Czy warto ufać intuicji? [badanie]

Jaką „trafność” ma nasza intuicja? Czy zwiększenie wiary w nią jest w stanie nam pomóc dokonywać trafniejszych wyborów?

Naukowcy postanowili to sprawdzić w serii eksperymentów i wyniki okazały się bardzo intrygujące.

Zapraszam po nie do prezentacji. 🙂

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (57):
  1. Mateusz pisze:

    Witam!
    Panie Damianie kolejne świetna prezentacja.
    A czy przewiduje Pan prezentacje o „Afirmacjach”?
    Pozdrawiam.

    • Damian Redmer pisze:

      Tak, będzie też prezentacja o afirmacjach, jednak szacuję, że dopiero po wakacjach, bo na najbliższy czas zaplanowałem już inne tematy. Jednak afirmacje z czasem na pewno się „przewiną” 😉

      • Hmm troszkę późno ale teraz znalazlem ten post:
        Można prosić o uwzględnienie w afirmacjach również negatywne skutki działania na człowieka. Sam stosowałem i niestety zbyt dalece wybiegające afirmacje sprawiły że osiągnęły odwrotny przekaz.
        Co ciekawy ten negatywny wpływ afirmacji można odczuć szczególnie podczas afirmowania sobie na temat pieniędzy szczególnie kiedy nasza sytuacja nie jest najlepsza: afirmacje w tym wypadku przeczą głębokiej podświadomości i dają sygnał, że jednak coś jest nie tak i blokują nas mentalnie.
        Czekam ochoczo na afirmacje bo jednak jest to ciekawy temat
        Pozdrawiam.

  2. Darek pisze:

    Znam podobne badanie na ten temat:
    http://www.psychologia-spoleczna.pl/aktualnosci-czytelnia-58/787-ufaj-swoim-przeczuciom-ale-tylko-czasami.html
    Jak się okazuje duże znaczenie może tutaj mieć umiejętność wsłuchiwania się w sygnały ze swojego ciała.
    Polecam też książkę „Błysk! Potęga Przeczucia”.

  3. Staszek pisze:

    Świetna prezentacja, ale co zrobić żeby ciągle kierować się intuicją??
    To już jest trudniejsze, bo bardzo łatwo przechodzi się, do kierowania się uczuciami i emocjami, a intuicja jest gdzieś głębiej i czasami trudno oddzielić intuicję od emocji i uczuć.
    Pozdrawiam 🙂

  4. Andrzej pisze:

    Jeżeli wierzyć w teorie Junga, to każdy z nas ma dwa rodzaje podświadomości indywidualną i zbiorową, w takim układzie „Informacje, które twój umysł podświadomie zebrał” może dotyczyć tak naprawdę nieskończonego oceanu informacji od całej ludzkości. Ciekawym przykładem są węże, które śnią się eskimosom, którzy ich nigdy na oczy nie widzieli.
    Pozdrawiam,
    Andrzej

  5. przemek pisze:

    a ja pamiętam taki dowcip: rok przed maturą uczeń zabiera sie do nauki, a intuicja mów daj spokój , cały rok… m-c przed maturą . uczeń : no czas najwyższy zabrać sie do nauki. Intuicja : co ty! cały czas sie uczysz , na pewno cos wiesz.. 2 dni No cos muszę wreszcie zrobić . Intuicja : teraz ? po co tylko namieszasz.. Na maturze uczeń losuje pytania , czyta i jest załamany .. pokazuje intuicji a ona na to .P-E;-). Pewnie coś pokręciłem ale sens sie zachował( ucierpiał efekt literacki;-D). a tak poważnie … jest coś co sie określa terminem pole morficzne, Byt o określonej częstości fal ( strukturze?) Nie podlega czasowi itd za jego pomocą można komunikować sie zarówno z ideami jak i bytami które znikły , bądź pojawią sie w naszym wymiarze ( Newtonowskim;-) Jesli tak jest to czy za te eteryczne spotkania nie odpowiada czasem intuicja?

    • EasyGrace pisze:

      Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych intuicją!
      W istocie intuicja, to nie zgadywanie „na chybił-trafił”, to nie „pierwsze, co przyjdzie nam do glowy”. Intuicja to wiedza, ale nie oparta na informacji, nie dyskursywna, lewopółkulowa. To raczej wiedza serca, czy – jak kto woli – prawej połkuli. Nikt nas nie uczy jej używać, dlatego tak mało ją znamy. Osobiście pracuję z intuicją od lat, uczę także się nią posługiwać i jestem żywo zainteresowana badaniem tak rozumianej intuicji. W pracy z polem morficznym uwidacznia się ona w szczególny sposób i kiedy prowadzi się ustawienia hellingerowskie staje się dla wszystkich oczywiste, że w zasadzie każdy człowiek ma zdolności „jasnowidzenia”, byle tylko wyłączył myślenie. Dla mnie – im mniej wiem (w znaczeniu: posiadam informacji) – tym sprawniej odczytuję i tym większa jest pewność, że to, co widzę jest prawdziwe.

      • Michal pisze:

        ciekawy pkt widzenia 🙂 i poprawny logicznie ;d
        choc postrzegam temat intuicji troche inaczej.
        umysl swiadomy dziala. nazwalbym go „narzedziem wykonawczym”. jednak jego mozliwosci (z racji tego ze dzialania sa po to zeby dzialac TU I TERAZ ) sa ograniczone do najlepszych i najskuteczniejszych rozwiazan jakie kiedykolwiek w zyciu nas spotkaly i na podstawie wszystkiego czego doswiadczylismy. czerpie te informacji z podswiadomosci. podswiadomosc to bank pamieci. ktory w dodatku rejestruje wszystko z czym mamy stycznosc. nawet nie jestesmy sobie wstanie wyobrazic JAK WIELE danych rejestruje. Ci ktorzy poddani byli hipnozie np regresyjnej napewno to potwierdza. Ci ktorzy chociazby przez afirmacje poddaja sie autohipnozie tez moga tego doswiadczyc i odtworzyc kazdy „zapomniany moment”. Wracajac do tematu. Jako ze swiadomosc dziala nie ma czasu myslec. dlatego nie widze tu tyle intuicji co logiczny powod by poslozyc sie tym co najskuteczniejsze w danej sprawie i skorzystanie z calej Twojej wiedzy. lecz gdy zaczynamy za duzo myslec to tak naprawde bladzimy wsrod kilku wspomnien ewentualnie tracac kupe czasu powoli drazymy i wykladamy na swiatlo dzienne kolejne szczegoly i moze to byc skuteczne o ile nie pogubi sie w informacjach badz znow nie zapomni 😉 jestesmy stworzeni by dzialac. nie zastanawiac sie jak to zrobic. mamy narzedzia. i mamy tez problem. umysl przejal nad nami kontrole. paralizuje nas strachem i karmi iluzjami. czy to „wspomnieniami” przeszlosci, czy wizjami przyszlosci. nie mowie ze swiadomy umysl jest zly. poprostu jest do dzialania. narzedziem. nie nami. jezeli zajmuje sie czym kolwiek innym niz tu i teraz to znaczy ze przejal nad nami kontrole. i idac dalej intuicja podpowiada mi (;p) ze zycie to swiadome poslugiwanie sie narzedziami i swiadomosc odbieranych-przesylanych danych.
        Pozdrawiam!

  6. Tom pisze:

    Warto doczytać tu:
    http://www.wprost.pl/ar/162784/Ile-jest-warta-intuicja/?pg=2
    W skrócie przy większej ilości zmiennych lepiej jest ufać intuicji. Oprócz tego intuicja raczej sprawdza się dla osobistej przyszłości. Tutaj jest znacznie trafniejsza. Dobrze jest też wiedzieć których z wewnętrznych narratorów/głosów jest głosem intuicji.

  7. Ania pisze:

    W pierwszym momencie pomyślałam w zasadzie tak samo jak Staszek.
    Jednak po zastanowieniu – opadły mnie wątpliwości.
    Jest coś takiego jak jasnowidzenie.
    Nie mam zielonego pojęcia czym je wytłumaczyć.
    A jednak istnieje. Wiem, bo wielokrotnie osobiście doznałam…
    I teraz się zastanawiam, czy intuicja jest czymś innym od w. wspomnianego
    czy też to taka prosta odmiana jasnowidzenia.
    Pozdrawiam. 🙂

  8. Bogumił pisze:

    Świetna i ciekawa prezentacja
    Intryguje mnie też to, czy jest coś w „kobiecej intuicji”. Czy ich przeczucia są faktycznie trafniejsze niż mężczyzn…?

    • Miron pisze:

      A mi się wydaję, że kobiety po prostu częściej słuchają swojej intuicji aniżeli mężczyźni gdyż bardziej emocjonalnie i uczuciowo podchodzą do wielu tematów w przeciwieństwie do panów, którzy starają się temat rozkminić i wziąć na logikę bez wydawałoby się zbędnego nakręcania się. A tu okazuję się, że nie zawsze to jest to dobre, a wręcz przeciwnie 😀
      P.s.
      Oczywiście prezentacja interesująca, daje do myślenia i trzyma wysoki poziom przekazu jak i treści. Dzięki Damian. Pozdrawiam wszystkich 🙂

    • Andrzej pisze:

      rzekło się, że chodzi o wychwytywanie sygnałów z ciała. Kobiety o wiele częściej muszą wsłuchiwać się we własne ciało; okresy, ciąże itp. może stąd się to bierze…

  9. Norbert pisze:

    Kobieca intuicja to podswiadoma zdolnosc do wychwytywania szczegolow, na ktore umysl mezczyzny nie zwraca uwagi

  10. Bardzo ciekawa prezentacja. Zwłaszcza fragment o tym, że ludzki umysł potrafi podświadomie absorbować i analizować ogromne ilości informacji.
    Czy byłbyś tak wspaniałomyślny, aby podzielić się paroma źródłami na ten temat???

    • Damian Redmer pisze:

      Nie szukałem informacji na ten temat. To co podałem w prezentacji było akurat opisane w tych badaniach Feeling the Future: The Emotional Oracle Effect MICHEL TUAN PHAM, LEONARD LEE, ANDREW T. STEPHEN Journal of Consumer Research, Vol. 39, No. 3 (October 2012), pp. 461-477. Możesz potraktować je jako pierwszy punkt zaczepienia, bo tam też znajdziesz kilka dodatkowych źródeł 😉

      • Kamil pisze:

        Z ciekowści chciałem się zapytać czy pobranie numeru jest płatne?

      • Damian Redmer pisze:

        I tak i nie – można kupić dokumentację tego badania, ale Uniwersytet Columbia udostępnia ją także za darmo.

      • Kamil pisze:

        A tak z ciekawości, zdradzisz jak można Uniwersytet udostępnia je za darmo?

      • Damian Redmer pisze:

        Tak, wersja z której ja korzystałem pochodziła z Uniwersytetu Columbia (do ściągnięcia za darmo).

  11. Piotrek pisze:

    Skoro stwierdzono, że gdy nie mamy o czymś zielonego pojęcia, nie warto kierować się intuicją, to według mnie nie warto kierować się nią wcale. Dlaczego? Z tego względu, że skoro mogę polegać na niej tylko jeśli posiadam jakąś tam wiedzę czy doświadczenia, oznacza to, że „wewnętrzny głos” nie jest już intuicją, a właśnie prześwitem wiedzy, z istnienia której być może nie zdaję sobie sprawy.
    Kwestia nazewnictwa, nomenklatury – dla mnie intuicja to szósty zmysł, który w sposób irracjonalny pomaga mi podjąć decyzję w sytuacji, kiedy teoretycznie podjąć jej nie potrafię. Jeśli mam jakąkolwiek wiedzę/doświadczenie – to już nie intuicja.

  12. Michał pisze:

    Jeśli chodzi o podejmowanie decyzji, to nie powinno się ani niedoceniać ani przeceniać intuicji/emocji. Metoda 6 kapeluszy de Bono wykorzystuje sześć różnych odmiennych stanowisk a emocje są jedną z nich.
    Dzięki za prezentacje.

  13. Kira pisze:

    Potrzebna jest umiejętność stworzenia warunków do słuchania intuicji i słuchanie jej. Wszyscy ją mają ale nie wszyscy korzystają. Wiem, bo sprawdziłam to. Pracowałam z mężczyznami i poddałam ich badaniom nie mówiąc, że chodzi o intuicję (aby się nie uprzedzili).
    „Błysk!” świetna książka – dokładnie wyjaśnia jak działa intuicja.
    Dodam: absolutnie do niczego nie jest potrzebna wiedza jakie „fale” przenoszą intuicję itp. aby z niej korzystać. To tak jak używasz mózgu – nie musisz wiedzieć na jakiej zasadzie współpracuje on z oczami, uszami i rękoma.

  14. Justyna pisze:

    Jak zwykle cudowna prezentacja!Tyle sie można nauczyć i w ciekawy i przyjemny sposób -Gratulacje,jestem pod wrażeniem!
    Dzięki i Czekam na następną!!:)

  15. Alina pisze:

    Intuicja-to jest pierwsza myśl.Zawsze jest prawdziwa,ale nie u każdego
    .Trzeba mieć ją rozwiniętą.
    Zdjęcie aury palców dłoni,mały palec pokazuje jej stan.
    .Dzięki za ciekawe tematy.Pozdr.

  16. mjach18 pisze:

    Hej!
    Mam 20 lat i jestem zaskoczona jaka mam dobra intuicje 😉
    Nawet jak sie nie znam na jakis rzeczach to i tak dokonuje dobrego wyboru. Obojetnie co to jest 🙂

  17. Robert pisze:

    Hej. Pierwsze i zasadnicze zastrzeżenie: intuicja nie jest uczuciem! Damian, powtarzasz coś co nie jest prawdą. jełśi kogoś interesuje, czym jest intuicja, proszę o maila. robert@timiq.com

  18. Radament pisze:

    ufam swojej Intuicji niemal całkowicie 🙂

  19. Mariola pisze:

    Prezentacja jak zwykle ciekawa, a słuszność wniosków mogę potwierdzić na własnym przykładzie.
    Jednak przeprowadzone badanie powinno – wg mnie- doprowadzić do innego wniosku: jeśli masz lepszą samoocenę w danym momencie, to dokonasz trafniejszych wyborów. Dlaczego tak uważam? Drugiej grupie uczestników dano trudniejsze zadanie, którego nie mogli ukończyć. To podkopało ich wiarę w siebie, a więc wszystko, co potem robili, robili gorzej.
    Zauważ, że tak naprawdę nie wiemy, kto częściej kierował się intuicją – może w drugiej grupie był ktoś, kto przypomniał sobie np. 7 takich przypadków, ale to było tylko 70% zadania. A w pierwszej grupie ktoś miał tylko 2 takie przypadki, oba zapamiętał i wykonał zadanie w 100%.
    Pozdrawiam

  20. Radek pisze:

    Hej!
    Prezentacja utwierdziła mnie w przekonaniu że mózg ogarnia więcej niż mi się wydaje. Chociaż osobiście przy rozwiązywaniu testów skupiałbym się na połączeniu logiki z intuicją, w sposób wcześniejszego przesiania możliwości wyboru przez grube sito, czyli logikę, a dopiero potem posłuchać intuicji.
    Damianie mam jeszcze do ciebie pytanie czy była by możliwość sporządzenia prezentacji z snu polifazowego?, przede wszystkim z wpływu na zdrowie i najlepszej kombinacji (ponieważ opisywałeś kiedyś jego korzystny wpływ na zapamiętywanie). dla niewtajemniczonych sen polifazowy to spanie łącznie podczas dnia max 3-4 godziny poprzez systematyczne drzemki co cztery godziny, dzięki którym mimo wszystko czujemy się wypoczęci i zdolni do życia.

  21. Kasia pisze:

    Dobry wieczór Damianie !
    Świetna prezentacja, i prawdziwa, intuicja pomaga nam w życiu o ile jest to
    rzecz, dziedzina, która nas interesuje, która jest nasza pasją, lubimy to bo sprawia nam przyjemność, nawet daje szczęście. Osoby które maja duża empatie, umią przewidziec nawet to co sie stanie za tydzien ale to jest cos wiecej niz intuicja i nieliczne osoby to maja, ja na swoim przykladzie przekonalam sie ze to co lubie co jest moja pasja moge przeiwdziec ze to jest mój cel w zyciu i nigdy sie na tym nie zawiode bo to jest we mnie we wnetrzu czlowieka, duszy, niektórzy maja szczeście w nieszczesciu ja tak miałam nie raz wiedziałam że mam nie rpzechodzic na danym skrzyzowaniu bo tam czesto sa wypadki w tym dniu posluchalam swojej intuicji i uniknełam potracenia ale osoba które byla przede mną lodwo uszla z życiem. Mówi się że rzeczy najprostsze sa najlepsze to podpowiada nam intuicja i dopóki robimy wedlug niej a nie sluchamy innych którzy prubuja nam wmowic co innego wszystko sie uklada nie musimy sie zbytnio starac ale to musi byc nasze, musimy to lubiec a nie robic na pokaz zeby innym sie przypodobac. Mogłabym tu pisac wyklad bo zycie mnie duzo nauczylo, teraz pragne dzielic sie swoja wiedza z innymi, zeby tez zrozumieli ze zycie nie ejst takie trudne jak nam wmawiaja , wystraczy chciec zmian, zmian na lepsze, mam 29 lat i moge smiało powiedziec, ze 28 lat było wieksza polowe smutne dla mnie, wszystkiego mi zabraniano a teraz w tym roku postanowiłam to zmienic, to co straciłam i powiem jedno czuje się jakbym dopiero zaczeła żyć, jakby mi Bóg dał drugą szanse, i nigdy nie poddam się, bede robić to co mi intuicja podpowiada ponieważ nigdy mnie nie zawiodła, zawiedli mnie bliscy, którzy umieli stawiac tylko zakazy, nie damy sie nawet rodzinie tylko my tak naprawde wiemy co dla nas jest najlepsze, jesli popelniamy bledy to sie na nich uczymy, to dodaje nam wiary ze bedzie lepiej, to dodaje nam energi do działania, bo jak teraz nie wyszło to za któryms razem wyjdzie, byle był to cel do którego mamy predyspozycje, róbmy to co sprawia nam przyjmność, co kochamy, a reszta ułoży się sama jak tak zrobiłam i czuje sie jak nowo narodzona i sa to nietylko moje opinie ale takze kolezanek, kolegów mówia mi ze wyładnialam, ze jest promienna, wygladam zdrowiej, a to sa komplementy bezcenne, za żadne pieniadze sie tego nie kupi. To zostaje w sercu na lata. Pozdrawiam i życze wszystkim tez takich trawnych decyzji w swoim życiu jak moje bo nigdy nie jest za późno zeby zacząć od nowa, zacząć lepsze życie u boku drugiej osoby która nas doceni i bedziemy meic w niej wspracie do konca zycie, obojetnie czy to bedzie rodzina, znajomi, chłopak, mąż, dziecko to są prawdziwe Skarby dla których warto Żyć Buziaki :* 🙂 Miłego humoru przez całą noc dla tych śpiących i tych którzy pracują 🙂

  22. Rafał pisze:

    Bardzo fajna prezentacja.Dzięki!

  23. Regina pisze:

    Alinko dlaczego mały palec ,skąd to wiadomo?

  24. IREK pisze:

    fajna prezentacja.ja jestem jasnowidzem od kilkunastu lat;-)nie bardzo rozumiem tego procesu ,ale niewątpliwie coś takiego istnieje.intuicje mam świetną i dzięki temu udało mi się uniknąć wielu pomyłek życiowych.ŚWIETNA PREZENTACJA.POZDRAWIAMY Z IGUSIĄ .DAMIAN,ROBISZ ŚWIETNĄ ROBOTE

  25. Daniel pisze:

    Tu jest coś ciekawego co moim zdaniem można powiązać z intuicją:
    https://www.youtube.com/watch?v=JiTz2i4VHFw

  26. Martyna pisze:

    Swietna robota. Tak sie ciesze, ze znalazl sie ktos komu sie chce i to tak wytrwale. Jestem pod wielkim wrazeniem, kadej Twojej prezentacji.

  27. Aleksandra pisze:

    Ta prezentacja to ostatnia deska ratunku dla tegorocznych maturzystów!
    Obiecujemy przeprowadzić badania kontrolne, dotyczące tego eksperymentu na naszych egzaminach. 😉

  28. dionizy pisze:

    Intuicja wiąże się bardziej z doświadczeniem a emocje są odwrotnością intuicji.

  29. Kasia pisze:

    Dobry wieczór !!!
    Intuicja wiąże się z doświadczeniem, ale bez uczuc to jest pusta praca bez owoców,musi byc miłość do tego co sie robi, trzeba to lubieć, co z tego że bedziemy miec pracę, duzo pieniędzy, jesli ta praca bedzie pochłaniała nam całe życie i odbije sie na rerlacjachz rodziną, nie mówiac juz jak pracuje sie w pracy której sie nie lubi, nie am sie predyspozycji, nie zna sie na tej pracy, to grozi wypadkiem w pracy, wylewanie żalów, nerwów , frustracji na reszte pracowników i na swoja rodzinę, która niczemu nie jest winna. To intuicja z połaczeniu z miłością, albo łatwiej dusza w połaczeniu z bliskoscią do drugiej osoby daje szczęście. Dlatego Panie Dionizy nie zgadzam się, ale każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii ja tylko wyrażam swoją, nie obrażam nikogo, daje tylko wskazówke, a to co uzna się za stosowane, jakia drogą się pójdzie , jaką decyzje się podejmie należy wyłącznie do Pana 🙂 Moge coś wiecej na ten temat napisac, bo przekonałam sie o tym na relacjach z własną rodziną, to w jaki sposób mnie ponizano w szkole, jestem po 2 zabiegach które nie była proste, a mimo wewnetrznej sile która mam w sobie zyje dalej, poradziłam sobie z problemami, realizuje się, robie to co kocham, to co sprawia mi przyjemnośc, radość i w tym chce się realizować, pomagjąc tym samym innym to jest prawdziwy Skarb w życie , a pieniadze sa dodatkiem do zaspakajania tych potrzeb mniejszych i wiekszych ale nie są szcześciem, mylnie postrzeganym przez innych. Mozna miec miliony i byc wrakiem człowieka, a można mieć nie wiele i byc szczęściarzem, daje te zdanie wszystkim do przemyślenia, którym sie nie wiedzie w życiu, mają długi, rodzina się im sypie, pracy mają, znajomi, rodzina itp odsuwają sie od nich, mają problemy ze zdrowiem, ja w pore sie obudziłam, dostałam druga szanse od losu teraz wiem co robilam źle i nie siedze nie zamartwiam sie jak wczesniej nic nie robiąc, teraz zaczynam działac i tego Wszystkim życze prawdziwego szczęścia w życiu a nie iluzorycznego 🙂
    Pozdrawiam i dobranoc życzę 🙂

  30. Przemysław Ilukowicz pisze:

    Witam !
    Bardzo fajna prezentacja. Dziękuję, Panie Damianie.
    Co prawda sformułowanie „jak odkryli/zbadali/udowodnili/itp… amerykańscy naukowcy stawia mnie w pogotowiu i staję się wtedy wyjątkowo czujny – a to z powodu, że w dziedzinach, w których się ostatnio poruszam (zdrowie, biotechnologia, GMO) amerykańscy naukowcy okazują się być wyjątkowo sprzedajnymi … . No, niewielka ich część, ale zawsze.
    Przykładów wiele, ale nie miejsce tu i czas.
    Tym bardziej cieszy fakt, że na światło dzienne wypływają tego typu badania.
    Swoją drogą ciekawe, jakie badanie musi spełnić warunki, aby zostało uznane – m.in. musi zostać opublikowane w jakiś „uznanym czasopiśmie naukowym”. Aby się tam ukazać kwalifikują je recenzenci. I tu pojawia się problem – o ile nowy „kawałek wiedzy” przedstawiany w artykule znacznie odbiega od stanu „uznanego” artykuł nie ma szans na publikację. Tak samo, jeśli temat badania jest nie w zgodzie z … nazwijmy to „grupą reklamodawców pisma naukowego”.
    Ad rem:
    Zaproponuję tu model, odbiegający od obecnego, uznanego stanu wiedzy naukowej, oparty za to na kilku tysiącach lat doświadczeń z postrzeganiem, świadomością, pamięcią, konstytucją duszy ludzkiej itp. – na wiedzy szamanów.
    Kilka rzeczy na początek.
    Po pierwsze: siedlisko umysłu nie koniecznie musi znajdować się w mózgu;
    Po drugie: wszystko jest ze sobą połączone – jesteśmy częścią całego wszechświata, która z jakichś przyczyn postrzega siebie jako jednostkę oddzielną;
    Po trzecie : na podstawowym poziomie wszystko jest ciągami informacyjnymi w pakietach;
    Po czwarte : pamięć istnieje poza mózgiem (poza ciałem fizycznym), a mózg jest tylko swego rodzaju komputerem do przetwarzania informacji;
    No i teraz, po tym przydługim wstępie clou:
    Wyobraźcie sobie Państwo ogromną pajęczynę, która łączy ze sobą wszystkie istoty, wszystkie „magazyny informacji” itp. Osoby o sprawnie działającym mózgu mają do tego dostęp – obywa się on poza świadomością, z tym, że zdobywane informacje „wypływają” niejako na powierzchnię świadomą.
    Łatwiej dociera się do informacji, z którymi mieliśmy kiedyś kontakt – w jakiejkolwiek formie. Im częstszy kontakt, tym więcej energii w wiązaniu, a co za tym idzie łatwiejszy kontakt ponowny.
    Jeśli zdarzenie zaistniało – wiedza o nim jest dostępna. Problem leży tylko w odczycie naszego komputera (czyli mózgu) z informacji od reszty siatki.
    Za komunikację w mózgu odpowiada szyszynka – ostatnio u wielu osób niszczona dodatkami związków fluoru. (Komu to przeszkadza?)
    Na przeszkodzie stoi również wewnętrzne oprogramowanie, zarówno te wrodzone, jak i te nabyte, które mogą blokować lub zniekształcać pozyskiwaną informację.
    I to wszystko.
    A dla tych, którzy „z definicji” wątpią w wiedzę „nie potwierdzoną naukowo” pytanie na deser:
    Skąd się biorą myśli?
    Pozdrawiam wszystkich.

    • Robert pisze:

      Jak mawia jeden z mądrych ludzi: prognozy są tyle warte, co założenia, na których się opierają. jeśli się przyjmie wymienione założenia, to wystarczy tylko logicznie pomyśleć i wnioski się same nasuną. Czy będą prawdziwe, bo myślenie było logiczne? nie, bo założenia są nieprawdziwe. Do tego trzeba by jeszcze dołożyć to, że robione założenia mogą być w części prawdziwe i w części nieprawdziwe. np. to o pamięci. jeśli wierzysz, że człowiek jest istotą duchową, nie tylko fizyczną, to gdy jego ciało umiera, on żyje nadal. więc jego pamięć wykracza poza mózg jako organ materialny. czy to oznacza ze pamięć istnieje ot gdzieś tam sobie w kosmosie? nie wiemy, musielibyśmy to dopiero potwierdzić. Dochodzimy więc do zasadniczego pytania: jak sprawdzić prawdziwość założeń? czy jest jakiś obiektywny punkt odniesienia? wg mnie jest 🙂 robert@timiq.com

  31. Przemysław Ilukowicz pisze:

    Do poprzedniego wpisu:
    I zresztą dobrze, że wątpią. 🙂

  32. Przemysław Ilukowicz pisze:

    I jeszcze jedno: miało być „to oprogramowanie … ‚to’ wrodzone i ‚to’ nabyte…
    Błąd wziął się z tego, że poprzednio napisałem ‚te’ programy…
    Przepraszam

  33. Ela pisze:

    Dziękuję. Podobają mi się Twoje prezentacje – zarówno treść jak i forma często są dla mnie nowością. Teraz inaczej będę patrzyła na intuicję (obecnie jej używam, ale często też nie ufam). Pozdrawiam (:
    Ela
    P.S. Brawa za kobietę-prezydenta (:

  34. Tomasz pisze:

    Damianie pytanie z innego tematu: Jak tam wnioski z Twojego eksperymentu? Udało się odkryć coś niesamowitego? 😀 Czekam z niecierpliwością, na wyniki:D

    • Damian Redmer pisze:

      Dane już są zebrane ale nie mam kiedy ich przeanalizować (nawał pracy, końcówka studiów, zmiana mieszkania i przygotowania do ślubu). Ale też nie mogę się doczekać kiedy się za nie wezmę 🙂

  35. Kasia pisze:

    Dobry wieczór !
    Panie Przemysławie Ilukowicz, mam propozycje, bardzo mnie interesuje
    wszystko co jest związane z biotechnologia, wpływem Gmo na ludzki oragnizm, interesuje sie medycyna niekonwencjonalna zachaczajaca o dietetyke chinduską, ucze się jogii, medytacji i wszystko to co nas otacza na ziemi ma na nas wpływ dużo wiekszy niz nam sie wydaje, wierze w reinkarnację ponieważ sama przekonałąm się na własnym przykladzie że istnieje, a zarazem badam jej techniki poprzez czytanie publikacji astronomicznych, a wpływie intuicji na rozwój człowieka, mam kilka ksiązek z których moga sie podzielic wiedza bo sama praktykuje te rzeczy na własnym organiźmie i dzieki odpowiedniemu doborowi diety wegetariańskiej, sportu, metod medytacji i jogi poprawiły mi się wyniki krwi, a miałam bardzo silną anemie, lekarze uważają to za cud. Jeśli byłby Pan zainteresowany współpracą ze Mną to bedzie to mozliwośc wykorzystania naszej wspólnej wiedzy doz miany sposobu zycia u innych ludzi, pomagając im i tym samym mając alternatywne źródło utrzymania, a wierze że taka współpraca jest możliwa ponieważ mam w sobie dużo pozytywnej energi która pomogła nie raz innym, tylko nie każdy to umie docenić. Zalezy mi na czasie, jak każdemu, ponieważ moje sytuacja finansowa jest nieciekawa i jesli do sierpnia tego roku nie znajde pracy lub wspólpracy z innymi wyjeżdzam z granicę. Jeslibyłby Pan zainteresowany współpracą ze Mną prosze pisać na ten e-mail: katarzyna.brzoska1437@gmail.com

  36. Maria pisze:

    Witam
    Pamiętam jak na studiach (psychologia) przerabialiśmy książkę „Błąd Kartezjusza” Antonio Damasio. Jest tam wiele informacji dotyczących poruszanego dziś tematu między innymi o „markerach somatycznych” pomagających w podejmowaniu decyzji.
    Dla osób interesujących się tematem funkcjonowania umysłu i poczucia odrębności oraz wspólnoty ze światem polecam film:
    http://www.ted.com/talks/jill_bolte_taylor_s_powerful_stroke_of_insight.html

  37. Adam pisze:

    Witaj Damianie. U jest nieco inaczej. Wiele razy podejmując ważne decyzje nie słuchałem wewnętrznego głosu i postępowałem zupełnie odwrotnie mimo, iż intuicja wręcz krzyczała, żeby jej posłuchać. Jednak 8 na 10 przypadków decyzja podjęta przeze mnie była słuszna a rozwiązania które sugerował mi głos prowadziłyby do porażki. Czemu tak się dzieje? Dlaczego moja intuicja nie współpracuje ze mną ?
    Pozdrawiam

  38. Daniel pisze:

    A ja z intuicji korzystam. Nie w takim zakresie jakbym chciał, bo mam świadomość, że to potężna siła, która potrafi przewidzieć to co może się zdarzyć. A nawet potrafi pomóc podjąć właściwą decyzję.
    Niestety jako dorośli zatracamy tę umiejętność.

  39. Aby nie popasc w zachwyt nad mozliwosciami naszej intuicji dla rownowagi polecam doskonala ksiazke ‚Niewidzialny goryl. Dlaczego intuicja nas zwodzi?’ autorow slynnego eksperymentu z gorylem Chabris i Simons. Niemniej jednak wyniki przedstawionego eksperymentu sa interesujace. Podoba mi sie tez, ze Damian nie stwierdza stanowczo, ze zawsze nalezy ufac intuicji, gdy sie na czyms znamy.

  40. Grażyna pisze:

    Weszłam teraz na tę prezentację i znalazłam tu potwierdzenie moich zyciowych wyborów. Często, kiedy rozum nie potrafił podpowiedzieć mi co powinnam zrobić, jaką decyzję podjąć, kiedy wszelkie za i przeciw nie wnosiły nic nowego, mówiłam do siebie: „zostaw te argumenty, zrób trochę ruchów naprzemiennych, pooddychaj, uspokój się, i powiedz co czujesz, jak ci się wydaje, co powinnaś zrobić? Do tej pory dokonywałaś dobrych wyborów. No, to teraz tak zrób”. I działało. Wydaje mi się, że intuicja czerpie z naszego doświadczenia, wiedzy, umiejętności. Kto zna nas tak dobrze, jak nie my sami. Tylko intuicja najlepiej działała kiedy mogłam wybrać to, co jest DLA MNIE najlepsze. (Czy intuicja i sumienie to nie to samo?).W innych przypadkach nie próbowałam. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *