Eksperyment, który stworzył geniuszy

Zastanawiałeś się kiedyś jakby to było, gdybyś był/była geniuszem?

A może… już jesteś, tylko po prostu niewytrenowanym?

Pewien Węgier swoim niezwykłym eksperymentem wywrócił do góry nogami to, jak postrzegamy wrodzony talent i czym jest prawdziwy geniusz.

Zapraszam do obejrzenia wideo lub przeczytania jego transkrypcji poniżej.

Wspomniany w filmiku link do darmowego szkolenia na temat budowy samodyscypliny: rozwojowiec.pl/samodyscyplina

Transkrypcja wideo

W połowie XX wieku pewien młody Węgier László Polgár  przestudiował biografie ok. 400 wielkich ludzi – zaczynając od Sokratesa, a kończąc na Einsteinie. Zauważył pewien powtarzający się schemat, po czym stwierdził, że jest pewny, iż jest w stanie wychować dowolne zdrowe dziecko na geniusza.

W jednym z wywiadów ogłosił nawet, że:

„Gdy dziecko rodzi się zdrowe, jest potencjalnym geniuszem” László Polgár

Został wyśmiany przez ekspertów i psychologów. Postanowił więc udowodnić światu, że ma rację i zawczasu ogłosił, że wychowa swoje dziecko na geniusza. Potrzebował tylko żony, która do niego dołączy w tym eksperymencie.

Zaczął więc korespondować z wieloma kobietami wyjaśniając im swój pedagogiczny plan wychowania. Jedną z tych kobiet była Klara – ukraińska nauczycielka języków obcych.

Klara wspomina, że:

“Jak wielu w tamtym czasie, uważałam, że zwariował. Ale zgodziłam się spotkać.”

Klara Polgár

Gdy zaczęli randkować, młody Węgier ją oczarował i przekonał do swojego pomysłu. Wkrótce się pobrali. W 1969 roku urodziła im się córka – Susan i tym samym zaczął się eksperyment.

Wybór dziedziny, w której wychowa geniusza

W pierwszej kolejności trzeba było wybrać dziedzinę, w której uczynią z Susan geniusza.

Szybko odrzucił wszelkie formy sztuki, bo nawet gdyby ich córka stała się wybitną piosenkarką, pisarką, tancerką czy malarką, to złośliwi i tak by twierdzili, że wcale nie jest taka dobra.

To musiało więc być coś, gdzie obiektywnie da się stwierdzić, że ktoś prezentuje światowy poziom i żadna złośliwa opinia, dyskryminacja czy autorytet nie będzie w stanie tego podważyć.

Jak to ujął László Polgár:

To był jedyny sposób, żeby przekonać ludzi, że ich postrzeganie wybitności jest całkowicie błędne

László Polgár

Wybrał więc… szachy. Są w pełni obiektywne i proste do mierzenia. Jeśli jesteś w stanie wygrywać z innymi – nie ma znaczenia kim jesteś, skąd pochodzisz, ile masz lat. Szachy mają punktowy ranking bazujący na Twoich wynikach w zawodach i po nim jednoznacznie widać, na jakim jesteś poziomie.

Szachy – dziedzina, w którą wybrał László Polgár, aby wychować swoją córkę na geniusza.

Do tego sam Laszlo nie był żadnym utytułowanym szachistą, a jego żona nawet nie znała zasad, więc nie było mowy, żeby ich córka odziedziczyła jakiś wybitny talent po rodzicach.

Decyzja podjęta, eksperyment rozpoczęty.

Jak wyglądało wychowywanie geniusza?

Nie było tutaj żadnych sekretnych trików – po prostu ćwiczył ją w szachach od wieku 4 lat i spędzali na treningu ogromną ilość czasu. Sam Laszlo do tego rozwijał się jako trener szachowy, – w swoim mieszkaniu miał tysiące książek szachowych.

W międzyczasie Polgarom urodziły się jeszcze dwie córki – Sohpia i Judit, które wychowywał tak samo.

László Polgár wraz ze swoimi córkami przy nauce gry w szachy

A właściwie – to one widząc jak wiele czasu tata spędza z Susan nad szachownicą, też chciały brać w tym udział, też chciały takiej uwagi taty i spędzać razem tyle czasu.

Więc i one otrzymywały od dziecięcych lat ogromną ilość dobrego treningu szachowego, który zastępował im większość innych aktywności i rozrywek.

László Polgár ze swoimi trzema córkami trenujący z nimi grę w szachy

Laszlo był krytykowany przez niektórych za zachęcanie swoich córek do tak intensywnej koncentracji na szachach kosztem innych rzeczy, ale robił to umiejętnie. Nie jak trener-tyran, tylko jak dobry nauczyciel w szkole, który sprawia, że dany przedmiot zaczyna Cię interesować przez to, jak ciekawie i z jaką pasją o nim opowiada.

Córki – będąc już dorosłymi – wspominają więc, że mimo spędzania ogromnej ilości czasu nad szachownicą, naprawdę to lubiły.

Nie czuły się przymuszane, a jedynie mądrze kierowane przez tatę w stronę maksymalnej systematyczności i treningu.

Jaki był wynik eksperymentu?

Wcześniej wierzono – co przesiąknęło mocno naszą kulturę – że wybitne osiągnięcia to połączenie gdzieś w połowie odpowiedniego wrodzonego talentu i w połowie oczywiście treningu.

Polgar zawczasu ogłaszając, że wychowa geniusza w dziedzinie, w której sam nie był wybitny chciał udowodnić wszystkim, że coś takiego jak wrodzony talent w ogóle nie istnieje i… zamknął usta nawet największym sceptykom.

Wszystkie 3 córki osiągnęły poziom arcymistrzów szachowych. Poziom uznawany wcześniej za możliwy do osiągnięcia tylko przez wybitne jednostki o wrodzonym ogromnym talencie.

Najmłodsza z córek Judit – zdobyła ten tytuł w wieku zaledwie 15 lat, czym stała się najmłodszym arcymistrzem szachowym w historii. Żadna kobieta ani mężczyzna nie zdobyła wcześniej tego tytułu tak młodo.

Najmłodsza z córek László Polgár – Judit

Jest uważana za najlepszego żeńskiego gracza w całej historii szachów. Wygrała partię m.in. z Garym Kasparovem.

Najmniejszy sukces osiągnęła Sophia, która stała się szóstą kobietą w szachach na świecie! Czyli nadal poziom zarezerwowany dla wybitnych geniuszy. Co ciekawe – przestała grać i zajęła się malarstwem i urządzaniem wnętrz, co jeszcze bardziej zamknęło usta krytykom, bo jeśli to jest to, co ją naturalnie pociąga, takie artystyczne i estetyczne obszary – to jakim cudem była w stanie osiągnąć poziom w analitycznych szachach, co do którego wcześniej wierzono, że niezbędny jest do niego wrodzony geniusz i żadna ilość pracy tego nie nadrobi?

Przed eksperymentem Polgara wierzono, że największą ludzką “supermocą” jest wybitny talent, inteligencja czy wrodzony geniusz zarezerwowany dla nielicznych.

Szeroko rozumiane predyspozycje – do których można zaliczyć chociażby odpowiednie zdrowie – zawsze mają jakieś znaczenie. Świat nie jest sprawiedliwy. Jeden urodzi się zdrowy, inny chory. Jeden będzie się wychowywał w kochającej rodzinie, a inny w patologicznej. To oczywiście ma znaczenie.

Ale to, co Laszlo Polgar udowodnił swoim niezwykłym eksperymentem, to to, że:

które są dostępne dla każdego.

Tylko dla jasności – to, że są dostępne dla każdego nie znaczy, że są proste do zbudowania. Zwłaszcza w dorosłym życiu, gdzie nie masz nad sobą ciągle trenera, który non stop pilnuje, abyś skupiał się tylko na tym, co trzeba.

Najczęściej sam musisz stać się dla siebie takim trenerem, a to już duża sztuka. Kto próbował być systematyczny w jakiejś nowej aktywności, do której nikt go nie zmuszał np. nauka języka, ćwiczenia, zdobywanie nowych umiejętności i wiedzy, ten wie najlepiej jakie to potrafi być trudne.

Dlatego gdybyś chciał dowiedzieć się jak za pomocą współczesnych odkryć nauki znacznie prościej i skuteczniej, zbudować u siebie samodyscyplinę i systematyczność w dowolnym obszarze, zapraszam na darmowe szkolenie online ze mną na ten temat, które daję na żywo co jakiś czas, gdy inne projekty mi na to pozwalają.

Wnioski z eksperymentu

Wciągając wnioski z eksperymentu Polgára – od teraz po pierwsze – przestań przypisywać sobie jakieś stałe niezmienne cechy typu “niezdolny”, “gorszy”, “niekompetentny”. Polgár pokazał, że geniusz to nie to kim jesteś – ale to, co robisz.

Po drugie – przestań szukać skrótów (do pieniędzy, kariery, sylwetki, wagi, firmy czy czegokolwiek innego).

Pewne skróty oczywiście istnieją, tak jak istnieją lepsze i gorsze strategie do osiągania wszelkich efektów, ale to tylko dodatki do fundamentu systematyczności i samodyscypliny.

Często chcemy być mądrzejsi i bystrzejsi niż inni, a wystarczy po prostu być bardziej zdyscyplinowanym, systematycznym… i cierpliwym.

Im szybciej zrozumiesz, że to jest Twoja największa supermoc i im szybciej ją opanujesz, tym większe efekty zobaczysz w swoim życiu. Jeśli chcesz mogę pomóc darmowym szkoleniem online, ale ostatecznie, to zawsze Ty musisz tutaj wykonać pracę – musisz to przetrawić, zrozumieć, wdrożyć w życie i nie rozpraszać się rzekomo cudownymi drogami na skróty.

Gdy najdzie Cię pokusa na którąś z nich – przypomnij sobie niezwykłą historię László Polgára i jego córek.

Znalazłeś w tym wartość?

Podziel się i pomóż innym także znaleźć ten materiał:

Zobacz również:
Komentarze (11):
  1. Łukasz pisze:

    Ciekawa historia. Wnioski pokrywają się z ustaleniami Malcolma Gladwella. Polecam książkę „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”

  2. Marcin pisze:

    lubię Twoje filmy, fajnie że wróciłeś 🙂

  3. Elżbieta pisze:

    Ależ się narobiło… zarówno „stara”, jak również obecna wersja Prezentacji podoba się na tyle, że trudno się zdecydować. A może by tak trochę starszej i trochę obecnej wersji?
    Przy okazji:
    wcześniej miałam o tym napisać, ale jakoś tak zeszło – strona Bloga jest super, uporządkowana, jest „szukałka” – bardzo pożyteczna, aż miło stronę otwierać i dowiadywać się o świetnych pomysłach na lepsze życie, no i DZIAŁAĆ, o co Damian wraz z Zespołem świetnie się starają, tworząc Prezentacje, kursy czy szkolenia. Po stokroć dziękuję.

  4. Ppp pisze:

    Przypominam, że mamy przed sobą przeciętnie 75 lat życia, z czego pierwsze dwadzieścia kilka tracimy na naukę samego życia, a pod koniec mamy raczej choroby i niedołęstwo. „Supermoc” to jest coś, co pewne procesy przyspiesza – systematyczność i cierpliwość co najwyżej pomagają w wytrwaniu przy niewydajnej metodzie. Prawdziwym rozwiązaniem problemu jest jednak coś innego – wzrost wydajności!
    Pozdrawiam.

  5. Karolina pisze:

    Pewnie bede w mniejszosci ale starsza wersja ze smiesznymi emotikonkami oraz animacjami bardziej do mnie przemawiała, bardziej obrazowo i klarownie. Osobiscie uwielbiam Wasze emotikony :). Jako uczestnik BY nie wyobrażam sobie wszystkich filmików w „nowej wersji”.
    Damian jest porywajacym mówcą, bez wątpienia, aczkolwiek taki rodzaj filmiku przypomina mi bardziej „wykład” na studiach.

  6. Kamila pisze:

    Bardzo fajna forma filmu – mi się bardzo dobrze coś takiego oglądało.

  7. Monika pisze:

    A mi się podobała forma transkrypcji. Właśnie TEGO mi brakowało! Często jakiś temat z maila mnie interesował, ale materiał był dostępny w formie wideo, podczas gdy ja akurat nie mogłam sobie pozwolić na odtworzenie materiału (np brak słuchawek). Gdyby treść była dostępna w formie do przeczytania, zapoznałabym się prawdopodobnie z dużo większą ilością materiałów. A tak, zniechęcona, zamykałam stronę z filmikiem bez jego obejrzenia, zapominając najczęściej do niego wrócić. Z czasem w ogóle przestałam zaglądać do maili z tego powodu. Wróciłam, ponieważ moje niezadowolenie z życia mnie do tego skłoniło 😉 Dlatego jestem szczególnie zadowolona, że materiały są wreszcie dostępne w formie transkrypcji! <3

  8. Daniel pisze:

    Super, że wróciłeś.
    Jak zobaczyłem tytuł, od razu się domyśliłem o kogo chodzi. Ale najważniejsze jest to, że teraz jest dostępny świetny materiał filmowy o eksperymencie, o który można się oprzeć i pokazać innym.
    Dzięki

  9. Monika pisze:

    Forma filmiku bardzo mi odpowiada. I serdecznie dziękuję za transkrypcję 🙂 Bardzo często brakuje mi właśnie takiej wersji pisanej.

  10. Łukasz pisze:

    Witam
    Mi osobiście bardziej podoba się forma prezentacji z animacjami, emotkami, ludzikami, obrazkami itp. niż samo tylko nagranie prelengenta z okazjonalnymi tylko wstawkami.
    Pozdrawiam

  11. Sławek pisze:

    Trening czyni mistrza

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *