Logo Rozwojowiec Do końca piątku trwają zapisy na Program Rozwoju Best You (kolejne w przyszłym roku) Zobacz szczegóły >>

Stres – motywuje czy demotywuje?

Z jednej strony posiadanie nad sobą bata (i związany z tym stres) potrafi nas motywować jak mało co, ale z drugiej strony część analiz pokazuje, że stres zwiększa np. skłonność do prokrastynacji (odkładania na później).

Jak więc jest z tym stresem? Motywuje czy demotywuje?

Po odpowiedź zapraszam do prezentacji.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (22):
  1. Kamil pisze:

    Ja też zostawiałem na ostatnią chwilę naukę na studiach i szło mi wtedy bardzo dobrze. Kilka razy szybciej niż normalnie.
    Teraz rozumiem, dlaczego w stresie popełnia się więcej pomyłek. Dzięki Damianie.

    • Damian Redmer pisze:

      Do usług 🙂

      • Batinex pisze:

        Ja mam takie jedno pytanie. Zalozmy ze pracuje sie wydajniej w czasie sesji itd., ale jedno ale. Nawet jesli dzien przed egzaminem da sie nauczyc na egzamin, tak by go zdac (nie takie rzeczy sie robilo), ale co jesli sie chcesz opanowac to w stopniu lepszym niz kiepski (no nie oszukujmy sie, nikt w 1 wieczor nie nauczy sie analizy/czegokolwiek na jakims dobrym poziomie tak by miec 4.5/5).

      • Damian Redmer pisze:

        Odpowiedź nie będzie rewolucyjna, ale… nie widzę innej 😉 Jeśli się nie da w jeden dzień, to trzeba po prostu zacząć wcześniej ;). Oczywiście to wymaga trochę więcej samodyscypliny/lepszych nawyków/mniej stresu itd.

      • Batinex pisze:

        a tak swoja droga zalozmy ze mamy sytuacje taką. Ktos na poczatku zaiwania i nawet 2h dziennie sie uczy, choc ma wpisane 5 min jako cel (by nie przytlaczal). Powiedzmy ze po tygodniu spadam u motywacja i robi tylko minimum. Tak ma byc i cieszyc sie ze wgl cokolwiek sie robi czy zaczac sie martwic ;)? bo z jednej strony dawka np 5-15min dziennie nauki nie jest az tak bardzo przytlaczajaca, z drugiej strony moze byc jesli bedziemy tylko siedziec te 5-15 min bo w ogolnym rozrachunku to duzej roznicy nie zrobi;<.

  2. Marek pisze:

    Tak motywuje do dzialania jak najbardziej

  3. Krzysztof pisze:

    Właśnie tak się teraz czuję! Ależ życiowa ta prezentacja
    Damianie co mam teraz zrobić?
    Wiele egzaminów już za mną.
    Został mi tylko dwa. Uczę się na nie, ale za pewnie nie tak intensywnie jak to będzie miało miejsce na dzień przed nimi. Wiem, że ten sekret zdradzisz w nast. prezentacji ale może dasz mi jakoś znać? (mailowo;-))

    • Damian Redmer pisze:

      To nie będzie sekret jak systematycznie się uczyć/pracować, tylko odpowiedź na pytanie czy zawsze warto 😉

  4. Kamil pisze:

    Z góry zakładam że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie zadane w prezentacji, na pewno są sytuacje, w których warto zaplanować sobie pracę na sam koniec, ale mnie interesuje coś innego. Co zrobić żeby zabrać się za pracę wcześniej niż przed ostatecznym deadlinem. Również jestem studentem i wkurza mnie to że dostaję kilka tygodni na oddanie pracy czy tez naukę do egzaminu a zabieram się ostatniego dnia.
    Co byś poradził żeby zabrać się do pracy wcześniej?
    I jeszcze jedno. Jakie nawyki warto wyrobić, które będą wspierać nas w pracy, działaniu?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie da się na to w pełni odpowiedzieć szybko, ale gdybym miał wymyślić najszybszą możliwą (i najbardziej trafną) odpowiedź, to brzmiałaby: wyrobić w sobie zwyczaj i odpowiednie nawyki, które pozwolą Ci codziennie robić to co sobie zaplanowałeś. Jednego dnia będą to ćwiczenia fizyczne, innego czytanie książki, innego przygotowywanie się do założenia własnego biznesu (czy cokolwiek innego), a innego… nauka. Ja używałbym do tego systemu Easy Work System (będą o tym niedługo prezentacje). Strasznie ciężko jest nie robić zupełnie nic (co wymaga jakiejś samodyscypliny), a potem nagle zabrać się do intensywnej i regularnej nauki. Dużo lepiej i łatwiej jest zawsze „coś” robić, co wymaga samodyscypliny i tylko zmieniać to „coś” kiedy potrzeba na naukę – wtedy nie ma oporów.
      Jeśli chodzi o nawyki, to będę o tym jeszcze mówił w prezentacja dotyczących EWS (Easy Work System), ale w wersji minimalistycznej powinie być wyrobiony silny nawyk „wchodzenia umysłowo” w blok pracy (koncentrowania się) oraz masa nawyków, które pchają Cię do realizowania tego pierwszego przy różnych okazjach. Przykładowo: ja mam wyrobiony nawyk, że po drzemce energetycznej (10-15 minut), którą uwielbiam praktycznie automatycznie wykonuję czynność, która uruchamia we mnie nawyk umysłowego wchodzenia w blok pracy i sprawia ostatecznie, że pracuję. Czyli każda przyjemna drzemka u mnie, do której nie trzeba nie mnie motywować powoduje później rozpoczęcie bloku pracy. To jeden z przykładów.

  5. Julia pisze:

    Bardzo ciekawa prezentacja, tak jak cała reszta. Szczerze się przyznam, ze odkąd znalazłam na youtube twoje sposoby na koncentracje zaczęłam się tym bardzo interesować. Obecnie, codziennie korzystam z tych rad miedzy innymi : ze sposobu na stres, sposobu na koncentracje czy sposobu na podwyższenie odwagi.
    W tym właśnie komentarzu chciałabym Ci serdecznie podziękować za to, że tyle robisz dla nas. 🙂 Bez Ciebie na pewno nauka byłaby trudniejsza, a wszystkie emocje były by trudniejsze do opanowania.
    A więc serdecznie dziękuję 😀

    • Damian Redmer pisze:

      Łał… dzięki 🙂 (za tą drobną emotikonką z uśmiechem kryje się OGROMNA satysfakcja i radość)

  6. Zbyszek pisze:

    Witam
    Dobry materiał czekam na następne.

  7. zuzia pisze:

    wydaje mi się, że owszem stres motywuje, ale na krótką metę i do pewnego czasu, dopóki jego skutki uboczne się nie skumulują – czyli motywuje pozornie
    dla naszych przodków dobrodziejstwa stresu (zagęszczenie krwi, zwiększony dopływ glukozy do mózgu i mięśni, przeciwbólowy „kop” z adrenaliny itd.) wykorzystywane były tylko w sytuacji zagrożenia życia (fight-or-flight), czyli w ostateczności, bo zawieszają działanie wielu niepotrzebnych chwilowo układów; najbardziej cierpi na tym układ odpornościowy, który w warunkach długotrwałego stresu się po prostu wyłącza, ale też rozrodczy, trawienny itd.
    poza tym zestresowani ludzie są bardziej depresyjni, przesądni i łatwiej wpadają w nałogi (to wszystko też potwierdziły odpowiednie badania) – bardzo to wysoka cena, no nie? 🙂
    wiem, że nie o to chodziło w tym doświadczeniu, ale igranie ze stresem podczas nauki, które pozornie wydaje się korzystne, może się odwrócić przeciwko nam, bo nie ma dróg na skróty, a szybko zapamiętana w stresie informacja ma tendencje do znikania również dość szybko – zgodnie ze sławetnym ZZZ – bo podwyższony poziom hormonu stresu – kortyzolu obniża możliwość analizowania, zapamiętywania – czyli uczenia się…
    myślę, że o tym nie można zapominać, jako o kontekście zaprezentowanych badań! 🙂
    ale jestem ciekawa kolejnej prezentacji:) pozdrawiam!

  8. Tomasz pisze:

    Ze świecą szukać takiej wiedzy, dzięki 😀

  9. Grażyna pisze:

    Bardzo przepraszam, ale czegos tu nie rozumiem. Mówisz, ze w eksperymencie stres pomógł przełamać nawyk uczestnikom, którzy nie mogli nad tym nawykiem zapanowac. Z tego wynika, ze stres pomaga przełamywac nawyki. Jesli mam nawyk odkładania wielu rzeczy na później to stres związany z terminem powinien pomóc mi ten niechlubny nawyk przełamać, a nie skłaniac mnie do tego abym ten nawyk wprowadzała w zycie. ??? 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Odwrotnie – stres UTRUDNIŁ przełamywanie nawyków.

  10. Ewa pisze:

    Dzieki Damian- oglądam i słucham Cie zawsze z wielką ciekawością od dwóch lat i zawsze coś nowego odkryjesz a właściwie uświadomisz to co już się dzieje tylko bez naszej świadomości. U mnie tak faktycznie stres działa jak w Twojej prezentacji, raz motywuje, a innym razem demotywuje:)

  11. Antoni pisze:

    Na początek chciałbym podziękować za prezentację, dziękuje ,'.D
    A teraz miałbym kilka pytań, a tak dokładnie to jedno, za którym się ciągną następne…
    Czy stres wytwarza także adrenalinę?
    jak tak
    To czy jest jej wtedy na tyle dużo, aby nie
    odczuwać zmęczenia, bólu?
    jak tak ,'. )
    to w jakim stopniu i na jaki czas? 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Tak – stres powoduje wydzielanie adrenaliny. Czy jest jej na tyle dużo żeby nie odczuwać zmęczenia/bólu? To zależy od intensywności stresu. Gdyby Twoje życie było zagrożone, to jest bardzo prawdopodobne, że stres wynikający z tej sytuacji stłumiłby na jakiś czas większość bólu i zmęczenia. Na jaki czas? Nie wiem.

  12. Jan pisze:

    Dzięki,Dobre b.dobre 🙂

  13. Maciej pisze:

    Najgorsza jest forma zachowania, gdy stresu jest zbyt wiele. Wielokrotnie widzimy człowieka który działa w stresie, popełnia błędy i traci siły. Nie wykonuje swojego zadania dobrze.
    Druga problematyczna forma, to totalny brak stresu. Nie zdarza się ona często, ponieważ większość ludzi czuje się obowiązkowa. Jednak gdy ktoś kompletnie nie odczuwa stresu, wtedy może mieć problem z biernością.
    W życiu codziennym musimy minimalizować stres, ponieważ wtedy uzyskujemy przestrzeń do spokojnego działania. W naszym otoczeniu jest tak wiele stresu, że najczęściej właśnie on blokuje nasze działanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *