Przepis na systematyczną pracę / naukę / trening

Co zrobić, aby regularność w nauce, pracy, ćwiczeniach fizycznych czy różnego rodzaju treningach była dla nas łatwiejsza?

Pewne badanie fajnie pokazało mechanizm, przez który często tak trudno jest nam systematycznie nad czymś pracować.

W dzisiejszej prezentacji poznasz to badanie razem ze strategią, która pozwala sobie z tym efektywnie poradzić.

Zapraszam. 🙂

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (40):
  1. Dominik pisze:

    Bardzo dobra prezentacja
    Właśnie o to chodzi w każdej, jakiejkolwiek dziedzinie kluczem jest systematyczność działania i to jet najważniejsze.
    Wielu ludzie nie osiąga sukcesu bo za szybko się poddają nie widząc efektów, a nawet nie zdają sobie sprawy, że cel jest już bardzo blisko 🙂

  2. Alek pisze:

    Witaj Damianie,
    oczywiście nie jestem Twoim hejterem, wręcz przeciwnie, widzę, że masz naprawdę dużą wiedzę o ćwiczeniach, więc mam takie pytanie czy uważasz, że polecanie i wyróżnianie Joela za to że był 6 na świecie jest moralnie poprawne biorąc pod uwagę 1)99%kulturystów którzy coś odnieśli są na steroidach anabolicznych, a nawet jesli ktoś jest dobry w naturalnej kulturystyce to na 50% można powiedzieć, że jest na tranie, albo robi coś ala armstrong 2)Kolega joela wcale tak dobrze nie wygląda jak Joel.
    Wydaje mi się, że znacznie lepszym ekspertem od fitnessu i kimś kto najprawdopodobniej nie używa sterydów są: 1)Mike Chang – ciężko mu coś zarzucić oprocz tych paru rzeczy znalezionych przez czerwinskiego, 2)Jan Łuka – gość ma 60 lat, przyznal że brał sterydy, ale wtedy tak naprawdę nikt nie wiedział co to dokładnie jest, teraz przyznaje że nie bierze, zreszta jakby brał to by okazało się, że to nie szkodzi 3)Warszawski Koks – polscy eksperci nieoficjalni od nat. kulturystyki, pewnie znasz ich ideologie
    Pozdrawiam.

    • Damian Redmer pisze:

      Alku pamiętaj, że poleciłem 7MT całkowicie przy okazji bo stanowił dobry przykład, żeby zilustrować strategię, o której mówiłem w prezentacji. Na pewno nie zrobiłem tego ze względu na Joela, bo mówiąc szczerze – nie interesuję się zbytnio jego osiągnięciami, ani ogólnie światem kulturystyki. Po prostu korzystam z jego treningu i jak na czas jaki na niego poświęcam – jestem bardzo zadowolony.
      Nie mi oceniać czy brał sterydy czy nie, bo tego nie wiem. To, że wiele osób coś robi nie może stanowić podstawy oskarżenia. W każdym razie w treningu Joel nie poleca brania sterydów jego uczestnikom, więc… dlaczego polecenie jego treningu miałoby być nieetyczne?
      Kolega Joela (Chris Reid) był mistrzem świata w takewondo w 2004 (nie w kulturystyce) więc dlaczego miałby mieć tak duże mięśnie? To zupełnie inna dyscyplina, gdzie siła jest ważna, ale nie jest priorytetem, więc zgaduję, że kształtował swoje ciało pod takewondo a nie kulturystykę. Trening Joela, to nie trening dla kulturystów, tylko podstawowy trening mięśni, który daje fajne efekty przy minimalnym zaangażowaniu czasowym – nic więcej.

      • Jan pisze:

        Ciekawe jak często jeszcze „całkowicie przy okazji” będzie się pojawiał 7MT w Twoich prezentacjach. ;P Lepiej by to wyglądało, gdybyś otwarcie mówił o tym programie i zasadach i w ogóle, a nie „całkowicie przy okazji”.

      • Damian Redmer pisze:

        Nie rozumiem…
        Gdybym częściej podawał przykłady ze swojego życia, to byłoby mnóstwo rzeczy, o których musiałbym „całkowicie przy okazji” wspomnieć i wyjaśnić bo inaczej byłyby niezrozumiałe i co i rusz musiałbym odpowiadać na nie w komentarzach czy mailach. Przykładowo: jednym z moich postanowień, którego się trzymam jest codzienna suplementacja łyżeczką tranu i 2 kostkami gorzkiej czekolady. Mógłbym to dać jako przykład postanowienia i omówić jak je realizuję i jak dzięki suplementacji tymi 2 rzeczami jest mi prościej się dyscyplinować.
        Jeślibym na tym skończył, to zalałyby mnie (i słusznie) pytania dlaczego tran i gorzka czekolada wspierają samodyscyplinę, a żeby to wyjaśnić… musiałbym „przy okazji” wspomnieć o jeszcze wielu innych rzeczach i mechanizmach bo inaczej nie da się sensownie wyjaśnić tego związku przyczynowo-skutkowego.

      • Alek pisze:

        Damianie, nie wiem czy czytałeś jego książkę, ale nawet Arnold przyznał że brał sterydy. Wystarczy pojsc na siłownię i z kimś się zaprzyjaźnić by poznać prawdę. Praktycznie żaden człowiek nie może naturalnie mieć większą masę i definicję niż miał Arnold, który miał idealną genetykę. Np. taki Mike Chang ma normalną dużą masę, czyli nie powinien brać testosteronow itd, nie ma także piekielnie ostrej definicji, czyli nie bierze trenu. Oczywisnie nigdy nie mozna być pewnym na 100%, ale Joel na 100% brał, to nie ulega mojej wątpliwości.
        A jego kolega skoro trenuje kogoś treningu oporowego, nie powiniem mieć body fatu powyżej 15%

    • też jestem fanem Jana Łuki jednak Janek tez brał sterydy bo wcześniej było one legalne!
      http://www.trenerok.pl/jan-luka-o-sterydach/
      A co do Joela to dzwoniłem do Jacka Dudzica i pytałem się o niego i Jacek powiedział że Joel jest przeciwny sterydom. Ja osobiście nie znam Joela ale mam nadzieję że kiedyś będę miał okazje to go o to spytam. Właśnie szukam ludzi do współpracy właśnie poprzez promowanie 7 mt i startuje w zawodach kulturystycznych stosując tą metodę a ty jesteś w 7mt? kurcze takiego kogoś mi potrzeba bo myslisz podobnie jak ja 😉

  3. Alek pisze:

    Damianie,
    ja mam takie pytanie trochę z innej beczki. Mianowicie zainteresowalem sie ostatnio polityką trochę, wiadomo czasu są niepewne, i jako że nie korzystam z tv, to swoje poszukiwania zaczałem w internecie. A w internecie króluje pan Janusz Korwin Mikke. Szczerze, jedyny polityk, którego słowa rozumię niemal w stu procentach, to co mówi sprawdziłem z innymi zrodłami i okazuje się że to prawda (np. to kontrowersyjne, że Hitler nakładał na Polaków 3x mniejsze podatki). Wydaje mi się geniuszem, a z drugiej strony czegoś mu brakuje by objąć władzę. Możesz mi Damianie powiedzieć jaka jest Twoja opinia o tym człowieku, bo definitycznie stawia on na rozwój i na to aby zacząć coś robić? Aha, i jako, że uważam Cię za genialnego marketera, mógłbyś powiedzieć, co on powinien robić lepiej by mieć większe poparcie?

    • Damian Redmer pisze:

      Dziękuję za komplement, ale jeśli chodzi o politykę, to trzymam się od niej maksymalnie z dala. Prywatnie także, więc po prostu mam za małą znajomość tematu by cokolwiek poradzić. Nazwij mój stosunek do polityki ignorancją, ale nie czuję się powołany do tego by się nią zajmować. Ja otrzymałem takie talenty jakie otrzymałem i staram się maksymalnie je wykorzystywać. Wierzę więc, że są inne osoby powołane do tego by swoje zdolności np. marketingowe wykorzystywać ku dobru naszej ojczyzny.

      • Damian pisze:

        „Nazwij mój stosunek do polityki ignorancją, ale nie czuję się powołany do tego by się nią zajmować.”
        Moge gdzieś użyć tego tekstu :)?

      • Damian Redmer pisze:

        Jasne 😉

  4. Kasia pisze:

    Jednak bardzo Ciebie lubię i podoba mi się to w jaki sposób używasz zdobytą wiedzę;). Miałam małe zwątpienie, gdy po prostu cytowałeś książkę ,którą przeczytałam sama,ale później zdałam sobie sprawę,że i tak nigdy nie będę w stanie przeczytać wszystkich tych publikacji ,a ty wybierasz najważniejsze elementy i ładnie opakowujesz. Brawa ,brawa;).

    • Damian Redmer pisze:

      🙂
      Nie ukrywam Kasiu, że nie wymyślam tych wszystkich informacji – biorę je właśnie z różnych książek, publikacji, badań, czasami przemówień. Zbieram wiedzę ludzi mądrzejszych od siebie, bo gdy się ją połączy to daje fantastyczne efekty.

  5. Filip P. pisze:

    Świetna prezentacja Damianie jak zwykle:) Bardzo to pomocne, dzięki. Lubie twoje prezentacje bo nauczyłeś się mówić zwięźle, na temat, nie tracisz czasu na nieistotne zdania, dajesz dobre przykłady, nie powtarzasz się przez co nie trzeba się skupiać by Ciebie słuchać tylko powodujesz, że się wkręcam:)
    Jesteś jednym z tych bardzo nielicznych ludzi których słuchając NIE mam w głowie myśli typu „kiedy od w końcu przejdzie do sedna” a wręcz odpowiadasz natychmiast na nasuwające się w myślach pytania.
    Pozdrawiam

  6. Grzegorz pisze:

    Siema,
    mógłbyś podaćlink do prezentacji o złotej godzinie? Nie mogę znaleźć, a potrzebuję sobie odświeżyć informacje.

    • Damian Redmer pisze:

      Będę aktualizował całą serię tych prezentacji, więc proszę o trochę cierpliwości. Będę informował mailowo jak się pojawi.

  7. Kuba pisze:

    Ciekawe, a te ZG to z tym ustaleniem chodzi Ci o stałe pory czy o ilość w danym dniu? bo ja mam tak, że raczej nie ma szans na stałe pory, ale np. codziennie robie ZG.

    • Damian Redmer pisze:

      O ilość. Fajnie jest robić ZG zawsze o stałych porach i jeśli możesz to jak najbardziej (to ułatwia sprawę), ale prawda jest taka, że bardzo często po prostu się nie da.

  8. Piotr pisze:

    Cześć Damian:)
    A co jeżeli prowadzę bardzo nieregularny tryb życia-takie coś jest dobre dla tych którzy pracują „od do”. Ja jestem lekarzem, mam dyżury(24 godziny),przychodnie, przez co zarywam noce itd. Więc bez sensu dla mnie jest ustalać określoną porę skoro każdy dzień może u mnie wyglądać inaczej i nie do końca jest to ode mnie zależne.Co myślisz jeżeli ustalę sobie takie postanowienie:
    „Codziennie w dni wolne od dyżurów uczę się przez 1 h niemieckiego”.
    „Codziennie w dni wolne od dyżurów pracuję nad Doktoratem przez 2 h”.
    „Codziennie w dni wolne od dyżurów ćwiczę przez przynajmniej 20 minut”.
    Planując dzień będę ustalał w jakich porach mogę poświęcić tym postanowieniom czas.
    Czy lepiej byłoby ustalić:
    „Codziennie w dni wolne od dyżurów od godziny 16:00 do godziny 19:00 poświęcam 3 złote godziny nad swoimi celami”. Tylko teraz jak mi coś wypadnie to cały plan bierze w łeb.
    Jestem uczestnikiem BMU, Czasowego czarodzieja i ESW-bardzo jestem zadowolony z Twoich produktów-proszę Cię o pomoc.
    Niestety zaniedbuje moje cele-może właśnie za bardzo koncentruje się na wyniku i odkładam działanie.
    Jeżeli nie chcesz odpowiadać na forum proszę o prywatnego e-maila.
    Pozdrawiam Piotr

    • Damian Redmer pisze:

      Jak masz wszystkie produkty to sprawa jest dużo prostsza 🙂 Na swojej liście to-do (polecam Nozbe z nakładką w EWS) zapisz na dany dzień w jakiej kolejności co planujesz robić (nauka niemieckiego, praca nad doktoratem, ćwiczenia) podczas Złotej Godziny i jedyne co pozostaje do dyscyplinować się do ZG. Czyli ustal te wszystkie rzeczy za pomocą systemu EWS i następnie te 3 różne cele możesz zamienić na jedno postanowienie, do którego się wszystko sprowadza: „Codziennie wykonuję tyle ZG ile sobie zaplanowałem”. Stąd dochodzimy do momentu: jak się w takim razie skutecznie dyscyplinować do wykonywania ZG. Tutaj wykorzystaj pełną wiedzę z BMU. Polecam stworzenie sobie nawyku, który pozwala wrócić do planu dnia (lub go skorygować) gdy coś Cię wybije. Najprościej zrobić to ustalając za nawyk, że jeśli skończysz wykonywać jakąś prostą lubianą przez Ciebie czynność, to po niej od razu bierzesz do ręki smycz (lub inny włącznik). Ja u siebie mam nawyk, że od razu po drzemce jak tylko wyłączę budzik, chwytam smycz (i stąd zaczynam ZG). Więc jeśli coś mnie wybije z rytmu (co też często się zdarza), to po prostu ucinam sobie 10-15 min. drzemkę (co lubię i nie muszę się do tego dyscyplinować 🙂 ), a po niej nawyk automatycznie pcha mnie w ZG. A po niej kolejny nawyk pcha mnie w kolejną itd.
      Tak to mam u siebie. Też nie uzależniam nawyków od godziny. Jeśli mogę wykonuję rzeczy o stałych godzinach, bo to pomaga szybciej formować się nawykom, ale jak możesz pamiętać z webinaru gdzie odpowiadałem na pytania z ankiet: godzina nie może być głównym „zapalnikiem” nawyku.

  9. Artur pisze:

    Pamiętam jak kiedyś zacząłem trening z 100pompek.pl i właśnie przez to, iż ćwiczy się tam co 2-3 dni miałem po pewnym czasie problem ze systematycznością. Później jak już wróciłem do ćwiczeń po pewnym czasie nie miałem już tego problemu (planuję sobie każdy dzień, by wiedzieć, co mam zrobić, choć i to mi kiepsko wychodzi). Dużo wcześniej stwierdziwszy, że mogę w sumie w wolnych dniach trenować mięśnie brzucha (program 300 brzuszków), zacząłem także i ten program. Efekt? Doskonale wiem kiedy i co mam ćwiczyć, przez co nie przerywam treningu 🙂 Na boku mogę dodać, iż w programie z pompkami, gdy już się wie, że nie uda się wykonać serii z danego dnia – czasami bardzo wydłużam przerwę między seriami ćwiczeń… Choć ostatnio na szczęście udaje mi się niemalże tego unikać, a przynajmniej bardzo minimalizować.
    Pozdrawiam 🙂

  10. Ewelina pisze:

    Czyli sekretem na systematyczność, jest systematyczność? Opakowywanie w coś większego jest dla mnie zrozumiałe, gdy mam coś robić co drugi dzień. Ale gdy i tak planowałam coś robić codziennie? Wiem juz sporo na ten temat dzięki BMU, ale staram się w jakiś sposób zrozumieć ten filmik. W jaki sposób można opakować codzienną naukę angielskiego? I tak wszystko się odnosi do tego, bym się dyscyplinowała i sprawdzała czy w danym dniu wykonałam swój cel. No chyba, ze czegoś nie zrozumiałam 🙁

    • Damian Redmer pisze:

      Tak Ewelino – opakowanie czegoś w codzienne postanowienie nie załatwia sprawy. Nadal musisz się przecież dyscyplinować żeby to codzienne postanowienie zrealizować. Jednak właśnie przez to, że opakowujemy różne rzeczy w codzienne postanowienia dużo prościej się do nich wziąć, chociażby dlatego, że możesz zbudować wokół nich nawyki.
      Pamiętasz jak na BMU mówiłem jak dzięki nawykom mam zautomatyzowane pierwsze 4 Złote Godziny, tak że nie muszę się praktycznie w ogóle zmuszać by je wykonać? To był ten webinar gdzie odpowiadałem na pytania z ankiet. Zrób coś podobnego i po prostu wstaw do jednej ze Złotych Godzin naukę angielskiego.

      • Kuba pisze:

        Bardzo bym chciał się dowiedzieć jak właśnie tak bardziej zautomatyzować te ZG bo ja za bardzo się skupiam na tym co będe robił podczas nich.

      • Damian Redmer pisze:

        Jeśli chcesz obudować je w nawyki, to za ok. 2 miesiące postaram się wypuścić produkt, gdzie zbiorę całą wiedzę o nawykach i ich maksymalnie szybkim wytwarzaniu (sam używam tego cały czas, ale żeby to prosto przedstawić muszę dodatkowo trochę pogrzebać).

  11. Patryk pisze:

    Wszystkie prezentacje według mnie łączy jedno – pomagają uświadomić wiele rzeczy, które w nas funkcjonują. Sama świadomość daje już wiele, bo pozwala dostrzec dane zagadnienie, mechanizm, problem i użyć wiedzy jako narzędzia w praktyce;) Odwalasz kawał dobrej roboty Damianie:)

  12. Małgorzata pisze:

    Bardzo doceniam twą wiedzę, Damianie, szczególnie teraz, kiedy coraz więcej wiemy o umyśle. Mam pewność, że czytałeś „Biologię Przekonań” BRUCA LIPTONA. Jest zalecana studentom psychologii, a powinna być przeczytana przez wszystkich. To o czym mówisz, robisz prezentacje jest dla mnie teraz całkowicie zrozumiałe, odkąd wiem, jak potężną siłą jest podświadomość. Z drugiej strony jak nasze pozytywne nastawienie do wszystkiego, czyni nas szczęśliwymi, a zarazem skutecznymi. Na szczęście determinizm biologiczny (czyli, że jesteśmy zaprogramowani przez własne DNA) odchodzi w niepamięć.
    Odpowiem ALKOWI. Jego talent publicystyczny kłóci się z wizerunkiem polityka demokratycznego. Jako polityk musi być, niestety dyplomatyczny, nie podkładać się jak niewinna panienka, bo wrogowie są czujni. I zadbać o dykcję. Podkreślać powinien swoją rodzinność. Ma przecież 4 synów i 2 córki! Chyba każdy specjalista od wizerunku, doradziłby każdemu.

  13. Jeśli interesuje sie ktoś kulturystyką to proszę o kontakt!

  14. Irek pisze:

    Hej Damian,
    Patrze i mrugam i nie moge tego sobie w glowie ulozyc. Jesli trening trwa 7 minut, a mamy wykonac 8-12 powtorzen najlepiej bez powtorek, to gdzie pozostale 5-6 minut treningu? (rozgrzewka?)

  15. Bogdan pisze:

    Cześć,mam trudne pytanie , jak się nauczyć dobrze tańczyć w Gliwicach i z kim ? Wydaje się niekorelatywne pytanie,” but” pamiętam twoje doświadczenia Damian.
    Bogdan :).

    • Damian Redmer pisze:

      Haha 😀 Gliwice, to nie moje okolice, żebym mógł coś podpowiedzieć, ale może ktoś się zgłosi pod tym komentarzem 🙂

  16. Maciek pisze:

    Dlaczego pijesz tran, a nie bierzesz omega-3 w kapsułkach?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie ma za tym wielkiej ideologii. Jedyny mocny plus, to taki, że możesz sprawdzić jakość tranu i wiesz czy jest zjełczały czy nie. Ale piję bo po prostu wolę.

  17. Zuza pisze:

    Ciekawa prezentacji, jak zwykle zresztą 😉
    Zastanawiam się nad jedną sprawą. Chętnie bym sobie ustaliła takie złote godziny o „względnie stałych porach”, dążąc do większej systematyczności. Ale mój aktualny plan na uczelni totalnie na to nie pozwala, raz kończę zajęcia o 17, raz o 20, innym razem o 12 itd… Masz pomysł jak radzić sobie w takim przypadku, aby nie wypaść z rytmu?

    • Damian Redmer pisze:

      Ustaliłbym jakieś czynności bezpośrednio, po których wykonuję ZG np. drzemkę. Gdybym wracał o 20:00 z uczelni, to pewnie już bym się nie kładł na drzemkę bo nie byłoby sensu. Jednak o 17:00 – jak najbardziej. I po każdej drzemce automatycznie zabierałbym się do ZG. Sam mam taki nawyk, ale o tym jeszcze będę mówił w jednej z kolejnych prezentacji.

  18. Marek pisze:

    Dziękuję za tę prezentację.
    Już stosuję.
    Serdecznie pozdrawiam

  19. Maciek pisze:

    Cenne wskazówki, przydadzą się 😉 Co do mojej systematyczności: na początku wszystko sobie zapisywałem w kalendarzu, później przypomnienia w telefonie, a teraz przerzuciłem się na darmową aplikację internetową itrampolina.pl i tam właśnie ustawiłem sobie kilka nawyków nad którymi pracuję. Mobilizują mnie punkty przyznawane za wykonanie nawyku i wirtualne medale, taki dodatkowy bodziec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *