To kiedy się urodziłeś MA znaczenie

Gdy naukowcy starali się ustalić, czy data urodzenia ma jakiś wpływ na predyspozycje, osobowość, cechy fizyczne, umysłowe, porównali ze sobą ponad 1000 osób urodzonych w odstępach maksymalnie 5 minut od siebie.

Wyszło, że data i godzina urodzenia nie ma wpływu na nic…
…poza jedną rzeczą.

Okazała się wyraźnie wpływać na szansę sukcesu w pewnych obszarach.
Jakich i jak to możliwe?

Przekonajmy się:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (41):
  1. Agnieszka pisze:

    …to dlatego zawsze byłam słaba w sporcie 😀
    Ciekawe, czy badacze wzięli pod uwagę to, że w Wielkiej Brytanii podział na roczniki jest inny – u nich datą graniczną zamiast 1 stycznia jest 1 września.

  2. Elżbieta pisze:

    Ojojoj, ależ się narobiło… Urodziłam się 27 grudnia, ale coś mi się wydaje, że jakimś cudem życie potraktowało mnie jakbym była – ze stycznia, skoro nauka zawsze sprawiała mi łatwość, manualnie rewelacyjnie – odkryte liczne talenty (różne robótki ręczne, jako samouk), mowa wykształciła się znacznie, ciekawość świata ogromna, wiedza olbrzymia – 50 lat przepisywania tekstów (myślę podczas pracy, więc zdobywam za darmo, przy okazji wiedzę). Z tego wniosek, że ten schyłek roku (4 dni do stycznia) przygalopowało, więc czuję się zdolna. Jedyną słabością, której nie rozumiem to informatyka, cybernetyka itp.

    • Rafał pisze:

      Mam wrażenie, że te badania są mocno naciągane. Wrzucono wszystkich do jednego worka, potrząśnięto i obliczono średnią. Największym błędem jest traktowanie rozwoju fizycznego, czy intelektualnego liniowo. Rozwijamy się w różnym tempie i przyjmowanie daty urodzenia jako jedynego wyznacznika jest dużym błędem.

  3. Rafał pisze:

    O to ja jestem urodzony 1marzec więc zaliczam sie jeszcze do początku roku 🙂

  4. Arek pisze:

    Konkluzja znakomita! Przyda się wielu młodym ludziom.
    W sporcie młodzieżowym czy dziecięcym to spostrzeżenie jest oczywistością – starsi o kilka miesięcy zawodnicy mają wybitną przewagę nad dojrzewającymi później i to oni skupiają uwagę trenerów. Ciekawe spostrzeżenie odnośnie nauki – starsi są lepsi. Ostatnio wychodziło z 6-cio i 7-mio latkami idącymi do pierwszej klasy. Okazuje się, że ten rok różnicy to cała epoka w rozwoju nie tylko emocjonalnym, ale również manualnym dziecka. Ktoś nadaje się do I-szej klasy, ale nie umie na tyle sprawnie operować długopisem, ołówkiem czy kredką, że pisane litery będą brzydsze na tle reszty dzieci w klasie. Taka sytuacja będzie rzutować na przyszłe dokonania dziecka, jeśli nauczyciel da to brzydsze pismo odczuć dziecku. To jest etap wdrukowywania zachowań w mózg dziecka.
    Przydałaby się prezentacja pokazująca efekt placebo dla nauczyciela. Losujemy z grupy uczniów w klasie podgrupkę „wybitnie uzdolnionych” i podajemy tę listę nauczycielom, którzy tych uczniów jeszcze nie znają. Nauczyciele bardziej przykładają się do tych „uzdolnionych” uczniów, silniej ich aktywizują, zachęcają. Po pół roku otrzymujemy faktycznie grupę uzdolnionych, wybitnych uczniów. Nawet nie potrzeba badań by ten efekt zauważyć.
    Z rozwojem fizycznym jest to samo. Gdy trener uważa kogoś za szczególnie uzdolnionego, to poświęca mu więcej uwagi, podwyższa jego mniemanie o sobie, a tym samym siłę przezwyciężania swoich słabości, silniej go mobilizuje. W efekcie otrzymuje uzdolnionego zawodnika.
    A że starsi w roczniku są lepsi ruchowo od młodszych to widzimy w prezentacji następstwa tego faktu.
    Podobny efekt występuje z imieniem i nazwiskiem zaczynającym się na literę z początku alfabetu – statystycznie potwierdza się, że osoby z początku listy mają bardziej udane życie, lepiej zarabiają, lepiej się uczą. Bo lepiej są widoczni figurując na górze listy.
    Fajnie, że narrator szybciej mówi i prezentacja jest krótsza. Tylko te kolory, a raczej ich przytłumienie. Nadają prezentacji wygląd szarego, smutnego, spowitego mgłą lub smogiem, dnia. Takiego bezjajecznego, jak dzień świstaka.
    Panowie autorzy, więcej koloru! Przecież żywe kolory dodają energii oglądającym, a to chyba jeden z podstawowych celów Rozwojowca?
    Pozdrawiam i życzę udanych wykopalisk!
    Arek

  5. Krzysztof pisze:

    O wpływie daty urodzenia na osiągnięcia w sporcie można przeczytać w książce Malcolma Gladwella „Poza schematem” (angielski tytuł „Outliers”). Polskie wydanie ukazało się w 2009 r.

  6. Gabi pisze:

    Ciekawe w jakim miesiącu Damian zdolniacha ma urodziny?
    Jestem z grudnia i o ile pod względem fizycznym może faktycznie byłam mniej uzdolniona niż koleżanki, o tyle pod względem nauki w drugą stronę. Pochodzę ze wsi i w podstawówce było mało dzieci w klasie, przy czym moi rodzice w pierwszych latach dbali o moją naukę, odrabiali lekcje itp, a z tego co wiem o innych nie bardzo, więc może dlatego zawsze miałam dobre oceny.

  7. c.fuyumori pisze:

    A to ciekawe… urodziłam się pod koniec stycznia, a byłam jedną ( jeśli nie jedyną) z najgorszych w klasie, w czasie podstawówki i częściowo także w gimnazjum. W liceum również nie zaliczałam się do tych lepszych, ani w sporcie ani w niczym innym, a matematyka to już w ogóle leżała i wołała o pomstę xD Nie, nie mam dysekcji ani niczego podobnego.

    • Damian Redmer pisze:

      Pamiętaj proszę, że każdy z nas jest inny. Gdyby wziąć losowo 2 osoby z jednej klasy, to jest niemała szansa, że wylosuje się osobę młodszą, która ma lepsze oceny niż starsza.
      Jednak gdyby już przeanalizować całą klasę lub szkołę, to ten efekt będzie widać dużo wyraźniej.

  8. Ewa pisze:

    Dawno, dawno temu… tzn. mniej więcej w latach 1940-1965 dzieci urodzone w grudniu niektórzy rodzice rejestrowali w urzędzie stanu cywilnego jako urodzone w styczniu kolejnego roku. Może to było i zakłamywanie rzeczywistości, ale w jakiś sposób wyrównywało szanse tych z końcówki roku.
    Moja mama urodzona na początku grudnia ma oficjalnie w metryce 2 stycznia jako dzień urodzin.
    Dziś chyba prawo nie pozwala na takie rzeczy?

    • Arek pisze:

      Raczej wpisywano dzień chrztu. Mój ojciec urodził się na początku maja, ale w dowodzie miał wpisaną datę 1-go czerwca. On sam uważał się zawsze za Byka (znak zodiaku). Dzieci urodzone w grudniu mogły mieć w styczniu chrzciny.

  9. Gosia pisze:

    Bardzo ciekawa prezentacja. Mam małe dzieci i widzę ten problem. Intuicyjnie niechciałam je wrzucać schemat rocznikowy dlatego moje maluchy trafiły do przedszkola gdzie grupy są mieszane wiekowo od 3 do 6 lat. Efekty genialne. Te młodsze szybciej się uczą a te starsze mają więcej poczucia własnej wartości bo stają się naturalnymi nauczycielami tych młodszych. Dodatkowo jest większa empatia w grupie.

  10. Teofil pisze:

    Ciekawe spostrzeżenie i rzeczywiście generalnie coś w tym jest. Taka prezentacja w dniu urodziny!!! 🙂 🙂 🙂
    Analogicznie wydaje mi się, że podobny wpływ ma szybszy rozwój fizyczny i wpływ otoczenia.

  11. Robert pisze:

    E tam nie pozwala 🙂 Wystarczy urodzić w domu, i wtedy można powiedzieć w urzędzie dowolną datę… 🙂

  12. Aga-ta pisze:

    Kiedyś czytałam, że najwięcej geniuszy urodziło się w lutym. W naszym klimacie ma to ogromne znaczenie, bo takie dzieci po 2-3 miesiącach zimy i wiosny, latem już są bardzo „kumate” i ich rozwój jest stymulowany przez dźwięki natury (ptaki), zapachy i smaki świeżych warzyw jesienią. Inaczej, gdy dziecko rodzi się np w październiku – gdy zaczyna interesować się światem, ten jest ciemny i zimny. To też ma ogromne znaczenie, szczególnie w kształtowaniu zmysłów i wrażliwości.

  13. Grzesiek pisze:

    Witaj Damian.
    Mam pytanie
    Zagłębiasz się w różnego typu badania – znalazłeś jakieś o hmm zaangażowaniu/zauroczeniu między kobietą a mężczyzną ?
    kochaliśmy się i hmmm …
    Jeżeli powiedzmy ja chcę czegoś więcej, ona jednak nie chce już nic (chciała, by był tylko sex i nic więcej) to jak można najszybciej się do niej zdystansować emocjonalnie. Zerwanie kontaktu jest niemożliwe, bo pracujemy razem

    • Damian Redmer pisze:

      To nie mój obszar badań. Stopniowo planujemy (razem z moim zespołem) zgłębić badania ze wszystkich najważniejszych obszarów, ale temat relacji damsko-męskich to coś, czego jeszcze nie tykaliśmy profesjonalnie.

  14. Ola pisze:

    Damianie,
    moja córka urodziła się w styczniu, ale mieszkamy w Holandii, więc tu chodzi do szkoły (od 4-roku życia, teraz ma 7-lat). Mimo swej wczesnej daty urodzenia czuje się gorsza od rówieśników, ponieważ ma więcej do nadrobienia- w domu rozmawiamy po Polsku, więc jej holenderski nie jest tak dobry jak holenderskich dzieci w jej wieku. W dodatku uważa, że ma permanentnego pecha. Tłumaczymy jej, że życiem nie kieruje zbieg okoliczności, a jeśli będzie ciężko pracować, to z biegiem czasu stanie się lepsza od innych dzieci, ponieważ będzie bardziej pracowita, ale to nie pomaga. Pani w szkole traktuje ją bardziej ulgowo- niby źle, ale w jej przypadku, może to, lepiej.
    Nie wiem jak jeszcze mogę wytłumaczyć córce te kwestie i o jaką pomoc poprosić nauczycielkę.
    Może masz jakiś pomysł?

    • Damian Redmer pisze:

      Hej Olu!
      Chciałbym pomóc, ale niestety jeśli chodzi o wychowywanie dzieci i ich wspieranie, to poza takimi pojedynczymi porcjami wiedzy jak z prezentacji, jeszcze nie zgłębiałem tego tematu na tyle, żeby móc coś więcej doradzić.

  15. Hubert pisze:

    Robert Lewandowski 21 sierpnia 1988
    Anna Lewandowska
    7 września 1988
    zależy od włożonej pracy i chęci !!!

    • Arek pisze:

      Masz rację. W prezentacji chodzi jednak o większą populację. Wówczas widać tendencje. Jednostki mogą mieścić się na krańcach krzywej Gaussa i tym samym nie potwierdzać badań. Uważam, że to dobrze, bo łyso jest podlegać w 100% statystyce.

    • To nie jest tak, że ktoś urodzony w grudniu czy sierpniu nie ma żadnych szans. Jednak przed taką osobą jest długa droga.

  16. Łukasz pisze:

    Damianie chciałbym abyś nagrał poradnik o zapamietywaniu czynności manualnych takich jak żonglerka. Napisałem żonglerka bo sam mam problem z nauką doszłam do zrobienia 10 kapek i dalej stoję w miejscu

    • Damian Redmer pisze:

      Piotr Podskarbi w swoim kursie Omnibus przeanalizował z każdej strony temat szybszego nabywania umiejętności – zwłaszcza mechanicznych (czyli też manualnych). Tylko jego kurs jest aktualnie nieodstępny, ale może uda mi się go przekonać, żeby ponownie znalazł się w sprzedaży.

      • Łukasz pisze:

        Jak już nie ma ochoty sprzedawać to niech udostępni na YouTube albo wyśle na muj e-mail przecież kurs nie może się zmarnować a i dziękuję za odpisanie na mój komentarz 🙂

  17. Wiola pisze:

    Moja córa jest z października i zawsze intelektualnie wyprzedzała swoich rówieśników, nawet koleżanki te z początku roku. Natomiast fizycznie- faktycznie jest zawsze nieco do tyłu. Moze być też różnica w tej kwestii – fizyczność a intelekt.

  18. Anna pisze:

    Znalazlam sie na tutaj przypadkiem i zainteresowalam juz samym tytulem a tu czytam :
    „Wyszło, że data i godzina urodzenia nie ma wpływu na nic…”
    Nie moge pojac ze nagle w dwoch zdaniach negujesz ze data i godzina urodzenia maja wplywu na czlowieka. Oczywiscie maja olbrzymi wplyw o wiele wiekszy niz to co piszesz o urodzeniu na poczatku roku. Czlowiek rodzi sie z presyspozycjami ktore pozostaja w nim na cale zycie. Czy sam fakt ze nie masz wiedzy na ten temat daje Tobie prawo negowanie faktow? Cale zycie interesuje sie rozwojem osobistym, jestem psychologiem i terapeuta wyksztalconym w dwoch krajach i mam 40-letnie doswiadczenie w pracy. Mysle ze daruje sobie sluchania innych Twoich prawd nie popartych naukowo.

    • karol pisze:

      Jestem niezłym numerologiem , i gdyby Damian podał mi dokładne daty ur swoich rodziców , i swoją – a ja bym Go przeliczył – pewny jestem – że diametralnie zmienił by zdanie na ten temat . Karol .

  19. Małgorzata pisze:

    A może ci urodzeni na początku roku są dziećmi miłości, bo zostali poczęci na wiosnę, którą uważa się za porę miłości, kiedy przyroda rodzi sie do życia.
    Kto to wie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *