

  4. Paweł pisze:

    Wstępnie z tego co przedstawiłeś w tej prezentacji, ‚gra’ zapowiada się całkiem ciekawie 🙂 Z niecierpliwością czekam na dalsze postępy i oczywiście popieram pomysł ‚kilku słów o postępach’ na końcu każdej prezentacji 🙂

  5. Wojtek pisze:

    Super! Nie mogę się doczekać otwarcia platformy! Właśnie strasznie brakuje mi grywalizacji w polskiej edukacji. I fajnie, że chcecie ciągle ulepszać projekt. Mam tylko nadzieję, że cena nie będzie jakaś kosmiczna…

  6. Paweł pisze:

    Szkoda że cenzurujesz komentarze, bo gdyby nie to chętnie bym się z tobą podzielił swoimi pomysłami i opiniami.

    • Damian Redmer pisze:

      Nie cenzuruję – moderuję. To spora różnica. Zresztą moderacja jest nawet na prośbę niektórych czytelników (kiedyś nie moderowałem i w komentarzach zaczął się pojawiać trolling albo reklamy).

  7. Piotrek pisze:

    Chciałbym być na bieżąco z powstawaniem platformy grywalizacyjnej 😀

  8. Dominik pisze:

    Pewnie po drodze napotkacie jakieś problemy. Szczerzę życzę ich wam jak najmniej bo sam wiem jak to jest siedzieć nad jednym małym szczegółem pół dnia. No to czekamy do czerwca, a na razie na przykładzie tego gościa będę grywalizował 🙂

  9. Rudnik28 pisze:

    Bardzo fajny pomysł,czuje że to wreszcie coś dla mnie!
    Gratulacje za pomysł 🙂 !!

  10. Marta pisze:

    Bardzo podoba mi się że wkładasz w to co robisz całe serce. Doceniam to 🙂
    Z ciekawością czekam na kolejne prezentacje 😀

  11. Patryk pisze:

    Nie wiem jak wygląda zarys projektu, ale jako że jestem graczem, chciałbym coś podpowiedzieć. Bardzo przyjemne byłoby odzwierciedlenie gracza jako wirtualnej postaci, która zmienia się i rozwija wraz z użytkownikiem, co świetnie nawiązuje do gier typu RPG. Sugeruję wprowadzenie klasy postaci wybieranej na początku, związanej z głównym życiowym zajęciem/celem gracza, np. naukowiec, muzyk, prawnik itp. Zadania powinny być dopasowane do klasy postaci tak, aby każdy rozwijał się w tym, co jest mu najbardziej potrzebne. Na tej samej zasadzie można wprowadzić klasy dodatkowe związane z pasją/hobby, a także zadania poboczne prowadzące do rozwoju ogólnego. Być może jest to duża komplikacja, ale jeśli rzeczywiście ma powstać poważny i unikatowy projekt, to liczyłbym na coś takiego. Mam nadzieję, że moje wskazówki okażą się przydatne, pozdrawiam.

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki za sugestię. Chociaż domyślnie projekt bardziej koncentruje się na Tobie jako człowieku – nie na tym co robisz, bo to potrafi się szybko zmieniać plus ciężko byłoby „zaklasyfikować” naprawdę wiele osób, bo mogą robić np. wiele rzeczy naraz. Więc jeśli wprowadzimy klasy postaci (nie będą w wersji wstępnej, ale z czasem jest taki pomysł), to prawdopodobnie bardziej na podstawie ich osobowości i cech, które pokażą testy osobowościowe. Część z nich jest stała, więc to wydaje mi się, że pasowałoby tutaj dużo bardziej.

  12. Przemek pisze:

    Naprawdę super pomysł z wprowadzeniem grywalizacji do rozwoju osobistego. Z chęcią bym pomógł, ale na tą chwilę jedyne co mogę zrobić to starać się rozreklamować tą idee. Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki Przemku. Na razie – kiedy jeszcze wszystko jest w fazie powstawania – rzeczywiście ciężko nam jakkolwiek pomóc. Ale im więcej będzie gotowe, tym większej pomocy będziemy potrzebowali od Ciebie i innych czytelników (np. w promowaniu idei, budowaniu społeczności wokół niej, pomaganiu w ulepszaniu całego treningu).

  13. Krzysiek pisze:

    Do czerwca jeszcze trochę zostało 🙂 Fajnie byłoby wiedzieć na jakim etapie prowadzone są prace, więc śmiało. Ładna grafika + specjalistyczna wiedza na wysokim poziomie i myślę, że spokojnie będzie można się wciągnąć… Teraz, jak o tym myślę, to wydaje się to trochę smutne, że człowiek potrzebuje jakichś zewnętrznych bodźców, żeby w końcu wziął odpowiedzialność za swoje życie, nie?

    • Damian Redmer pisze:

      Zrobię z czasem o tym prezentację, ale wierz mi, że odkrycia psychologii nie tylko wykorzystuje się w rozwoju osobistym i celach klinicznych. To także wiedza o tym jak manipulować i wpływać na człowieka, jak pobudzać go do różnych – często niekorzystnych dla niego samego, ale dochodowych dla innych – zachowań.
      Obecnie zalewa nas taka fala rzeczy, które bardzo skutecznie potrafią „odebrać” nam tę odpowiedzialność za swoje życie, więc nic dziwnego, że staje się to coraz trudniejsze. Mam nadzieję, że tym projektem jako całe społeczeństwo przechylimy szalę tego psychologicznego wpływu na naszą korzyść.

  14. Lapis Lazuli pisze:

    Też sobie zrobiłam taki pasek progresu przy nauce hiszpańskiego 😀
    A będzie wersja biura dla kobiet? Niezbyt pasuje mi ta figurka ze stołu albo plakat motoru na ścianie.

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki za cenną uwagę. Możemy zrobić. Jedno pomieszczenie (łazienka – tam zmienia się ustawienia konta i widzi cały swój profil 😉 ) robimy już w wersji dla kobiet i mężczyzn. A co chciałabyś żeby było na plakacie zamiast motoru i co zamiast figurki?

      • Lapis Lazuli pisze:

        Hmm, na biurko najbardziej pasowałyby chyba kwiaty, ew. stojące lusterko (tylko czy dobrze wyglądałoby matowe?), kubek na kredki, pudełko, kuferek, krem w tubce?
        A na plakat chyba najbardziej pasowałaby wieża Eiffla 😀 Stereotypowo kobiety lubią też gitarzystów i koty 🙂

      • Damian Redmer pisze:

        Haha… dzięki 🙂 Gitarzysta brzmi idealnie 😉
        Ale ostateczny wybór przedyskutujemy w zespole.

  15. Libetias pisze:

    Co do mówienia o postępach w prezentacjach na koniec – świetny pomysł (możesz zrobić tak, że np. w ostatniej prezentacji każdego miesiąca podsumujesz postępy – wtedy czytelnicy stale będą wiedzieli co nowego się dzieje).
    A co do samej platformy to mam jedno pytanie – czy będzie ona dostępna za darmo, czy też przewidziane są abonamenty?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie znam jeszcze patentu na utrzymywanie całego zespołu ludzi za darmo przez nieograniczony czas (w końcu każdy jeść musi) ;), a moje oszczędności, z których obecnie finansowany jest projekt też już się kończą więc tak – cały trening będzie utrzymywany i rozwijany z abonamentów użytkowników.

  16. Kamil pisze:

    Damian, jesteście wraz z całym zespołem niesamowici! Gorąco was dopinguje, bo czegoś tak wspaniałego i dopracowanego z RZETELNĄ wiedzą i SPRAWDZONYMI technikami nigdzie na świecie nie ma. Trzymam kciuki i nie mogę się doczekać by się móc zapisać na taki trening 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki 🙂 Jeśli jeszcze nie widzieli Twojego komentarza, to z dużą chęcią przekażę im Twoje słowa 🙂

  17. Piotrek pisze:

    Temat genialny ! Z niecierpliwością czekam na kolejne prezentacje i ukończenie całego projektu.

  18. Marek pisze:

    Tak chciałbym dostawać ifno o postępach! ^^
    Hah rozwojowy ‚RPG’ z realnymi efektami – brzmi mega 😉
    Może to dziwne ale właśnie dużą rolę w moim rozwoju osobistym odegrało Dungeons & Dragons 3.5 – po 1 wyobraźnia nie komputer, po 2 zacząłem zaglądać do książek… i to grubych książek/podręczników xD
    Dlatego może przyda się coś co tam odkryłem i odnisłem/przekopiowałem do swojego życia – mianowicie umiejętności synergiczne 😉 gdy je sobie uświadomiłem i porównałem z realnym życiem to normalnie dostałem olśnienia xD no i może zrobicie coś na wzór tamtej „karty postaci” ;> ?
    więcej o umiejtnościach synergicznych w Dungeons & Dragons 3.5 – Podręcznik Gracza strona 66, tabela 4-5 (można go pewnie jakoś dorwać w necie w pdf dla chętnych ;P)
    Pozdrawiam

  19. Aga pisze:

    Super pomysł już nie mogę się doczekać, mnie się już to bardzo podoba. Damianie oczywiście że fajnie będzie jak wspomnisz w prezentacji coś o projekcie. Pozdrawiam i trzymam kciuki żeby nic nie zakłócało Grywce, i nie mogę się doczekać efektów. Pozdrawiam 🙂

  20. Jaqb pisze:

    Od początku trzymam kciuki za realizację tego projektu, to strzał w dychę, nie mogę się doczekać, powodzenia.

  21. Ewisia pisze:

    Dotąd nie lubiłam gier komputerowych, ale w taką chętnie zagra 🙂

  22. Grzegorz pisze:

    Dzięki za informacje. Jeśli to nie problem to zdawaj relację z budowania platformy 🙂

  23. Emma pisze:

    cudowne fantastyczne i genialne 😀 życzę powodzenia w realizacji tego projektu! dla niecierpliwych którzy chcą już teraz mieć takie paski postępu itp. polecam darmową aplikację na androida aTimeLogger, stosuje od ponad 2 tygodni i sam fakt że muszę zaznaczać czynności które wykonuje (i jak długo) zwiększył drastycznie moją produktywność, trzy razy się zastanawiam zanim kliknę ikonkę Facebook (tak skonfigurowałam sobie cele że oczywiście liczy mi się do nieproduktywnego czasu), a jak chce obejrzeć serial to częściej wsiadam na rowerek stacjonarny bo wtedy odhaczam że trenuje i wzrasta mi pasek efektywności ;D trochę czasu trzeba poświęcić żeby skonfigurować indywidualny interfejs i cele, ale mają całą masę przezabawnych ikonek więc to czysta przyjemność 😉

  24. Hubert pisze:

    Mimo iż od niedawna skończyłem z grami przez Ciebie Damian mi się to nie uda 😀 Z niecierpliwością czekam !

    • Damian Redmer pisze:

      W przypadku akurat tej nie powinieneś mieć wyrzutów sumienia. Tym bardziej, że za postępy w niej w 90% będą odpowiadały Twoje zachowania w realnym życiu, a nie wybory wewnątrz samej aplikacji. Nie będzie więc nawet możliwości, że spędzić na niej np. kilka godzin, bo jej ogromna większość odbywa się w Twoim życiu, w Twojej codzienności, a nie na komputerze 🙂

  25. Ronin pisze:

    Damian, wbrew obiegowej opinii psychologów o wyższości motywacji wewnętrznej nad zewnętrzną to właśnie zewnętrzna motywacja bardzo często trzyma nas w ryzach i posuwa do przodu. Jak się zastanowić to jest w niej duży potencjał. Nie słyszałem by ktoś gruntownie ją przetestował zwłaszcza w obszarze kary. A może zebrałbyś eksperymentalną grupę i testował jak daleko można się posunąć w motywowaniu zewnętrznym i sprawdzeniu gdzie jest granica.

    • Damian Redmer pisze:

      Od motywacji zewnętrznej widziałem już kilka projektów (w jednym np. wpłacałeś pieniądze i jeśli nie zrealizowałeś swojego celu, to one były przelewane na konto np. partii politycznej, której nie cierpisz ;)) plus publiczna deklaracja na Facebooku całkiem nieźle spełnia podobną rolę. Tego typu interwencje były badane na naprawdę wielu polach… praktycznie zawsze przegrywały z wewnętrzną motywacją.
      Nie znaczy to, że nie pomagały. Często pomagały, ale słabiej i krócej niż przy interwencjach, które wzmagały motywację wewnętrzną.
      Zgadzam się w 100%, że to zewnętrzne kary i nagrody bardzo często trzymają nas w ryzach, jednak jeśli w jakimś obszarze dało się sprawdzić co gdyby to były wewnętrzne motywy, to zawsze te drugie dawały MOCNO lepsze rezultaty. Tylko, że do tych drugich potrzeba po prostu innego podejścia i narzędzi, które są trudniejsze we wdrażaniu niż np. powiedzenie pracownikowi „Zrób X, a dostaniesz Y zł podwyżki”. Ale jeśli chodzi o eksperyment – to jakbyś go sobie wyobrażał?

      • Ronin pisze:

        Przepraszam, za późną odpowiedź.
        Zgadzam się w 100%, że w konfrontacji motywacji zewnętrznej z wewnętrzną ta druga jest skuteczniejsza. Jednak właśnie jej trudność wdrożenia sprawia, że warto przychylnym okiem spojrzeć na tą łatwiejszą, mniej skuteczna. Ważniejsze jest wygrać mecz (skończyć projekt), niż przegrać w pięknym stylu. Niestety uruchomienie w sobie motywacji wewnętrznej na tyle silnej, by motywowała nas przez cały projekt jest cudem, który doświadcza niewielu.
        Jak wyobrażam sobie eksperyment. Napiszę bardzo ogólnie.
        Załóżmy, że do eksperymentu przystąpią dorośli ludzie, którzy mają do zrealizowania projekt, który daje się precyzyjnie uSMARTowić, czyli podzielić na cele sformułowane wg. SMART.
        W praktyce celem eksperymentu byłoby sprawdzenie np.:
        – Jaki procent ludzi zrealizuje swój projekt pod groźbą dostania kary za przerwanie jego realizacji?
        – Jak oceniają ten system motywowania po ukończonym z sukcesem projekcie?
        Kary byłyby stopniowane, czyli niezrealizowanie celu na dany dzień byłoby karane lekko, ale w przypadku niezrealizowania celu kolejnego dnia kara byłaby coraz bardziej dotkliwa.. Np. od drobnych typu świadomość, że grupa dowie się o niezrealizowaniu celu, po kary finansowe, ośmieszenie publiczne, nawet po jakieś hardcorowe. Oczywiście w eksperymencie wzięliby udział tylko ci, którzy na takie potraktowanie wyraziliby zgodę. Myślę, że byłby to ciekawy eksperyment dla psychologa społecznego.

      • Damian Redmer pisze:

        W sumie rzeczywiście ciekawy eksperyment…

  26. grażyna pisze:

    Pomysł jak najbardziej super, tylko proszę nie ograniczajcie dostępu wysoką ceną, a moim wypadku i myślę, że i wielu jest to duży problem…:(

    • Damian Redmer pisze:

      Marzy mi się, żeby z tego treningu skorzystała naprawdę znaczna część całego naszego narodu, więc będziemy walczyć, żeby dało się cały ten projekt dalej rozwijać po cenie, która jednocześnie będzie dostępna dla niemal każdego.

  27. Agata pisze:

    Ten projekt zapowiada się naprawdę świetnie! 🙂 Koniecznie dołączaj wiadomości o postępach oraz line art i końcowy obraz innych pomieszczeń. Czy mógłybyś oszacować ile około będzie trwał taki trening? 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Gry sprawiają nam przyjemność m.in. dlatego, że mamy w nich wybór. Wybór na wielu polach. Gdyby jakakolwiek gra prowadziła nas w jednym kierunku jak po nitce do sznurka bez możliwości wpływania na tempo i kierunek postępów… to nie byłaby grą (czyli nie uruchamiałaby tych wszystkich psychologicznych mechanizmów, które wzbudzają w nas motywację i dają przyjemność).
      Dlatego jednym z głównych założeń tego treningu jest Twój wybór: Ty decydujesz na czym chcesz się w danej chwili skupić czy jaką wiedzę chcesz w danej chwili zgłębić (oczywiście w ramach określonych ram, żeby to Tobie jak najlepiej służyło, ale zawsze masz wybór) i Tak samo Ty decydujesz o tempie: możesz wszystko przerobić i zbudować żelazną samodyscyplinę w np. 4 miesiące, a możesz w 2 lata. I żaden scenariusz nie jest lepszy czy gorszy od drugiego. 2 lata to nie opóźnienie – to Twój wybór spowodowany np. tym, że miałaś mało dodatkowego czasu, żeby przerabiać jakiekolwiek dodatkowe materiały. Nie ma więc określonego czasu – to zależy w 100% od Ciebie. Tak będzie przyjemniej 🙂

      • Agata pisze:

        Teraz mam jeszcze większą ochotę zagrać i trzymam kciuki, żeby wszystko szło po waszej myśli, ponieważ brzmi to rewelacyjnie! 😉
        Odnosząc się jeszcze do łazienki w wersji damskiej (świetny pomysł) i komentarza Lapis Lazuli, to dla mnie plakat motoru nie stanowi żadnego problemu, jednak jeśli mam już coś polecić, to na biurko jakieś kwiatki, a na ścianie mógłby być widok jakiegoś miasta nocą. Chociaż to i tak mało realistyczne biuro, bo kobieta by posprzątała 😀 (Liczę, że na Twoim blogu nie ma feministek bez poczucia humoru 😀 )

      • Damian Redmer pisze:

        Dzięki za fajną sugestię 🙂

  28. DoroteK pisze:

    muszę przyznać, że narobiłeś mi niesamowitego apetytu 🙂 już nie mogę się doczekać 🙂

  29. Malina pisze:

    Ja w podobny sposób nagradzałam się na studiach. Za zdany trudny egzamin kupowałam sobie jakiś drobny upominek. Przeważnie był to jakiś ciuch. Gdy dzisiaj je ubieram, przypominam sobie tą wspaniałą chwilę gdy wracałam do domu ze zdanego egzaminu.

  30. Joanna pisze:

    Damianie masz wielkie i ambitne plany i za to cię podziwiam 🙂 Fajnie jest być w gronie pozytywnych zapaleńców takich jak my. Trzymam kciuki za powodzenie twojego projektu.

  31. Adam pisze:

    Damiana to fenomenalna idea!! Trzymam kciuki bo zapowiada się jedno z lepszych narzędzi jakie do tej pory stworzyłeś.

  32. Czy aplikacja bedzie działać na iOS czy Macu?
    Paweł

    • Damian Redmer pisze:

      Początkowo będzie tylko online więc powinna działać na każdym urządzeniu (PC, tablet, Mac) które obsługuje przeglądarkę Internetową. Z czasem liczę, że dla wygody uda nam się też stworzyć pod nią osobne aplikacje mobilne.

  33. Kewin pisze:

    Szybko daj następną prezentację i niech ta rozwojowa gra to niech będzie RPG, ale turowe, nie muszę tłumaczyć ci o co chodzi… Wspominaj w każdej prezentacji o postępach, jestem fanem gier, zwłaszcza tych, co mają w kategorii RPG, ale najlepsze to jak pisałem RPG turowe. A co do prawdy i kłamstwa to trochę się znam, ale większość zapomniałem… Czekam na nowości. Jestem świerzak, ale jestem zaciekawiony. Gimnazjaliści może też skorzystają… Zwłaszcza na WDŻWR…

  34. Kewin pisze:

    Ta gra niech będzie RPGówką turową

  35. Gregor pisze:

    Świetny pomysł!! Sam lata temu zmarnowałem kilka dobrych miesięcy rozwijając fikcyjną postać, to naprawdę wciąga. Teraz, aż miło będzie wrócić do tej zabawy rozwijając samego siebie! Pozostaje tylko cierpliwie czekać na premierę tejże gry!

  36. Piotr_W pisze:

    Śledzę to co robisz od dłuższego czasu i przede wszystkim bardzo mi się toto podoba, co chciałem zaznaczyć na wstępie. Ot, kilka słów uznania.
    Co do samej grywalizacji, sam stosuję takiego potworka na sobie od jakiegoś czasu. Znaczy spisuję postępy w postaci różnego rodzaju współczynników, poziomów etc., co pomaga się dyscyplinować.
    Wszystkim polecam również książkę Pawła Tkaczyka – ‚Grywalizacja’. Sporo podstaw podanych przejrzystym i zrozumiałym językiem. Do tego masa przykładów i kapkę humoru.

  37. Grzegorz pisze:

    Świetny pomysł. Z niecierpliwością czekam na efekty. Powodzenia i pozdrowienia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *