Dobry perfekcjonizm nie jest zły? Kiedy perfekcjonizm pomaga, a kiedy szkodzi.

Perfekcjonizm – wada czy zaleta?

Z jednej strony sprawia, że to, co robimy, ciągle się nam nie podoba.

Dlatego też często odkładamy pracę na później, wydłuża się nam ona, zawalamy terminy itd. A z drugiej strony zachwycamy się gdy widzimy dopracowane w każdym szczególe (z naszej perspektywy) efekty pracy innych perfekcjonistów – czy to w sztuce, sporcie, w życiu, na ekranie czy w postaci jakichś produktów.

Z jednej strony moglibyśmy przypisać perfekcjonizm pewnie większości mistrzów i liderów w swoich dziedzinach, a z drugiej kiedy chodzi o nas samych – często wydaje się nas bardziej hamować niż pchać do przodu.

O co tutaj chodzi? Warto rozwijać w sobie perfekcjonizm czy lepiej go tłumić? A może jeszcze coś innego?

Po odpowiedzi zapraszam do prezentacji.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (14):
  1. Michał pisze:

    Nigdy nie miałem problemu z perfekcjonizmem, jednak wyciągnąłem coś ważnego dla siebie – obiektywne spojrzenie na siebie może służyć poczuciu wartości, co jest teoretycznym wyjaśnieniem mojego skoku samooceny w okolicach końca okresu dojrzewania. Dzięki za prezentację! PS Maciek, bardzo fajny sposób mówienia 🙂

  2. Bird pisze:

    A Damian coś tu jeszcze kiedyś wstawi czy tylko reklamy nowych produktów?

    • Maciej pisze:

      To że ostatnio było więcej moich prezentacji, nie oznacza, że Damian zniknął 😛 Po prostu był mocno zajęty.
      Co najmniej dwie kolejne prezentacje będą od Damiana. Potem ja będę kończył serię o perfekcjonizmie, a potem to zobaczymy 🙂

  3. Tomasz pisze:

    Hej, też zwróciłem uwagę na sposób mówienia – bardzo przyjemnie się słuchało i intonacja jest dopasowana do treści. Świetna robota! Pozdrawiam 🙂

  4. Anna pisze:

    Oj, nie moge juz tego sluchac.
    Nie wiem, czy tylko ja tam mam, ale jak widze „rozwojowiec”
    to spodziewam sie uslyszec znajomy glos Damiana, ktory
    bardzo ciekawie opowiadajac i wkladajac rozne dygresje
    zmierza ku oczekiwanym wnioskom.
    Troche sie to czasem dluzy, ale jakos chce sie sluchac.
    Tymczasem ostatnio slysze tylko jakis zakatarzony glos
    sposobem mowienia przypominajacy styl Damiana, ale brzmiacy
    jak podrobka! i nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale nie chce mi
    sie tego sluchac. Sorry

    • Maciej pisze:

      Anno nie ma żadnego „zastępstwa”. Razem z Damianem będziemy stale publikować na Rozwojowcu i tak już zostanie. Prawdopodobnie będę robił około 1/3 prezentacji, w porywach kiedy Damian jest bardziej zajęty, to 50%. Tym razem był bardzo zajęty stąd więcej materiałów ode mnie, ale za tydzień znowu usłyszycie Damiana.
      Nie staram się naśladować Damiana, mówię po swojemu i tak – mam jeszcze wiele do nauczenia się jeśli chodzi o pracę z moim głosem (Damian ma tu kilka lat doświadczenia więcej, więc nic dziwnego, że idzie mu to lepiej) i tak – muszę doleczyć katar alergiczny.
      Jeśli masz jakieś produktywne sugestie odnośnie tego co konkretnie mogę zmienić w moich prezentacjach i sposobie mówienia, to chętnie je przyjmę.

      • Arek pisze:

        Wokal jest OK. Za bardzo nie poprawiaj, bo wyjdzie nienaturalnie.
        W związku z prezentacją mam prośbę – czy mógłbyś opisać na przykładzie sposób nabierania dystansu do siebie? Przydałoby to się mnie. Z tym, że od innych też wymagam tego co od siebie, szczególnie, gdy przejmują moje obowiązki i obniżają poziom.
        Pozdrawiam
        Arek

    • Michał pisze:

      Cha cha, mniemam, że to troszkę tragedia dla Damiana jak przyzwyczaił czytelników swojego bloga do siebie 😉

  5. ubantV pisze:

    CO tak narzekacie na ten głos? Mi się podoba a w dodatku nie jest tu ważny głos tylko treść 🙂

  6. Halina pisze:

    Powiem, że dla mnie nie ma różnicy, kto mówi, bo obydwaj PANOWIE są super:)
    Słuchając wykładu, czuję się jak studentka, zawsze coś ciekawego znajduję, jestem wtedy na innych poziomach, wchodzę wyżej i wyżej, niech tak będzie, daje mi to dozę zadowolenia, po prostu rozumiemy się, język prosty, zrozumiały, dostępny.

  7. Kamilaa pisze:

    Zupełnie nie pojmuję, o co chodzi z uwagami do ‚głosu’. To niesamowicie ciekawe, jak bardzo ludzie dostrzegają defekty u innych, zaś nie widzą nic u siebie.
    Zgadzam się, że dla mnie to wszystko jest super, jak zawsze. ;):)

  8. Robert pisze:

    Mi się trochę skojarzyło z ‚techniką pomarańczy’ 🙂

  9. Ja jestem perfekcjonistą, bardzo mi to utrudniało wiele działań lecz uświadomiłem sobie, że to nie jest do końca dobre i zmieniłem podejście w pewnych kwestiach 🙂

  10. Jakub pisze:

    A co zrobić w przypadku kiedy oczekuję perfekcjonizmu nie tylko od siebie, lecz także od innych ludzi i ogólnie od całego świata? Co zrobić w takiej sytuacji?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *