Dlaczego widzisz rzeczy, których nie ma

Twój mózg sprawia, że – dużo częściej niż pewnie podejrzewasz – widzisz rzeczy i zjawiska, których tak naprawdę nie ma.

Najgorsze jest to, że na podstawie tych nieistniejących rzeczy, czasami wyciągasz ważne dla siebie wnioski czy tworzysz przekonania.
Jak to dokładnie działa ten proces, dlaczego nasz mózg to robi i jak sobie radzić z tym efektem?

Zapraszam do prezentacji:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (11):
  1. Jonathan pisze:

    1.Od razu widziałem ruszające się kreski i niewiedziałem o co chodzi z tym kwadratem, póki nie pokazałeś ponownie
    2.Mój mózg nie uzupełnia luk w pamięci często chodzę we mgle, na przykład gdy rozmawiam z osobą, którą rozmawiam codziennie, ale WTEDY nie pamiętam jej wyglądu, podobnie jak wyobrażam sobie stare święta w salonie, w którym przebywam codziennie, we wspomnieniu pamiętam tylko dwie kanapy.
    3. Chyba powinienem podkreślić, że jestem leworęcznym kinetykiem, który nie myśli słowami, co wiele ludzi dziwi.

    • Adam M. Obara pisze:

      Też nie myślę słowami, jestem kinetykiem (w dużym stopniu oburęcznym, żeby było śmiesznie – może to ma związek), i też często mam „dziury w pamięci”, chociaż chyba nie zwracam na to takiej uwagi. Więc potwierdzam, tak może być. Niemniej na iluzję się złapałem, mimo, że przykładowo sam ruszające się kreski do tej prezentacji animowałem.
      Ale hej, z umysłem jest tak, że coś może się działać idealnie dla 99,9% ludzkości, ale zawsze ten 0,1% się w tym wyłamie. Zwłaszcza, jeśli jest w pewnym stopniu nieneurotypowy.

  2. Paweł pisze:

    super extra 🙂

  3. Piotr pisze:

    To było parę lat temu, gdy mój mózg wykreował dla mnie niesamowitą iluzję.Byłem podekscytowany. Właśnie miałem rozpocząć pracę w nowym miejscu od spotkania z moim nowym szefem. Skręcałem autem w podporządkowaną ulicę gdy w bok uderzył van. On nie miał prawa ruszyć! Uderzenie nie było silne, ale poczułem wyraźne przestawienie tyłu mojego samochodu i usłyszałem dźwięk giętej blachy. Moja dobry humor prysł nagle i jego miejsce przejął stres. Wysiadłem by ocenić straty. Z odległości 2-3 m spojrzałem na bryłę samochodu: NIE BYŁO USZKODZEŃ. Co się stało? Czy to możliwe? Żeby zweryfikować sytuację przeszedłem parę metrów aby zobaczyć przód van winowajcy. Okazało się że ma dość poważnie uszkodzony zderzak, zbitą lampę itp. Co jest grane? Z tej perspektywy rzuciłem okiem na oddalony mój samochód: tylne drzwi solidnie pogięte, zerwana listwa boczna, błotnik przeorany (do wymiany), wyrwany z mocowań zderzak. Jak mogłem tego nie zauważyć, patrząc po raz pierwszy? Doświadczenie takie miałem tylko raz, ale napewno jeszcze długo będę miał w pamięci. To było niesamowite. Iluzja Umysłu – faktem.

  4. Mateusz pisze:

    „Nie wiesz, czego nie wiesz.”
    Innymi słowy:
    „Jeżeli ktoś myśli, że coś poznał, to jeszcze nie poznał, jak należało poznać.”
    (1 Kor. 8, 2)
    Piękna prezentacja Maćku, i super konkluzja.
    Pozdrawiam!

  5. Paulina pisze:

    Świetny materiał, dający dużo do myślenia!

  6. Adrianna pisze:

    Maćku, gratuluję! Odkąd zacząłeś nagrywać filmiki to miałam problem z przekonaniem się do Ciebie… Byłam bardzo przyzwyczajona do głosu i dykcji Damiana. Ten filmik to zdecydowanie Twoja najlepsza prezentacja, mówisz wyraźnie i przyjemnie się Ciebie słucha! 🙂 Dziękuję za wszystkie informacje i całą pracę, którą Ty i pewnie cały zespół wkładacie w to, żeby obok wszelkich głupot w internecie pojawiały się rzeczy tak wartościowe.

  7. Damian pisze:

    Identycznie jest jak się jest o coś lub o kogoś zazdrosny 🙂 Wtedy mózg lubi dopowiadać… 🙂

  8. Ewelina pisze:

    Super prezentacja! Daje dużo do myślenia. Dziękuję!

  9. Anna pisze:

    Cześć. Wreszcie znalazłam sposób jak wytłumaczyć rodzinie w jaki sposób tracę wzrok (zanik siatkówki). Teoretycznie powinnam widzieć prawym okiem obraz taki z dziurami (jak w 6 minucie), ale widzę „wszystko” (w sensie bez czarnych plam). Problem pojawia się dopiero, gdy próbuję przeczytać jakiś oddalony napis (bo widzę zlepiony początek i koniec wyrazu). Zdarza się, że „znika” mi na przykład rowerzysta i widzę zupełnie pustą drogę (jeśli zamrugam albo skupię wzrok na czymś innym, to rowerzysta się pojawia, ale przez to już prawie nie prowadzę auta). Z oddali widzę też, że znaczek audi ma trzy kółka (z bliska jeszcze widzę wszystko dobrze). Jeszcze raz dzięki.

  10. oskar pisze:

    mi sie przewidziało że ktoś coś do mnie napisał i przez to też coś złego napisałem, ale jak wyszedłem z tego a po czasie weszedłem to tego nie było

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.