55% komunikacji to mowa ciała? [badanie]

Być może słyszałeś, że w naszej komunikacji słowa, które wypowiadamy przekazują zaledwie 7% treści – za resztą odpowiada komunikacja niewerbalna, czyli ton głosu (38%) i mowa ciała (55%).

To twierdzenie jest powtarzane w niezliczonej liczbie książek, szkoleń i materiałów… ale rzadko kiedy opisuje się eksperyment, który je zrodził.

A wnioski, jakie on daje, okazują się trochę inne…. ale równie ciekawe.
Jakie?

Zapraszam po odpowiedź do pierwszej na blogu prezentacji Piotra Podskarbiego:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (33):
  1. Sylwia pisze:

    Komunikacja to niezwykle złożony proces. Bardzo często porusza się tematykę, która bardzo ciekawie została ujęta w prezentacji. Rzadko natomiast mówi się o filtrach, które występują w danym momencie u odbiorcy komunikatu. Na przykład z moich doświadczeń wynika, że mimo iż chce przekazać określone treści, to odbiorca może usłyszeć zupełnie inne, takie które są w danym momencie dla niego w jakiś sposób ważne. Treści są zniekształcane zatem pod wpływem emocji, doświadczeń, wyobrażeń czy nadinterpretacji u co bardziej nadwrażliwych jednostek… Ogólnie bardzo ciekawy temat…. 🙂

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Dzięki!
      Co do filtrów, pewnie, to ogromnie ważny temat. Na szkoleniach zwykle pracowaliśmy z grupą tak, by doświadczyć istnienia pewnych filtrów i potem dyskutowaliśmy. W prezentacji może być trudno ująć pewne rzeczy teoretycznie, nie mogąc się odwołać do konkretnego doświadczenia. Zwłaszcza takie osoby jak piszesz nadwrażliwe mogłyby zobaczyć prezentację i powiedzieć „fajne, fajne, ale ja tak przecież nie robię” 🙂
      Ale … nie mówię nie, zobaczymy z Damianem, może kiedyś coś o filtrach przygotujemy.

  2. Paweł pisze:

    Świetna prezentacja. Uświadomiłeś mi Piotrze to co intuicyjnie wiedziałem, jednak nie potrafiłbym tego tak dobitnie ująć w słowa!

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Dzięki 🙂
      Cieszę się, tym bardziej, że zależy mi na precyzyjnym przekazie!

  3. Bogumił pisze:

    Piotr, jesteś świetny!
    Czekam z niecierpliwością na Twoje dalsze prezentacje i życzę sukcesów!

  4. Park pisze:

    O kurde, właśnie dzisiaj trochę czytałem o komunikacji niewerbalnej w necie :).
    Ja mam swój własny patent na mimikę twarzy, ale jestem ciekaw następnej prezentacji.

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Cieszę się i zaprszam za tydzień 🙂

    • Maciej Prósiński pisze:

      A ja jestem ciekaw Twojego patentu 🙂

  5. Andrzej pisze:

    Cieszę się, że pozbyliśmy się jeszcze jednego mitu.

    • Maciej Prósiński pisze:

      Oj potrzeba tego. Wielu autorów z polskiego rozwoju osobistego ma wymieszane rzeczy bardzo wartościowe, z kompletnie niewiarygodnymi a nawet szkodliwymi – i nie bardzo wiedzą jak je weryfikować.

  6. Dawid pisze:

    Super! Zawsze się zastanawiałem w jaki sposób policzono te 7%. Teraz wiem. Dzięki.

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Też mnie to długo nurtowało, aż postanowiłem sprawdzić. Dzisiaj już widzę dużo w necie o tym jest, ale jeszcze dwa lata temu trzeba było sporo pogmerać 🙂

  7. Katarzyna pisze:

    Dzięki Piotrze za prezentację, cieszę się, że ktoś się zastanawia nad tym co większość uznaje za „prawdę oczywistą”- bo skoro wiele źródeł podaje takie dane…

  8. Marian pisze:

    Prezentacja bardzo trafna. Twoje pytanie, czy mi się podobała czy nie świetnie pasuje do tematu. Jak może być odebrana moja odpowiedź, jeżeli nie widziałem Twojej twarzy i ciała? Treść wypowiedzi – bardzo ciekawa i podpisuję się pod nią ale żeby stwierdzić, że mówisz prawdę i warto skorzystać z Twoich podpowiedzi, to według badań już takie oczywiste nie jest.No ale w sumie mi się podobała Twoja prezentacja i chętnie wysłucham nasępnych podpowiedzi.

  9. Izabela Ewa pisze:

    Witaj Piotrze,
    gratuluję bardzo ciekawego tematu i świetnej prezentacji! W psychologii jest wiele badań, z których wnioski powtarza się bezkrytycznie, podobnie jak słynne zdanie Arystotelesa o ilości zębów konia. Arystoteles się mylił, ale że był to On Sam – nikt z potomnych nie policzył ile naprawdę zębów ma koń aż do XVIII wieku! 😉 Niestety – mimo, iż badania takie, jak Mehrabiana są falsyfikowalne – to i tak ich się nie falsyfikuje. A jednak ich wyniki są wyraźnie sprzeczne z podstawową intuicją i społecznym doświadczeniem. Często badania organizuje się z góry pod „spektakularny sukces naukowy” badacza. Bądźmy uważni. Dziękuję za weryfikację kolejnego mitu!

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Izabela – dziękuję Ci w szczególności za ważne słowo: „weryfikację”, a nie „obalenie”. Bądźmy uważni!

  10. anka pisze:

    Ciekawa prezentacja 😉 wielkie dzieki 😉
    Ale gdzie jest Maciek? 🙂

  11. Wojtek pisze:

    Bardzo wartościowa prezentacja, ale poza zmianą mikrofonu, warto żebyś popracował trochę nad tonem głosu właśnie 😉 Brzmisz trochę jakby ci się nie chciało i czasem trochę sztucznie akcentujesz wyrazy. Przydałoby się więcej pasji i naturalności 🙂 Pozdrawiam!

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Prezentacja ma trochę inną dynamikę niż szkolenia, bo staramy się, aby w krótkim czasie zawrzeć maksimum wartościowych informacji i czasem jest to kosztem swobody wypowiedzi. Pasji nam nie brakuje, inaczej nie grzebalibyśmy w badaniach.

  12. Przemek pisze:

    Witaj Piotrze,
    Dziękuję za tą prezentację. Też nigdy nie słyszałem o źródle informacji, że 55% to mowa ciała. Przydatna wiedza. Pozdrawiam. 🙂

  13. Beata pisze:

    Hej. Treść super. Maniera mówienia trochę przeszkadzała. Mówienie literki „r” z „fhranruskim akcentem” trochę odwraca uwagę od treści. Dobry logopeda by sobie z tym łatwo poradził. Gościu, który mówił kiedyś o wynajmowaniu mieszkań też tak mówi, tylko ma dużo większy problem z wadą wymowy.
    Może dało by się poprosić autora „rozwojowca” aby Wam czytał teksty?

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Sami damy radę 🙂 Mam nadzieję, że nie przeszkodziło Ci to aż tak bardzo w odbiorze.

      • Beata pisze:

        Dało radę, ale można lepiej . Moje dziecko tez mówiło „r” ostawiając buzie do „h” i przedszkolny logopeda (bardzo chwalony przez rodziców-wiec sensowny) go oduczył.

  14. Wiktoria pisze:

    Zamiast beznadziejny, pisze benadziejny.

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Czyli słowa też się liczą 🙂
      Następnym razem będziemy bardziej czujni 🙂

  15. Darek pisze:

    co do treści przekazu nie będę go komentował, bo potrzeba by mi było na to więcej czasu i pracy, a cierpię na pewną przypadłość (SM), która dość mocno ogranicza moje zasoby- w skrócie chodziło by raczej o sugestie pewnej korekty stwierdzeń niż jakąś kategoryczną niezgodę na nie.
    Natomiast bardziej zależy mi na przekazaniu sugestii dotyczącej samego budowania wypowiedzi- nawet przedstawiając się nie potrzeba podkreślać tego słowem 'ja’, bo jest raczej oczywiste kto mówi i o kim, natomiast trąci ono lekkim pretensjonalizmem. Wystarczy podać sam fakt o sobie: robię, zajmuję się, itp.
    Pozdrawiam i czekam na ciąg dalszy : )

  16. Iwona pisze:

    Piotrze, prezentacja ciekawa, ale powinieneś popracować nad tonem Twojego głosu, nie wyraża emocji i trochę trudno skupić uwagę. Więcej życia, powodzenia

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Dziękuję za sugestie, każdy z nas jest inny i prowadząc szkolenia zetknąłem się też ze stwierdzeniami, że przekazywanie pewnych faktów jeśli jest nasycone emocjonalnie utrudnia zrozumienie niektórym osobom.

  17. Arek pisze:

    No dobrze, a co z sytuacjami, w których nie wypowiada się ani słowa a rozumie się przekaz drugie osoby? Albo wówczas gdy w określonej sytuacji przykładowo Japończyk mówi po swojemu, Polak po swojemu i rozumieją się znakomicie, tzn. jeden spełnia oczekiwania drugiego identycznie, jak gdyby słyszał obce frazy w swoim języku.
    Czyli:
    rozumienie każdego pojedynczego słowa = 0%,
    rozumienie przekazywanej treści = 100%.
    Przez telefon na pewno nie da się tego uzyskać; będzie efekt 0% / 0%. Trzeba uczestniczyć w danej sytuacji i widzieć rozmówcę, jego gesty i mimikę, by móc zrozumieć go niewerbalnie. Nijak się to ma do powyższych badań „jednego słowa”. Takie sytuacje zdarzają mi się osobiście, dlatego mogę o nich tutaj wspomnieć.
    Podobnie wygląda sprawa z oglądaniem filmów w obcym języku. Czy na pewno mimo braku znajomości danego języka nie wiemy jakie treści są przekazywane przez aktorów. Modelowym przykładem są aktorzy kina niemego i przedstawienia pantomimy – większość oglądających ludzi nie będzie miała wątpliwości o co w nich chodzi, albo co usłyszeliby w danych okolicznościach. Jeśli ktoś oglądał „Walkę o ogień”, to brak zrumienia języka troglodytów, nie wpływał na obniżenie zrozumienia ich zachowań w filmie.
    Kolejna sprawa, język sprzedawców czy handlowców. Gdy ich ciało neguje treści werbalne odsetek kupowanych produktów spada. Chyba nie znajdziemy osoby. która kupi coś od sprzedawcy, gdy widać po nim, że kłamie, lawiruje i całą swoją osobą, czyli przekazem niewerbalnym, pokazuje, że usiłuje wcisnąć nam coś o czym jest przekonany, że wciskać nie powinien. Ale jeśli sprzedawca jest przekonany, że oferuje rzecz wartościową, z której używania wyniesiemy wiele korzyści, to odsetek zakupionych towarów gwałtownie wzrośnie. Dlatego niektóre firmy przeprowadzają specjalne kursy dla sprzedawców, by zachowywali się wiarygodnie sprzedając swój towar.
    Sądzę, że określanie odsetka przekazywanych treści należałoby rozbić na grupy badawcze w zależności od sytuacji, a nie generalizować. Będzie on inny w odmiennych sytuacjach, dochodząc w niektórych, znanych mi z autopsji, do 100% zrozumienia przy 0% rozumienia obcego języka.

    • Piotr Podskarbi pisze:

      Arku
      Po pierwsze dziękuję za obszerną wypowiedź 🙂
      1) Sytuacja, o której piszesz (Japończyk i Polak rozmawiający przez mowę ciała) brzmi dosyć ogólnie, dlatego trudno mi się do tego odnieść. Zależy o czym rozmawiają. O wiele łatwiej będzie Polakowi zaprosić Japończyka na imprezę wieczorem niż dobić z nim konktrakt biznesowy jeśli zupełnie nie znają swoich jęzków.
      2) Rozmowa przez telefon. Tak, badanie Mahrabiana nijak się ma do rozmowy przez telefon, bo tu nie ma mowy ciała. Po prostu jest niewidoczna. Tutaj obowiązuje inna dynamika.
      3) Co do filmów w obcym języku, inaczej zadałbym pytanie:
      Nie tyle, czy nie znamy komunikatów, tylko raczej, czy znamy je w 93%?
      4) Co do sprzedawców i przekonania co produktu masz stuprocentową rację, że ich przekonanie ma ogromny wpływ. Jednak ma wpływ nie tylko na mowę ciała i ton głosu, ale też na strukturę werbalną!
      5) Co do generalizacji – też się z Tobą zgadzam, i to właśnie jej byłem nieśmiało przeciwny przytaczając te badania – mocno zależy to od grup i kontekstu sytuacji i generalizacja przynosi więcej szkód niż korzyści.

  18. Greg pisze:

    Ciekawy materiał. Pozdrawiam

  19. Małgosia pisze:

    Dzieci są przede wszystkim odbiorcami komunikacji niewerbalnej, kiedy już rozumieją mowę komunikacja werbalna i niewerbalna musi być jak najbardziej spójna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.