Starożytna medycyna – możemy się z niej czegoś nauczyć?

Starożytne wierzenia z wielu kultur zawierają przykłady osób, które dzięki m.in. odpowiednim praktykom i wiedzy medycznej dożyły setek lat.
Jak to jest z tą długowiecznością?

Możemy się czegoś nauczyć ze starożytnej medycyny?

Zapraszam po odpowiedzi:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (20):
  1. Mirek pisze:

    Taka ciekawostka…
    A oto fragment książki autorstwa Dr Yang Jwing-Ming pod tytułem „Zmiana Mięśni/Ścięgien Przemywanie Szpiku/Mózgu”
    „Li Qing-Yun urodził się w 1678r.(17 rok Qing Kang Xi) w prowincji Sichuan.W późniejszym okresie przeniósł się do do Kai Xian, siedziby rodziny Chen (Chen Jia Chang). Umarł w r.1928 n.e.w wieku 250 lat. Mając 71 lat zaciągnął się do armii prowincjonalnego wodza, Yue Zhong-Qi. Większość jego żon umierała wcześnie, toteż przyszło mu żenić się aż 14 razy w swym życiu.
    Li był zielarzem, znawcą Qigong a większość czasu spędzał w górach. W 1927 r. generał Yang Sen odwiedził Li w jego rezydencji w Wan Xian, prowincja Sichan, gdzie wykonano pokazane tutaj zdjęcie. Li zmarł rok później, po powrocie z podróży.
    Po jego śmierci, generał Yang Sen zbadał historię życia Li, celem sprawdzenia prawdziwości krążących o nim legend. Wszystko opisał w raporcie zatytułowanym: „Oparty na Faktach Raport o 250-letnim Człowieku, Któremu Powiodło się Życiu”, opublikowanym przez Chinese and Foreign Literatur Storehause (Zhong Wai Wen Ku), Taipei, Taiwan.
    W raporcie opisuje Li jako mężczyznę mającego 7 stóp wzrostu, o dobrym wzroku i sprężystym kroku oraz bardzo długich i zakręconych paznokciach.
    Wszystkie dostępne nam informacje wskazują na to, że historia ta jest prawdziwa. W spadku po Li Qing-Yunie otrzymujemy zatem zapewnienie, że człowiek może żyć ponad 200 lat a może i więcej, jeśli tylko on lub ona wiedzą jak tego dokonać. Dlatego jesteśmy głęboko przekonani, że jeśli pełni pokory oddamy się studiom i badaniom, przybliżymy nadejście czasów, w których każdy będzie żył co najmniej 200 lat”.Ostatnio opracowano nowatorski surowiec, który poprzez oddziaływanie na telomery fibroblastów hamuje starzenie komórkowe, przedłuża aktywne życie fibroblastów i przywraca im aktywność typową dla komórek o około 10 lat młodszych.Naukowe doniesienia mówią o możliwości doklejania pięciu fragmentów telomerów we wszystkich komórkach, które znalazły się w stanie senescencji (2). Można by to określić, że jest to cytofizjologiczny „samograj” pozwalający utrzymać komórki przy życiu w nieskończoność. Sugeruje się, że istnieje zegar komórkowy, określający moment kiedy następuje zatrzymanie replikacji komórkowej związany ze skróceniem się telomeru do zera. Rozpoczyna się wtedy senescencja, czyli ostatni cykl życiowy przed śmiercią komórki, czyli przed apoptozą. Marker ten zlokalizowany jest w telomerach – fragmentach DNA znajdujących się na końcach chromosomów. Za każdym razem, gdy komórka się dzieli, jej telomery ulegają skróceniu o konkretny fragment, przez co zmniejsza się ilość, o jeden, kolejnych podziałów. Senescencja replikacyjna następuje wtedy, gdy telomer jest już za krótki by umożliwić kolejną, odnawiającą metabolizm, mitozę.
    Dojrzałe komórki, przy każdej mitozie, skracają swoje telomery z każdym podziałem mitotycznym – wyjątek stanowią tu jedynie komórki macierzyste, u których długość telomerów pozostaje bez zmian, co pozwala im na osiągnięcie nieograniczonej zdolności do proliferacji. Fenomen ten jest skutkiem aktywności rybonukleoproteinowego kompleksu zwanego telomerazą, którego ekspresja ograniczona jest jedynie do komórek pierwotnych. Gdy telomeraza jest aktywna, to przy każdym podziale mitotycznym dobudowuje fragment telomeru, który wcześniej uległ „odcięciu” podczas prawidłowo przebiegającej mitozy. Dlatego też większość dojrzałych już komórek, m.in. fibroblasty, nie wykazuje ekspresji – atywności – telomerazy, gdyż nie są komórkami macierzystymi.Postanowiono skupić się na zapobieganiu senescencji komórkowej poprzez stymulowanie ekspresji telomerazy w fibroblastach. W tym celu opracowany został specjalny model komórkowy, za pomocą którego możliwy był pomiar ekspresji telomerazy w komórkach, wynikający z działania zadanej substancji aktywnej. Spośród 42 ekstraktów roślinnych, znanych od dawna ze swych właściwości przeciw-starzeniowych, które zostały przebadane pod kątem ich ewentualnego wpływu na zwiększanie ekspresji telomerazy, tylko jeden z nich był w stanie aktywować promotor telomerazy oraz zwiększać ekspresję telomerazy w ludzkich fibroblastach in vitro. Ekstraktem tym okazał się wyciąg z tarczycy bajkalskiej (Scutellaria baicalensis), a ściślej jej frakcja flawonoidowa – standaryzowana na charakterystyczny dla tej rośliny flawonoid – bajkalina.Od momentu, gdy fibroblasty próbki kontrolnej przestały się dzielić i wkroczyły w stan senescencji komórkowej (nastąpiło to po ok. 50 podziale), fibroblasty poddane działaniu baikaliny były w stanie przeprowadzić dodatkowe 5 cykli podziałów komórek.
    Badanie wykazało, że baikalina posiada zdolność do opóźniania momentu wkroczenia ludzkich fibroblastów w stan senescencji, jednak nie na drodze spowolnienia ich podziałów i „uśpienia” aktywności, ale poprzez zwiększenie liczby podziałów o 10%, zakładając, że całkowita liczba podziałów fibroblastów wynosi 50. Jeśli odniesiemy ten wynik to ludzkiej skóry oraz weźmiemy pod uwagę fakt, że począwszy od wieku 30 lat liczba podziałów komórek skóry spada z każdą dekadą o 10%, możemy stwierdzić, że baikalina opóźnia starzenie komórkowe i przywraca aktywność fibroblastów do stanu porównywalnego ze skórą młodszą o około dziesięć lat.
    Ciekawe , nie?

    • Damian Redmer pisze:

      Super! Dzięki za fajną informację!

  2. Arek pisze:

    Damian, zapomniałeś o Starym Testamencie: Gdy Adam miał sto trzydzieści lat, urodził mu się syn, podobny do niego jako jego obraz, i dał mu na imię Set. 4 A po urodzeniu się Seta żył Adam osiemset lat i miał synów oraz córki. 5 Ogólna liczba lat, które Adam przeżył, była dziewięćset trzydzieści. I umarł. Rdz 5, 3

    • Damian Redmer pisze:

      Wydaje mi się, że wspomniałem o Adamie jako pierwszym z Biblii 😉

  3. Andrzej pisze:

    Jaka była średnia wieku zwykłych ludzi w czasach dynastii Ming ?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie wiem i nie mogłem się dokopać do jakichś wiarygodnych informacji, bo wtedy po prostu tego nie śledzono zbyt mocno.

  4. Andrzej pisze:

    Witam serdecznie
    Temat długowieczności to temat, który interesował ludzi od czasów starożytnych i interesuje obecnie. Chciałbym poinformować, że średnia długość życia od czasów starożytnego Egiptu do XIX w. wynosiła około 30-35 lat. To znaczy, że średniowieczny władca, który umierał w wieku 50-60 lat, umierał jako bardzo stary człowiek. Jeśli chodzi, o długość życia rzędu kilkuset lat podawaną przez starożytne teksty to najprawdopodobniej jest to związane z mierzeniem czasu w latach księżycowych, czyli w miesiącach.
    Pozdrawiam Andrzej

  5. Karol pisze:

    Nie wydaje mi się, żeby długość wieku cesarzy odzwierciedlała długość wieku najstarszych chińczyków. Dostęp do najlepszej medycyny mógł zwiększyć ich szansę na obronienie się przed chorobami i niedoborami, które najczęściej dotykają ludzi w młodości. Jednak brak ruchu i ograniczeń dietetycznych i wynikające z nich choroby cywilizacyjne, problemy typowe dla bogatych ludzi wszystkich szerokości geograficznych i epok, zawsze skutecznie uniemożliwiały osiągnięcie sędziwego wieku i dalej to robią. Jeżeli porówna się współczesną listę najbogatszych ludzi na świecie (z dostępem do najlepszej medycyny) i listę najstarszych ludzi, będą to zupełnie inne listy, to nie znaczy, że ta druga jest fałszywa. Poza tym bardzo dobra prezentacja i z pewnością słuszne wnioski. Nikt nie zapewni sobie długowieczności przez same ziółka (ani same tabletki), każdy kto chce mieć jakąkolwiek szansę na to żeby ją osiągnąć, musi pracować na nią całe życie, a i tak nie będzie to raczej więcej niż 130 lat 😉

  6. Bardzo fajna prezentacja 🙂 Zgadzam się, że warto zdawać sobie sprawę z sytuacji w jakiej obecnie się znajdujemy. Niezliczone ilości porad, książek, suplementów i reklam wprowadzających nas w błąd poprzez kierowanie naszej uwagi na „starożytne” metody, historię itd. Czy jeśli coś jest stare to już jest mądre, klasyczne i na pewno sprawdzone? Niekoniecznie 🙂
    Pozdrawiam mega pozytywnie

  7. Malina pisze:

    Ze starożytnej medycyny przyjęło się ziołolecznictwo, bo jest bezpieczne i zdrowe.

    • Damian Redmer pisze:

      Nawet większość współczesnych leków i suplementów zawiera ekstrakty z rozmaitych roślin, więc pewnie – wiele zawdzięczamy ziołolecznictwu.

  8. Mariusz pisze:

    Bardzo ciekawa prezentacja. Lubie to obalenie mitów i zabobonów 🙂

  9. Artur pisze:

    Mam problem z tarczycą (choroba Hashimoto – prawdopodobnie spuścizna po Czarnobylu).
    Od 3 lat leczę się u lekarza medycyny chińskiej (dr medycyny zachodniej, studiował potem m.in. medycynę chińską w Indiach). Miałem 3x USG tarczycy robione mniej więcej rok po roku – na pierwszym tarczyca określona była jako „galaretowata”, „półprzezroczysta”, „o niskiej echogenności”, jedna część większa od drugiej o prawie 1 cm. Na ostatnim sprzed miesiąca jest określona jako „normalna”, oba płaty jednakowe a lekarz który przeprowadzał diagnostykę (ten sam robił wszystkie trzy) powiedział o niej: „jak u niemowlaka” i dodatkowo, że „nigdy nie widział jeszcze aby tarczyca tak się poprawiła”.
    Oczywiście jeszcze nie oznacza to, że medycyna chińska jest taka wspaniała – dostawałem w międzyczasie też leki ziołowe amerykański, szwedzkie i rosyjskie.
    Bardziej jestem skłonny uznać kunszt mojego lekarza, bo leczył mnie jako całość a nie tylko moją tarczycę. Dla mnie jest to przede wszystkim świadectwo tego, że nie wszystko jeszcze wiemy o medycynie a indywidualne podejście do pacjenta jest tak samo ważne, a może i dużo ważniejsze niż statystyka, która mówi, że jakiś lek pomaga bardziej niż inny w danej dolegliwości.
    Co do samej długowieczności ludzi wymienionych w prezentacji – jest tu powoływanie się na Biblię, legendy i ogólnie Tradycję. Warto zwrócić uwagę, że te źródła nie twierdzą, iż wszyscy ludzie żyli po kilkaset lat, a jedynie zdarzały się jednostki (rodziny?) wyjątkowe.
    Bardziej prawdopodobna (od osiągnięć dawnej medycyny) wydaje mi się więc sytuacja, że te jednostki otrzymały w spuściźnie lub na skutek jakiejś wyjątkowej sytuacji nietypową mutację genów pozwalającą im żyć bardzo długo – dodatkowo niektórzy potrafili ją przekazać potomkom (przynajmniej niektórym). W kolejnych pokoleniach ta mutacja mogła ulegać atrofii aż w końcu zanikła zupełnie.
    Warto też zwrócić uwagę, że historia o długowiecznych ludziach dotyczy akurat władców. Gdybym mógł żyć kilkaset lat i miał świadomość takiej przewagi nad innymi, miałbym siłą rzeczy dużo większą szansę na osiągnięcie bogactwa, wyjątkowej pozycji społecznej czy też miejsca w historii niż wszyscy pozostali.
    Dla nas oznacza to przede wszystkim potencjalną możliwość tak długiego życia i wielką szansę na to, że kiedyś odkryjemy czynnik, który tym kieruje.

    • ANNA pisze:

      Artur proszę napisz mi swojego e-maila, albo odezwij się na mojego (eti27 [@] o2.pl), mam bardzo bliską osobę w rodzinie chorą na tą chorobę może mógłbyś pomóc polecając lekarza. Czy podzieliłbyś się swoimi doświadczeniem?

  10. Dzisiaj ludzie mogą żyć i ze 100 lat, ale niestety od małego nikt nas nie naucza jak się prawidłowo odżywiać, ćwiczyć itd.
    Sztuczki marketingowe zaprezentowane w filmie działają od zawsze, najczęściej w gazetach, gdzie są do kupienia cudowne pigułki na odchudzanie i wielu grubych ludzi, którym się nie chce ćwiczyć, ani zdrowo odżywiać kupuje takie niebezpieczne pigułki, ale co poradzisz, ludzie coraz bardziej naiwni.

  11. kitt pisze:

    Ciągle mnie zaskakujesz. Ciekawe i możliwe do samodzielnego sprawdzenia poprawności myślenia. Fajne

  12. Malina pisze:

    To prawda

  13. Paweł pisze:

    Panowie – jesli choć jedna metoda leczenia z medycyny chińskiej okaże się skuteczna i pomoże ratować życie pacjentów, to warto się z nią zapoznać, zacząć stosować i zbadać co wpływa na jej skuteczność. Włąśnie dlatego jestem miłośnikiem wszelkich teorii spiskowych i „tajemnej wiedzy” zza oceanu. W swoim czasie Kopernik był szarlatanem, dziś uczy się o nim w szkole. https://www.youtube.com/watch?v=xJRbJWpyy7g Tu macie filmik mojego ulubionego szarlatana. Pozdrawiam

  14. Fitnesowiec pisze:

    Porównanie długości życia ludzi ze średniowiecza do dzisiejszych emerytów.. jest trochę słabe. Może 42 lata nie brzmi jakoś przekonująco, ale porównajmy to do ogółu tamtej społeczności. Ze znalezionego przeze mnie źródła wynika, że średnia długość życia w Chinach w 1700 roku wynosiła mniej niż 25 lat. Wiadomo, że długość życia z pokolenie na pokolenie wzrasta, więc można założyć (dla wygodnego liczenia), że średnia od 1200-1700 to 21 lat. Wynika z tego, że cesarzowie żyli 2 razy dłużej niż przeciętni mieszkańcy, a to już raczej kwalifikuje się pod długowieczność.
    W Polsce średnia długość życia wynosi 78 lat. Więc jeżeli istniałaby rodzina, która średnio żyje 156 lat to jak nie nazwać tego długowiecznością?

  15. Hubert pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=V1xPzmq7cfs
    Baikalina – lek. med. Jan Pokrywka – 30.04.2013
    ten człowiek pracuje w danym temacie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.