Logo Rozwojowiec W ten czwartek (28 października) odbywa się darmowe szkolenie online na żywo z Damianem Zobacz szczegóły >>

Motywacja – dlaczego już nie działa?

Czy Ty też zauważyłeś, że na odcinku kilku ostatnich lat zaczęło być tak jakoś trudniej pod względem osobistej motywacji?

Coraz więcej osób zauważa u siebie, że zaledwie kilka lat temu zwykłe zainteresowanie, ciekawość czy postawiony cel wystarczały, by pchać je do działania, a dzisiaj…

W prezentacji Maciej przygląda się globalnemu „Kryzysowi Motywacji”, który zaczął się około 2010 roku i który stale się pogłębia.

Dowiesz się z niej co odpowiada za ten kryzys, i co można zrobić, by wrócić do dawnego „Chce mi się!”.

Zapraszamy:

Link wspomniany w prezentacji: Raport „Higiena motywacji”

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (73):
  1. Agnieszka pisze:

    Nie wyobrażam sobie rezygnacji z fb, bo jest to sposób na darmową telekomunikację z rodziną i znajomymi, a korzystanie z serwisu raczej negatywnie na mnie nie wpływa. Bez niego ciężej byłoby organizować większe spotkania.
    + prowadzę fan page swojego bloga, jest to jedno z moich źródeł ruchu 🙂

    • Maciej pisze:

      W moim raporcie szykuję dla Was między innymi szereg metod, jak „odseparować” poszczególne funkcje facebooka od siebie, na przykład odpowiednimi aplikacjami i pluginami 🙂 Właśnie na potrzeby między innymi przypadków takich jak Twój Agnieszko.

  2. Anna pisze:

    Ta prezentacja to cala prawda.Dzieki za powiedzenia mojego wlasnego przekonania. Z facebooka zrezygnowalam z rok temu I to byla moja najlepsza decyzja I szczerze wcale mi go nie brakuje.
    Obecnie jestem uczestniczka programu best you I z calego serca go polecam
    Dzieki pozdr

  3. Jacek pisze:

    Matko, co za bzdury, pseudo korelacje, mylenie pojęć i nieudolna autopromocja z jakąś manierą autoegzaltacji w głosie. Koszmar.

    • Maciej pisze:

      Niema czegoś takiego jak „pseudo korelacje”. Albo są korelacje, albo ich niema albo dwa zjawiska w korelacji stanowią przyczynę i skutek, albo po prostu „tylko” korelują. „Żółte samochody rzadziej się psują” to przykład prawdziwej korelacji 2 czynników, które nie są parą przyczyna-skutek (prawdopodobnie inny czynnik poza tą parą czynników wiąże je ze sobą – np dbający o swoje auta miłośnicy motoryzacji częściej lakierują je na żółto. Jest też wiele korelacji zupełnie przypadkowych).
      Proszę o informację gdzie pomyliłem jakieś pojęcia, chętnie to poprawię następnym razem. To się zdarza w świecie, gdzie posługujemy się językiem potocznym i naukowym jednocześnie. W niejednej rozmowie z pośpiechu nazywałem błędnie np tezę „teorią” – to się po prostu zdarza.
      za feedback z „egzaltacją w głosie” dziękuję. Jeśli będę widział takich więcej – popracuje nad tym. Do tego momentu muszę zakładać, że jest to opinia pojedynczych osób.

      • Adrian pisze:

        Co do tej egzaltacji, to się zgodzę z kolegą, chociaż materiał bardzo mi się podoba i zgadzam się z tym w 100%. Mam wrażenie pewnej sztuczności w wyrażaniu emocji.

  4. Iwona pisze:

    Ale z Was manipulanci. Ten filmik to moj ostatni, bo wypisuje sie z listy mailingowej.

    • Maciej pisze:

      Iwono bez konkretnych zastrzeżeń z Waszej strony, nie jesteśmy w stanie nic zmienić na lepsze. Taki komentarz jak powyżej, nie daje nam żadnego punktu zaczepienia.

  5. Iwona pisze:

    Pomysł świetny, dużo dobrych i trafnych spostrzeżeń: kryzys motywacji, klucz rozwoju, higiena motywacji….. Idea oderwania od grup społecznościowych ogromnie trafna. Trzeba zadać sobie pytanie: dlaczego tak postępujemy? Jaki mamy cel w działaniu ? Dlaczego angażujemy się np. w Facebook? Co chcemy osiągnąć? Czego potrzebujemy ? Każdy z nas ma inne priorytety. Nasza świadomość zarzucana jest ogromną ilością informacji i teraz mamy wybór iść drogą na skróty czy pomęczyć się i zdobyć własną wiedzę na interesujący nas temat motywacyjny ? Rozwojowca.pl ogromnie szanuję i lubię za entuzjazm, dociekliwość i świeżość umysłu. Rozmowa i wymiana zdań jest zawsze inspirująca a oto właśnie chodzi.

    • Maciej pisze:

      Jednym z elementów układanki jest to, że także wybór tego, co chcemy ulega paraliżowi decyzyjnemu i wpada w ogień krzyżowy sprzecznych motywacji do posiadania zupełnie różnych, ale intensywnie „sprzedawanych” stylów życia :/

  6. Lil pisze:

    Ja się zgadzam z treścią tej prezentacji. Faktycznie od pewnego czasu ten świat „trochę” zwariował 🙂 Nie chodzi tu tylko o Facebooka, nie o tym była prezentacja. Chodzi o to, czym stał się dostęp do Internetu. Ja mam 30 lat i pamiętam czasy bez tego. Trudniej było: w szkole, na studiach, nic nie było podane na tacy. Ale za to relacje były prawdziwe, człowiek miał więcej czasu dla siebie i innych, musiał się bardziej postarać o wiedzę, informacje. A teraz: uwsteczniamy się, jesteśmy coraz głupsi, bardziej się porównujemy z innymi, mniej przeżywamy, bo bardziej się zastanawiamy czy zdjęcie na FB czy Insta ładnie wyjdzie. Nawet skompromitować się wśród ludzi jest trudniej, bo nigdy nie wiadomo, czy ktoś nas nie nagra i nie wrzuci na YouTube’a 😉
    Internet, jak wszystko: ma plusy i minusy, I na każdego człowieka też inaczej działa. Jeden wsiąka, a drugi skorzysta raz na pół roku. 🙂 Ja, gdybym miała przestać używać FB nie miałabym z tym żadnego problemu, ale to też pewnie dlatego, że do niczego mi właściwie nie jest potrzebny. Natomiast muszę ograniczyć oglądanie tych wciągających programów i seriali, bo przy tym faktycznie potrafię wsiąknąć 🙂

    • Maciej pisze:

      To prawda, zapytałem akurat o Facebooka zwyczajnie dlatego, że jest największym spośród nowych mediów. Do tego stopnia, że w skali świata jest on stroną startową przeglądarki częściej niż Google (!).
      Inna sprawa, że jeśli przez pewien czas internet był „przyspieszaczem” rozwoju i pasji, to możemy przypuszczać, że da się zrobić „coś” by znowu nim był. Nie koniecznie na globalnym poziomie, ale po własnej stronie.

  7. Elżbieta pisze:

    Strzał w punkt, jeśli chodzi o moje odczucia, no i… konsekwencje z pobytów na fb – sporo czasu straconego, ale też sporo plusów z informacji, których potrzebuję – szybko, treściwie – wybieram te poparte doświadczeniami/badaniami – i na temat, np. sprzyjające poprawie zdrowia.
    Mała uwaga: od czego zależy możliwość kliknięcia w polubienie? Nie ma takiej opcji pod tą prezentacją – proszę ją umieścić, bo prezentacja podobała się, a nie mogę potwierdzić.

    • Maciej pisze:

      Elżbieto jeśli masz na myśli Facebookowy przycisk polubienia, to mi się wyświetla. Czy na pewno jesteś zalogowana na Facebooka?

  8. Mateusz pisze:

    Powiem szczerze, że nosiłem się z tym od dawna, ale po twojej prezentacji zainstalowałem BlockSite i przetestuję opcję z blokadą facebooka na komputerze.
    Najgorsze, że najpopularniejszy komunikator, używany przez wszystkich moich znajomych, jest częścią tej platformy, przez co czuję się czasem zmuszony do posiadania konta na FB.
    Ale odpowiadając na twoje pytanie – FB udowodnił ostatnio po raz kolejny, że jest niegodny zaufania, dane z niego są wykorzystywane w bardzo niebezpieczny sposób, a dodatkowo jest coraz bardziej uzależniający… Myślę, że trzeba będzie w końcu zrobić ten krok i całkowicie pożegnać się z tą platformą. Dla własnego dobra.

  9. Włodzimierz pisze:

    hej ja już prawie rok nie mam Facebooka ani Messengera na smartphonie bo po prostu się mi psuł i te aplikacje zajmowały najwięcej pamięci RAM

  10. Dawid pisze:

    Szkoda, że robicie filmiki reklamowe. Coraz rzadziej bywa tu coś wartościowego. Wy też używacie manipulacji do sprzedaży BY, tylko, że nie jesteście w tym tak dobrzy jak Facebook. Słabo to wyszło.

    • Maciej pisze:

      Manipulacji staramy się unikać jak ognia, więc jeśli coś z treści prezentacji robiło mylne WRAŻENIE manipulowania Tobą, napisz nam proszę co to było, który to fragment.

      • Maciej pisze:

        „Unikać jak ognia” napisałem, ponieważ nie każda jest świadoma. Łatwo powtórzyć po kimś manipulację, lub zastosować takową podświadomie czy intuicyjnie zwyczajnie nie wiedząc, że się to robi (a robią to nawet niemowlęta czy psy).

      • Robert pisze:

        To jeszcze rodzi dla mnie pytanie, czym w ogóle jest manipulacja…? Kiedyś dowiedziałem się, że krótka cybernetyczna definicja manipulacji jest taka – jest to takie sterowanie, w którym cel rzeczywisty jest inny niż cel deklarowany… 🙂

  11. Przemysław pisze:

    Na szczęście nigdy nie założyłem tam nigdy konta bo już wtedy wiedziałem że będę miał problem z opuszczeniem go gdy okaże się być toksyczny.
    Niestety od kilku lat nie mogę porzucić gier komputerowych. Co prawda przez „dorosłość” je ograniczyłem, ale chciałbym je totalnie wyeliminować by zająć się czymś co pozwoli mi przejść na emeryture w wieku 40 – 50 lat.
    p.s. Świetny kanał, mam nadzieje że kiedyś wreszcie zdecyduje się na udział w programie Best You, ostatnim razem prawie to zrobiłem, ale cena z dnia na dzień została dwukrotnie zwiększona co spowodowało mije hmm nazwałbym to oburzeniem :). Wszystkiego dobrego dla całej ekipy rozwojowca! 🙂
    Pozdrawiam
    Przemek

    • Maciej pisze:

      Pytanie z ciekawości – a czy na takiej emeryturze, będziesz chciał między innymi grać w gry? 🙂

  12. Marika pisze:

    Witaj;)
    Osobisci moj 'rozwod’ z fb odbywal sie etapowo.
    W pierwszej fazie przestalam wrzucac posty, doszlam do wniosku ze ludzie ktorym na mnie zalezy wiedza co sie u mnie dzieje, w drugiej fazie wyczyscilam swoje konto zostawiajac na nim jedynie 3 lub cztery obrazki zmieniajac nazwe konta. W ostatniej ktorej obecnie jestem.. coz tak naprawde koezystam tylko z mesengera na telefonie bo tak jak wielu z was to bardzo szybko i prosta droga kontaktu z innymi. Fb to pozeracz czasu jeszcze poltora roku temu na kazdej przerwie w pracy siedzialam na fb…w domu w wolnej chwili tylko fb.. i w koncu powiedzialam dosc. Zgadam sie z panem Maciejem w 100% brak ci czasu i motywacji? Wyrzuc to dziadostwo jak najdalej od siebie, ktos twoim kosztem tylko nabija sobie pieniadze do kieszeni! A z messengera mozna korzystac bez posiadania profilu;)

  13. Mieszczanka pisze:

    Na fejsie mam nakładkę graficzną adblocka i poblokowanych wszystkich ludzi którzy nie mają mi nic ciekawego do zakomunikowania. Mam natomiast info o nowych rzeczach z Singularity hub czy dziennika naukowego więc nie wiem po co miałbym go usuwać skoro facebook jak wirus jest u mnie inaktywowany.

  14. Ewa pisze:

    Nie rozumiem nagonki na fb. Jeżeli korzystam z niego mądrze, używam w jasnym celu, to odporna jestem na jego manipulacje. Że na mnie zarabia? Nie przeszkadza mi to, bo daje mi możliwości, jakich nie ma gdzie indziej.
    W myśl zasady: wszystko jest dla ludzi, trzeba tylko umieć z tego korzystać. I fb, i alkohol, i sport. Z niczym nie należy przesadzać. A jeśli ktoś daje się manipulować np. fb to znaczy, że ma ze sobą problem i w sobie powinien szukać. I tu niekoniecznie o motywację chodzi…
    I gdyby nie ten zły fb, to nie byłoby mnie tutaj…
    A może to właśnie jego wina, bo jednak ostatnie 18 minut to dla mnie czas stracony – na oglądanie przydługiej reklamy.
    Inna rzecz – słaba prezentacja. Sztuczne gesty, sztuczne pauzy, sztuczne modulowanie głosu…Źle się tego słuchało. Brzmiało fałszywie.
    Zgadam się natomiast z tezą, że samodyscyplina jest ważna. Każdy obszar naszego życia wymaga pracy, jeśli chcemy robić postępy, rozwijać się czy w końcu – odnosić sukcesy.

    • Maciej pisze:

      Tak jak pisałem w innym komentarzu – zapytałem akurat o FB bo jest największy z nowych mediów.
      „A jeśli ktoś daje się manipulować np. fb to znaczy, że ma ze sobą problem” Chciałbym, żeby to była prawda. Niestety jest to przekonanie nie tylko nieprawdziwe, ale szkodliwe – bo daje złudne poczucie bezpieczeństwa. Mówiłem o tym między innymi w prezentacji „Tak Tobą Manipulują” o metodach stosowanych przez twórców filmowych i telewizyjnych.
      „I gdyby nie ten zły fb, to nie byłoby mnie tutaj…” dokładnie! Gdyby był jednoznacznie zły i nie dawał na prawdę potężnych korzyści, to decyzja o jego rzuceniu lub pozostawieniu nie byłaby trudnym wyborem.
      Dziękuję za opinię co do części nagrywanych na żywo – jest szorstka i z wieloma jej częściami się nie zgadzam, ale pokazuje że wiele muszę się jeszcze nauczyć, a to cenna informacja.

  15. Robert pisze:

    Nie wyobrażam sobie rezygnacji z fb, bo jest to sposób na darmową telekomunikację z rodziną i znajomymi.

  16. Ania Ż. pisze:

    Drogi Maćku,
    bardzo mi się podobała ta prezentacja. 🙂 Odpowiadając na Twoje pytanie – tak, Bylabym gotowa zrezygnować z FB.
    Nasuwa mi się jednak pytanie do BY.
    Jestem uczestniczką programu i uważam że jest the best ever!!
    Dostrzegam jednak sprzeczność pomiędzy prezentowaną tutaj treścią a zachęcaniem w BY do dołączenia do naszej zamkniętej grupy na FB… Czy wyksztalcana samodyscyplina ma posłużyć do limitowania wystawiania się na te mega motywujące treści w sieci – w tym uczestnictwo w BY-fb-group… Hmmm… Jeśli takie jest założenie to rozumiem zamysł, lecz czy to nie jest zbyt duże wyzwanie dla ludzi dopiero zaczynajacych tankować bak z siłą woli…?
    Pozdrawiam.

    • Maciej pisze:

      Słusznie Aniu. Sami obserwując potrzeby członków naszej społeczności zauważyliśmy że z jakiegoś powodu… część z Was ma konto na FB WYŁĄCZNIE by być w tej społeczności i nic innego z nim nie robią.
      Grupa powstawała też na długo zanim wyklarowała mi się w głowie wiedza, jaką przedstawiłem w tej prezentacji.
      W moim raporcie będę wspominał też o metodach jak uzyskać tu „sytego wilka, i całą owcę”.

  17. Ania pisze:

    No właśnie…po takich filmikach zarzuca się ich twórcom manipulację… wiem bo sama tak je odbieram. Ale odpowiedzcie sobie sami: jaki istnieje inny sposób na to by zachęcić ludzi do wypróbowania jakiegoś produktu???
    Oczywiście mówię o produkcie jakim jest BestYou. I powiem tak. Mnie też wkurzały wstawki w filmikach i częste maile Damiana namawiają mnie do przystąpienia do BestYou. Mnie też wkurzało przekonywanie mnie że jak nie BestYou to właściwie nie dam rady być lepsza. A najbardziej wkurzała mnie cena… Ale Damian dał furtkę – stwierdzisz że BestYou jest nie dla Ciebie, napisz, zwrócimy Ci całą kasę. I tego się chwyciłam. Dziś jedyne co mogę powiedzieć to: Damianie i internecie czy nie mogliście narodzić się dekady wcześniej bym dzięki więdzy z BY mogła w porę wyjść z cienia, uwierzyć w swój potencjał, odkryć że ja też mam pasję, że ja też jestem zdolna, że to że czasem mi się nie chce to też ludzkie i poczuć się życiowo i zawodowo spełnioną?
    Dziś pozostaje mi dzielić się wiedzą z BY z dziećmi, by ich przyszłość była ich wyborem i satysfakcją a nie przykrymi obowiązkami. Ale to i tak bardzo bardzo dużo. Nie oznacza to że ja nie skorzystałam z BY. Jestem już na finiszu i wiecie co? Dziś już nie umiem odkładać na później. Dziś co raz częściej czuję że znajduję czas na wszystko. Że jestem spokojniejsza. Że jestem panem swojego losu. Że jestem zadowolona z dnia który minął. I wiem że będzie już tylko lepiej lepiej lepiej

    • Maciej Prosiński pisze:

      Dziękuję Aniu za tę opinie. A od siebie dodam, że gdybyśmy nie mieli Programu Rozwoju Best You, to w tej prezentacji musiałbym powiedzieć „możesz wejść w dłuuugi proces budowania samokontroli, co może potrwać lata. Drugą metodą jest…”
      Czyli w konsekwencji przekazałbym Wam tę samą wartość: Świadomość zjawiska (ta prezentacja) + raport o Higienie Motywacji. Magicznej pigułki na samokontrolę nie przekażę, tak czy inaczej, bo ta nie istnieje.
      Ergo: Gdybyśmy nie mieli programu, to ta prezentacja dała by Wam tyle samo, lub nawet mniej. Nie ma niczego co „zabraliśmy” z tej prezentacji by wrzucić w Best You.
      Jeśli więc widzę komentarz w rodzaju „oszukujecie/manipulujecie bo sprzedajecie” to jest mi przykro, że ktoś tak odebrał, ale absolutnie nie jest mi przykro że „oszukaliśmy” bo zwyczajnie nie zrobiliśmy tego.

  18. Ania pisze:

    Powyzsza wypowiedź nie była sponsorowana, ale zniżki na kolejne produkty od Zespółu Rozwojowca mile widziane 😉
    Niemniej za BY zwrotu nie chce!

  19. Robert pisze:

    Ja od mniej więcej 2 lat korzystam coraz mniej z fb, i dobrze mi z tym…
    Obecnie loguję się raz na miesiąc lub rzadziej – przeważnie tylko sprawdzam wiadomości, czasem odpisuję – i już zasadniczo nie zamieniam prawdziwego życia na to sztuczne… 🙂
    Gdybym miał całkowicie zrezygnować z fb – prawdopodobnie nie byłoby to dla mnie trudnością, ale obecna, ograniczona forma korzystania jest dla mnie do przyjęcia.
    Jestem uzależniony od komputera i gier komputerowych (Przemku – zapraszamy na mityngi 😛 ).
    Kiedyś potrafiłem się strasznie emocjonować tym, że mam na fb swoją 'farmę’ (taka gierka) i że coś tam niby rośnie, i trzeba niby zbierać plony itp. itd.
    Teraz dużo bardziej mnie fascynuje zajmowanie się prawdziwym ogrodem… Powierzchnia wielokrotnie mniejsza, ale za to zapach i smak tego wszystkiego, co się samemu zasadziło – bezcenne 🙂

  20. Artur pisze:

    Cześć i dzięki za kolejną świetną prezentację 🙂 Odnośnie pytania o Facebooka – pod natłokiem innych zajęć nierzadko mam tak, że się zmuszam raz na kilka dni, by pod koniec dnia sprawdzić, czy na studiach się coś nie wydarzyło lub przejrzeć aktualności na fanpage’ach autorów, których obserwuję. Z tego powodu ciężko wyobrazić jest mi porzucenie tej platformy. Messengera z kolei lubię za to, że jest to mój główny komunikator, gdzie mogę znaleźć prawie każdego, ale (1) mam wyłączone powiadomienia w smartfonie, ponieważ są denerwujące, a inni mogą dzwonić jak mają pilną sprawę; (2) jak już chcę sobie z kimś dłużej porozmawiać, to wolę się umówić osobiście lub przynajmniej głosowo porozmawiać, ale też raczej nie za długo.

  21. Adrian Gonet pisze:

    Nigdy bym nie zrezygnował bym z FB z powodu tego, że jest to Super narzędzie reklamowe. TRZEBA KONIECZNIE z Facebooka zrezygnować w pewnym procencie i nie przesiadywać na nim dłużej niż potrzeba.
    Życie jest za oknem 🙂 a nie przed monitorem komputera. FB, to Idealne narzędzie do poznawania ludzi o tych samych pasjach, ale z tymi ludzi trzeba spotkać się W REALU NA ŻYWO. Albo inaczej. Znaleźć jakiś fajny klub na FB, czy gdzie indziej w sieci zgodny z nasza pasją i zapisać się do niego.

  22. Daga pisze:

    Oj.. ale przecież Damian Redmer i tajna grupa BY też jest na FB, więc trochę słabo to wszystko brzmi. Myślę że lepszym materiałem byłoby poznanie technik manipulacji stosowanych w takich portalach i przynajmniej świadomość jak działają. Wiadomo że nie przeciwdziałamy temu.. To trochę tak jak powiedzieć grubemu człowiekowi – zniknie twój problem jak przestaniesz w ogóle jeść. To wielki błąd.. lepiej powiedzieć jedź mądrze i korzystaj ze zdrowej żywności. Rozwiązaniem nie jest całkowita rezygnacja z FB ale w miarę świadome z niego korzystanie.. tyle..
    A Ani z komentarza powyżej gratuluję przemiany. Też korzystam z BY mam nadzieję że ukończę go i będę zbierać owocę swojej pracy.

    • Maciej Prosiński pisze:

      Daga jesli zerkniesz na komentarze wyżej – pisałem jak się ma wiedza z tej prezentacji do grupy na facebooku 🙂

  23. Katarzyna pisze:

    Zrezygnowałabym z FB już dziś gdyby nie grupy i przepływ informacji związany ze studiami. Niestety teraz wszystko odbywa się na FB.

  24. Monika pisze:

    Prezentacja ciekawa, porusza bardzo ważny temat. Co do FB, nigdy nie korzystałam z tego serwisu i nie wiem, co by się musiało stać, abym zdecydowała się założyć tam konto. Znajomi i rodzina korzystają, mnie to jakoś nie kręci. Polecam również pozbycie się telewizora 🙂 Żyję bez tego „pudła” od kilkunastu lat. Wszelkie ważne informacje czerpię z internetu, oduczyłam się bezmyślnego oglądania filmów jeden po drugim, no i przede wszystkim internet daje więcej możliwości decydowania, na jakie treści człowiek jest wystawiony.

    • Maciej Prosiński pisze:

      Oj tak, telewizora pozbyłem się dawno temu. Okazało się jednak, że muszę uważać na niektóre technologie uzywane rpzez Youtube czy Netflix – samo automatyczne startowanie kolejnego polecanego filmu potrafi dać efekt identyczny jak telewizja, kiedy stracimy czujność.

  25. Antek pisze:

    Dzięki, Maćku, za prezentację i że drążysz tematy rozwojowe. Trwaj dalej!

  26. Tomasz pisze:

    Znakomita prezentacja, dzięki! Wstęp co prawda (pierwsze 47 sekund) w nieznośnym dla mnie coachingowym stylu.
    Żeby nie było jednoznacznie: znam osoby, które z natury mają niewielki napęd do działania i własną motywację, i Facebook rozszerzył znacząco ich możliwości, i mimo to nie straciły kontaktu same ze sobą.

    • Maciej pisze:

      Tomaszu napisz mi proszę w czym Twoim zdaniem ten „coachingowy styl” się przejawia, dzięki czemu będę w stanie lepiej tego unikać – nie chcemy robić wrażenia kogoś, kim nie jesteśmy 🙂

  27. Tomasz pisze:

    (autoplay w YouTube to istotnie syf… Odruchowo za każdym razem wyłączam 🙂

  28. Marcin pisze:

    Hej, ja juz pozbyłem się konta na FB (dokładnie zostanie skasowane za 14 dni od momentu zgłoszenia że chcemy skasować konto). Polecam wszystkim.

  29. Daria pisze:

    Z Facebooka korzystam prawie codziennie, ale zdarzają się dni i tygodnie, kiedy go nie sprawdzę, tak po prostu, z braku potrzeby i bez innych powodów. Chciałam kiedyś usunąć konto i najbliżej tego byłam kilka lat temu, jednak z uwagi na studia i grupę na fb, na której omawiane były bieżące sprawy, przekazywane informacje o egzaminach i wynikach, uznałam że nie chcę stracić tej możliwości. Zamiast tego usunęłam z mojego profilu wszystko – posty, zdjęcia, oznaczenia, później nawet nazwisko. I teraz korzystam z tego nadal do kontaktu z częścią osób, znajomych i grup, z którymi nie miałabym inaczej żadnego kontaktu, a także do śledzenia stron, które lubię – związanych głównie z hobby, sklepów – wrzucają nowości, gazetki czy informacje o promocjach i kodach rabatowych, i wiadomości ze świata – bo coraz częściej szybciej dowiedzieć się o tym, co się dzieje z mediów społecznościowych niż internetowych stron gazet, już nie mówiąc o wydaniach tradycyjnych. Czasem to wciągnie i spędzę na scrollowaniu za dużo czasu, ale staram się kontrolować polubione strony i znajomych tak, żeby jednak pokazywały mi się informacje o rzeczach lub osobach, które lubię, które motywują do tego czego chcę.
    I myślę, że duży wpływ mój obecny stosunek do fb miało usunięcie treści z profilu – odchodzi duży element tego, co by to wrzucić, które zdjęcie udostępnić, i trochę zmienił się mój stosunek do całego portalu 😉

  30. Ludomir pisze:

    Cześć. Ja rzadko korzystam z Facebooka i mogę się z nim rozstać całkowicie. Super wnioski, popieram i pozdrawiam 🙂

  31. Magda pisze:

    Witam !
    Maćku, super prezentacja. Dziś po raz pierwszy bardzo miło mi było ciebie słuchać i widzieć. Świetny głos!!! I bardzo zajmująca prezentacja.
    Na fb wchodzę 1-2 razy w tygodniu. Konto zakładałam z dużym oporem, ale założyłam, bo wszyscy z naszego forum WOŚP przenieśli się na fb, więc siłą rzeczy forum upadło i teraz kontaktujemy się przez ten portal. Gdyby Ci, z którymi chcę mieć kontakt zrezygnowali z fb, zrobiłabym to samo. Niestety jest to niemożliwe. Poza tym grupa BY…Już były tam dyskusje na temat utworzenia forum i jestem ZA.
    Pozdrawiam i życzę całej ekipie Rozwojowca Wesołych Świąt.

  32. Michał pisze:

    Hej! Starym zwyczajem wrzucam linka do programu pBY ze specjalną zniżką. Mam nadzieję, że ktoś skorzysta. Warto 🙂
    https://www.trwalamotywacja.pl/programrozwoju/?hash=ca5afdf86f5b737e20eaa76408bc59a0

    • Maciej pisze:

      To Michał wyjaśniłbyś chociaż o co chodzi 😉
      Każdy kto pozostanie z nami w programie rozwoju do startu kolejnej edycji otrzymuje prawo do zaproszenia JEDNEJ osoby do programu na skrajnie korzystnych warunkach finansowych. Zazwyczaj jest to żona, mąż, członek rodziny lub jakiś dobry znajomy, ale jeśli Michał chce oddać tę możliwość nieznanej sobie osobie – oczywiście uszanujemy jego decyzję.
      Więc kto pierwszy, ten lepszy 🙂 Opcja zadziała tylko dla pierwszej osoby!

  33. Kriss pisze:

    Cóż, nie używam facebooka i nigdy nie chciałem używać. Nie chcę tego właśnie przez proponowaną na nim formę prezentacji i dostarczania informacji – wszystko wrzucone jedno za drugim, brak kategorii, brak poukładania informacji w tematycznych grupach, ogromna ilość informacji zbędnych na które traciło by się tylko czas. Brak też wartościowych dokładnych informacji, bo większość to albo „śmieszne” obrazki albo „newsy” gdzie to był ostatnio znajomy i jakież to zdjęcie tam sobie nie zrobił :p. To wiem z obserwacji ludzi, którzy codziennie wchodzą na face’a przy każdej wolnej chwili. Człowiek tylko przewija i przewija tą informacyjną sraczkę.
    Trzeba pamiętać, że fb to tylko przykład, bo pochłaniaczy naszej uwagi jest zdecydowanie więcej.
    Co do samej prezentacji – pomijając przemyconą wstawkę marketingową o BY, (rozumiem, taka branża ;d), to mi się podobała, w dużym stopniu dlatego, że autor mówił o rzeczach, którymi autentycznie był zainteresowany i to dało się odczuć podczas oglądania.

  34. Justyna pisze:

    Ja nie korzystam na codzień z FB i raczej nie przepadam za jego bałaganiarską natura ale czasem bywa bardzo użyteczny. Obserwując młodzież widze jadnak i doceniam potęgę tego narzędzia. Zmanitulował całe młode pokolenie. Zmienił zwyczaje i styl życia. Komunikacja nabrała zupełnie innego wymiaru. Lepiej by było by edukacja szkolna uwzględniła

  35. Arek pisze:

    Zgadzam się z tezami zawartymi w prezentacji. Zalew „motywacji – manipulacji” w różnych mediach nie tylko fb i insta ale i seriali, paradokumentów, i innych produkcji w tv to fakt, potwierdzony moimi obserwacjami. Z tv zrezygnowałem już dawno z fb i insta nie zrezygnuję bo na dniach zamieniam swoje hobby w sposób na zarabianie (zakładam firmę) i przekonały mnie do tego zamówienia uzyskane dzięki tym dwóm mediom.

  36. Nula pisze:

    Witaj;) Świetna prezentacja. Oczywiście przyszła autorefleksja, że jednak marnuję sporo czasu na fb i yt:/ Za mało czasu na własne pasje i dążenie do postępu w nich. Myślę, że fb i yt są nam potrzebne, jednak faktycznie – niesamowicie nami manipulują: jeszcze kilka scrollów w dół czy jeszcze jeden filmik… I tak mija życie i pojawia się frustracja – co ja w nim osiągnę? Pewnie dawniej też tak działała TV na starsze pokolenie, choć zdecydowanie – mniej agresywnie. Myślę, że brakuje nam zapału do osiągania własnych celów, gdy widzimy, że innym udają się one łatwiej (pozornie, bo internet nie pokazuje wysiłku, daje gotowe na tacy efekty np. na instagramie). Na pewno po tej prezentacji przemyślę jaki udział ma net na moje życie, dzięki 😉

  37. Aneta pisze:

    a ja wyobrażam sobie rezygnacje z fb, nawet już tak raz zrobiłam. I wiecie co się okazało, nagle byłam w stanie robić rzeczy które zawsze odkładałam na później. Przez kilka dni to była walka z samą sobą, ale po tygodniu zaczęłam odczuwać jakbym zaczęła odzyskiwać swoje życie na nowo 🙂 nie żałuję tego co wtedy zrobiłam, a to doświadczenie nauczyło mnie, że zaczęłam bardzo panować nad czasem spędzanym na fb i tak do teraz. Dlatego uważam i myślę że śmiało mogę posunąć się do tego stwierdzenia: bycie na takich portalach bez umiaru uzależnia jak narkotyki, ani się spostrzeżemy a zaczynamy zaniedbywać swoje podstawowe obowiązki. Na początku tego tak nie zauważamy, ale później coraz więcej i więcej zaczynamy tracić nas własny czas, do tego stopnia że nawet nie zauważamy że życie przechodzi nam koło nosa

  38. Dominik pisze:

    Hej! Starym zwyczajem wrzucam linka do programu pBY ze specjalną zniżką. Mam nadzieję, że ktoś skorzysta. Warto
    https://www.trwalamotywacja.pl/programrozwoju/?hash=6a0e8d2082ee13967277326a3de3d49e

  39. Ania pisze:

    Raczej nie zrezygnowałabym z facebooka całkowicie, bo trudno byłoby porozumiewać się z osobami na odległość, a często jest to potrzebne (nie mówię, żeby rezygnować z prawdziwych spotkań oczywiście, bo one są niezastąpione). Fb przydaje się również we wszelkich sprawach organizacyjnych. Dzięki niemu możemy też dowiedzieć się o ciekawych wartościowych wydarzeniach; podzielić się czymś ważnym; trafić na jakąś mądrą myśl 🙂 Jeżeli korzystamy z niego mądrze, to raczej przynosi nam on korzyści. Ale można łatwo wpaść w pułapkę i zacząć bezmyślnie przeglądać wszystko po kolei, tracąc mnóstwo czasu. Fb może być też przyczyną problemów emocjonalnych, jeśli będziemy utożsamiać naszą wartość z liczbą lajków lub staniemy się ofiarami hejterów. Dlatego myślę, że facebooka trzeba używać rozważnie i narzucać sobie pewne ograniczenia, ale pamiętać, że może on stać się także narzędziem do czynienia dobra. 🙂

  40. Piotr pisze:

    Prezentacja ciekawa, choć dla mnie nie wprowadza niczego nowego. Ojciec Fabian Błaszkiewicz SJ już kilka lat temu mówił na swoich konferencjach, że problemem wielu współczesnych ludzi nie jest brak motywacji, ale zbyt duża motywacja do różnych rzeczy. Nie pozwala ona ruszyć z miejsca, bo ciągnie człowieka w wielu różnych kierunkach i efekt jest taki, że stoi się w miejscu.
    Mam konto fb, ale nie korzystam. FB jest dla mnie zbyt chaotyczny i nieczytelny. Poza tym moje życie jest dla mnie najciekawsze. Życie innych ludzi mnie mało interesuje.

  41. Daniel pisze:

    Ja od jakiegoś czasu używam fb tylko w weekendy, w tygodniu wycinał za dużo czasu. Ale po prezentacji ograniczę to Niedzieli 😉

  42. Hanna pisze:

    Pierwsza uwaga – skoro Facebook to zjadacz czasu to…po co pod spodem to polubienie 😉
    Nigdy się od Facebooka nie uzależniłam – działa na mnie drażniąco i powoduje wysypkę kiedy moja 70-cio (sic!) letnia kuzynka wrzuca bez opamiętania wszystko jak leci. Zaglądam tylko dlatego ,że coraz więcej interesujących mnie rzeczy(np. kursy) są ogłaszane wyłącznie na tym portalu. Natomiast jest on wykorzystywany teraz przez pracodawców i psychologów – do opracowywania profilu danej osoby. Są już firmy ,które nie mają ochoty na zatrudnienie bez profilu na „fejsie”.A my dobrowolnie obnażamy się .
    Czyli jest ot coś więcej niż pożeracz czasu.
    Dla mnie osobiście ten baaaardzo zauważalny kryzys mojej motywacji do pracy wiąże się też z uzależnieniem od gier komputerowych. Ot taki np. FOE. Niby nic – budowa miasta i ..czas znika. Działa tutaj system nagrody – łatwy i zauważalny efekt.Licznie kreowane eventy dające tzw. bonus itp itd. Sądzę ,że współczesne media taką łatwością otrzymywania przyjemności wygrywają w przedbiegach ze wszystkim co wymaga pracy własnej a nagroda jest na dalekim końcu.
    Może tu nie chodzi o kryzys motywacji – bo jest on wybiórczy. Idziemy za tym co lekkie łatwe i przyjemne. Tu mamy motywację za setki osób. Może tu chodzi o to ,że jakakolwiek praca wymagająca czegoś i nie dająca szybkich efektów w naszym rozpędzonym życiu przegrywa z łatwą przyjemnością ….
    Samodyscyplina owszem, jest rozwiązaniem ale…trudne i ciężkie to boje. Bo gdzie tu łatwa nagroda i przyjemność? Chyba ,że reklamowany – i to bez owijania w bawełnę cykl „Best you” daje taką odpowiedź.

  43. Ania pisze:

    Rezygnacja z FB – bez problemu tylko teraz bym na tym straciła. Teraz zresztą też, nie zaglądam na niego podczas wakacji, urlopu, dni wolnych. Czasami się przydaje, tak jak i inne portale społecznościowe. Ważne aby nie zjadały czasu – obserwacja siebie i ograniczenie elementów zabierających czas. Mam postanowienie w BY na skrolowanie tablicy i sumarycznie RescuTime mi pokazuje ile czasu z tygodnia przejadłam na jaki portal. FB ma też parę super funkcji – ukrywanie podobnych postów, ukrywanie postów wybranych osób, wyświetlanie postów danych osób zawsze na górze itd. Fajnie działa i mam na tablicy rzeczy, które mnie interesują – często zapisuje się tym sposobem na wydarzenia rozwijające moją karierę, pasję, hobby 🙂

  44. Ania pisze:

    FB założyłam tylko na potrzeby zamkniętej grupy na FB dla członków programu Best You. Gdyby nie ta grupa, wypisałabym się z tej platformy w tej chwili. Nie jest mi potrzebna do niczego. Zastanawiałam się czy gdy owego FB założę czy będę tam wchodzić i marnować czas. I tak się nie stało. Na szczęście. A tak swoją droga do Program BY jest świetny i działa. Jestem bardzo zadowolona z udziału w tym programie. Tylko trzeba chcieć. Pozdrawiam.

  45. Ppp pisze:

    Sprawa jest prosta – jesteś coraz starszy. Nie wiem, ile masz lat, ale od 2008 roku mięło już dziesięc lat, a to masa czasu (12% z 80 lat przeciętnego życia!). Z wiekiem coraz trudniej jest wstawać z łóżka i mobilizować się do tego, co nie jest konieczne – jest to naturalne.
    Druga sprawa, to poziom. Jeśli zaczynasz coś od zera, minimalny wysiłek i usuwanie podstawowych błędów dają wielkie efekty, co świetnie wpływa na samopoczucie i motywację. Jak masz kilkanaście lat doświadczenia i wprawę w tym, co robisz, trudno o kolejny “skok” – za to jest wiele męczącej i nudnej dłubaniny z minimalnymi efektami.
    Z pewnymi zjawiskami trzeba się po prostu pogodzić i nie martwić nadmiernie.
    A z FB nie muszę rezygnować, bo nigdy się na niego nie zapisałem.
    Pozdrawiam.

  46. Mateusz pisze:

    Jeżeli ktoś chce kupić program rozwoju w wyjątkowej cenie to tu jest link:
    https://www.trwalamotywacja.pl/programrozwoju/?hash=87f4e92728d5856b070b605284a9ba8f

  47. Dawid pisze:

    Daje do myślenia.
    Nie zrezygnowałbym z facebook’a, bo to sposób na łatwy kontakt z innymi ludźmi i grapami. Jednakże jakiś czas temu zauważyłem, jak dużo czasu spędzam na przeglądaniu tablicy i postanowiłem to zmienić. Przestałem obserwować prawie wszystkich znajomych, grupy i fanpage’e. Teraz nawet jeśli zacznę przeglądać tablicę, to zajmie mi to góra minutę, bo znajduje się na niej góra kilka postów dziennie.

  48. Michał pisze:

    Hej,
    Jeżeli ktoś jeszcze myśli o przystąpieniu do programu Best You w przystępnej cenie to wrzucam link poniżej:
    https://www.trwalamotywacja.pl/programrozwoju/?hash=a4b176f8fd14a34a154a5e8eedc6a203
    Z mojej strony (uczestnika kursu) mogę dodać, że warto 🙂

  49. Agnieszka pisze:

    Ja bym zrezygnowała z konta na facebooku gdyby nie to, że mam tam grupę swojego rocznika z uczelni i wszystkie materiały, notatki, nawet listy na egzaminy są tam w pierwszej kolejności umieszczane i najszybciej jest się tam wymienić notatkami czy zapytać o cokolwiek. Jeśli jest jakaś zmiana sal czy odwołane zajęcia to od razu ktoś to pisze na grupie i wtedy to jest baardzo pomocne. Ale jak dla mnie to jeden z plusów w całym morzu minusów tej platformy i ogromnej ilości rozpraszaczy :/

  50. Sławomir pisze:

    Motywacja działa jak energetyki z czasem pomimo pierwszych chwil intensywnego pobudzenia, obserwuje się jej spadek. Lepszym pomysłem od czekania na przypływ motywacji do działania jest wytworzenie nawyku samodyscypliny. Detoks od mediów społecznościowych jest możliwy. To rozwijające doświadczenie, które pozwala oderwać się od mało istotnych kwestii i skupić na tych ważnych. Interesującą formą dziesięciodniowego detoksu, która przybliży nas w kierunku poprawy jakości życia i znalezienia odpowiedzi na nurtujące nas pytania jest Vipassana. Moje spostrzeżenia na temat tego rodzaju medytacji opisuję na moim blogu: http://wbrewstereotypom.pl/2017/10/vipassana-droga-do-wolnosci-przez-medytacje/

  51. Justyna pisze:

    Świetny materiał. Bardzo dziękuje

  52. Krzysztof pisze:

    Dobrze, że można wejść na oddzielną stronę Messengera bez Fejsa.

  53. Nie może się też zaczynać od ciągu znaków „tmp”.

  54. Betsafe pisze:

    Bonus może wymagać depozytu w kasynie Betsafe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *