Logo Rozwojowiec W ten czwartek (28 października) odbywa się darmowe szkolenie online na żywo z Damianem Zobacz szczegóły >>

W co inwestuje 29-letni polski rentier?

Kiedyś przy jednej z poprzednich prezentacji wspomniałem, że mój przyjaciel pochwalił mi się, że na jesień tego roku powinien już być rentierem (udało mu się to).

Sporo osób wtedy pytało o to, w co w takim razie inwestował i jak to robił, że w tak młodym wieku (29 lat) osiągnął niezależność finansową.
Rozpoczynamy cykl 3 (może 4 jak będzie dużo pytań) prezentacji, w których się tego dowiesz.

Zapraszam 🙂

PS, Mimo że to fajny i przydatny temat, to jednak normalnie i tak pewnie nie robiłbym o tym prezentacji (nie moja „działka”;), gdyby nie pewne 2 szczególne powody, które też poznasz w prezentacji.

Przez nie wydaje mi się, że ta wiedza powinna trafić do jak najszerszego grona… zanim ktoś inny „zatruje” Cię (tak jak było w moim przypadku – też opowiem Ci o tym w filmiku) swoją – często nie do końca prawdziwą lub etyczną – wizją rentierstwa.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (129):
  1. Robert pisze:

    Jestem naprawdę ciekaw jak można DOJŚĆ do poziomu kilku wynajmowanych mieszkań BEZ kredytu, który zjada większość (jeśli nie wszystkie) zyski z wynajmu ?
    Jak przy dzisiejszych cenach mieszkań (wciąż wysokich) można uzyskać rentowność najmu > 4% ?
    Wynajmowałem mieszkanie i nie był to dochód całkiem pasywny 🙂
    Czekam niecierpliwie na dalszy ciąg.
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Rafał pisze:

      odpiszę specjalnei pod Twoim komentarzem by ludzie ludzie widzieli mój komentarz.
      Po pierwsze – trzeba mieć kapitał, żeby kupić jakiekolwiek mieszkanie. Znam ludzi, którzy składają się w kilka osób na np. 50 mieszkań w danym bloku, umawiają się z developerem, że kupują ze zniżką przykładowo 15% a następnie sprzedają dalej mieszkania ludziom z 8% rabatem ceny wyjściowej u developera.
      Druga rzecz – nie ma szans, by inwestycja w mieszkanie się zwróciła szybko. Dlaczego? Co kilka lat trzeba robić generalny remont i KONIEC! Robiąc wysoki standard mieszkania na poczatku może i wynajem będzie kosztował 2000 zł, ale z czasem kiedy się zniszczy mieszkanie zejdzie cena do 1500zł, bo standard się obniżył, mimo iż jest w dobrej lokalizacji. Generalnie po 10-15 latach zwraca się takie mieszkanie.
      Trzecia i ostatnia – uważam, że powstał kolejny dziwny nurt do zarobienia dla mentorów. Wcześniej były to motywacja, śpij i bogać sie, magiczne sztuczki podświadomości itp. Teraz widzę którąś z kolei dawkę informacji po których będzie mega szkolenie za kilka tys zł gdzie pokażą złotą recepturę na zarabianie 🙂
      Nikt nie staję się w jednym momencie rentierem. To jest proces.
      Dziekuje za uwagę.

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Rafale, tak w 100% jest to proces, i on trwa.
        Odnosząc się do tego co piszesz to mam wrażenie że masz trochę inne podejście do nieruchomości niż ja. Ja nimi NIE handluje a to co opisałeś w punkcie pierwszym to handel, a handel to praca i trzeba ją wykonywać ciągle aby generować przychody ( tak mam firmę która handluje i się nią zajmuje, lecz tutaj mówimy o inwestycjach które z handlem NIE mają nic wspólnego), dodatkowo jeśli spadnie koniunktura to Twój przykład może okazać się zabójczy dla osób które kupiły blok od dewelopera, gdyż operują one TYLKO 7% marży z której muszą pokryć koszty promocji itp. więc łatwo zejść pod wodę, w tym przypadku biznes jest dobry TYLKO dla developera….
        Po drugie robienie mieszkania w wysokim standardzie wbija Cię w bardzo wąski segment rynku, dodatkowo dość delikatny, ja swoje mieszkania wykańczam w standardzie „dobry do bardzo dobry” i wynajmuję w bardzo dobrej dla mnie i najemcy kwocie.
        Po trzecie, my tutaj na prezentacjach pokazujemy drogę do zrozumienia inwestycji w nieruchomości a NIE pokazujemy jak zarabiać, zarabiać masz w biznesie lub na etacie i to tam masz nauczyć się zarządzać swoimi pieniędzmi a w nieruchomości możesz je inwestować jedynie ( w naszym przypadku ) i to dopiero wtedy kiedy już dobrze nauczyłeś się nimi zarządzać i cię na to stać.

      • Damian Redmer pisze:

        „Nie ma szans, by inwestycja w mieszkanie się zwróciła szybko”?
        Rafale proszę zobacz kolejne prezentacje z tej serii. Myślę, że zobaczysz wtedy dlaczego akurat mojemu przyjacielowi udało się zostać rentierem dzięki nieruchomościom, a reszta osób tylko na to narzeka i twierdzi, że się nie da/nie opłaca/nie można 😉
        Jeśli chodzi o „stanie się rentierem w jednym momencie” to na to znajdziesz odpowiedź w ostatniej prezentacji z tej serii 😉

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Witaj Robercie,
      Mieszkania są w kredycie lecz NIE „zjada” on większości zysków, tylko je umożliwia 🙂 Więcej zrozumiesz z kolejnych prezentacji.
      ROI jest grubo powyżej 4% 🙂
      Cieszę się i GRATULUJĘ Tobie już zdobywanego doświadczenia w najmie, tak nie jest to pasywne w 100% szczególnie jeśli robisz to sam, ja mam to szczęście że przez kilka lat bycia na rynku udało mi się poznać i połączyć wspaniałych ludzi w naprawdę niesamowity zespół i to on daje mi wsparcie i często jest ścianą pomiędzy mną a np. problemami technicznymi które jak wszędzie i tutaj występują.

      • Agnieszka pisze:

        Powyższy komentarz wskazał na pewne problemy powstające w kwestii zysku z najmu mieszkań – mi przyszedł do głowy inny. Damian się zniechęcił tematem widząc w jak nieuczciwy sposób się do niego podchodzi. Pytanie gdzie szukać wiedzy i jak długo nabywać umiejętności, aby nie wpaść w pułapkę nieuczciwych handlarzy? Tutaj rzeczywiście musiało zaistnieć coś nietypowego, biorąc pod uwagę w jak krótkim czasie możliwe było osiągnięcie rentierstwa. Inna kwestia jeżeli jest się poza domem rodzinnym i po studiach przede wszystkim dla siebie trzeba znaleźć dach nad głową… Podejrzewam, że część wątpliwości rozwieje się po następnych prezentacjach. Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam do kolejnego czwartku 🙂

  2. Marcin pisze:

    Bardzo ciekawa prezentacja. Czytałem kilka książek amerykańskich autorów o inwestowanie właśnie w nieruchomości i wykorzystywanych dźwigniach jednak, o wiele bardzie interesuje mnie jak można je wykorzystać w Polsce i posłuchać o tym od doświadczonego praktyka. Pozdrawiam i czekam na następne prezentacje:)

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Marcinie na pewno dostaniesz kilka kluczowych podpowiedzi 🙂

  3. Tomasz pisze:

    Cześć Damian
    Fajna prezentacja, dzięki i czekam na kolejne:)

  4. Uświadomiłem sobie to, że według twojej definicji jestem rentierem – ale jakoś nie mogę przestać działać i siedzieć bezczynnie – to byłoby zbyt nudne.
    A Ty nie jesteś już też rentierem?

    • Damian Redmer pisze:

      Nie jestem :). Pracuję bardzo dużo, ale nawet gdybym był, to i tak pracowałbym obecnie tyle samo, bo czuję, że muszę w pełni dokończyć to, do czego czuję się powołany.

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      BRAWO Leszku, ja także działam nieprzerwanie 🙂 Rentierstwo jest swego rodzaju testem czy to co robisz, robisz na 100% z pasji i powołania, czy bardziej z przypadku 🙂
      Jeśli dalej idziesz swoją droga to Tobie tego serdecznie GRATULUJĘ!

      • KL pisze:

        Nie tylko rentierstwo jest takim testem.
        Dobrym testem jest też: „nie mam pieniędzy, tyle ile bym chciał/chciała, ale i tak poświęcam się swojej pasji, która na razie nie przynosi widocznych dochodów.” 😉
        (Tylko pytanie: ile można trwać w takim stanie, z pasją bez pieniędzy? 😀 Bywa to czasem trochę frustrujące… 😉
        temat na osobną dyskusję…)
        Pozdrawiam ciepło Panowie i z niecierpliwością czekam na kolejne prezentacje.

  5. Krzysiek pisze:

    skąd wziąć pieniądze na kupno nieruchomości pod wynajem?
    bo nie wydaje mi się, że kredyt jest dobrym pomysłem.
    poza tym wydaje mi się, że musiałoby to wyglądać w taki sposób:
    1. zarabiam na etacie kasę na kupno mieszkania
    2. kupuję mieszkanie, wynajmuję je i dalej zarabiam kasę na etacie + odkładam pieniądze z wynajmu po to, by szybciej kupić kolejną nieruchomość
    3. powtarzam krok 2 do czasu kiedy kasa z wynajmu osiąga zadowalający mnie poziom
    jest jeszcze jakiś inny sposób? 🙂

    • Maciej Stępa pisze:

      Przymierzałem się do tego modelu, ale ostatecznie zdecydowałem się na kredyty – nie żałuję, bo mam 7 lokali, które zarabiają, i spłacają kredyty, dzięki pakietowi nieruchomości wychowałem menedżera, który zarabia gdy mieszkania są wynajęte, więc nie muszę się nimi zajmować. Gdybym chciał kupić za gotówkę, to w tym czasie (4 lata) zebrałbym na pół kawalerki i to za cenę sporych wyrzeczeń!

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Macieju tez wybrałem kredyty, choć znam wiele osób które wybrały drogę Krzysztofa i są z niej bardzo zadowolone, więc nie to Krzysztof wybierze 🙂

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Krzysztofie, są różne drogi i każdy musi znaleźć swoją, droga którą tutaj opisałeś jest mądra, wiec jeśli Tobie odpowiada to się jej trzymaj 🙂
      Pamiętaj że to co każdy na drodze do rentierstwa potrzebuje to wytrwałość, więc wytrwaj! trzymam kciuki 🙂

  6. Iwa pisze:

    Podstawowe pytanie – jak zacząć, skoro nawet nie stać człowieka na zakup mieszkania dla siebie i ledwo starcza mu do końca miesiąca?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Tak, nieruchomości są dobre dla osób które mają pieniądze, lub mają pieniądze i zdolność kredytową, ja sam na początku swej drogi ani jednego ani drugiego nie miałem.
      Ja radziłbym Tobie to co sam poczyniłem edukuj się i rozwijaj oraz skup na pracy / biznesie, a dopiero gdy w tym osiągniesz sukces, zacznij inwestować. Wcześniej NIE ma to sensu.

      • Aneta pisze:

        Tiaaaa. :/ Sukces? A co jeśli dajmy na to danego sukcesu nie osiągnę? Wg założeń tych kilku prezentacji wynika, że jeśli popracuję z 5 lat, to niejako automatycznie odniosę sukces, będę miała mnóstwo kasiorki, za którą będę kupowała mieszkania pod wynajem i oczywiście wynajmującymi będą sami uczciwi i porządni ludzie. :)))))))) 😛
        Ps. Prezentacje i tak obejrzę, bo jestem ich Fanką. (I w sumie z ciekawości.) Choć przykro mi, że Damian, którego mega cenię, kilka czwartków poświęci na porady dla swoich kilku bogatych kumpli. 🙁

  7. Jolanta pisze:

    W jaki sposób zostać rentierem, kiedy ma się już jeden kredyt na mieszkanie i spłata pochłania 1/3 zarobków?
    W jaki sposob nabywac nieruchomosci?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Jolu, jeśli Twoje koszty kredytu to aż 33% dochodów to należy skupić się na tym co poradziłem Iwie w komentarzu powyżej.
      Brawo że otwarcie napisałaś o swoim „problemie” ja miałem to błogosławieństwo że mieszkanie w którym mieszkam ( do dziś ) dostałem od rodziców, więc w tym aspekcie miałem zdecydowanie łatwiej, lecz oprócz tego co napisałem Iwie, kluczem jest także życie PONIŻEJ swoich możliwości finansowych, to generuje bardzo dobre i właściwe nawyki.

  8. Darek pisze:

    Bardzo się cieszę z poruszenia tego tematu, gdyż to o czym piszesz (kombinowanie, dużo pracy itd.) to również to, co czyni mnie sceptycznym wobec tego czy to daje faktyczną niezależność.

  9. tygrysek pisze:

    Cześć, no wszystko brzmi super, tylko skąd wziąć środki na pierwszą nieruchomość, gdy bank odmawia udzielenia kredytu? Nawet powiedzmy że dostanie się ten kredyt, kupi mieszkanie, wynajmie je, to różnica między przychodem z wynajmu a spłatą tegoż kredytu może być niewielka, a nawet może się zdarzyć, że ujemna gdy kredyt był wzięty na dużą kwotę. Rozumiem, że wcześniej sobie to trzeba wykalkulować, żeby mieć jakiś zysk, chociaż niewielki. Ale i tak pozostaje 30 Lat na spłatę kredytu, niewielki zysk… i za co kupić kolejną nieruchomość? Bo w prezentacji mowa tylko o kupowaniu, a nie sprzedawaniu. Mi się udało kupić nieruchomość, ale stety/niestety dla siebie, bo bym nie miała gdzie mieszkać, mam długi do spłacenia, jakie mam szanse aby być rentierem bez współlokatorów? 🙂 Pozdrawiam

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Witaj,
      Tak to o czym piszesz to duży problem, zaś życie ze współlokatorami rentierstwem NIE jest. Zobacz co poradziłem Iwie kilka komentarzy powyżej i Tobie radziłbym to samo, gdyż nieruchomości mają dać Tobie wolność a nie być sposobem na zarabianie – dlatego też nigdy żadnej mojej nieruchomości nie sprzedałem.

  10. Filip pisze:

    Przy zalozeniu ze chce kupic pierwsza nieruchomosc, jestem w stanie odlozyc miesiecznie kilka set zlotych, mam umowe zlecenie (zanizona kwote na umowie) co przeklada sie na brak zdolnosci kredytowej czy jest jakis sposob aby zfinansowac np kawalerke? Pochwalenie sie bankowi ze mam juz odlozone np 20.000zl spowoduje ze kredyt mozna dostac? Albo jak w inny sposob mozna zdobyc piersza nieruchomosc, a takowej nie mam w planach odziedziczyc?
    Bo przykolejnych zdolnoscia kredytowa bedzie pierwsza nieruchomosc co ulatwia kolejne zakupy.
    Czy najpierw poszukujesz potencjalnych najemncow a potem znajac potencjalne przychody tworzysz koszty zakupu/ kredytu?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Filipie przy zakupie w kredycie detalicznym ( a taki będziesz brał przy pierwszych 6 – 10 nieruchomościach ) to co napisałeś nie ma zastosowania. Zastosowanie ma dopiero przy kredycie inwestycyjnym ( czyli też niestety droższym ) gdzie możesz udokumentować swoje doświadczenie inwestycyjne.
      W Twoim przypadku albo skup się na biznesie / pracy i daj sobie np. 2 – 4 lata na zbudowanie solidnej zdolności kredytowej, albo kup kawalerkę na przetargu w spółdzielni lub u zarządcy i dogadaj się z nim że wpłacisz np. 50% gotówką zaś kolejne 50% niech Tobie rozłoży na raty ( jedna rata rocznie ) na najbliższe 4 lata i spłacisz to z najmu, zaś po 4 latach masz „czyste” mieszkanie. Dogadaj się PRZED przetargiem 🙂

  11. Anna pisze:

    Witam.
    Śledzę Twoje prezentacje od dłuższego już czasu,ale tym razem zaciekawiłeś mnie niesamowicie- sama mam jedno mieszkanie pod wynajem (jak na razie to taki zalążek większej inwestycji) na którym uczę się, jak postępować z lokatorami. Niestety od ponad miesiąca mam problem z odzyskaniem czynszu i pieniędzy wyłożonych przeze mnie na opłaty. Zastanawiam się, jak można się przed tym ustrzec następnym razem- czy jest jakiś inny sposób poza najmem okazjonalnym?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Aniu jest i ja go stosuje z powodzeniem 🙂 za dwie prezentacje także go poznasz, więc śledź uważnie 🙂

  12. Ola pisze:

    Jak ten kolega doszedł do takich pieniędzy by kupować sobie nieruchomości?
    Też jakimś sprytem czy tak ciułał i ciułał?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Prowadzę biznes oraz żyję PONIŻEJ swoich możliwości, odkładając pieniądze na inwestycje, co nie oznacza że mam ich nie wiadomo ile… Też miewam większy apetyt inwestycyjny niż możliwości, więc to chyba normalne, przynajmniej na etapie na którym jestem 🙂

      • Michał pisze:

        jesteś niewiarygodny – żaden biznesmen, który nieźle żyje ze swoich interesów nie będzie się wiedzą jak to robić dzielił na forum w internecie.

  13. Piotr pisze:

    Witam.
    Mam jedno dość przyszłościowe pytanie odnośnie inwestowania w nieruchomości:
    Co w przypadku starzejącego się społeczeństwa, a co za tym idzie ubogich emerytur oraz idącego z tym w parze niżu demograficznego
    Pozdrawiam serdecznie.
    Piotr

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Piotrze cena, jakość oraz odpowiednia lokalizacja i obsługa najemców spowoduje że nawet w przypadku gorszej koniunktury, ludzie będą woleli wynająć u mnie niż u innego właściciela.
      Odpisuję krótko gdyż to temat rzeka, do omówienia na dłuuugim obiedzie 🙂

  14. Piotr pisze:

    Damian, rewelacja!
    Dzięki za taką serię prezentacji, mam nadzieję, że te kolejne 2, czy 3 (a może więcej? 🙂 ) wyczerpią temat. Nie spodziewałem się, że na tym blogu pojawi się coś, o czym od jakiegoś czasu myślałem, ale nie wiedziałem jak się za to zabrać.
    Jeszcze raz wielkie dzięki, z niecierpliwością czekam na kolejną czwartkową prezentację 🙂
    Pozdrawiam!

  15. Arek pisze:

    4:33 A mieszkanie we Lwowie (kupione przed wojną)?? Nie ma ZAWSZE i NA PEWNO!

  16. Radek pisze:

    Świetna prezentacja potwierdzająca moje przypuszczenia. Czekam z niecierpliwością na dalsze części 🙂

  17. Agnieszka pisze:

    Bardzo mnie interesuje to, w jaki sposób Twój przyjaciel uzyskał środki na taką pierwszą inwestycję – szedł w kredyt? Pracując na etacie w dużym mieście nie ma szans na zakup mieszkania w tak młodym wieku… niestety… takie koszta :(. Tutaj musiała być jakaś nietypowa strategia – nawet płacąc najpierw sobie i odkładając na inwestycje, trudno jest szybko zgromadzić chociaż połowę kwoty potrzebnej na taką inwestycję. Mając już mieszkanie kredyt w zasadzie sam się spłaca z wynajmu – i mamy gdzie mieszkać, ale skąd środki na następną inwestycję? Mam nadzieję, że kolejne prezentacje rozwieją część wątpliwości :). Mega ciekawa prezentacja :). Dziękuję za ten temat 🙂

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Rozwieją Agnieszko 🙂 chodź chyba dopiero ostatnia z tej serii.

  18. Łukasz pisze:

    Witam
    Przyznaje inwestowanie w nieruchomości jest bardzo opłacalne i dające naprawdę wolność finansową. Tylko pozostaje jeden szkopuł. Inwestycje w nieruchomości są zazwyczaj drogie. Mieszkania naprawdę obecnie kosztują spore sumy i nawet jeżeli posiada się pewną zdolność kredytową to nie zawsze jest szansa na taką formę budowania niezależności.
    Oczywiście nie neguję, pomysł świetny
    Pozdrawiam

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Łukaszu, dlatego szukamy w sposób etyczny i spójny okazji rynkowych 🙂 i TAK nieruchomości są świetne gdy masz zdolność kredytową i pieniądze, lub dużo pieniędzy 🙂

  19. Norbert pisze:

    Mam jedno pytanie na temat bycia rentierem.
    Zalóżmy, że mam własny biznes, dzięki zarabiam więcej niż wydaje, pracuję nad nim ok 4 godziny tygodniowo. Czy to oznacza, że jestem rentierem?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Tak można to nazwać rentierstwem także, choć ja uważam że nieruchomości ( które tez są biznesem ) są jednak dużo bardziej odporne na koniunkturę ( mieszkaniowe ).

  20. GENIALNE bardzo mnie zainteresowało, bo przymierzam sie do tego rodzaju portfela pasywnego.Świetny pomysł na takie prezentacje:)

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      🙂

  21. Eryk pisze:

    Cześć! No i takie prezentacje mnie właśnie interesują. Przewidziałem niemal każde słowo, ale dzięki temu wiem, że jest na co czekać, bo w następnym prezentacjach w końcu dowiem się czegoś, czego od dawna chciałem się dowiedzieć. Dzięki, że przybliżasz nam ludzi, od których będziemy mogli się uczyć, nie będących tobą 😉

    • Eryk pisze:

      *oczywiście od ciebie także można się wiele nauczyć 😀

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      🙂

  22. Robert pisze:

    Witam,
    Fajna i ciekawa prezentacja, ale to co najważniejsze wg. mnie to Twoje słowa o tym, żeby dochodzić do tej wolności uczciwie. Sam uczestniczyłem w wielu szkoleniach na temat inwestycji – bardzo często te szkolenia były nastawione na sprzedaż produktu, aby prowadzący miał pieniążki z prowizji, a nie na to abyś Ty mógł się wzbogacić…
    Cieszę się że i taki temat zagościł w Twoich prezentacjach. Oby takich ludzi, którzy myślą uczciwie i idą do celu czyniąc dobre rzeczy, także dla innych (a nie tylko dla siebie i co gorsze kosztem innych) było jak najwięcej – wtedy z pewnością, świat będzie lepszy – tak sobie czasem myślę, że ten „raj” o którym się mówi to taki stan wszystkich ludzi na ziemi, gdzie każdy jest po prostu wolny od trosk i szczęśliwy, spełniony itd. 🙂
    Na koniec dodam, że podziwiam takich ludzi jak Ty i Twój kolega oraz szanuję ich za ich osiągnięcia – są bardzo inspirujące, dodają energii do działania i wiary w to, że można żyjąc uczciwie wzbogacić się czynią po drodze dobre rzeczy.
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów 🙂

  23. Katarzyna pisze:

    Bardzo ciekawe. Nie mogę doczekać się na cdn.

  24. Witam ponownie, no własnie tak sobie mysle bo obecnie przebywam w Niemczech i tutaj 80% mieszkańców wynajmuje mieszkania. Jest tutaj duzo emigrantów, młodzież też szybko usamodzielnia sie, idac na wynajete mieszkania, z jedną szafą i krzesłem ale u siebie. Wynajecie mieszkania jest bardzo drogie, ale ludzie musza gdzieś mieszkać, to własnie o tym było w prezentacji:) Ale jak to ma sie do Polskich realiów? W Polsce ludzie biorą kredyty, aby szybko byc na swoim i ta kwote którą mieliby płacić wynajmujacemu, płacą bankowi i za wiele lat mieszkanie będzie ich.No własnie zastanawia mnie jak to robi i komu wynajmuje 29 letni polski rentier? Z niecierpliwościa czekam na kolejne prezentacje:)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Agnieszko, wynajmuję studentom na 12 miesięcy ( co nie jest takie łatwe za każdym razem – zależy to od rodzaju nieruchomości ) oraz młodym parom także na 12 miesięcy – pary na kawalerkach często myślą o terminie 2 – 3 lat.

      • Dzieki za odpowiedż, tak tez myślałam od dłuższego czasu, że studentom wynajmę, kupujac mieszkanie bardzo blisko Uniwersytetu:) Mam nawet lokalizację, gdzie najczęściej studenci wynajmuja mieszkania:) Wiem też, że pewnie lepiej wynajac dziewczynom, bo chłopacy moga zdemolować mieszkanie i nie za bardzo trzymaja czystość, ale oczywiscie nie wszyscy. czyli moja idea była i jest dobra, utwierdziłeś mnie w tym. O młodych parach nie myślałam, ale to tez dobry pomysł:) Jeszcze raz dziekuje, planuję wrócić szybko do mojego rodzinnego miasta w Polsce i tym sie zająć. Myślę o tym od paru lat:)

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Agnieszko, wynajmuję dziewczynom głównie pokoje w mieszkaniach wielopokojowych, zaś powiem Tobie szczerze że całe mieszkanie wolę wynająć chłopakom, gdyż z mojego doświadczenia często jest na odwrót niż piszesz… zaś na mieszkaniu gdzie jest wiele pokoi do wynajęcia bardziej się pilnują i świetnie sprawdzają 🙂 Piszą to oczywiście z całym szacunkiem do Pań, to tylko moje obserwacje.

  25. Patrycja pisze:

    Witam.
    Bardzo fajna prezentacja. Aż buzia mi sie ucieszyła słyszac temat nieruchomosci. Temat znam od pierwszej ksiazki Roberta Kiyosakiego. Marze by zostac rentierem tylko nic z tym nie robie:) Ciekawa perspektywa,co nie?:)
    Ciesze sie, ze sa ludzie którzy robia cos w Polsce zamiast z niej uciekać. Wiem, ze jest mnóstwo mozliwosci tylko trzeba po nie siegnac,uwierzyć w to. Ja zawsze marzyłam by miec swojego mentora, taka osobe jaka mial Robert Kiyosaki, Bogatego Ojca dzieki któremu jest tym kim jest i ma taka swiadomosc jaka ma. Brakuje mi takiego wsparcia dzieki czemu mogłabym zaczac dzialac. Ale jestem na dobrej drodze:) czekam na następną prezentacje z niecierpliwością. Pozdrawiam Serdecznie

  26. Ucieszyłem się, bo z prezentacji dowiedziałem się, że już jestem rentierem 🙂 to czego jeszcze chcieć od życia?? Aaaa … to założę na Śląsku Centrum Integracji Społecznej dla osób zagrożonych wykluczeniem społecznym i wskażę im życiową drogę. Niech korzystają! Nie musze się spinać.
    ps. Wojewoda 17.10.2013 roku właśnie wpisał CIS do rejestru. No to zaczynamy z werwą 🙂
    Jestem zainteresowany posłuchaniem o szczegółach inwestowania w nieruchomości i uczyć się od młodszych.
    http://pawelindyka.pl

  27. Justyna pisze:

    No Damianie, powiem Ci, że faktycznie dałeś mi do myślenia… Nie mogę się doczekać kolejnych prezentacji! Jestem ciekawa, jak Twój przyjaciel do tego wszystkiego doszedł. Sama już nie raz myślałam, aby w ten sam sposób osiągnąć niezależność finansową, ale nie posiadam dużych ilości pieniędzy – a mieszkania przecież kosztują, prawda? Chociaż, pewnie z moimi zasobami finansowymi mogłabym kupić nieruchomość na Wanuatu, ale tam raczej nie znajdę chętnych do wynajmu 😉 Zdolności kredytowej raczej też nie posiadam 😉
    Mam nadzieję, że kolejne prezentacje wiele kwestii mi wyjaśnią 🙂

  28. Magdalena pisze:

    Panie Boże!! dzięki Ci o tak !! za tak madrych ludzi !! .. uczciwość .. etyka .. lojalność .. sparwiedliwość .. autentyczność i wzajemna prawdziwa i fajna współpraca .. uwielbiam!!! 😀 .. To niesamowite z tymi nieruchomościami .. chyba własnie zaszczepiłam w sobie nasionko na tego rodzaju przedsięwzięcie … ciekawe .. nawet i bardzo ! nie moge się doczekać kolejnych części! 🙂

  29. Kuba pisze:

    Super, czekałem na to. Bardzo cieszę się i dziękuję, że będzie taki cykl prezentacji. A Ty Damianie też planujesz inwestować w nieruchomości? Czy masz może inny sposób na wolność finansową? (jeśli mogę spytać).
    P.S. Darmowe konto nozbe przestało działać. Co za tym idzie i strona easywork system – ta nakładka na nozbe. Możesz ewentualnie polecić coś na kształt takiego serwisu, który wciąż oferuje darmowe konto? Pytam, bo darmowe konto w zupełności mi wystarczało i nie widzę sensu wydawania moich studenckich funduszy na konto premium:) Pozdrawiam i tak trzymaj. Pomagasz ludziom, więc biznes na pewno będzie się kręcił:)

    • Damian Redmer pisze:

      Oczywiście, że planuję inwestować w nieruchomości! Nie po to mnie przecież szkolił z tego tematu 😉 Poza tym on naprawdę kocha nieruchomości… prawdziwy pasjonat, więc mimo, że zaczynałem z mocno negatywnej postawy, to muszę przyznać, że zaraża swoim podejściem i trochę pasją.
      Jeśli chodzi o Nozbe, to jak przestało działać? Pojawił się jakiś komunikat? Z tego co widzę, to na stronie ciągle można się zarejestrować za darmo, więc może to było chwilowe?

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Dziękuje Damianie 🙂

    • Max pisze:

      Polecam program Wunderlist 2 🙂 jest na wszystkie systemy, platformy i ma możliwości moim zdaniem większe od Nozbe, a jest za darmo 😀

  30. Sposób pewny pod warunkiem, że wiemy jak znaleźć klientów na takie nieruchomości. Ale jak najbardziej polecam. Nie dysponując gotówką na nieruchomości, zająłem się pozyskiwaniem klientów. Wprawdzie mam tylko 10% z ogólnej sumy, ale odchodzą wszelkiego rodzaju opłaty eksploatacyjne. Mogę więc powiedzieć, że działam też w tej branży. Czekam niecierpliwie na następne materiały. Pozdrawiam.

  31. Agnieszka pisze:

    Podoba mi się uczciwe podejście 🙂

  32. Witold pisze:

    Świetna prezentacja. Czekam na kolejne.
    Szybkie pytanie – od czego zaczął Twój kolega?
    Jakie musiał mieć środki/zdolność kredytową?
    Pozdrawiam

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Zacząłem od mieszkania dwupokojowego w oficynie ( druga linia zabudowy ) z przejściowymi pokojami i do dziś to mieszkanie dla mnie pracuje, choć popełniłem tam masę błędów i się wiele nauczyłem, widzę też że Bóg na de mną czuwał gdyż kilka elementów których wtedy nie byłem do końca świadomy okazało się kluczowe 🙂

  33. Sebastian pisze:

    Świetna prezentacja, słychać, że bardziej się wczułeś bo sprawa dotyczy także bezpośrednio Ciebie. I to jest świetne.
    Co Twój przyjaciel rentier i Ty sądzicie na temat wynajmowania ale… na odległość? Tzn oczywiście inwestuje się w mieszkanie, remont, w takim przypadku trzeba jeszcze zatrudnić sprawdzone osoby, które będą na miejscu i będą sprzątały i sprawdzały stan mieszkania. No i oczywiście system, który umożliwia nam otwieranie czy zamykanie mieszkania z dowolnego miejsca na świecie.
    Cały case jest opisany tutaj (akurat nie nasze realia bo Las Vegas ale niemniej jednak na stronie Airbnb jest dużo osób wynajmujących na odległość w Warszawie):
    http://needwant.com/p/buying-apartment-airbnb/

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Sebastianie zacznij od czego małego tam gdzie mieszkasz i idź tą drogą krok po kroku 🙂

  34. eMilka pisze:

    Ja jestem taką rentierką co w rentę inwestuje

  35. Rafał pisze:

    Ciekawa prezentacja 😉 zastanawiam się od czego od jakiej ilości mieszkań na wynajęcie twój przyjaciel zaczynał. Czy dostał powiedzmy jakiś spadek czy kupił na początek jedno mieszkanie.

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Rafale, kupiłem jedno pod najem, dostałem od rodziców to w którym mieszkam, kilka postów powyżej dokładnie to opisałem 🙂

  36. Paweł pisze:

    Bardzo ciekawy temat, czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy:)

  37. Beata pisze:

    Witam serdecznie! Na Rozwojowca zaglądam regularnie już od ponad roku i muszę przyznać, że był to niezwykle ciekawie i wartościowo spędzony czas. Odnośnie dzisiejszej i kolejnych prezentacji, mam pytanie odnośnie kapitału początkowego. Jak duży musi on być, by móc w ogóle z szansą zacząć działać na rynku finansowym? Czy ma znaczenie doświadczenie zawodowe, wiek, płeć? Pozdrawiam

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Beato, doświadczenie zawsze ma znaczenie, na resztę pytań znajdziesz odp. w kolejnych prezentacjach 🙂

  38. Jacob pisze:

    Świetna prezentacja 🙂 Mam tylko jedno pytanko, bo nie wiem czy dobrze to sobie przetłumaczyłem 😀 Czyli ten Twój kolega rentier, ma pasywny dochód z tego, że ludzie płacą mu za wynajmowanie mieszkania, tzw. odstępne? 🙂

  39. Jonasz pisze:

    Mam wątpliwość co do twierdzenia o wiecznym zapotrzebowaniu na mieszkania; otóż możliwa jest sytuacja przerostu ilości mieszkań w stosunku do popytu na nie (albo już tak jest).

  40. Joshamee pisze:

    Witam, ja też interesuję się trochę tym temat i mam do ciebie w sumie 4 pytania na które cały czas szukam odpowiedzi. Mianowicie:
    1. Jaki rodzaj formy działalności doradzasz przy kupowaniu i wynajmowaniu mieszkań. Jako osoba prywatna czy raczej jako firma ( jaki rodzaj działalności gospodarczej i z jakiej formy opodatkowania korzystasz )
    2. Jak widzisz kwestie finansowania mianowicie czy radzisz samemu zbierać grosz do grosza i kupować mieszkania czy po prostu nazbierać na kilka % i np kredyt hipoteczny bądź inwestycyjny ( może cos innego )
    3. W jaki sposób się najlepiej zabezpieczyć przed niepłacącymi lokatorami bądź problematycznymi lokatorami, w jaki sposób ewentualnie egzekwować swoje prawa i przy okazji nie sprawić sobie problemów, czy może są jakieś sztampowe zapisy bądź sformułowania w umowie które warto zastosować i które mogą być naszą ochroną.
    4. Czy mógłbyś doradzić jakąś książkę artykuł bądź stronę internetową na której początkujący rentier mógłby zdobyć trochę wiedzy i informacji ?
    Serdecznie dziękuję za odpowiedź
    Z poważaniem
    Joshamee

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      odp. 1. ja amortyzuje nieruchomości w trybie przyspieszonym – więcej o tym w kolejnej prezentacji. Amortyzację możesz robić jako firma oraz os. fiz. wybierając zasady ogólne
      2. ja biorę kredyt, lecz Ty możesz mieć inną strategię która dla Ciebie będzie idealna.
      3. to będzie w 3 prezentacji, btw bardzo mądre pytania.
      4. Programy audio i video Michaela Maloneya oraz Dolfa de Rosa ( tu uważaj bo on naciska także na szybką sprzedaż,czyli handela a NIE inwestowanie, lecz poza tym jest ok )
      pozdrawiam,

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Oczywiście Michael Maloney pisze o kruszcu i jest to moim zdaniem także dobra forma zabezpieczenia kredytów, lecz miałem na myśli Kena McElroya 🙂

      • Joshamee pisze:

        Dziękuję serdecznie za udzielenie odpowiedzi na moje pytania, które już okazały się dla mnie pomocne zatem z jeszcze większym entuzjazmem czekam na twoje prezentacje, mam jeszcze pytanie mianowicie czy byłaby taka możliwość abyś stworzył ( bądź podał nam ) jakiś sposób na skontaktowanie się z Tobą w przyszłości gdybyśmy mieli jakieś pytania ?
        pozdrawiam 🙂

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Damian chce mnie ujawnić w pewnej prezentacji, więc na pewno będziesz maił możliwość zadania kilku dodatkowych pytań 🙂

  41. Jacek pisze:

    Na to podświadomie czekałem i teraz czuję całym sobą że to jest właśnie to. Etycznie znaczy się da… Do tej pory to co wyczytałem opierało się po prostu na wałach. Potrzebuję takiego mentora jak Twój przyjaciel Damianie. Czy mogę Cię prosić o stronę www lub inny namiar na Twojego przyjaciela ? Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na kolejne Twoje prezentacje w tym temacie jak również jak do tej pory związane z rozwojem osobistym. Serdeczności Jacek.

    • Damian Redmer pisze:

      Jacku troszkę cierpliwości. Jak go tylko przedstawię w następny czwartek to zdobędziesz wszystkie namiary.

      • Agnieszka pisze:

        Twój przyjaciel będzie potrzebował kogoś do pomocy, przy odpowiadaniu na maile z pytaniami :D. Będzie 'rozchwytywany’ jak Ty. Pozdrawiam serdecznie 🙂

  42. Radek pisze:

    Wszystko ładnie pięknie ale… Czekam na kolejne prezentacje które mam nadzieje odpowiedzą na najważniejsze pytanie: ile? 🙂 Skoro ktoś osiągnął niezależność właśnie z inwestycji w nieruchomości w wieku 29 lat, a ja mam 24 to chyba też mogę w to wejść. Jednak nieruchomości jednoznacznie kojarzą mi się ze sporymi kwotami na start, rzędu dziesiątek i setek tysięcy, których nie mam. Przejdźmy więc do konkretów.

    • Damian Redmer pisze:

      Konkretne kwoty padną w kolejnej prezentacji już od samego rentiera 🙂

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Radku, na początku komentarzy odpowiedziałem na podobne pytanie Iwie, tam znajdziesz odpowiedź i Ty, jeśli dopiero zaczynasz to skup się na biznesie lub etacie i dopiero potem przyjdzie czas na inwestycje, ja tez czekałem, śniłem i marzyłem 🙂

  43. Darek pisze:

    Cześć,
    bardzo inspirująca prezentacja i daje dużo do myślenia. Ale zastanawia mnie to, jak zdobyć pieniądze, żeby kupować nieruchomości?
    A może da się bez pieniędzy to zrobić? Jeśli tak to w jaki sposób?
    Pozdrawiam

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Darku odp. powyżej.

  44. Anna pisze:

    Ja miałabym propozycję dla twojego przyjaciela. Ale napiszę o tym dopiero wtedy, gdy będzie rzeczywiście zainteresowany.
    Pozdrawiam 😀

  45. Krzysztof pisze:

    Witaj Damianie.
    Wszystko ładnie i pięknie, ale nie zapominaj, że Twoje prezentacje skierowane są do przeciętnego Kowalskiego, który aby nabyć własny dach nad głową często zadłuża się w banku na pół życia. Znam człowieka, który zajmuje się tym biznesem, ale jemu akurat w życiu częściej spadały na głowę monetki, niż krople deszczu. Mam nadzieję, że Ty i Twój przyjaciel wyjaśnicie w kolejnych prezentacjach, skąd wziąć pieniądze na taką formę inwestowania.
    Pozdrawiam

  46. Bartek pisze:

    od jakiegoś czasu słucham niektórych Twoich prezentacji i muszę powiedzieć że bardzo mi się podobają i w części pomagają mi się doskonalić 😛
    ten temat jaki jest w tej prezentacji poruszany jest dla mnie bardzo ciekawy, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym rodzajem inwestycji, co prawda mam na razie mała ilość wiedzy na ten temat ale tego typu prezentacje to istny magnes dla mnie 😀
    nie mogę się doczekać następnej
    pozdrawiam Bartek

  47. Marcin pisze:

    Kiedyś, w czasach, kiedy właściwie nie miałem pojęcia o inwestowaniu nieruchomości wydawały mi się naprawdę dobrą inwestycją. W miarę zdobywania edukacji finansowej coraz bardziej dochodziłem do wniosku, że inwestowanie w nieruchomości jest naprawdę trudne. Coraz bardziej przekonuję się, że są bezpieczniejsze aktywa np… akcje. Wiem, że to dla wielu brzmi dziwnie, ale jeśli wybiera się wartościowe przedsiębiorstwa i nie planuje się niebotycznych zysków, to na tym rynku można naprawdę spokojnie zarabiać. Nieruchomości natomiast kojarzą mi się z ciągłym pilnowaniem, remontami i walką z lokatorami. Z niecierpliwością czekam na kolejną prezentację, bo może przekonam się, że moje przekonania są błędne?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Marcinie, nie do końca wygląda to tak jak piszesz, lecz faktem jest że tego ludzie najbardziej się obawiają 🙂
      Jeśli Ty wolisz akcje, to rób to co czujesz, ja czuje nieruchomości i to one moim zdaniem są najlepszym wehikułem, co nie zmienia faktu że dla Ciebie mogą to być np. papiery wartościowe 🙂

  48. Ania pisze:

    Cześć,
    Ja też nie mogę się doczekać następnej prezentacji. Budowanie bycia rentierem jest ciekawe i fajne. Od momentu podjęcia decyzji i działania, aby osiągnąć wolność finansową dzieją się czasami niesamowite rzeczy – takie dla mnie przykładowo było spotkanie Was w Chatce :). Działanie w zaplanowany sposób i szukanie, aż znajdzie się właściwe rozwiązania i odpowiedzi się opłaca, nawet jeśli długo to trwa.
    Pozdrawiam i czekam na następną prezentacje 🙂

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Dziękujemy Aniu i to była przyjemność z Tobą rozmawiać 🙂
      Do usłyszenia 🙂

  49. Artur pisze:

    Nie wiem czy można inaczej zacząć inwestowanie a nieruchomości z perspektywą osiągnięcia niezależności/wolności za kilka lat, niż zaangażowanie własnej gotówki.
    Zdolność kredytowa się w jakiejś chwili skończy, choć wliczając dochód z wynajmu można ją powiększać, z tym że nie uda się dojechać do celu na kredytach tylko – tu musi być gotówka. Jak podkreślają komentujący jest to problem. Znany inwestor w nieruchomości, człowiek który osiągnął wolność finansową, Sławek Muturi, mówił o tym wielokrotnie. Kluczem jest życie poniżej swoich możliwości, czyli po prostu bycie oszczędnym (nie dziadowanie ale oszczędzanie). No tak ale on pracował w prestiżowej firmie doradczej (Artur Andersen) jako dyrektor i zarabiał na pewno b. dużo, ceny mieszkań były wtedy też niższe, słowem nie może być najlepszym przykładem dla przeciętnego zjadacza chleba ze średnią krajową. Innym wyjściem jest po prostu zarobienie większych pieniędzy. Ja tak zrobiłem (byłem na kontrakcie zagranicznym) i za gotówkę kupiłem 2 mieszkania i jedno miejsce parkingowe a na 3cie mieszkanie mam pieniądze, ale ulokowane w niezbyt mądry sposób i muszę poczekać by je bez straty odzyskać. Jak już kupię to mieszkanie to kolejne wezmę częściowo na kredyt. Gdy moje dochody z wynajmu zrównają się z wydatkami na życie takie jakie teraz prowadzę (czyli musiałbym mieć jakieś ~ 6 kPLN/msc, co przy aktualnej sytuacji na rynku wynajmu wymaga jeszcze kupienia jakiś 4-5 mieszkań ) to będę potrzebował jeszcze jednego mieszkania, żeby nie żyć na „styk” i wtedy idę do jakiejś pracy za byle jakie pieniądze, pod warunkiem, że będzie dla mnie ciekawa i to będzie ta wolność. To jest długa droga i kto wie czy dotrę do celu ale taki jest plan na dziś i zobaczymy jak to się ułoży.

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Arturze trzymam za Ciebie kciuki a Sławka serdecznie pozdrawiam, gdyż jest to niesamowicie serdeczny i mądry człowiek.

  50. Bianka pisze:

    no to częściowo zagadka się wyjaśniła, w końcu mówi się, że pierwszy milion „trzeba” ukraść,
    młody rentier ma kochających i hojnych rodziców, więc dostał mieszkanie, w których mieszka, czyli był do przodu o jakieś 200-300 tys.

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Bianko, czy to stanowi dla Ciebie problem?
      Dlaczego uważasz że mając jedno mieszkanie mniej i większe koszty nie zostałbym rentierem? Skąd ta kwota? Czy mieszkania tylko tyle kosztują?
      Tak mam kochających i hojnych rodziców, a z pierwszą frazą kompletnie się NIE zgadzam.

      • Bianka pisze:

        w komentarzach wiele razy padło pytanie, skąd wziąć pieniądze na 1 inwestycję, zakładam że mając gdzie mieszkać i mając pracę, to cały proces zachodzi szybciej,
        z kwotami rozpędziłam się, ostatnio szukam właśnie czegoś dla siebie i miałam na myśli ceny we Wrocławiu,
        można oczywiście kupić coś w bardzo małym mieście i tam skromnie żyć, (mój znajomy kupił mieszkanie za 50 tys. zł !), ale wtedy przeszkodą może być praca (jej brak), czy prowadzenie działalności gosp. (brak odbiorców),
        dla mnie to nie stanowi problemu, że komuś się powiodło, ja w życiu też miałam trochę szczęścia i np. dużo szybciej mogłam otworzyć własną działalność (początkowy wkład finansowy nie należał do mnie).

  51. Marcin pisze:

    Damian! Otwórz excela i policz ewentualne przychody kontra wydatki (kredyt i remonty) związane z kupnem mieszkania na wynajem, potem rób prezentacje. Przeciętne mieszkanie kupione dzisiaj zwraca się po 25-30 latach (przy założeniu że masz lokatorów non stop), a Ty cały ten czas musisz się użerać z mieszkańcami i szukać nowych co jakiś czas.
    Dodatkowo, Twój kolega zapewne kupił mieszkania w dołku kilka lat temu dlatego na nich zarabia więcej i było go stać na kolejne mieszkania na kredyt. Potem ceny urosły o 100% i dzisiaj, wychodzi że kupno mieszkania to najgorsza możliwa inwestycja w życiu gdyż wkładanie pieniędzy na lokatę daje większy pasywny przychód niż spłacanie odsetek kredytu!
    Na szczęście każdy kogo stać na mieszkanie ma excela i odrobinę oleju w głowie i nie zrobi takiej głupoty do jakiej namawiasz tylko sam to policzy.
    I taka dygresja na koniec: jak już blog o rozwoju naciąga na kupno mieszkania (tak jak to robią ostatnio wszystkie portale para-finansowe) to czas na.. ? Myśl sam!

    • Damian Redmer pisze:

      Uwielbiam to 😀
      O nie! Ty… możesz mieć rację!
      W takim razie widzę tylko 2 opcje. Albo wszyscy, którzy kupują mieszkania pod wynajem ciągle na tym tracą i kupują je chyba tylko z pasji lub żeby imponować znajomym, tak jak samochody ;), albo zamiast wszystkich innych inwestorów, którzy realnie inwestują i to przynosi im realny zysk, po prostu Ty jeden się pomyliłeś w swoich założeniach w Excelu 😉
      Ale ja tam nie wiem jaka jest prawda… po prostu tak sobie pomyślałem, że albo jedno, albo drugie 😉

      • Marcin pisze:

        Powiem Ci jak to jest Damian. Ci co kupili nieruchomości w dobrych lokalizacjach jak były tanie to na tym zarabiają i stają się rentierami. Potem ludzie nakupowali mieszkań na potęgę po coraz wyższych cenach i teraz to się najzwyczajniej nie opłaca – to mówi excel i to mówi matematyka na poziomie 4 klasy podstawowej. A Ci co kupili te mieszkania na górce (a była ich cała masa) i im się to nie opłaca bo więcej wkładają w raty niż wyjmują z wynajmu to coś muszą z tymi mieszkaniami zrobić, może sprzedać?
        Pieniądze lubią ciszę Damian, jak blog o rozwoju osobistym namawia do kupna mieszkania to każdemu rozsądnemu człowiekowi zapala się lampka. Jeśli sam w to wierzysz to kup parę mieszkań i porozmawiamy za 5-10 lat, albo będziesz rentierem czego życzę Ci całym sercem, albo bankrutem co mówi rozum.
        Ah, i jeszcze taki niuans o którym kolega rentier Ci pewnie nie wspomniał – nasz rząd wchodzi na rynek wynajmuj, będzie budował mieszkania na wynajem dla studentów i absolwentów – taki małoistotny detal, który wymiecie z rynku wynajmujących raptem połowę takich „rentierów”
        Powodzenia w finansach!

      • Damian Redmer pisze:

        Program „Mieszkanie dla młodych” i jego poprzednia forma też powinny zmieść ogromną część rynku najmu, bo w końcu młodzi i studenci nie będą teraz wynajmować mieszkań, tylko je kupować skoro państwo spłaca za nich część kredytu. Jednak szczegóły MDM pokazują, że akurat młodym opłacalniej jest z niego nie korzystać i kupić mieszkanie samemu – czyli pomoc tylko w teorii. A rozumiem, że rząd będzie udostępniał mieszkania na wynajem za darmo? Bo jeśli nie, to będzie po prostu kolejnym graczem/konkurentem na rynku jak każde mieszkanie pod wynajem inne niż Twoje czy moje. Czyli nie widzę powodu, dla którego cokolwiek miałoby się zmienić.
        Po drugie: przecież już teraz rząd daje możliwość taniego wynajmu mieszkania w akademikach i jakoś to nie wymiotło rentierów. Dlaczego? 2 proste powody – nie każdy chce mieszkać w akademiku i nie dla każdego studenta znajdzie się tam miejsce. Dlaczego teraz miałoby być inaczej? Rząd wybuduje mieszkania dla WSZYSTKICH studentów, którzy nie zmieścili się w akademikach?
        Po trzecie: gdzie je zbuduje? W centrum miasta? Dla wszystkich młodych par i studentów? Jak zbuduje, to na obrzeżach, gdzie są wolne działki. Co sprawi, że nawet gdyby starczyło tych mieszkań dla WSZYSTKICH studentów, nawet gdyby były one w cenach pokoju w akademiku… to nadal znajdzie się pełno osób, które będą wolały dopłacić trochę więcej do wynajmu i mieszkać bliżej pracy/uczelni/centrum niż na obrzeżu miasta. Czyli znowu – nic się nie zmieni.
        Nie znam szczegółów tego programu, ale nie widzę (a w ogóle nie jestem w tym ekspertem) ani jednego powodu, dla którego „niuans” o którym wspomniałeś miałby jakikolwiek większy wpływ na rynek wynajmowanych mieszkań.

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Świetna odpowiedź Damianie, dokładnie TAK to wygląda jak piszesz Marcinie rząd ma w „planach” wybudować 20 000 mieszkań w kilku największych miastach w Polsce, po pierwsze tego jeszcze nie uczynił, po drugie jak większość z nas wie gdy rząd się za coś zabiera staje się to nagle strasznie zagmatwane i powolne. Zresztą dziwi mnie Twój wpis Marcinie, przecież każde miasto ma mieszkania na wynajem dla osób biednych, a w moim mieście pomimo że nie ma go na liście miast w których mają wybudować mieszkania o których piszesz miasto buduje w jednym z kwartałów około 100 mieszkań socjalnych…. uwierz mi lub najlepiej sprawdź sam, to nie rusza rynku na którym ja jestem. Rozumiem że możesz woleć coś innego niż nieruchomości, lub wogóle nie chcesz w nic inwestować, tylko czekać i patrzeć, jeśli taki jest Twój wybór to ja to szanuję.

      • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

        Damian to może wezmę moje mieszkania i pójdziemy „poszpanować” na mieście, co Ty na to? W końcu to takie modne ostatnio 🙂

  52. Klaudia pisze:

    Hej Marcin,
    Super prezentacja, fajnie, ze DZIALASZ I otwierasz ludziom oczy na ich mozliwosci. Zawsze motywujesz zeby zrobic cos innego I nie bac sie ryzowkac oraz 'think outside the boxes’. Jesli chodzi o temat wolnosci to chyba wlasnie jest to do czego kazdy z nas dazy, totalna niezaleznosc, wolnosc I spelnianie marzen bez kontroli ludzi nad name. Ja walcze o to codziennie oczywiscie z pasja tego co robie, natomiast kiedy bywaja gorsze dni, super ze sa ludzie tacy jak Ty, ktorzy podnosza na duchu wiare w siebie I swoj potencjal.
    Zycze Tobie I Twoimu przyjacielowi duzo sukcesow oraz rozwoju w tym co robicie, poniewaz ma to ogromne znaczenie I na pewno robi wielka roznice, przysluge dla spolecznosci.
    Pozdrawiam I czekam na nastepna prezentacje

  53. Janusz pisze:

    Damianie,
    bez urazy ale odnoszę wrażenie , że jesteś następnym trenerem spełniającym definicję – trener człowiek uczący innych tego czego, sam nie robi.
    Pozdrowienia
    Janusz St. Pac
    -praktyk

    • Damian Redmer pisze:

      ??? Przecież to nie ja będę uczył inwestowania w nieruchomości, tylko mój przyjaciel. Dlaczego ja miałbym to robić?

  54. Ariana pisze:

    Rentierze-przyjacielu Damiana.
    Mam 22 lata, jestem na 4. roku studiów na uczelni ekonomicznej, jeszcze nie pracuję, nie mam swojego mieszkania, a moje oszczędności wynoszą ok. 13 tys. zł na ten moment.
    Ostatnio byłam na wykładzie dotyczącym inwestowaniu w mieszkania i uważam, że jest to rzeczywiście świetny sposób na stanie się rentierem.
    Moje pytanie zatem brzmi – co powinnam teraz robić, od czego zacząć? W jaki sposób sobie zaplanować całą drogę i jakie poczynić pierwsze kroki?

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Hej,
      Skończ studia, zdobądź pracę lub otwórz firmę, innymi słowy znajdź swoją misję i naucz się zarabiać pieniądze, żyj PONIŻEJ swoich możliwości i odkładaj pieniądze, choć to już umiesz z tego co piszesz 🙂 potem zacznij inwestować, najpierw spokojnie potem odnajdziesz swoje flow 🙂

  55. Damian pisze:

    Bardzo się cieszę że taki temat będzie rozwinięty. To na prawdę bardzo ważne, podnosić kwalifikacje wsparte wiedzą przez ludzi którzy już jakąś drogę przeszli i mogą pomóc tym którzy zaczynają raczkować jak i tym którzy uczynili już jakieś kroki. To ważne również z tego powodu że ludzie którzy patrzą w przyszłość, chcą od tego życia trochę więcej niż ciągła myśl o minusach. Owszem, trzeba wiary , trzeba wyrzeczeń oraz wytrwania w postanowieniach, widziałem co poniektórzy na górze kreślą się na wejściu ale to ich sprawa i ich decyzje. Chciałbym również dodać że z inicjatywy Damiana taki człowiek jak ”Rentier” dzielący się swoją wiedzą i doświadczeniem jest trochę jak spadające niewidzialne pieniądze które zaczną procentować w przyszłości. Pozdrawiam

  56. Jurek pisze:

    Świetny temat i na czasie. Dziękuję.
    Prezentacja jak zwykle zrobiona z dużą pomysłowością.
    Najciekawsze w komentarzach to to, że najwięcej problemów
    z tą formą inwestowania wiszą ci, którzy tym się nie zajmują.
    Z niecierpliwością czekam na kolejną prezentację!
    Pozdrawiam.

  57. Sylwek pisze:

    Fascynują mnie komentarze ludzi pewnych siebie którzy od razu stwierdzają że się to się nie da, że tamto się nie da.
    Kochani, nie mierzcie ludzi swoją miarą.

  58. Joshamee pisze:

    Oj widac ze zawiało tutaj ostrą krytyką ze strony ludzi dla których wszystko jest złe albo są za biedni albo inni mają zbyt łątwo albo nie stać ich albo nie ma perspektyw albo wszyscy to robią albo jest to oklepane, trudne bezsensowne nie rentowne etc etc … czyli jak przy kazdej tego typu rzecz…. mam nadzieje Panowie, że nie zrażą was te durne komentarze i dociągniecie te prezentacje do końca bo wciąż wiele osób jest zainteresowanych i wdzięcznych za to co robicie… a reszta niech tradycyjnie po Polsku narzeka i zazdrości …

  59. Tomek pisze:

    Witam,
    Przede wszystkim świetna prezentacja.
    Poruszyłeś w niej niezwykle ważny temat…. ekologię działań.
    Niestety jest to obecnie bardzo często pomijane przy robieniu biznesów czy inwestowaniu pieniędzy. Nawet wielkie koncerny posiadają fabryki w Azji, w których ludzie pracują za marne grosze poniżej przyzwoitego minimum. A w Europejskich centrach handlowych można spotkać piękne reklamy, jak dany produkt czyni człowieka szczęśliwym.
    Z niecierpliwością czekam na dalszy ciąg.
    Z mojej strony chciałem zapytać rentiera,
    czy nie obawiasz się, że rynek nieruchomości nasyci się, co prognozowane jest na okolice roku 2017? Czy to negatywnie nie wpłynie na rynek najmu mieszkań?
    Pozdrawiam
    Tomek

    • Rentier - przyjaciel Damiana pisze:

      Tomku obserwuje ten rynek od bardzo dawna, na studiach zawsze pół środy spędzałem w temacie nieruchomości a dodatkowo zawsze kilka wieczorów także, na rynku jestem solidne kilka lat, obserwuje wzloty i upadki, często myślę o przyszłości bo to ona determinuje sens wielu inwestycji. Nie mam obaw co do najmu, gdyż według mnie ludziom będzie dużo trudniej kupić pierwszą nieruchomość, już teraz wiemy że z nowej rekomendacji S wynika że od 2017 roku będzie wymagany minimalnie 20% wkład własny, czyli przeciętna osoba będzie musiała dłużej oszczędzać na swoje pierwsze M. Oszczędzając będzie mieszkała w wynajętym mieszkaniu. Teraz ktoś musi zdobyć po studiach zdolność kredytową i odłożyć / dostać na remont i meble, za kilka lat będzie musiał odłożyć dodatkowe 20% wartości nieruchomości.
      Dodatkowo jest aspekt konkurencji, jeśli zmniejszyłaby się liczba klientów, lub drastycznie zwiększyła się liczba mieszkań na wynajem, przy takiej samej liczbie najemców, to zawsze będą osoby które będą miały prawie 100% obłożenia non stop i takie które będą miały prawie same pustostany… pytanie zatem jakie powinieneś sobie zadać, to jak sprawić aby być w tej pierwszej grupie 🙂 i podpowiem to NIE jest kwestia tego kto taniej wynajmie 🙂

  60. Karolina pisze:

    no fajne to wszystko ale mnie interesuje jaką bazę kolega rentier ma na dzisiaj i jakie są jego koszty utrzymania w takim razie, żeby mieć obraz o jakiej skali mówimy…

  61. Jeden mój kolega też osiągnął rentierstwo dzięki mieszkaniom, ale te mieszkania wszystkie są na kredyt.. więc to trochę inna historia..

  62. Joanna pisze:

    Jest inna mozliwość, zainwestowanie w siebie i zbudowanie sieci konsumenckiej … zwrot do końca zycia i odziedziczalny do dwóch pokoleń, wkład 100 zł …bez ryzyka…to po to żeby zyskać pieniądze na inwestycje.. albo Żyć tylko z tego …jako rentier oczywiście

  63. Damian pisze:

    Witam Damianie Radmer. Mam pytanie… Może wspominałeś o tym wcześniej, nie wiem,ale interesuje mnie czy Ty też zacząłeś inwestować w nieruchomości. Możesz odpowiedzieć na to pytanie?

    • Damian Redmer pisze:

      Jasne – jeszcze nie. Marcin mnie dopiero przeszkolił, więc teraz przede mną kolejne kroki (obejrzenie 100 nieruchomości).

  64. Anna pisze:

    hej,
    Ja zaczynalam od zera. Nie mam hojnych rodzicow tylko wlasny upor I naskladalam 70% na pierwsze mieszkanie. Ale… zamiast je kupic pomyslalam inaczej: kupilam apartament condo gdzie 20 procent wplacilam w gotowce a reszta jest na kredyt. Kredyt sie sam splaci za 10 lat a ja mam gotowke na kolejne inwestycje.

  65. JM pisze:

    Proszę powiedzieć czy „łatwiej”, bezpieczniej w kontekście własnej ochrony przed pustostanem oraz potrzebami rynku nieruchomości lepiej kupić i wynajmować kawalerki czy mieszkania dwupokojowe?
    Pozdrawiam
    JM

  66. by pisze:

    Pierwszy raz jestem tutaj.. sorry… dużżżoooo słów mało treści

  67. Bartoszzz pisze:

    wiec tak: nie mam nic do ukrycia i nie bede czarowal: mam 27 lat, 1,5 roku temu kupilem mieszkanie dwu pokojowe w swojej miejscowosci korzystajac z programu rzadowego. 38m2, za kwote 105tys. za kredyt hipoteczny zaciagniety na 20lat(nie tak zle jeszcze tylko 18,5roku), koszty zwiazane z kredytem na ta chwile to 550zl hipoteka jeszcze przez 6,5roku potem wieksza. czynsz spoldzielni 250zl(blok), miedzyczasie przeprowadzilems ie do innej miejscowosci a mieszkanko wynajmuje za 800zl czyli wychodze na 0, splaca sie samo i jest ok.
    ponad to posiadam bardzo blokujacy mnie kredyt gotowkowy 50tys ;/ jeszcze 5 lat po 1100miesiecznie – boli bardzo!
    i koszty wynajmu mieszkania w innej miejscowosci gdzie obecniemieszkam na pół -czyli place 600zl.
    przy zarobkach 3tys, i kosztach zycia 1700zl zobowiazan miesiecznych plus wiadomo jedzenie…i swoje pierdoly. czlowiek jest w kropce! wolal bym miec wieksza niezaleznosc finansowa ale nie ma jak tego osiagnac! niby mieszkanie sie splaca jest ok ale jeszcze kupa czasu zanim zacznie zarabiac, nie wiem jak dalej rozbudowac swoje male imperium nie majac niczego na start i zobowiazania ;/

  68. Bartoszzz pisze:

    i jeszcze jedno pytanie do ekspertow:
    czy oplaca sie inwestowac w małe lokale uzytkowe o powierzchni 12-15m2 znajdujace sie w samym centrum(atrakcyjna lokalizacja) najwiekszych miast w wyremontowanej kamienicy biurowej przystosowanej do tego typu dzialalnosci. Chodzi mi o zakup za kwote nie wieksza niz 100tys na np 30-20 lat kredytu co daje miesieczne zobowiazania ok 470-580zl ???

  69. balbo pisze:

    Najbardziej opłaca się teraz wejście w nieruchomości magazynowe – JARTOM takich wycen nie ma od dawna, nawet nie zanosi się na zmiany – rynek czeka na kolejne inwestycje, a faktycznie może się dziać – długo tak tanio nie będzie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *