Jak stać się bogatym? Bogaty Ojciec, Biedny ojciec – recenzja

Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, dlaczego niektórzy są biedni, a inni bogaci?

Czy bieda jest dziedziczna?

Co zrobić, by stać się bogatym?

Czy warto studiować na uczelniach wyższych? Na te oraz inne pytania poznasz odpowiedzi w dzisiejszej recenzji bestsellera “Bogaty ojciec, biedny ojciec”.

Zapraszamy!

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (10):
  1. Michał pisze:

    Przykład twojej krewnej, która w domu wartym milion zł nie miała z czego odłożyć, osadził mi te książkę w rzeczywistości. Gdybyś podał przykład krewnego z przeciętną pensją, nie byłby taki dosadny.
    Z radością przyznaję tej recenzji 5/5 gwiazdek 🙂

  2. Tomasz pisze:

    Są książki po których przeczytaniu świat wokół Ciebie nigdy nie będzie taki sam.
    Jecek Walkiewicz fajnie to opisał, jako nagły błysk; że wszystko staje się proste/oczywiste.
    Książki R. Kiyosakiego jak:
    „Bogaty Ojciec Biedny Ojciec”
    „Kwadrat przepływu pieniędzy” czy
    „Inwestycyjny poradnik bogatego ojca”
    to sa pozycję który każdy powinien w swoim życiu przeczytać, najlepiej jak najwcześniej.
    Fajna prezentacja, oraz fajnie że do takich pozycji ludzi zachęcacie – oby tak dalej 😉

  3. Piotr pisze:

    Witam,
    Dobrze, że ktoś napisał taką książkę. Czy historie są prawdziwe, czy nie jest bez znaczenia. W Polsce i na całym świecie znajdziemy mnóstwo autentycznych, podobnych historii. W moim życiu również poznałem „bogatego i biednego ojca”. Realne osoby, sytuacje, doświadczenia, pieniądze…
    To są przykłady jak może być przy takim lub innym podejściu do pieniędzy.
    Poruszony temat pieniędzy jest zawsze na czasie. Dziś szczególnie.
    Sposób pokazania oczywistych różnic w sposobie podejścia do pieniędzy osób biednych i bogatych jest tu prosty i łatwy do pojęcia. To jest najcenniejsze.
    Miliony ludzi żyje w „wyścigu szczurów” i nie potrafi dostrzec tych różnic.
    Co z tym zrobimy to już nasz wybór.
    Bardzo dziękuję za książkę i za recenzję 🙂
    dziękuję:
    Piotr

  4. Ppp pisze:

    Wadą tej książki jest bardzo dużo opowiadań z życia o ojcach, przytaczanie dawnych rozmów itp. Czytałem ja dość dawno temu i stwierdziłem, że jest mocno rozwodniona a konkrety wymienione są w niniejszym, filmie. Wyjaśnienia dot. aktywów, pasywów, przepływów itp. są na kilkudziesięciu stronach. W dodatku, jak wiele książek amerykańskich, robi wrażenie mało realistycznej w polskich warunkach.
    Reasumując, uważam, że jest to książka do przeczytania najważniejszych fragmentów w księgarni, ale nie widzę powodu, by wydawać na nią 30-40zł. W każdym razie ja tak kiedyś zrobiłem.
    Pozdrawiam.

  5. Mateusz pisze:

    [Wiadomość usunięta przez moderatora – oferta handlowa]

  6. Robert pisze:

    Ciekawe… Moja żona ma i czytała, ja jeszcze nie – a po recenzji czuję się do tego zachęcony 🙂
    A czy do kolejnej recenzji można by zgłosić tytuł:
    „Esencjalista” – Greg McKeown
    ???

  7. Pawel pisze:

    z tym, ze nowe auto traci 20% po wyjechaniu z salonu to mit. No, chyba, ze sie bierze cene z katalogu 😀 Ale na forda mondeo z 2018 (na ktorego wynegocjowalem 19% rabatu – na auto do produkcji, wiec na wyprzedazach rocznika pewnie i wiecej mozna ugrac), w podobnej konfiguracji do mojej widze na otomoto 2 oferty, obie nizsze o okolo 5 tys niz to co zaplacilem, czyli jakies 3-4%. Wiadomo, ze do negocjacji, ale w rok stracilem maksymalnie kilkanascie procent, a nie mityczne 30. Tez wierzylem w ten mit, ale po probie znalezienia trzyletniego auta za pol ceny, gdzie w realu te co szukalem byly 40% tansze po 4 latach i z przebiegiem powyzej 150k i jakimis historiami, to po prostu poszedlem do salonu. Nie mowie oczywiscie, ze jezdzeniem nowym autem sie oplaca – za samo ubezpieczenie place teraz tyle ile wczesniej placilem za ubezpieczenie, naprawy, opony i serwisowanie mojej 15 letniej hondy. Ale po prostu ta utrata 30% w rok to mit.

  8. Joanna pisze:

    Ta książka miała ogromny wpływ na moje życie- między innymi poprzez zmianę myślenia- którym kieruję się do dziś. Książkę przeczytałam jakieś 8-10 lat temu, potem kolejne jego książki i zakupiłam grę. Zmieniła ona mnie i wielu ludzi sukcesu, których znam. Potwierdzam, Bogatego ojca powinien przeczytać każdy, a co potem z ta wiedzą zrobi to już jego 😉

  9. Katarzyna pisze:

    Książka nie do końca przystaje do polskich warunków. Np. Robert pisał o najmie z opcją wykupu, co nie istnieje w Polskim prawie. Ale pomijając szczegóły, sama esencja, aby skupić się na aktywach a nie na pasywach wiele mi dała w ogarnięciu swoich finansów. Uważam, że to bardzo wartościowa książka. A recenzja bardzo dobrze zrobiona, zwięzła, zawierająca sedno tego, o czym pisze Kijosaki. Z przyjemnością jej wysłuchałam, przypominając sobie treść książki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *