Jak pić kawę, żeby lepiej zapamiętywać informacje? [ciekawe badanie]

Gdy nie jesteś niedospany, to picie kawy czy herbaty przed nauką nie wpłynie na Twoje lepsze zapamiętanie materiału.

Jednak jedno z badań pokazało jak można wykorzystać kofeinę do tego by – bez znaczenia na nasze wypoczęcie czy niedospanie – zawsze polepszała naszą pamięć.

Zapraszam:

Link do strony wspomnianej na koniec prezentacji

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (53):
  1. Karolina pisze:

    Cześć, bardzo cenię twojego bloga i pracę, którą wykonujesz. Wiele z zaprezentowanych przez Ciebie technik praktykuję do dzisiaj. I właśnie zastanawiam się jak ta prezentacja ma się do tej, w której przedstawiłeś drzemkę energetyczną. Tam kawa była pita przed nauką i szczerze ten sposób już nie raz pomógł mi w nauce. I w zawiązku z tym, sądzisz że ten sposób jest lepszy (bardziej pomocny przy nauce) czy jest to zupełnie coś innego niż drzemka.
    Pozdrawiam.

    • Damian Redmer pisze:

      Trochę nie zrozumiałem. W drzemce energetycznej kawa była pita przed drzemką. Chyba, że masz na myśli, że po drzemce przystępowałaś do nauki. Ale pamiętaj, że przy drzemce energetycznej cel jest inny: dostarczyć Ci energii, pobudzić Twoją uważność. Więc do Ciebie należy decyzja co da Ci w danej chwili lepszy efekt: czy naładowanie baterii drzemką kofeinową, czy polepszenie pamięci pijąc kawę PO bloku nauki.

      • Sebastian pisze:

        Trochę nie rozumiem, dlaczego mówimy tu o alternatywie tych czynności. Czy nie można 1) odbyć sesji nauki, 2) wypić kawę, 3) zrobić drzemkę energetyczną. W ten sposób wiedza zdobyta w sesji nauki zostanie lepiej skonsolidowana poprzez wypicie kawy po niej, a przyrost energii po skumulowanym efekcie drzemki i kawy zadziała, gdy się obudzimy. Sytuacja WIN-WIN-WIN. To nie jest przecież tak, że kawa albo poprawia konsolidację albo zwiększa energię po tych 20 minutach.

      • Damian Redmer pisze:

        Tak, taki scenariusz jest idealny. Mówiliśmy o alternatywie, bo jeśli masz tylko jeden blok nauki, to możesz go zrobić przed drzemką kofeinową (wtedy zyskasz większe zapamiętanie), albo po niej (wtedy będziesz miał więcej energii i większą uważność). Ale jeśli tych bloków pracy umysłowej jest więcej, to oczywiście warto je po prostu przedzielić taką drzemką.

  2. Mateusz pisze:

    Jak zwykle robi pan więcej, niż się od pana oczekuje. Świetna prezentacja.

    • Damian Redmer pisze:

      Dziękuję, bardzo mi miło 🙂

      • Grażyna pisze:

        ja tez Damianku dziekuje za świetne prezentacje

      • Damian Redmer pisze:

        Cieszę się, że Ci się podobają 🙂

  3. Wojtek pisze:

    Witaj Damianie! Dziękuję za prezentacje.
    Powiedz jak wygląda ilość kofeiny i czas wypicia. Zapytam na moim przykładzie.
    Dotarłem do informacji gdzie 20miligram kofeiny jest już pobudzające i zaburza głęboki sen. Na opakowaniu mej Yerba mate napisane jest że w 50g znajduje się 480miligram kofeiny po zaparzeniu. Czas półtrwania kofeiny w organizmie 4-5 godzin.
    Toteż gdy zaparzam Yerbę liczę ile kofeiny mogę zaplikować by w momencie wejścia do łóżka mieć poniżej 20miligram… i układam proporcje ile gram zaparzyć…
    Czy taki sposób jest wspomagający opierając się na twej wiedzy i prezentacji?
    Czy ok jeśli wypijam Yerbe godzinę po przebudzeniu i też będzie wspomagać konsolidację ?
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję że dzielisz się zawsze praktyczną i gotową do zastosowania wiedzą

    • Damian Redmer pisze:

      Bardzo trudno to określić, bo pamiętaj, że:
      – metabolizm kofeiny zależy w dużej mierze od metabolizmu ciała, a to jest nie tylko indywidualne u każdego, ale też zależy od tego co aktualnie robisz
      – widziałem opinie, które mówiły, że kofeina w herbacie (teina) przez różne inne aktywne związki zawarte w samej herbacie działa trochę inaczej, niż kofeina np. w pigułce czy kawie (jej efekt może być tłumiony, metabolizm przyspieszony, albo opóźniony)
      Więc podsumowując: na tę chwilę nie potrafiłbym pomóc Ci obliczyć ile zaparzyć Yerby, żeby to nie zaburzyło Twojego snu. Ale przekopuję się obecnie przez badania dotyczące snu w ogóle, więc ugryzę to z czasem z drugiej strony – ile kofeiny w ogóle zaburza sen.
      Jeśli chodzi o drugie pytanie – wydaje mi się, że tak, jak najbardziej będzie wspierała konsolidację.

      • Wojtek pisze:

        Dzięki za odpowiedź i za wrzucenie techniką jednego dotyku mojego pierwszego pytania do ” sprawdź później”. Proszę jeśli będziesz przeglądał powiązanie kofeiny i snu sprawdź jeśli to będzie możliwe
        1 jaki metabolizm ma poszczególna kofeina tak jak mateina, teina, kofeina sztuczna i kawowa.. jaki średni czas półtrwania…
        2. czy jest sposób by sprawdzić domowym sposobem ile się ma mateiny, teiny lub kofeiny we krwi… i jaki indywidualny czas półtrwania…
        Pozdrawiam serdecznie.

      • Damian Redmer pisze:

        1) Postaram się
        2) Nigdy nie słyszałem o czymś takim. Mam urządzenie do badania nasycenia krwi tlenem, ale o jakimś domowym sposobie czy nawet przenośnym urządzeniu do mierzenia kofeiny nigdy nie słyszałem

  4. Malina pisze:

    Nie słyszałam, żeby w herbacie była kofeina.

    • Damian Redmer pisze:

      Zazwyczaj jest jej mniej niż w kawie, ale jak najbardziej jest.

    • SirNobody pisze:

      w herbacie jest kofeina, acz popularniejsza nazwa to teina. Ten sam związek ma kilka różnych nazw, które zależą od jego pochodzenia (kawa – kofeina, herbata – teina, guarana – guaranina i tak dalej)

      • Malina pisze:

        Dzięki za fajną wyczerpującą informację.

  5. karolina pisze:

    Oczywiście prezentacja jest super, przejrzysta i dociera, to chyba poprzez obrazowość. Szacunek i podziw!
    Ale zastanawia mnie, kwestia tych badań. A co jeżeli grupa, pierwsza, której podano kofeinę, poprzez losowy dobór (przypadek) była po prostu zdolniejsza. Wystarczyłoby by wszyscy byli przeciętni, a znalazła się tam jedna osoba, która podwyższyła wynik, i w porównaniu z grupą placebo, rzeczywiście wynik byłby lepszy? 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Nie wgłębiałem się w metody obróbki statystycznej tego badania, ale takie sytuacje przy prawidłowej analizie statystycznej się eliminuje. To normalna praktyka, żeby nie pozwalać, aby jednostkowe wyniki, które jakoś super odbiegają od reszty naginały wyniki całego badania. Takie wyniki się najczęściej po prostu odrzuca, czyli gdyby znalazła się jedna osoba, która zbyt mocno nagięłaby wynik w jedną stronę – to jej wynik powinien być zignorowany.

  6. Asia pisze:

    ….jednym słowem… bez kofeinki ani rusz!!!;)) pozdrawiam:)

  7. Rafał Sawicki pisze:

    Dla mnie kawa ma jeszcze dodatkowe działanie. Jest częścią porannej rutyny, zaraz po śniadaniu. Do tego dochodzi zapisywanie swoich celów, a pierwszą rzeczą jest w ogóle seria ćwiczeń fizycznych.
    I po takiej rutynie człowiek ma od rana większą chęć do działania 🙂
    A o samej kawie słyszałem tyle samo negatywnych co pozytywnych rzeczy. Po prostu ograniczam do jednej dziennie i jest ok.

  8. babaruda pisze:

    Doskonala prezentacja! Kawe pijam tylko wtedy, gdy jestem zmeczona i raczej rzadko odczuwam zauważalny wzrost energii, ale wyprobuje wplyw kawy na zapamiętywanie. Dziekuje za interesujace informacje.

  9. Ilona pisze:

    Na jakiej grupie osob przeprowadzono ten eksperyment?Mozesz podac zrodlo?Pzdrawiam serdecznie!

  10. Łukasz pisze:

    Hejka, a pytanie z innej beczki, jaką ilość koffeiny można uznać za przedawkowanie i np czy koffeina może w bardzo dużych dawkach działać zabójczo ?? Ja jak wypije za dużo mocnej kawy to mam przeważnie rozdrażnienie, niepokój, czasami bóle głowy i najprawdopodobniej znacznie podwyższone ciśnienie krwi

    • Damian Redmer pisze:

      Nawet spożyta woda w zbyt dużych ilościach jest trująca i śmiertelna (naprawdę!), bo „to dawka czyni truciznę”, więc kofeina oczywiście też. Ale jaka ilość kofeiny jest zdecydowanie szkodliwa, gdzie jest ta granica pomiędzy „jest ok”, a „szkodzi” – nie wiem dokładnie.

    • Magdalena pisze:

      10g kofeiny zabija dorosłego zdrowego człowieka. Ale notowano zgony juz przy ilości 2g. Dawka od 500mg dziennie wzwyż juz może zaszkodzic. Ciekawostki są tu caffeineinformer.com

  11. Justyna pisze:

    Kochana kawunia 😉 zauważyłam wcześniej na sobie, że uczę się dużo lepiej jak piję kawę w sumie to już taki mój rytuał. Czekam niecierpliwie na zestaw 3 prezentacji i oczywiście kolejne czwartkowe. Może kolejne o czekoladzie? 🙂 Pozdrawiam

  12. Szymon pisze:

    Skąd wiadomo, że chodzi o konsolidację podczas snu? Czy może po prostu konsolidacja wspomnień następuje tylko i wyłącznie podczas snu i stąd ten wniosek?
    Pozdrawiam
    Szymon

    • Damian Redmer pisze:

      Pewne teorie mówią, że nie tylko podczas snu, ale zdecydowanie największa następuje jednak podczas snu głębokiego. Wniosek na podstawie tego, że uczestnicy nie pamiętali więcej w tym samym dniu, tylko na następny dzień.

  13. Szymon pisze:

    Druga sprawa: jaka była zmiana % między placebo a kawopijcami? Na necie znalazłem jedynie info, iż różnica była istotna statystycznie.

    • Damian Redmer pisze:

      Nie wiem – też doszedłem do informacji, że była istotna statystycznie.

  14. Marcin pisze:

    Czy w tym badaniu podane było, kiedy badani uczestnicy pili kawę? Bo jeśli spożywali ją rano po nauce, to być może to wczesna pora dnia polepszała zapamiętanie informacji, a nie kawa? Pozdrawiam.

    • Damian Redmer pisze:

      To nie miało znaczenia – grupa placebo uczyła się o tej samej porze, tylko otrzymali zamiast kofeiny pigułkę placebo i na następny dzień pamiętali mniej niż osoby, które spożyły kofeinę (mimo, że uczyły się w tym samym czasie).

  15. Tomasz pisze:

    Witam,
    Bardzo cenię Twój kanał na Youtube. Wiele cennych i praktycznych informacji , które miałem okazję wdrożyć w życie.
    Świetnie opracowane prezentacje. Szacunek dl Twojego wysiłku i ogromnej pracy.
    KEEP YOUR GREAT WORK UP !!!!!
    Pozdrawiam,
    Tomasz skaba

  16. Ula pisze:

    Filmik o kawie świetny, od teraz bardziej z sensem podejdę do jej picia;)
    W jakim programie nagrywasz swoje prezentacja?

  17. Mikołaj pisze:

    Witam panie Damianie muszę przyznać że jest pan jedynym człowiek w internecie któremu ufam (Jeśli chodzi o temat rozwoju osobistego).Ale mam dwa pytania mianowicie czy wszystkie rzeczy z prezentacji przetestował pan na samym sobie? I drugie pytanie. Czy za pański produkt „Kody umysłu” można zapłaci smsem? Pytam się dlatego że zmieniam bank i niestety to trochę potrwa a BARDZO chcę to posiadać a pay pala niestety nie posiadam ): .Albo niech pan chociaż powie jakąś inną drogę by zdobyć pański produkt.
    PS: Przepraszam za mój polski nie mieszkam w polsce więc język mi się pogorszył.

    • Damian Redmer pisze:

      Przetestowałem na sobie/bieżąco używam wszystkiego o czym mówię w produktach. Jeśli chodzi o prezentacje, to przetestowałem na sobie/bieżąco używam ok. 95% wszystkich metod i technik.
      Niestety za Kody Umysłu nie można płacić smsem, bo chyba dla takich kwot nawet nie ma takiej opcji. Ale można płacić przez PayPal jeśli mieszkasz za granicą – w takim wypadku to chyba najwygodniejsze.

  18. Mikołaj pisze:

    Mam jeszcze jedno pytanie czy za pański nowy produkt którego premiera będzie jutro trzeba będzie zapłaci?

    • Damian Redmer pisze:

      Tak, ale tyle co za kawę 🙂

  19. Mikołaj pisze:

    Dziękuje za odpowiedzi 🙂 A czy zna pan może jakiś bezpieczny sposób na doładowanie paypala przez sms?

    • Damian Redmer pisze:

      Nigdy tego nie robiłem, więc nie mogę niczego polecić z własnego doświadczenia.

  20. Mikołaj pisze:

    A I znowu mam pytanie czy produkt będzie można nabyć po godzinie 00:01?Dzisiaj w nocy?

    • Damian Redmer pisze:

      Był dostępny dopiero ok. 22:00 12 listopada.

  21. Zielona herbata pisze:

    Siema damian mam pytanie czy zielona herbata pomaga albo ulepsza koncetrację
    i logiczne myślenie ?

    • Damian Redmer pisze:

      Generalnie tak, przy czym kluczowa jest tutaj jedna z substancji jaką ta herbata zawiera, więc warto wybrać gatunek, który ma jej więcej.

  22. Damian pisze:

    Czy można zapłacić za te 3prezentacje http://kodyumyslu.pl/3prezentacje/ za pomocą płatności SMS ? 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Niestety jeszcze nie mam takiej opcji.

  23. Maciek pisze:

    Cześć Damian niedawno się (dzięki tobie) zapoznałem z metodą spaced learning
    Otóż mam pytanie mieszkam w anglii i uczę się na Gsce (tak wiem jestem gimbusem) I uczę się w domu bo poziom w angielski szkołach jest jakby to delikatnie powiedzieć za niski.Czy ta metoda pomoże mi się nauczyć całego materiału np z matmy w tydzień? czy może nawet dzień?
    PS:Proszę o szybką odpowiedz!!!!!!. GSCE to odpowiednik polskiego egzaminu gimnazjalnego.
    Aha i czy mógł by pan mi podać link do zródła z którego pan poznał tę metode?

    • Damian Redmer pisze:

      Cały materiał z matmy w dzień? Raczej bym na to nie liczył. W tydzień? Nie wiem ile masz tego materiału. Pamiętaj, że ta metoda znacząco przyspiesza naukę, ale nie przypisywałbym jej magicznych właściwości. Jeśli tego materiału jest dużo, to nadal trzeba poświęcić na niego trochę czasu.
      Wszelkie źródła (badania), na których opiera się metoda zawarłem w Kodach Umysłu.

  24. Maciek pisze:

    Ogólnie chodzi mi o to by bardzo BARDZO szybko się nauczyć i mieć mnóstwo czasu na obijanie się (;

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.