Inny świat

Witaj!

Dzisiaj poznamy trochę lepiej niemal inny świat, jakim jest świat cząstek elementarnych.

Po co?

W końcu wszystko jest z nich zbudowane, więc zanim przejdziemy do kolejnych dziwnych rzeczy, warto mieć świadomość, jakie cuda dzieją się gdy tylko przyjrzymy się atomom. Dlatego dzisiaj poszerzamy nasze horyzonty. 😉

Prezentacja będzie trochę inna niż poprzednie, bo zamiast tworzyć ją całkowicie od zera, przetłumaczyłem jej kluczową część z angielskiego, bo firma Lord of the Wind Films zrobiła naprawdę świetną robotę, tworząc taką fajną animację i ciężko byłoby to wyjaśnić lepiej niż oni.

Żeby włączyć napisy na pasku odtwarzacza YouTube kliknij plakietkę [cc] (jest na dole po prawej stronie obok miejsca, gdzie reguluje się głośność) i wybierz język polski. Pamiętaj, że napisy pojawią się dopiero od miejsca, gdzie zaczyna się animowany filmik.

A gdyby nie było żadnej takiej plakietki, to obejrzyj proszę tę prezentację bezpośrednio na YouTube. Tam już powinna być.

Aha – jeśli na dole filmiku pojawi Ci się reklama Google, to niestety sprawka usługi, z której korzystałem, żeby dodać napisy do filmu. Reklamę możesz śmiało od razu wyłączyć. 😉

 

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (56):
  1. Mateusz pisze:

    Kolejna super temat. Może tłumaczy po części prawo „przyciągania”.

  2. Adam pisze:

    Ostatnio o tym oglądałem na discovery.. i ta prezentacja to tylko potwierdziła 🙂 Z chęcią zobaczę więcej informacji na ten temat 🙂

  3. Pablo pisze:

    Polecam zobaczyc caly dokument „what the bleep whe know” na yt z napisami.

  4. Adam pisze:

    Super filmik bardzo ciekawy!!!

  5. Uhm…
    Korpuskularno-falowa natura materii nie jest chyba szokująca. What the bleep do we know też chyba nie zostało nagle wiarygodnym źródłem naukowym. To, że w kwantówce obiekty znajdują się w różnych miejscach z określonym prawdopodobieństwem też już chyba nikogo nie dziwi – pozornie rzecz jasna, więc obserwacja nam to dookreśla w obrębie barier reguły Heisengerba.
    No ok, przejdźmy do efektu obserwacji.
    Warto zacząć od tego, że dla laików obserwacja wpływa na obiekt „magicznie”. Dla większości przypadków obserwacja wpływa na obiekt, ponieważ na poziomie kwantowym to co obserwujemy, czyli elektrony, i to „czym” je obserwujemy ma podobne rozmiary. Jeślii czujnik wykrywa, którędy przemieszcza się elektron to MUSI w jakiś sposób na niego wpłynąć – to wynika z istoty pomiaru, czyli szukania różnic(bo tylko o tym mówi nauka) oraz prawa akcji i reakcji. Skoro już pośmialiśmy się z magicznego wplywu umysłu, można iść dalej.
    Zajrzałem na początek na wiki. Ponoć efekt obserwacji nie jest tak duży, żeby był niewyjaśnialny:
    An experiment performed in 1987[23] produced results that demonstrated that information could be obtained regarding which path a particle had taken, without destroying the interference altogether. This showed the effect of measurements that disturbed the particles in transit to a lesser degree and thereby influenced the interference pattern only to a comparable extent.
    Odniesienie jest to „Unsharp particle-wave duality in a photon split-beam experiment” autorstwa P. Mittelstaedt i kilku innych osób.
    W końcu jakaś publikacja na poziomie, a nie what the bleep do we know. Poniżej link:
    arxiv.org/pdf/quant-ph/0702188
    Nie będę was katował szczegółami fizyki kwantowej i eksperymentu omówionymi w tekście, bo to i tak bez sensu. tyle, że zajmowali sie fotonami zamiast elektronów, ale to raczej marginalna różnica. Przechodząc po krótce do wniosków:
    Jeśli uzyje się inaczej zbudowanego sprzętu, zmiana jest mniejsza. Ta-dam! Pozostaja pewne niejasności, ale jeśli komuś sie wydaje, że gdzies w nauce nie ma niejaności to wyraźnie nigdy się nią na poważnie nie zajmował.
    Damian:
    Przywykłem, że korzystasz z nauki w swoich prezentacjach. Dobieraj proszę z większą uwagą źródła, bo strasznie zbaczasz z tego z toru. Jeśli dobrze pamiętam jesteś ekonomistą, więc badania społeczne potrafisz bez problemu sam interpretować i sprawdzać – co innego wyniki eksperymentów fizyki kwantowej. A warto jednak czytać źródła, a nie tylko do wnioski, bo lądujemy w bardzo, bardzo ograniczonym świecie.
    I tak, przywiało mnie tutaj, bo ktoś na FB share’ował coś z hasłem „hoho, prawo przyciągania!” 😉
    Mateusz:
    Zasadniej byłoby „prawo” przyciągania, niż prawo „przyciągania”, bo element z przyciągniem ma sens, tylko to sie z prawem nigdy nie widziało.
    http://jakubkrolikowski.pl/jak-dziala-zludzenie-prawa-przyciagania/
    Enjoy ;]

    • Damian Redmer pisze:

      Masz rację jeśli patrzysz tylko na eksperyment z 1987 r. W nim faktycznie można zrzucić zmianę zachowania się elektronu na oddziaływanie urządzeń pomiarowych. Ale jeśli pogrzebiemy w źródłach dalej, to w późniejszych odmianach tego eksperymentu np. Wheeler’s delayed choice experiment z 2007 sprawa nie jest już taka prosta i „niemagiczna”, bo tam wykluczono już ten wpływ urządzeń pomiarowych 😉
      Cytując wikipedię: „An implementation of the experiment in 2007 showed that the act of observation ultimately determines whether the photon will behave as a particle or wave”

      • Jeśli dobrze widzę odnosi się to do tekstu
        „Experimental realization of Wheeler’s delayed-choice
        Gedanken Experiment”
        Przekopalem się przez kawałek tekstu (co nie było nawet blisko „łatwe i przyjemne”. Btw, za hasło „Excitation is done with a home-built pulsed laser at a wavelength of 532 nm” powinni dostać jakąś nagrodę :D) i… ja tam widzę coś innego. Przynajmniej w odniesieniu do końcówki prezentacji.
        Otóż… nie widzę tam wpływu obserwacij, w sensie „ludzkiej obserwacji”. Mamy tam mnóstwo innego hardcore’u umysłowego, którego nie neguję – splątane fotony oddziaływujące w tył strzałki czasu tak na sam początek – ale nic co prowadziłoby dalej do emocji czy intencji. Widzę tam to, o czym też mówi wiki: „The fundamental lesson of Wheeler’s delayed choice experiment is that the result depends on whether the experiment is set up to detect waves or particles.”.
        Bo jakby nie patrzeć – gdybyśmy nie obserwowali, to byśmy nie wiedzieli co zaobserwowaliśmy i już. Natomiast wpływ detekcji typu „cząstki” i typu „fala”, również wbrew warunkowi droga/pred swiatła, pozostaje. Po prostu nie dostrzegam potęgi czynnika ludzkiego jakoś 🙂
        Usiłowałem znaleźć jakąś dyskusję tego badania pod kątem właśnie wpływu obserwatora i nie udalo mi się. Co jest dość zaskakujące w sumie, bo widziałem nawet wątpliwości czy kauzalność się nie sypie. Jak masz jakieś namiary to daj znać 😉
        Enjoy ;]

      • Damian Redmer pisze:

        Przedstawiając eksperyment nie twierdziłem (zresztą what the bleep też nie), że to czynnik ludzki zmienia wynik eksperymentu tylko sam fakt obserwowania cząstek. Na koniec prezentacji dodałem, że jeśli samo obserwowanie ma wpływ, to intencja i emocje (teraz już chodzi mi o czynnik ludzki) też mogą, chociaż z tego eksperymentu to bezpośrednio nie wynika (na wpływ intencji ludzkiej na zdarzenia losowe mam całą gamę innych badań 😉 – z czasem zrobię prezentacje i podam źródła ).

      • Uhm… ok. Niemniej posłuchaj jeszcze raz ostatnich 30 sek i powiedz, że taki wniosek się nie nasuwa 😉
        Akurat goście od WBDWK mówią w różnych miejscach swojej twórczości (nie na tym fragmencie, zgadzam się) takie pierdoły, że jednak bałbym się na nich powoływać. Jeśli dobrze pamiętam film, to nawet mówią dokładnie to – że czynnik ludzki wpływa samym aktem myślenia – gdzieś tam w pełnej wersji filmu.
        Czekam na resztę eksperymentów o których mówisz w takim razie, bo trochę osób próbowało wykazywać takie rzeczy i… w najlepszym wypadku nikomu nigdy nie udało sie uzyskać podobnych wyników eksperymentalnych, jesli wiesz co mam na myśli 😉
        Enjoy ;]

      • Damian Redmer pisze:

        To trochę tak jakbym miał bać się cytować np. 7 letnią dziewczynkę, która tłumaczy twierdzenie Pitagorasa. Normalnie 7-letnia dziewczynka jest raczej mało wiarygodna w takich kwestiach, ale jeśli przedstawia, coś co zostało udowodnione, to dlaczego ktoś miałby się obawiać ją cytować w tej kwestii? Twierdzenie Pitagorasa, to twierdzenie Pitagorasa – jeśli przedstawione prawidłowo, to ma taką samą moc i wiarygodność bez znaczenia czy powie je profesor matematyki czy 7-letnia dziewczynka. W WBDK przedstawiono znany od kilkudziesięciu lat eksperyment i z tego co o nim czytałem, wydaje mi się, że zrobili to naprawdę bardzo dobrze, więc nie boję się w żadnym stopniu ina nich tutaj powoływać, bo ten eksperyment równie dobrze mógłby zobrazować w ten sposób jakiś profesor na potrzeby swojego wykładu 😉
        P.S. „Nikomu, nigdy” to chyba za mocne słowa biorąc pod uwagę, że nikt z nas tutaj nie jest w stanie dotrzeć do wszystkich odkryć i badań 😉

  6. Barbara pisze:

    Wspaniale ta prezentacja poszerza nasze horyzonty…
    Gratulacje!!!
    Czekam na następną.

  7. Renata pisze:

    Niesamowite… Dziękuję!

  8. wanda pisze:

    Skąd Ty to bierzesz?????????
    Super!!!!!!!!!
    Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie prezentacje.

    • Damian Redmer pisze:

      Jakoś samo mi się nawinęło przed oczy 😉
      Cieszę się, że prezentacje Ci się podobają 😀

  9. Marek pisze:

    Rzeczywiście, to ciekawe 🙂

  10. Adrian pisze:

    Extra wideo 🙂 To dowód że my jesteśmy twórcami swojego życia i nie ma co się nad sobą użalać , tylko zacząć wyobrażać swoje życie takie , jakie by się chciało mieć. Wówczas nasz hologram zwany rzeczywistością ulegnie również zmianie… Więc czas uświadomić sobie ze życie zależy tylko i wyłącznie od nas 🙂

  11. Adam pisze:

    Filmik spoko tylko proszę nie przekręcaj nazwiska wybitnego fizyka jakim był Feynman a nie jak napisałeś „Feynam” i jak możesz to popraw bo to podważa twoje rzetelne podejście do tematu. Nie żebym się czepiał;) A propos eksperymentu to Feynman powiedział, że fizyka kwantowa jest tą dziedziną, która nie jest zdroworozsądkowa. Dla zainteresowanych polecam jego książki, szczególnie „Wykłady Feynmana z fizyki” uważana za najlepszy podręcznik do fizyki jaki kiedykolwiek powstał.

    • Damian Redmer pisze:

      Ups – racja. Prezentacja powstawała ok. 5 rano, więc nic dziwnego ;). Niestety poprawienie tego już nie jest takie proste bo musiałbym praktycznie nagrać prezentację od nowa plus nawet wrzucenie jej ponownie na youtube robiłoby problem, bo youtube nie pozwala wysłać 2 razy niemal identycznego filmiku przez jedną osobę.

  12. Dla mnie What the beep we know się podobał i to bardzo. Chociaż zgodzę się, że może faktycznie aparatura mierząca, mogła mieć jakiś wpływ na zachowanie się cząsteczek. Studiowałem Automatykę i robotykę i coś tam wiem (niewiele, ale wiem).
    Najbardziej i tak z całego filmu podobał mi się motyw z dwiema kroplami wody. Może to byś pokazał?
    Ja zacząłem drążyć tematykę, tak naprawdę od filmu „Matrix”. Wiem, wiem „to tylko fikcja”, mówi większość. Zgodzę się z tym. Sam jako pisarz jednak wiem, że czasem poprzez fikcję najłatwiej przedstawić ukrytą prawdę.
    Pomyślcie nad tym:
    – Zanim nie zainteresowaliście się samorozwojem, czy wasze życie nie wyglądało jak życie Neo? Pracowaliście gdzieś, codziennie robiąc to samo?
    – Czy kiedy postanowiliście zmienić swoje życie, nie byliście jak Neo poszukujący w sieci Morfeusza, sami szukając różnych „recept” na życie?
    – Czy kiedy zaczęliście znajdywać te „recepty”, nie zaczęliście mieć podwójnego życia? Tomasa Andersona i Neo?
    – Czy kiedy zaczęliście praktykować te techniki, inni byli dla was jak „uwięzieni w Matrixie”, albo stawali się nawet „agentami”?
    – Czy niektóre techniki nie przypominały „uwolnienia umysłu” aby skoczyć z dachu na dach? I kiedy zaczęliście je praktykować okazywało się, że „nikomu nie udaje się skok za pierwszym razem”?
    – Czy czasem te techniki nie były jak programy do uczenia się Kung-fu?
    – Czy kiedy Neo „zmartwychwstał” i agenci strzelali do niego; czy każdy z tych pocisków nie był jak kłopot, jedna kula „nie mam pieniędzy”, druga „nie uda mi się”, trzecia „to nie ma sensu” i wystarczyło tylko zrozumieć, że to jest matrix i wystarczy wyciągnąć rękę i powiedzieć „Nie” a kule „wątpliwości” się zatrzymają? Chwycić jedną z nich i ją upuścić, a wszystkie spadną?
    Porównajcie sobie jeszcze coś takiego:
    Jeżeli zastąpimy „łyżkę” słowem „problem”, a słowo „wygiąć” słowem „rozwiązać” to czy nie wyjdzie nam że:
    „Nie staraj się rozwiązać problemu bo to nie możliwe(…)Problem nie istniej(…)Wtedy zrozumiesz, że to nie problem się rozwiązuje, lecz Ty.
    To tylko moja interpretacja i równie dobrze mogę się mylić. W końcu jestem tylko początkującym pisarzem.
    Dodam tylko, że na pytanie o czym jest Matrix, Jada Pinkett odpowiada:
    „Andy i Larry pragną, aby widzowie mogli zinterpretować „Matriksa” we własny sposób, aby odkryli ten film dla siebie. Dla każdego z nas „Matrix” symbolizuje co innego, i to jest chyba najważniejsze. „

    • Damian Redmer pisze:

      Ciekawy punkt widzenia. Dzięki za komentarz.

    • Rafał pisze:

      Rozwaliłeś mnie tą interpretacją. Dotychczas traktowałem serię Matrix jako cyberświat. A tu masz – nowe spojrzenie, które (jak dla mnie) wyklucza wcześniejsze. Dzięki za ten wpis

  13. Podchodząc do tego z otwartym umysłem; aby zobaczyć czy to działa, na własnym doświadczeniu.
    Jeżeli nasze emocje, wpływają na materię – to jak wywoływać intensywne stany emocjonalne? Chodzi mi o naprawdę intensywne stany, nie o to, aby moher zrobił uśmiech paszczowy numer 4 – to dla nich może być spore wyzwanie..
    My potrzebujemy czegoś więcej.

    • Damian Redmer pisze:

      Trochę odpowiem na Twoje pytanie w jednej z kolejnych prezentacji. Napisałem trochę, bo badania pokazały, że żeby na coś skutecznie wpływać niekoniecznie trzeba wywoływać w sobie jakieś mega intensywne stany emocjonalne, tylko odpowiednie stany.

  14. http://www.youtube.com/watch?v=g4I4eaxkuq8
    Przypominam link jednego z użytkowników.
    Tutaj jest powiedziane, że fale magnetyczne wysyłane przez ludzi 15 min. po ataku na WTC gwałtownie wzrosła.
    Było to suma emocjami tych wszystkich ludi którzy oglądali wiadomości i to wydarzenie głęboko odcisnęło się na ich sferze emocjonalnej.
    Myślę, że nie będzie przesadą jak powiem, że emocje większości, jak nie wszystkich z nas spowodowała ten wzrost. W końcu, kogo to nie ruszyło?

  15. Hipotetyczny (jak mniemam) wzór na to, wygląda tak:
    Pierwiastek kwadratowy z 1% z danej populacji aby otrzymać Efekt.
    Czy aby otrzymać Globalny Efekt trzeba wytworzyć bardzo silną emocję danego typu u pierwiastka kwadratowego z ok 8mld czyli u (na wszelki wypadek zaokrąglając w górę 20 tyś
    Czyli aby wywołać Efekt w Polsce (ponad 38 mln) potrzeba wytworzyć pewną wystarczająco silną emocję u 616 osób.
    Nie znam innych statystyk, ale myślę że większa liczba osób bardzo silnie czuje, że w Polsce nie da się żyć, że jest źle e.t.c
    Myślę że wszyscy ci ludzie są (przepraszam za bycie tak surowym i za tak mocne słowa) współwinni istniejącej sytuacji w Polsce.
    I większość ludzi myśli, że nic nie może zmienić (widać to chyba podczas wyborów). Nie jesteśmy świadomi, że ich samo myślenie(zaokrąglając na wszelki wypadek do 700 osób) morze zmienić Polskę w 0,14% i świat w 0,005%.
    Oczywiście, jeżeli wzór jest prawidłowy i moje obliczenia również.
    Trzeba też brać pod uwagę, myślę że słusznie, anihilację. Czyli przykładowo jeżeli u 20 tysięcy osób na świecie wywołamy miłość, to może nie wywołać efektu gdy 20 tysięcy lub ponad ludzi czuje odwrotną emocję. Czyli jeżeli 25 tysięcy osób w tym momencie czuje miłość, a 75 tysięcy (weźmy właśnie potrójna przebitkę) nienawiść, to główną emocją tego świata jest jednak nienawiść.
    Telewizja (a przede wszystkim wiadomości) wpływają na nasze emocje (wywołując głównie te złe). Jestem niemal pewny, że emocje wywołane u wszystkich ludzi przez negatywne wiadomości, wpływa znacząco na obraz świata.
    Więc pokuszę się jeszcze o następujące stwierdzenie:
    Twoje emocje mają wpływ na obraz naszego kraju w 0,14% i na obraz świata w 0,005%. Moim zdaniem, jeżeli brać pod uwagę powierzchnię świata i kraju: MASZ ZNACZENIE!!

  16. Adam pisze:

    Niemożliwe jest choćby wylądowanie na Słońcu albo podskoczenie 500 m w górę bez żadnych przyrządów.Człowiek może dużo , bardzo wiele ale jest ograniczony ale i tak wystarcza to do robienia niesamowitych rzeczy

  17. Sylwester pisze:

    chciałbym zobaczyć efekt tej interferencji z dodanymi dwiema szczelinami poziomymi

  18. Jarek pisze:

    OK – już znalazłem. Trzeba było nacisnąć przycisk „CC”

  19. Gdzieś wyczytałem że zjawisko superpozycji wykorzystują rośliny do fotosyntezy. Jeśli ktoś próbuje w ten sposób tłumaczyć prawo przyciągania tym eksperymentem to raczej błędnie no chyba że chce „przyciągać” elektrony lub fotony (coś słyszałem o eksperymencie podobno się udało) ale sprawy typu dom i samochód to zbyt duże obiekty i podlegają mechanice klasycznej.
    Co do tego typu niezwykłych zagadek wszechświata dziś wybrałem się do Centrum Nauki Kopernik, na teatrze robotów była poruszona kwestia istnienia czwartego wymiaru. Wszystko na podstawie książki „Flatlandia’ temat bardzo ciekawy, taka zagadka z kreatywnym użyciem matematyki. Osobiście zaopatrzę się w książkę i myślę że Damian też to zrobi będzie maił ciekawy materiał na prezentację.

  20. Jarosław pisze:

    Cześć Damian, bardzo ciekawy film; wprawdzie znamy to z lekcji fizyki, ale miło było to sobie odświeżyć. Skoro interesują Cię takie tematy polecam zapoznanie się z treścią strony http://www.model31.pl/ oraz z jej podstronami 🙂 a także polecam filmik: http://www.youtube.com/watch?v=56wPvu4tNZY
    miłego ogladania

  21. Ania pisze:

    Podchodzę do tego spokojnie:
    Nic mnie już nie zdziwi.
    No i dobrze 🙂

  22. ula pisze:

    ale tu nie ma tłumaczenia, nie mogę zrozumiec do końca filmu

  23. Monika pisze:

    A ja się bardzo cieszę, że Damian porusza takie tematy.
    Oczywiscie zdaje sobie sprawe, że są ludzie, naukowcy, którzy zajmuja się takimi rzeczami, ale z moich obserwacji wynika, że nie potrafią przekazać zwykłym ludziom w tak prosty i zrozumiały sposób sedno sprawy.
    Jestem katoliczką, osobą wierzącą w Boga i chociaż, nie wszystko do końca rozumiem…wierzę, bo na tym polega sens wiary…na zaufaniu bez dowodów…. Z drugiej strony człowiek został obdarzony rozumem, i został powołany do szukania PRAWDY. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” J 8,32
    W/g mojej wiary człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga…czyli jest w nim pierwiastek boski, a co za tym idzie, moc stwórcza, (czyli nie kłóci się to z teorią, która jest tematem prezentacji…wręcz przeciwnie…jeśli się nad tym trochę zastanowić….Jakoś samo mi się to skojarzyło po obejrzeniu poprzedniej prezentacji…
    PRZYKŁAD : Ewangelia w/g św. Mateusza: „(21) Wtedy Piotr przypomniał sobie i rzekł do Niego: Rabbi, patrz, drzewo figowe, któreś przeklął, uschło. (22) Jezus im odpowiedział: Miejcie wiarę w Boga! (23) Zaprawdę, powiadam wam: Kto powie tej górze: Podnieś się i rzuć się w morze!, A NIE WĄTPI W DUSZY, LECZ WIERZY, ŻE SPEŁNI SIĘ TO, CO MÓWI, TAK MU SIE STANIE(24) Dlatego powiadam wam: WSZYSTKO, o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.” To słowa wypowiedziane przez Jezusa…ZASTANAWIAJĄCE…PRAWDA??? Takie to moje rozważanie w tym temacie…Ciekawa jestem co o tym sądzicie?:)))
    I jeszcze kilka słów do pana Jakuba Królikowskiego…uważam, że to niezbyt taktowne co pan napisał. Rozumiem, że jest Pan głeboko przekonany o swoich racjach, jednak jest Pan tu gościem a nie recenzentem, a kreacja siebie na wszysko i najlepiej wiedzącego świadczy jedynie (mimo pana ogromnej wiedzy) o małej dojrzałości i braku pokory…Jeszcze nie raz w życiu zmieni Pan zdanie…
    „Czucie i wiara silniej mówi do mnie niż mędrca szkiełko i oko” Adam Mickiewicz- to specjalna dedykacja dla Pana Jakuba Królikowskiego:))).
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy tak jak ja szukają PRAWDY:)))))

    • Damian Redmer pisze:

      W pełni podzielam Twoje przekonania. Wiele osób stawia jasną barierę pomiędzy nauką, prawem przyciągania i wiarą, zupełnie jakby te 3 dziedziny wykluczały się nawzajem, a osobiście im bardziej przyglądam się wszystkim 3, tym bardziej widzę jak się łączą. Jak powiedział Pasteur: „Trochę wiedzy oddala od Boga. Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem.” 😉
      Dla mnie Biblia jest zdecydowanie najlepszym poradnikiem jeśli chodzi o używanie prawa przyciągania, bo jak się dokładnie przyjrzeć, to nawet sam Jezus nie zawsze uzdrawiał chorych. Często oni sami siebie uzdrawiali pod wpływem czystej wiary w wyzdrowienie. Jak powiedział do jednego z nich: „Idź, Twoja wiara Cię uzdrowiła” (Marka 5:34).

    • Adam pisze:

      Ja sądzę, że pan Królikowski nie zachował się nietaktownie, a wytykanie mu, mimo jego racji czegoś w tym przypadku tak absurdalnego jak nietaktowność świadczy o zwykłym przewrażliwieniu. Nie dla wszystkich (na szczęście) bajania pasterzy kóz i owiec sprzed 2 tys. lat są prawdą objawioną.
      Ten cytat z nieszczęsnego Mickiewicza, też dość nietrafiony, chyba że pani źle się czuje korzystając ze zdobyczy nauki i techniki, albowiem nie w oparciu o czucie i wiarę one działają, a w oparciu o myśl naukową, racjonalną i do wolnego od bajań i przesądów lotu wyrywającą się.
      Pozdrawiam i życzę sukcesów w długiej jeszcze przed panią drodze do „PRAWDY”, o ile faktycznie chce ją pani poznać.

  24. Adam pisze:

    Richard Feynman nie Feynam 😉

  25. Paweł pisze:

    Wybacz Damian, ale dużo rzeczy z tego nie rozumiem, obejrzałem tą prezętacje 2 razy i nadal nie kumam o co w niej chodzi. No bo jak, te elektrony sa takie wstydliwe że jak sie na nie patrzy to one z nerwów zachowuja się inaczej?? :-). J co chciał udowodnić człowiek który robił ta prezętacje, że elektron to nie materia, że potega luckiego umysłu ma moc kierowania elektronami, czy że w fizyce nic nigdy nie wiadomo?. Pamietam twój eksperymet z ryzem i emocjami, mocna sprawa. I ten z zamarzającą kroplą wody, (luckie emocje zmieniły sieć krystaliczną lodu), no mi dowiodłeś że to działa, aleee jak do tego ma sie ten elektron, niema mowy o wpływie emocji przeciesz nikt na niego nie krzyczał , :-),( a z reszta kto wie, widze że naukowcy to niezłe swiry :-D). Czytałem kiedyś artykół o pewnym odkryciu, twierdziło ono że elektrony tak na prawdę nie kręcą sie do okoła atomu, ale pojawiają się losowo przy atomie, i natychmiast znikaja, ale a każkej chwili przy atomie jest ich tyle samo, (nie mniej nie wiecej). To chyba oczywiste że elektron NIE MOŻE być materia, bo materia nie znika sobie od tak. Czasem znika trochę, ale kto wie czym była Hiroszima wie że kilka atomów które , od tak sobie znikną nie można nie zauważyć :-D. A co do tego ”dziwnego” zjawiska zachowywania się elektronów gdzy się na nie patrzy, czy uważacie że gdzybym parząc na te elektrony z całych sił skupił się na obrazie usmiechnietej buzi, to siłą woli sprawił bym by na tej płycie odbił się obraz takiej buzi zamiast paru kresek?? 🙂

  26. Danuta pisze:

    Witaj!
    Pociąg do tego innego świata został już podstawiony i warto się wreszcie obudzić żeby się na niego załapać. Oczywiście wybór należy do każdego z nas.
    http://www.youtube.com/watch?v=nQwa6Z9lImo&feature=relmfu
    http://www.youtube.com/watch?v=Zy_1Le3Dq_k&feature=related
    http://krystal28.wordpress.com/prosperowanie/
    http://krystal28.wordpress.com/
    Jest wielu, którzy się już obudzili:
    http://www.youtube.com/watch?v=FsPnE5VTTdg&feature=relmfu
    http://www.fraktalni.pl
    Mogłabym tak wypisywać tych linków wiele ale kto zechce szukać ten znajdzie.
    Pozdrawiam. Danuta
    ps.wcześniej wysłałam Ci książki. Pewnie nie miałeś czasu przeczytać?

  27. Monika pisze:

    Damianie, rewelacyjny filmik. Bardzo interesujący. Pokazuje nam, ze tak naprawdę świat może być zupełnie inny niż nam się jawi… Z niecierpliwością czekam na kolejne części Twoich prezentacji 🙂 Jeszcze raz powtarzam: ogromnie się cieszę, że trafiłam na Twój blog 🙂

  28. Anonim pisze:

    […] […]

  29. Patryk pisze:

    To tak zwany dualizm korpuskularny cząstek. Studiowałem fizykę i filmik tu zaprezentowany jest klasycznym doświadczeniem Younga które wprowadza do mechaniki kwantowe. Cząstka dopóki nie zostanie zmierzona(zaobserwowana) znajduję się z równymi prawdopodobieństwami w dwóch szczelinach naraz a pomiar zawsze(to prawo natury) zmienia stan tej cząstki. Jako uproszczone wytłumaczenie zjawiska polecam historie z tak zwanym „Kotem Schrödingera”:).
    Świat mechaniki kwantowej mówi nam że rzeczywistość jest zupełnie inna, nieintuicyjna w swojej naturze. A jak się poczyta o tak zwanej teorii strun lub super strun to już w ogóle obraz rzeczywistości staje na głowie;p. Pozdrawiam serdecznie!
    PS. Super blog!!

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki za wyjaśnienie i podpowiedź o kocie 🙂
      Cieszę się, że Ci się tu podoba 😀
      Również pozdrawiam!

  30. Paweł pisze:

    Oj tam, Jakób Krulikowski ma racje, to nie są czary a mam wrażenie że ten filmik właśnie to chce nam wmówić. Cała ta prezentacja jest antyaukowa. Damian, mogłeś na końcu powiedzieć że to wszystko przez aparature pomiarową a nie przez „luckie, czarodziejskie zdolnosci”, poco osukiwac samego siebie i szukać „fajniejszego” rozwiazania, niz raczej „prawdziwszego”…

    • Damian Redmer pisze:

      Nigdzie nie powiedziałem, że to człowiek wpłynął na zachowanie cząsteczki, tylko obserwacja. Na koniec dodałem, że biorąc pod uwagę tak dziwne zjawisko możliwe, że emocje i intencja ludzka też są w stanie wywrzeć wpływ na cząsteczki. A jeśli to przez aparaturę pomiarową to tak, ale tylko w pierwotnych wersjach tego eksperymentu. W jego odmianie z 2007 roku wyeliminowano wpływ aparatury 😉

  31. Justyna pisze:

    Wooow!! Extra prezentacja!! Już nie mogę się doczekać kolejnej! 😀

  32. EwaP pisze:

    Damianie. Zyje tym juz od dwoch lat i biorac pod uwage, jak zmiana sposobu postrzegania zmienia rzeczywistosc w moim zyciu, ciesze sie, ze i u Ciebie wreszcie taka prezentacja sie pojawila. Podstawa fizyki kwantowej jest fakt, ze to mysl(postrzeganie) ksztaltuje rzeczywistosc. Pamietasz swoj eksperyment z ryzem? To z tej samej dziedziny tak naprawde 🙂 Wyleczylam sie z niewyleczalnego, a zycie spelnia moje oczekiwania 🙂 Im wiecej ludzi to zrozumie, tym ich swiat bedzie lepszy. Pozdrawiam Cie Damianie serdecznie i prosze o wybaczenie za brak polskich liter (obcojezyczny system).

  33. Przemysław pisze:

    Witam Wszystkich !
    Polecam serdecznie książkę pt. SPRAWA ATOMU prof. Michała Gryzińskiego, fizyka praktyka i teoretyka zarazem.
    Ogólnie o jego pracy
    http://www.iea.cyf.gov.pl/gryzinski/ogolnie.html
    Miłego oglądania. Teoria kwantowa, to też przybliżenie rzeczywistości. Czasami dobre, czasami do …

  34. Armin pisze:

    Hej, proponuję dla zabawy policzyć jaka jest maksymalna odległość między szczelinami aby efekt interferencji wystąpił…
    Do rozważenia podsuwam sprawdzenie – biorąc pod uwagę dualizm elektronu czy fotonu – co się stanie kiedy zamiast szczeliny użyjemy samej krawędzi (przysłony)…
    I jakie z tego można wyciągnąć wnioski w kwestii… prawa przyciągania 🙂

  35. Natalia pisze:

    A ja zawsze odnosze sie do rzeczy jak do zywych. Jest takie powiedzenie – złośliwość rzeczy martwych. Jednego razu zepsuł mi sie komputer – włączam, i pokazuje jakis błąd. Dla mnie to była tragedia, stracic tyle danych, tyle godzin pracy. Mąż informatyk rozłożył ręce. Zięć też informatyk – podłączyl dysk twardy do swojego kompa i nic, sfotografowałam co on pokazuje (błędy) i poszła do serwisu pytać się, co można zrobić – powiedział, że nic nie da się, dane utracone. Jednak nie poddałam się. Pomyslałam, jeżeli mój komputerek umiera, to koniecznie MUSi ze mną pożegnac się. Nie dopuszczałam do siebie negatywnych uczuć. Byłam jak na haju i twierdziłam, że mój komputerek MUSI ze mną pożegnac sie. No więc włączałam i wyłączałam, po dwóch dniach cos zaskoczyło – pokazało na monitorze coś więcej, uskrzydlona dalej włączałam i wyłączałam. I zaskoczyło!!! Udało sie włączyć. Chyba nie muszę mówić, że nie wyłączałam go ze 3 dni – spałam po 4 godz. dopóki nie skopiowała wszystko. Potem podziekowałam mojemu komputerku i wyłączyłam. Dałam mu umrzeć.

  36. Andriude pisze:

    Nie wiem czy bezposrednio mozemy wpływac na cząsteczki czy elektrony ale napewno na swoje zycie poprzez negatywne czy tez pozytyne myslenie i autosugestię, wczoraj na discovery ogladałem super dokument o efekcie placebo i tak pewna pani dostawała placebo na depresje po 9 tyg. czuła sie swietnie lekarz powiedział jej ze dostawała placebo nie mogła w to uwierzyc, pewien pacjent chorował na nieuleczalną chorobe skóry( pekała i wysychała była podobna jak u słonia) młody lekarz myslał ze ma do czynienia z brodawkami zastosował hipnoze pacjentowi wmówił ze po tyg. brodawki znikną z jego ciała jakze był zdumiony po tyg. poszedł z pacjentem do prof. który go leczył ten nie mógł uwierzyc bo choroba była nieuleczalna wytłumaczył młodemu lekarzowi ze to nie były zwykłe brodawki,prasa huczała do mlodego lekarza zaczeli sie zjezdzac inni pacjenci z ta zadką chorobą jednak nikogo juz nie wyleczył, wiedział juz ze nie sa to zwykłe brodawki tylko nieuleczalna choroba skóry(nie pamietam nazwy) podswiadomie ne wierzył ze moze uleczyc kogos z nieuleczalnej choroby.
    „Wiara jest podstawą wszelkich „cudów” i tajemnic których nie da sie wytłumaczyc metodami naukowymi”
    „Wiara jest punktem wyjscia do wszelkiego gromadzenia bogactw”
    „Wierz w siebie wierz w Nieskonczonosc”
    „zarówno ubóstwo jak i bogactwo są pochodnymi wiary”
    N.Hill „Mysl i bogac sie”

  37. Aleksandra pisze:

    Wow…to niesamowite! I tak sobie myślę, że jakby o takich rzeczach uczyli w szkole, to fizyka byłaby moim ulubionym przedmiotem 😉
    Pozdrawiam

  38. Cześć,
    Oglądając tę prezentacje pomyślałem sobie: 'czystki mówią „Nie podglądaj nas!”’;-)
    Bardzo ciekawy efekt, przypomniało mi się jak czytałem o teorii Korpuskularno-falowej w podręczniku do fizyki w liceum. 🙂 Jest to tak samo ciekawe jak wtedy, za pierwszym razem:-)
    Skoro o cząstkach mowa to dziś po kawałeczku nadrabiam twoje prezentacje, jak również swoje zadania na stronie. 🙂
    Gorąco Pozdrawiam,
    Marcin Korbiel

  39. Marta pisze:

    Mnie spotkało coś podobnego
    Trochę z uśmiechem opowiadałam o tym nielicznym znajomym, bo to dość osobiste wyznanie, otóż:
    Przez 8 cykli starałam się zajść w ciążę – bezskutecznie – dokładnie wiedząc w którym dniu mam owulację.
    W 9. poszłam do mojej lekarki i powiedziała, że co 2 dni mam robić USG, aby sprawdzić czy pęcherzyk dobrze się rozwija itp. (jeszcze przed zapłodnieniem).
    Z obserwacji wynikało, że ja jestem zdrowa, wszystko w 100% w porządku, pęcherzyk rośnie i pęka, może trochę większy niż przeciętna, ale prawidłowo – i szok – po tych kilku (7-9) dniach obserwacji —> okazało się, że zaszłam w ciążę 😀
    Mój organizm miał dość ciągłych obserwacji.
    A teraz Damian mówi o wpływie obserwacji na zachowanie cząsteczek!

  40. Tikva pisze:

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=hJIkno-mM04
    3:44 – 5:00 min
    Wyjaśniono jak to się dzieję, że badacz wpływa na wynik eksperymentu.

  41. Piotr pisze:

    Bóg już szykuje Patcha na naprawienie tego buga 😀
    Albo po prostu lubi nas potrolować 😀
    jestem fizykiem i mechanikiem lotniczym w tym pływam jak w mocno zasolonej wodzie
    Ale w Fizyce kwantowej czuje się jak bym pływał w budyniu
    tak wierze w stworzenia a nie to kosmiczne pierdniecie 😀

  42. iletişim pisze:

    First of all I would like to say terrific blog! I had a quick question that I’d like to ask
    if you do not mind. I was interested to find out how you center
    yourself and clear your thoughts prior to writing. I have had a
    difficult time clearing my mind in getting my ideas out.
    I do enjoy writing but it just seems like the first 10 to 15 minutes
    are wasted just trying to figure out how to begin. Any ideas
    or hints? Many thanks!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.