Czy naprawdę trudno jest przełamać nawyk? [mit]

Nawyki są „zapisywane” w 2 małych strukturach mózgu. Te struktury z jednej strony mają aż przerażająco dużą władzę nad naszym zachowaniem, ale z drugiej mają też ograniczenia, z których często nie zdajemy sobie sprawy.

Zobacz jak naprawdę działają nasze nawyki, i czy np. odpowiednio silny nawyk może sprawić, żebyś działał wbrew swojej woli.

Poprzednia prezentacja wspomniana w dzisiejszym filmiku:

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (52):
  1. Grzegorz pisze:

    Jak najbardziej zgadzam się, nawyki to potęga. I o ile w książkach o rozwoju można sporo naczytać się o motywacji, to o nawykach istnieje bardzo niedużo książek.

    • Damian Redmer pisze:

      Zdecydowanie to prawda, stąd postaram się stworzyć pewną wartościową pozycję 🙂

  2. Daniel pisze:

    Damianie, jesteś niesamowity! Od bardzo dawna oglądam Twoje prezentacje i jestem pod wrażeniem każdej z nich. Wielokrotnie zastanawiałem się, skąd czerpiesz siłę na znajdowanie tylu arcyciekawych informacji a później jeszcze dzielenia się tym z innymi.
    Poza tym jako jeden z naprawdę z niewielu nie próbujesz „wcisnąć” przy okazji jakiegoś płatnego produktu. Jestem pełen szacunku dla Ciebie i Twojej działalności. W dzisiejszym strasznie komercyjnym świecie dzięki Tobie widzę, że mając pasję można realizować siebie a także inspirować innych. Tak trzymaj! 😉
    Pozdrawiam.

  3. Charles pisze:

    W filmie wspomniałeś o wielu źródłach walki z nawykami np przy zmianie długotrwałych zachowań. Jakie dokładnie źródła walki miałeś na myśli? Jak walczyć z takimi niepożądanymi zachowaniami? Bo używając samej świadomości ciężko zmienić takie wiele lat utrwalane nawyki które wykształciły się np w dzieciństwie.

  4. Blake pisze:

    Hmmmm, bardzo ciekawe, zresztą jak i wiele innych Twoich prezentacji a obejrzałem prawie wszystkie. Ciągle toczę bój ze swoim chyba najgłupszym nawykiem, a dokładnie chodzi mi oglądanie TV, ręka zamiast sięgać po książkę która leży obok sięga częściej po pilota, walczę z tym już od dłuższego czasu, często wygrywam ale ciągle jeszcze za rzadko, dzięki za garść wiedzy, zawsze to jakiś kolejny krok w walce z upierdliwymi nawykami.

    • Rika pisze:

      Blake, moja rada – jeśli możesz, jak najbardziej utrudnij sobie oglądanie telewizji. Wyjmij wtyczkę z gniazdka, baterie z pilota; pilot wsadź gdzieś, gdzie nie będzie chciało Ci się iść, baterie też – ale w inne miejsce, najlepiej każdą osobno 😉 Wiem, że to brzmi dziwnie, ale na pewno ułatwi Ci zrobienie czegoś innego niż włączenie TV 🙂

    • M pisze:

      Wyrzuć baterie z pilota. Nie odłóż, po prostu wyrzuć.
      Jeśli za każdym razem by coś obejrzeć albo zmienić kanał będziesz musiał zmienić wygodną pozycję, to z czystego lenistwa zmienisz nawyk. Potem musisz tylko zadbać, by nie powrócić do starego nawyku.

  5. zuzka pisze:

    hej, wcześniej słyszałam, że na „autopilocie” – czyli w nawykowym działaniu – przeciętny człowiek spędza nawet ok. 90% swojego życia, a to byłby koszmar..! 🙂
    generalnie, ponieważ pierwsze nasze nawyki wykształciły się w dzieciństwie (kiedy ogromny wpływ na nas miało nasze środowisko), oznaczałoby to, że jeśli nie pracujemy nad sobą, powielamy w nieskończoność wzorce wpojone nam przez innych ludzi.. i jak to ma się do postępu, rozwoju? 🙂
    dzięki za tę bardziej optymistyczną wersję popartą badaniem:)

  6. Marynia pisze:

    A ja mam taki nawyk ze oglądam codziennie jedną z twoich prezentacji (na chybił-trafił, widzialam już chyba wszystkie) dzięki czemu łatwiej wprowadzać mi w życie to co mówisz i wbijam sobie twoją wiedze na stałe do głowy 😀 Taki sposób na urozmaicenie drugiego śniadania w trakcie przerwy od pracy…
    Pozdrawiam!

    • Damian Redmer pisze:

      Bardzo mi miło 😀

  7. Krzysiek pisze:

    Niestety, powtarzasz sie. Juz wczesniej wspomniales o tym przypadku i o wnioskach. Jedyne co chyba bylo nowe i przydatne to powiedzenie ze nie mozna tak po prostu pokonac uzaleznienia lub dlugotrwalego zachowania, ale jak definiujesz dlugotrwale zachowanie bo np. obgryzanie paznokci jest drobnym, ale u niektorych bardzooooooo dlugim zachowaniem, wiec mozna poczuc sie skolowanym. I gorzka krytyka, ale prawdziwa ze osoby z tym zespolem co wspomniales sa, co wynika z tej prezentacji, same sobie winne temu przeklinaniu bo wyksztalcily sobie taki nawyk, a ci co sadza ze to jest w naturze ludzkiej to sie myla bo ja potrafie WCALE nie przeklinac, nawet jak chce wypowiedziec nie w zlym kontekscie slynne 4 litery to mam OGROMNE blokade, wiec potrafilem wytworzyc OKROPNIE silny nawyk wbrew powszechnej mowie.

    • Damian Redmer pisze:

      Nie Krzyśku, jeśli chodzi o Touretta to źle mnie zrozumiałeś – nic nie mówiłem, że to dysfunkcja, która sprawia, że wyrabiasz sobie nawyk, którego potem nie potrafisz kontrolować. Ta choroba nadal kryje w sobie wiele tajemnic, ale z tego co wiemy na jej temat objawia się bardziej tym, że ośrodki kontroli nie są w stanie prawidłowo „nadpisywać” sygnałów wysyłanych przez jądra podstawne. A jądra podstawne wysyłają sygnały o określonym zachowaniu nie tylko pod wpływem zachowania, które namiętnie powtarzałeś. Na to co się w nich zapisuje składa się więcej czynników i nie widzę tutaj żadnej winy osoby chorej. To trochę tak jakbyś powiedział, że osoba z alergią na pyłki kicha w lato ze swojej winy, bo sama się wystawia na pyłki. Teoretycznie tak – może się zamknąć w plastikowym pomieszczeniu bez okien z jakimiś filtrami, ale w praktyce – nie unikniesz pyłków, które są w powietrzu. Tak samo w życiu nie unikniesz tego, żeby Twoje jądra podstawne wysyłały sygnały.

  8. R pisze:

    Świetna seria prezencji: Pamiętam jak w zimie świadomie zmieniałem nawyk wiązania butów, ponieważ wiązałem je źle tzn. na węzeł babski przez co sznurówki często się same rozwiązywały. Wystarczyła jedna zmiana i obecnie wiąże buta prawidłowo ale mam problemy teraz przypomnieć jak zawiązać je prawidłowo :D.
    Ogólnie zgadzam się z tobą Damianie nawyki są najważniejsze.

  9. Piotr pisze:

    Świetny materiał, dający wiele do myślenia. Od dość długiego czasu walczę ze swoimi nawykami i powoli kształtuje nowe zachowania. Tworzę coś w rodzaju dyscypliny działania. Z tego, co zauważyłem, jeśli wypracujemy pewien nowy system działania, oparty na długiej powtarzalności i zaangażowaniu, i w jakiś sposób zostanie przerwany ciąg działania, to świadomość sama z siebie prosi o kontynuowanie porzuconej ścieżki. Zmieniłem i ciągle zmieniam swój system funkcjonowania, dokładam do swojego codziennego dnia nowe wyzwania, czy to np. ćwiczenia na siłowni, pływanie, zajęcia fitness, a nawet staram się trzymać grafiku działań to znaczy wyznaczam obszary rozwoju, poprzez poświęcanie czasu na czytanie książek zawodowych, uczenie się języka angielskiego poprzez naukowe periodyki, prasę, TV etc. Wielkim zagrożeniem dla planu działania są zakotwiczone w nas nawyki, które Damian w swojej prezentacji określił mianem bezwysiłkowych, bo opartych na automatyce, wręcz podświadomości. Wielokrotnie mi się zdarza „omykać” plan działania, ale sukcesywnie do niego wracam. Coraz bardziej zagłębiam się w konstrukt nawyku, by go lepiej zrozumieć i przekuć na ten pozytywny, dający nam satysfakcję.

  10. Beata pisze:

    Swietna prezentacja!!!! jak zawsze. Ale ta szczegolnie bo tych info mi brakowalo :o) zeby „przeprogramowac” moj najgrorszy nawyk, czyli uzaleznieni od filmow I internetu. Udalo mi sie juz zwalczyc nawyki (uzaleznienia) zywieniowe typu: kawa, gluten, uzaleznienie od cukru, w tej chwili „0” cukru w mojej diecie, nie liczac fruktozy w owocach. Czekolade jem w postaci najprawdziwszej czyli coca beans (ziarna kakaowca).
    Ciekawa jestem tych twoich nowych nawykow, jakie wprowadziles, zwazywszy twoja efektywnosc mentalna, musza byc „dobre”. Czy dalej wstajesz w srodku nocy, zeby pracowac? czy metoda jest rzeczywiscie tak efektywna?

    • Damian Redmer pisze:

      Gratuluję zmian! Super!
      Jeśli chodzi o wstawanie w nocy, to nie – na tę chwilę tego nie robię. Jak wtedy to testowałem, to ostatecznie byłem jednak bardziej produktywny jak przełożyłem godzinę pracy na dzień.

  11. Beata pisze:

    Czy myslales o nagrywaniu twoich prezentacji rowniez po angielsku, aby wiecej ludzi moglo otrzymac „narzedzia” to przeprowadzania wew, zmian? A jednoczesnie rozszerzyloby to grupe twoich klientow, tych ktorzy kupuja twoje produkty.

    • Damian Redmer pisze:

      Jasne 🙂 Ale ojczyznę traktuję priorytetowo, więc nie staram się tego robić jednocześnie. Jak ujmę w prezentacje i produkty w mojej opinii najważniejszą wiedzę (jak dobrze manipulować każdym ze źródeł wpływu), to wtedy w planach jest pełna ekspansja za granicę. Nie tylko na język angielski.

  12. Marcin pisze:

    Damian, muszę powiedzieć, że wykonujesz kawał dobrej roboty. Bardzo popchnąłeś do przodu mój rozwój osobisty i myślę, że bez wiedzy którą mi przekazałeś, doświadczałbym w moim codziennym życiu dużo więcej problemów i zmartwień. Wydaje mi się, że bardzo niewiele ludzi posiada umiejętność podążania za swoimi intencjami i musi zmagać się z destruktywnymi nawykami, tak więc praktycznie każdy korzysta na tej wiedzy. 
    Ja już od dawna doświadczam trochę innego zachowania które nie do końca rozumiem. Nazywam je oszczędzaniem czasu. Normalnie, nie jestem zbyt produktywny. Potrafię wypożyczyć książkę i przez miesiąc zabierać się do jej czytania. Ale gdy wsiadam do pociągu którym muszę jechać przez 40 minut, za każdym razem wykorzystuję ten czas bardzo produktywnie – nie chcę, żeby mój czas został zmarnowany więc zabieram z sobą książkę albo audiobooka. Na studiach, przez 3 lata spędzałem codziennie godzinę w tramwaju, i dzięki tej odległości mojego mieszkania od uczelni, bardzo posunęła się do przodu moja nauka języka obcego – codziennie słuchałem audiobooka przez godzinę. Niestety, nie odczuwam potrzeby „oszczędzania czasu” w innych warunkach. Tak więc pozostaje mi albo przeprowadzić się gdzieś dalej od centrum, albo zrozumieć swoją psychikę…

  13. Jacek pisze:

    Damian, w twojej prezentacji są podstawy naukowe i wyjaśnienie roli nawyków ale nie mówisz nic o tym jak pracować z nawykami.
    Mam dwa pytania:
    1. Ja mam nawyk taki: „kiedy jestem w domu – włączam komputer”. Tracę przez to dużo czasu, mało czytam, mało się uczę, bo odruchowo włączam kompa zamiast brać podręczniki. Kiedy jestem poza domem, nie tęsknię za kompem, ale nie potrafię już czasu w domu spędzać inaczej. Próbowałem przestać odpalać laptopa po powrocie z pracy ale dałem radę tylko 2 dni. Jak mogę sobie z tym poradzić?
    2. Na polskim rynku jest co najmniej kilka popularnych książek o nawykach. Czy w twojej pracy, produkcie który tworzysz, jest coś, czego w tamtych książkach nie ma? Jeśli tak – co to jest? (oczywiście pytam ogólnie a nie szczegółowo)
    Pozdrawiam Cię

    • Damian Redmer pisze:

      1. W następnej prezentacji będę mówił o komórce nawyku, więc zobaczysz, że nawyk nie może wyglądać „Jestem w domu -> włączam komputer”. To co napisałeś może być efektem, który jest spowodowany istnieniem u Ciebie wielu nawyków, które w różnych sytuacjach zaciągają Cię przed komputer, ale na 100% nie jednym nawykiem. Plus najprawdopodobniej nie tylko nawyk „każe” Ci zawsze włączać komputer kiedy jesteś w domu, ale także skłaniają Cię do tego pozostałe źródła wpływu.
      2. Jaki to książki? Osobiście z pozycji wydanych po polsku znam tylko „Siłę nawyku”, która przytaczała na ich temat jakieś badania. Uważam, że zawiera fantastyczne historie i świetnie się ją czyta, jednak jej wymiar praktyczny jest dosyć mały. Na pewno nie wyczerpuje tematu. Powiem tak – jeśli polecisz mi książki, które zawierają wszystko co znalazłem o nawykach (co ma wymiar praktyczny), to nie będę tworzył żadnego kursu/szkolenia tylko je zamiast tego polecę. Nie chcę wyważać otwartych drzwi.

  14. Malina pisze:

    Mówisz o rzeczach prostych i jak dla mnie oczywistych. Jednak sposób w jaki to przedstawiasz jest bardzo ciekawy i wciągający, dlatego bardzo lubię Twoje prezentacje. Gratuluję.

  15. Grzegorz Szczerba pisze:

    Emocjonalna świadomość konsekwencji znacząco uprosiło u mnie wyrabianie nawyków. Wyobrażałem sobie co się stanie jak coś będę robić, lub jak nie będę czegoś robić (rezygnacja z nawyku) tak dokładnie, że faktycznie to poczułem i to działało od ręki

  16. Mateusz pisze:

    Oglądając ten filmik tak przypomniał mi się cytat Junga…„Dopóki nie uczynisz nieświadomego – świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem.”
    Od pewnego czasu już „przyglądam” się różnym swoim intencjom w danej chwili, które pierwotnie nawykami się nie zwały heh 😀 No coś w tym jest, zazwyczaj działamy z automatu nie „widząc” tego co równa się zdziwieniem dopiero po (lub po wielu miesiącach albo latach jak coś sprawi, że zaczynamy chcieć zmienić co nieco) i poczuciem bezsilności.

  17. Bardzo dziękuję za to wideo. Będę rozpowszechniać. Świetnie, że na polskim podwórku , w naszym rodzimym języku coś takiego powstało. Naprawdę dobra robota. A tak całkiem przy okazji „Siła nawyku” która w dużej mierze bazuje na tym przykładzie to doskonała lektura dla każdego człowieka, który chce się rozwijać i eliminować z życia różne nawykowe przeszkadzajki. Pozdrawiam serdecznie, Kamila 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Cieszę się, że Ci się podoba 🙂

  18. Katarzyna pisze:

    Bardzo przydatna i ciekawa prezentacja 😉
    Dziękuje.

  19. Mariusz pisze:

    Widzę Damian, że korzystałeś trochę z wiedzy Bruce’a Liptona, jeśli chodzi o te podświadome programy 😉

    • Damian Redmer pisze:

      Jeśli coś tak zabrzmiało to raczej przypadek. Nie czytałem jeszcze Bruce’a.

  20. Jakubwes pisze:

    Witaj, tworzysz genialne prezentacje, które zawierają wiele porzytecznych informacji, szczególnie ,że są darmowe co dla kogoś kto zaczyna karierę zawodową jest świetne. Miałbym jednak zastrzeżenie do nowych ikon. Zmiana jest dobra, ale mnie np. ruszające się postacie rozpraszają uwagę i część uwagi idzie na głupią machającę rękę 😛
    Jeśli chodzi o nawyki to ja mam sposób by zaczynać coś co chcę zmienić na nowo np. jeśli przestanę ćwiczyć fizycznie to znowu do tego wracam.
    Pozdrawiam
    Jakub
    PS Z racji ,że masz doświadczenie w blogowaniu i znasz angielski chcę Cię prosić o feedback dla mojej strony: http://infinitesimalchance.wordpress.com/ Dzięki i pozdrawiam

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki za feedback 🙂 Odpisałem Ci swój na maila.

  21. Pola pisze:

    Sorry, a wydajesz materialne książki?

    • Damian Redmer pisze:

      Na tę chwilę jeszcze nie. Jest to jednak w planach i nawet zostałem zachęcony do tego przez jedno z większych wydawnictw w Polsce, ale na ten moment wziąłem za priorytet inne projekty.

  22. Pola pisze:

    Ps. Skąd bierzesz nowe emotikonki? Świetne!

    • Damian Redmer pisze:

      Aha – już chyba wiem, o których mówisz. Większość grafik z „nowych” prezentacji jest dostępna w najdroższym planie w narzędziu Powtoon.com.

  23. Piotr89 pisze:

    Damian z ostatnich prezentacji wg.mnie ta jest najlepsza, dała mi kopa i z miłą chęcią kupił bym produkt jak w sobie zrobić dobre nawyki.Tak jak poprzednicy pisali sporo jest materiałów o motywacji natomiast b.mało o nawykach, po dzisiejszej prezentacji zabrałem się za audio siła nawyku 🙂 i zrozumiałem aby olać motywację a zabrać się za nawyki bo jednak kto się nie uczy ten się cofa.
    Tak z doświadczenia to widzę że nawyki to cholernie mocna sprawa, też jak większość mam problem kiedy przychodzę z pracy zasiadam do pc 🙁 od tv się uwolniłem natomiast od pc ciężko ale mam teraz sposób tzn. mam jeszcze małego netbooka i wychodzę z nim na pole, po prostu w domu chcę spędzić jak najmniej czasu, tak samo już wiem w jaki sposób mam zacząć biegać, zabrać tyłek i wyjść 😀
    Oprócz biegania chciał bym jeszcze ćwiczyć na siłce natomiast też b.ciężko ten nawyk zrobić ale też zaatakowałem fajnie, otóż poszedłem na siłkę i wybrałem trenera personalnego indywidualnie 5h za 300zł (1h 60zł)
    Te rzeczy, które w/w sporo mi dały ale potem jakoś to olałem natomiast teraz widzę że jeśli coś pomaga to tego trzeba się trzymać, biorę się mocno za nawyki a motywacje olewam bo ten cały „rozwój osobisty” już mnie trochę denerwuję tzn. chodzi mi o to że wiele jest materiałów tylko nikt nie mówi jak się za nie zabrać/co zrobić aby się chciało itd. tylko mówią rozwój rozwój rozwój.
    Damian mam jeszcze pytanie, czy będziesz robił jakieś materiały o hmm jak to nazwać olewaniu życia i sytuacji tzn metoda fuck it czyli po prostu „pieprzę to” i się nie przejmuję bo widzę że z doświadczenia też mi to pomogła a ty fajne materiały robisz.
    Pozdrawiam i gorąco czekam na odpowiedzi 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Dzięki za fajny komentarz 🙂
      Jeśli chodzi o „fuck it” na razie jeszcze nie ruszam tego tematu. Chcę całkowicie najpierw wyczerpać (w produktach i prezentacjach) naukowe metody kontrolowania siebie, wpływania na swoje zachowania i podążania za intencjami.

  24. pola pisze:

    skąd masz nowe emotikonki???

  25. Aga7a pisze:

    Ja mam nawyk wchodzenia na tę stronę w każdy czwartek, aby obejrzeć nową prezentację. Mój nawyk został wykonany (dziś już wielokrotnie), ale niezrealizowany i to rodzi frustrację 🙂 Zaczynam podejrzewać, że to jeden z Twoich przemyślanych sposobów demonstrowania treści prezentacji w praktyce. Przełamujesz własny nawyk udostępniania prezentacji w czwartki, aby nam coś udowodnić, Damianie? 🙂

    • Damian Redmer pisze:

      Haha… nie 😉 Po prostu prezentacja wymagała więcej pracy niż zwykle, więc się mocno opóźniła. Ale zdążyłem wypuścić w czwartek 🙂

  26. KL pisze:

    :*

  27. Krzysiek pisze:

    Damian, to jest twoja setna prezentacja na blogu!!!

    • Damian Redmer pisze:

      Yeah!!!! 😀

      • Krzysiek pisze:

        Szkoda ze nie sledzisz takich jubileuszowych rzeczy, a mozna bylo troche poswietowac 😉

      • Damian Redmer pisze:

        Wierzę, że będą jeszcze inne (i mocniejsze) okazje do świętowania, więc poszalejemy 😉

  28. Krzysztof pisze:

    Wracam kolejny raz do tej prezentacji…. i znówm mi ktoś przerywa oglądanie. Ale nie spocznę nim nie obejrzę jej w całości do końca w skupieniu i z pełną świadomością. Moim zdaniem to jedna z najciekawszych, jakie się ostatnio pojawiły. Kiedyś zauważyłem, że pokonując trasę ok. 40 km do pracy, właściwie nie pamiętam co się w tym czasie działo. Za to zaraz po zaparkowaniu auta wiedziałem co muszę zrobić zaraz, co za godzinę i jakie zakupy do domu po pracy.
    Dzięki za ciekawe informacje, pozdrawiam, Krzysztof

  29. dor pisze:

    co masz na myśli mówiąc o”dwóch małych strukturach w mózgu nazywanych jądrami podstawnymi?” z punktu widzenia neuropsychologii, czy neuroanatomii delikatnie mówiąc jest to bzdura. Jądra podstawne, czy podkorowe obejmują neuroanatomicznie wiele struktur. Proponuję zapoznać się z działaniem mózgu i strukturami biorącymi udział w przebiegu danej funkcji, a dopiero później przygotowywać prezentacje, ponieważ przekazując odbiorcom błędne informacje przyczyniasz się do ich upowszechniania. Oczywiście nikt nie może Tobie tego zabronić, jednak proszę o zdrowy rozsądek i odpuszczenie sobie tematów o których się nie ma pojęcia.

    • Damian Redmer pisze:

      Która część wyrażenia „dwie małe struktury w mózgu” jest bzdurą? To, że są 2 czy że są małe?

  30. Zbyszek pisze:

    Kupię w listopadzie Kreator nawyków.Czy będzie on uzupełniany w przyszłości.Czy będą tam komentarze od osó które chciałyby podzielić się swoimi uwagami.

    • Damian Redmer pisze:

      Jeśli natrafię na jakieś ważne informacje o nawykach, których nie zamieściłem w kursie, to jak najbardziej go o nie uzupełnię.
      Jeśli chodzi o komentarze, to w tej chwili nie ma tam żadnego forum, czy miejsca na dyskusje, ale z czasem gdy powstanie platforma grywalizacyjna, wszystkie produkty będą do niej „wrzucone” i tam na pewno będą różne możliwości dzielenia się swoimi uwagami i spostrzeżeniami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.